poniedziałek, 12 listopada 2018

Cytatowy poniedziałek - odsłona 151 "Playing the Millionaire" Sandi Lynn



"Każdy przez coś w życiu przeszedł.Więc przestań grać rolę ofiary tylko dlatego, że życie rozdało ci nienajlepsze karty". 

"Musisz zajrzeć głęboko w jej serce i duszę, żeby odkryć, kim naprawdę jest". 

"Nie zadręczaj się tym, co zrobiłaś. Zapomnij o przeszłości i żyj chwilą obecną". 

"Miłość to rzadki dar, kiedy trafi do twoich rąk, musisz ją trzymać tak mocno, jak potrafisz. Bo jeśli ci się wyślizgnie, do końca życia będziesz tego żałować". 

"Nie ma gorszego uczucia na świecie, niż kiedy pozwolisz odejść temu, kogo kochasz, a potem nie masz szansy powiedzieć mu, jak bardzo się myliłaś".

czwartek, 8 listopada 2018

[271] Vi Keeland & Penelope Ward - DRAŃ Z MANHATTANU


Vi Keeland & Penelope Ward - DRAŃ Z MANHATTANU
Wydawnictwo Editio Red 2018
Przekład: Edyta Stępkowska
Ocena: 10/10




Czy władczy finansista z ogromnymi pieniędzmi i jeszcze większym mniemaniem o sobie jest odpowiednim facetem dla krągłej Włoszki z Bensonhurst, której cechami charakterystycznymi są niewyparzony język i oryginalna fryzura? Soraya Venedetta doskonale zdawała sobie sprawę, że nic z tego nie będzie. Mężczyzna, którego zauważyła w metrze, był niewiarygodnie przystojny, miał cudowny, niski głos, a do tego władzę i pieniądze. Zachowywał się natomiast arogancko i despotycznie. Dziewczyna nie miałaby nic przeciwko bliższemu poznaniu pięknego drania, jednak szanse na to wydawały się bliskie zeru — dopóki Soraya nie znalazła jego zgubionego w metrze telefonu. Graham J. Morgan ma dopiero 29 lat, ale już jest uznanym biznesmenem, jego firma świetnie prosperuje. Mężczyzna całkowicie poświęcił się nauce i pracy, nic więc dziwnego, że odnosi imponujące sukcesy. Wszystko jednak się zmienia, gdy znajduje w swojej komórce zdjęcia nieznajomej piękności. Widać na nich fantastyczny dekolt, śliczne nogi i wyjątkowo zgrabny tyłek. A potem okazuje się, że dziewczyna ma także długie, lśniące włosy, słodką twarz anioła i iście diabelski temperament. Jednym celnym zdaniem burzy jego spokój na długo. To pełna humoru i wdzięku opowieść o miłości, która narodziła się między antypatycznym, bogatym despotą i charakterną, odważną Włoszką, która zawsze mówi, co myśli, i robi to, co uznaje za słuszne. Dzieli ich właściwie wszystko, ale łączy dzika namiętność i pełne poświęcenia uczucie. 



     "Drań z Manhattanu" to idealny przykład na to, że w dzisiejszych czasach można stworzyć świetną książkę o miłości i nie skupiać uwagi czytelnika tylko i wyłącznie na seksie i przelotnych znajomościach. Duet Keeland & Ward uważam za bardzo udany, chociaż jestem tylko po lekturze jednej książki, ale czuję, że na tym się nie skończy.
     Graham to mężczyzna twardo stąpający po ziemi. Nie jest lubianym szefem, jest gburowaty, arogancki i brak mu szacunku do innych ludzi. Soraya natomiast to temperamentna włoszka. Burza loków, niewyparzony język i zadziorny charakter. Połączy ich banalna sytuacja, która mogła mieć miejsce w życiu każdego z nas. Mężczyzna gubi telefon w metrze, ona go znajduje i postanawia oddać. Jednak sytuacja nie wygląda tak, jakby tego oczekiwała. Spodziewała się podziękowań lub chociaż dobrego słowa, a tu Graham okazał jej sto procent swojego czarnego charakteru. Od tego momentu mamy możliwość śledzenia słodko-gorzkiej i momentami mocno zabawnej historii, od której zwyczajnie nie da się oderwać. Styl autorek jest dla mnie tak przyjemny, że ta książka ląduje na półce moich ulubionych, życiowych historii. Autorki pokazują nam, że życie nie zawsze jest czarne i białe, ma w sobie wiele odcieni szarości. Życie Grahama zostało wystawione na wielką próbę, a Soraya stanie przed trudnym wyborem, która rzuci cień na jej relację z mężczyzną. Książka jest pełna miłości, z każdej strony i sytuacji można wyciągnąć wartościowe wnioski odnośnie własnych doświadczeń. Kilka faktów, oryginalnie poprowadzona akcja i minimalna ilość scen łóżkowych sprawiło, że lektura tej książki to zdecydowanie inny romans niż te, które teraz się pojawiają. Miła odmiana, a świetny styl, dynamika i cudownie wykreowane postacie to główne zalety tej powieści. Gwarantuję, że przy Sorayi i Grahamie nie będziecie się nudzić, a czas spędzony z "Draniem z Manhattanu" będzie Waszym nalepiej wykorzystanym, w ostatnich dniach.
     Książkę polecam z całego serducha. Dawno się tak nie ubawiłam w trakcie lektury. Zawirowania losy, trudne decyzje, problemy, które mogą dotyczyć każdego z nas, drobne kłamstwa, które później przybierają wielką wagę, to właśnie urzekło mnie w tej powieści. Jestem pewna, że na sto procent sięgnę po kolejne książki stworzone przez te autorki. Wam również polecam!




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Editio Red!



środa, 7 listopada 2018

[270] R.K. Lilley - PAN PRZYSTOJNY


R.K. Lilley - PAN PRZYSTOJNY
Wydawnictwo Editio Red 2017
Przekład: Olga Kwiecień
Ocena: 5/10

Burzliwy związek Bianki i Jamesa wbrew wszystkiemu zakończył się happy endem. W poprzednich tomach serii śledziliśmy ich tęsknotę i pożądanie, bezgraniczne oddanie, uzależniającą ekstazę i uczucie, które przypominało niebezpieczny lot wśród wichrów i burz. Dramatyczne rozstania i powroty, emocje, których nie można ukoić, i dotyk, którego nie da się zapomnieć. Jednak by w pełni przeżyć ich historię, musisz poznać również wersję Jamesa. Spójrz w błękitne oczy Bianki jego oczami, dotknij jego dłonią jej delikatnej skóry. Aby dokończyć tę szaloną opowieść o locie wśród grzmotów i chmur, musisz zacząć ją od nowa, od chwili, gdy James pewnego dnia zobaczył w oczach Bianki utraconą połowę swej własnej duszy. Od tej chwili zmieniło się wszystko... Odkryj mroczne tajemnice Jamesa. Tragedie, które przetrwał, upadki, po których wciąż się podnosił. Jego niecierpliwość, pożądanie, napięcie, potrzebę władzy — przede wszystkim nad Bianką. Jego pragnienie rozkoszy, które przekracza kolejne granice. 


     Losy Bianki i Jamesa miałam okazję poznać w trakcie lektury serii "W przestworzach". Trylogia w moim odczuciu miała lepsze i gorsze momenty jednak ogólnie oceniałam pozytywnie. Dlatego też bardzo byłam ciekawa kontynuacji ich historii, którą autorka zawarła w książce "Pan przystojny".
     Niestety, ale mocno się zawiodłam. Ta powieść to całkowity duplikat tomu pierwszego, z tą różnicą, że pisany oczami Jamesa. Zabieg mocno inspirowany znaną nam serią książek. Ta część praktycznie niczego nie wniosła do całokształtu tej serii. Nie wytłumaczyła wielu ciekawostek, które chciałam poznać. Nie dała nowego światła na zachowanie Jamesa, bo moim zdaniem jak był przedstawiony w poprzednich częściach, tak tutaj pozostał całkowicie sobą. Jedyną nowością był chyba drugi rozdział lub pierwszy, w którym autorka wróciła do wydarzeń z ostatniej części oraz epilog, który zawierał konkretne fakty, które zdecydowanie jako czytelnik chciałam poznać, a mianowicie dalsze losy naszych bohaterów po latach, a szkoda, że tak się to potoczyło, bo myślę, że w życiu tej pary można było jeszcze sporo namieszać, a nie zostało to wykorzystane. Ta pozycja to całkowite powtórzenie wszystkich znanych nam już sytuacji, powtórzenie wydarzeń i wspomniane najmocniejsze sceny z poprzednich części. Trudno mi opisywać tę książkę, bo musiałabym skopiować moje poprzednie opinie i wstawić tutaj jedną długą, a tego nie chcę robić. Dlatego, jeśli bardzo mocno pokochałaś/pokochałeś losy Bianki i Jamesa oraz trudno Ci się z nimi rozstać, to ta książka pozwoli Ci przeżyć ich romans od nowa, jeśli jednak zakończenie tomu trzeciego Cię satysfakcjonuje to "Pana przystojnego" możesz odpuścić.
     Książka miała szansę na wzbicie się ponad wszystkie części, bo postać Jamesa Cavendisha była mocno intrygująca, jednak autorka nie wykorzystała tej szansy i tworząc "Pana przystojnego" skupiła się tylko i wyłącznie na wydarzeniach z poprzednich tomów. Mnie ta książka nie porwała i jeśli masz na oku inne, ciekawsze książki, to zdecydowanie wybierz inną lekturę.




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Editio Red!