Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisarka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisarka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2015

[27] Małgorzata Maria Borochowska - ZŁAMANE PIÓRO

Małgorzata Maria Borochowska - ZŁAMANE PIÓRO
Wydawnictwo Poligraf 2012

Ocena: 10/10


Opis: "Taboret, regulacja wysokości, spódnica podciągnięta do połowy rozchylonych ud... Idealna twardość klawiatury. Chwila świętobliwego skupienia. Oddałam mu się cała, napierając z pasją i namiętnością. Palce same wybrały. Etiuda Rewolucyjna... Mały fragment... Głęboki, filozoficzny, czysty dźwięk. Rozedrgane ciało rozgrzało się do stu stopni, zespalając w namiętności z doskonałym czarnym organizmem. Takiego ognia, opętania i obsesyjnej miłości ten utwór nigdy nie doświadczył. Chopin przewrócił się w grobie. Skończyłam, ciężko oddychając, oblana potem. Zaspokojeni patrzyliśmy na siebie z miłością. Nie mogłam wyrównać oddechu. Chyba tylko z Jacobem mogłoby być lepiej - pomyślałam i roześmiałam się w głos." -

(Złamane pióro MM Borochowska, fragment rozdziału Miasto)




Fenomenalna, oryginalna, niepowtarzalna, nieprzewidywalna i nietuzinkowa. Tymi słowami można w skrócie opisać, czym dla mnie jest powieść Złamane pióro. Powieść szczecińskiej autorki Małgorzaty Marii Borochowskiej w przepiękny sposób pokazuje, że każdy z nas ma gdzieś drugą połówkę, na którą czasem trzeba długo czekać i czasami doświadczyć wielu przykrości, aby wreszcie dosięgnąć nieba i być prawdziwie szczęśliwym.

Główna bohaterka, Emily to kobieta, która nie dopuściła do siebie miłości, wręcz doprowadziła się do stanu "bez miłości, bez nadziei i bez wszystkiego, co w życiu ważne”. Na przykładzie głównej bohaterki, autorka udowadnia, że wszyscy możemy zainspirować się drugim człowiekiem i wszystkim co nas otacza. Ważne jest tylko to, żeby uwierzyć w siebie i w to, że nasze życie ma sens.

Postać Emily podobała mi się również dlatego, że miała ciekawą przypadłość, a mianowicie uwielbiała używać wyrazów bliskoznacznych. Wplatała je w każdą wypowiedź, co często było wesołym dodatkiem do jej -  prawdę mówiąc - nieszczęśliwej początkowo kreacji.
Historia bohaterki pokazuje jak ogromny wpływ ma na nas to, z kim przebywamy. Z ogromną przyjemnością poznawałam losy Jacob'a i Emily i z niecierpliwością przerzucałam kolejne strony aby szybko dowiedzieć się co będzie dalej. I jaka byłam nieszczęśliwa kiedy moja przygoda ze Złamanym piórem dobiegła końca.
Pierwszy raz spotkałam się z powieścią, w której czytałam kolejną powieść. Takie dwa w jednym. Z początku myślałam że historia opisywana przez główną bohaterkę będzie jakąś przeciętną historyjka, a tutaj takie zaskoczenie! Powieść utrzymana w klimatach fantasy i romansu, do napisania której zainspirował Emily przeuroczy sąsiad.
Mogłabym pisać o milionach zalet tej powieści ale za dużo bym Wam zdradziła. Kolejną mocną stroną jest to, że porusza problemy takie jak brak tolerancji na tle religijnym, rasizm czy fanatyczna ekologia. Momentami w sytuacjach komicznych przedstawia tę złą stronę ludzkiej natury. Odziera ją z pięknej zewnętrznej powłoki, którą tak chętnie wystawiamy na widok publiczny. Im bliżej byłam końca, tym lepiej rozumiałam symboliczne sceny czy rozmowy, szczególnie w opowiadaniu pisanym przez Emily. Gdybym mogła, to chętnie kupiłabym powieść napisaną przez Emily.

Książkę polecam każdemu, kto lubi wartościowe powieści wnoszące coś do naszego życia i poruszające do głębi. Książki które uczą, bawią i wzruszają.
Mam nadzieję ze powstanie kolejna część losów Emily i Jacoba.

Warto zapisać:
„Mój umysł specjalizował się w usuwaniu i przetwarzaniu zbędnego balastu, jakim były złe wspomnienia. Radził sobie, dublując jeden ból innym. Nie chciałam żyć pozornie, oglądając się nieustannie za siebie.”
(fragment powieści "Złamane pióro" - M.M. Borochowskiej)

"Czy nie jest czasem tak, ze spełnienie zawodowe, uwolnienie od poczucia winy i własnych kompleksów daje nam szanse na miłość, czy miłość pozwala nam spełnić się we wszystkich innych dziedzinach życia. Myślę, że nie zamykam się na miłość... Tak przynajmniej mi się zdaje. Chciałabym po prostu być jej w pełni świadoma . W pełni świadoma swojego uczucia i uczucia tej drugiej osoby. Zainspirować cudze życie i stać się dla kogoś niezbędną. Mam tylko czasami wrażenie, że nie mam nic do zaoferowania."
(fragment powieści "Złamane pióro" - M.M. Borochowskiej)

„Tam nie było rozmowy. Nikt nie prowadził dialogu. Był tylko zapach i kolor artykułowanych emocji. Czarnych jak piekło Jego oczu i dusznych jak zapach Jego skóry.”
(fragment powieści "Złamane pióro" - M.M. Borochowskiej)



Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję autorce, Małgorzacie Marii Borochowskiej!

Archiwum bloga