Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obsesja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obsesja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2019

[423] PRZEDPREMIEROWO Sarah Pekkanen, Greer Hendricks - ANONIMOWA DZIEWCZYNA


Sarah Pekkanen, Greer Hendricks - ANONIMOWA DZIEWCZYNA
Wydawnictwo Zysk i S-ka 2019
Przekład: Marta Faber
Ocena: 9/10


Gdy Jessica Farris zgłasza się do udziału w badaniu psychologicznym prowadzonym przez tajemniczą doktor Shields jest przekonana, że będzie musiała jedynie odpowiedzieć na kilka pytań, po czym odbierze wynagrodzenie i na tym skończy się jej rola. Jednak gdy pytania stają się coraz bardziej natarczywe i dogłębne, a sesje badawcze przeradzają się w zadania do wykonania, podczas których Jessica dostaje wytyczne, jak ma się ubrać i zachowywać, dziewczyna zaczyna mieć odczucie, że doktor Shields zna jej myśli... i wie, co Jess ma do ukrycia. W im większą Jess popada paranoję, tym bardziej jasne staje się dla niej, że nie wie już, co w jej życiu jest realne, a co stanowi jeden z eksperymentów manipulacyjnych doktor Shields. Uwikłana w sieci podstępnych oszustw i zazdrości, dziewczyna szybko się przekonuje, że niektóre obsesje bywają zabójcze...




     To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego duetu, ale z całą pewnością nie żałuję, że sięgnęłam po ten tytuł. Lekki niepokój, stres i niesamowita ciekawość, to uczucia, które nie odpuszczają czytelnika ani na sekundę w trakcie lektury. Aż żałuję, że tak szybko ją skończyłam!
     „Anonimowa dziewczyna” to książka, która zasługuje na Waszą uwagę. Ten duet pisarski, czyli Sarah Pekkanen i Greer Hendricks spisał się na medal. Manipulacja rzeczywistością, ciężki, gęsty klimat, który nie odpuszcza do samego końca i ciągająca akcja, to tylko kilka aspektów, które sprawiają, że trudno oderwać się od tej książki. Poznajemy tu dwudziestoośmioletnią Jessicę Farris, jest wizażystką i lubi swoją pracę. Świetnie się odnajduje w kontaktach z ludźmi i nie ma problemu z tym, że nigdy nie wie kto otworzy jej drzwi. Jednak kiedy nadarza się okazja aby dorobić do pensji, nie waha się ani chwili. Tajemnicza doktor Shields, psycholog, potrzebuje ochotników do pewnych badań. Za udzielenie odpowiedzi na pewne pytania każdy otrzyma wynagrodzenie. I już możecie być pewni, że od momentu przyjęcia głównej bohaterki do badań, nic nie będzie prawdziwe, nic nie będzie takie samo i nic nie będzie pewne. Każda sesja badawcza staje się coraz bardziej zawiła, dogłębna. Dziewczyna mocno otwiera się na lekarkę, w pewnym momencie zaczyna zauważać rzeczy i chwile ze swojego życia, na które wcześniej nie zwracała uwagi. To wszystko powoduje, że zaczynami tracić rozeznanie na to, co jest prawdą, co manipulacją, a kontakt z rzeczywistością staje się rozmyty. To fenomenalne doświadczenie, już dawno nie czytałam tak porywającej i jednocześnie specyficznej książki. Od samego początku panuje świetna atmosfera, która sprawia, że czytelnik pragnie więcej. Psychologiczne podejście do tematu nadaje tej powieści głębokiego wyrazu, co w połączeniu z dobrze wykreowanymi bohaterami i zarysem fabuły daje genialny efekt. Przed sięgnięciem po tę książkę musicie pamiętać, że nie wszystko to co czytacie jest takie jakie się wydaje, a ten pisarski duet sprawił, że wszystko w tej książce staje się niepewne. "Anonimowa dziewczyna" to wiele więcej niż tylko kolejna psychologiczna książka ze specyficzną fabułą, to wciągająca i znacząco oryginalna pozycja, która sprawi, że z całą pewnością będziecie mieć czytelniczego kaca.
     Z całego serca polecam Wam ten tytuł. Zapewniam, że będzie to dla Was niesamowita i niezapomniana przygoda. Książka idealna na długie jesienne wieczory!




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka!

sobota, 16 lipca 2016

[77] Aleatha Romig - KONSEKWENCJE POŻĄDANIA

Aleatha Romig - KONSEKWENCJE POŻĄDANIA
Wydawnictwo Pascal 2016
Przekład: Monika Wiśniewska

Ocena: 8/10


Czy można zakochać się w swoim oprawcy? Obserwował ją od dawna. Intrygowała go. Zaprosił ją na randkę. Z tego spotkania już nie wróciła… Claire Nichols budzi się w luksusowej sypialni. Przypomina sobie, że została porwana. Zdenerwowana i przestraszona zaczyna walkę o przetrwanie… Od teraz jej życie zależy od zamożnego, czarującego, wspierającego organizacje charytatywne, biznesmena, Anthony’ego Rawlingsa. Jednocześnie, jak się okazuje – groźnego, uwielbiającego sprawować nad wszystkim kontrolę, porywacza. Anthony jednak nie przewidział siły miłości i namiętności, które potrafią połączyć ludzi w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach. Jak potoczą się losy porywacza i ofiary połączonych pożądaniem? 


      Na tę książkę natrafiłam na pewnym blogu. Dodatkowo zaintrygowana opisem postanowiłam zapoznać się z tym tytułem. To co tam znalazłam bulwersuje, szokuje, czasem denerwuje a także sprawia, że czytelnik się wzrusza.
      Akcja rozpoczyna się w luksusowym apartamencie, tam poznajemy Claire Nichols. Kobieta przypomina sobie to co wydarzyło  się w ciągu kilku poprzednich dni. Z tych retrospekcji poznajemy zarys mężczyzny, Anthony’ego Rawlings’a, bezwzględnego, brutalnego miliardera. Poznali się w barze Red Wings gdzie ona była kelnerką. W niewiadomy sposób trafiła do jego rezydencji po rzekomym podpisaniu umowy, która głosi to, że Claire zostaje własnością Tony’ego w ramach rekompensaty za spłatę jej długów. Rawlings nie zwraca uwagi na uczucia kobiety, ma ona obowiązek wykonywania wszystkich zadań jakie jej zleci oraz respektowanie wszelkich zasad, które szczegółowo poznaje z biegiem czasu. Tak, z upływem czasu, dlatego, że cały ten „proceder” przeciągał się z miesiąca na miesiąc... I tak, stało się coś całkowicie dla mnie niezrozumiałego. Nie zdradzę Wam tego, ale wówczas byłam ogromnie zaskoczona decyzją podjętą przez Claire. Nawet zastanawiałam się jakim cudem coś takiego mogło mieć miejsce. Podziwiam autorkę za pomysł. Nie jest to typowy romans, w stylu Grey’a, w którym to sadystyczny facet zakochuje się w niewinnej i uroczej kobiecie. Tutaj, każdy krok, decyzja czy nawet gest i słowo jest przemyślane przez Anthony’ego, nic nie dzieje się przypadkiem. Zakończenie książki wywarło na mnie jeszcze większe wrażenie. Już dawno nie miałam takiego uczucia. Postać Rawlings’a jest dopracowana do perfekcji. Wywołuje on w czytelniku różne emocje, podobnie jak to odczuwa główna bohaterka. Ona natomiast momentami przyprawiała mnie o lekki ból głowy, bo jak można być czasem tak głupim i naiwnym... Pomiędzy rozdziałami, które opisują życie Claire i Tony’ego, autorka wprowadza wątek mężczyzny, który z rodziną prowadzi firmę. To również mnie się bardzo podobało, bo w efekcie mamy pełny obraz na całą akcję, poznajemy tajemice Tony’ego a także to w jakim celu poznał Claire. Aleatha Romig w idealny sposób stworzyła całą akcję, pomijając braki w postaci Claire (chociaż trzeba przyznać, że jako kobieta wiele przeszła i wytrzymała). Po lekturze odniosłam wrażenie, że fabuła lekko dotyka tematyki powieści psychologicznej, czego dowodem może być to, jaki wpływ na teraźniejsze działania, całkowicie przemyślane, Anthony’ego miały jego więzi z dziadkiem czy ojcem.
      Polecam wszystkim odważnym czytelnikom. Każdy kto zapozna się z treścią tej powieści ma zagwarantowane, że szybko nie pozbędzie jej się z głowy, niezależnie od pozytywnego czy negatywnego odbioru. 

wtorek, 1 września 2015

[25] Irene Cao - WIDZĘ CIĘ

 
 Irene Cao - WIDZĘ CIĘ
Wydawnictwo Sonia Draga 2015
Przekład: Wojciech Wąsowicz, Marta Wróblewska

Ocena: 5/10


Gdyby dało się uchwycić przyjemność, Elena robiłaby to oczami. 29-latka, piękna i niewinna, nie wie, czym jest namiętność. Jej świat to sztuka i barwy, jak te tworzące fresk, którego restauracji podejmuje się w Wenecji, magicznym mieście, w którym przyszła na świat. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Leonardo, międzynarodowej sławy szefa kuchni, który nagle zjawia się w jej życiu, powoduje przewrót w jej romansie z Felippo, na co już wcześniej miała ochotę i co najważniejsze, całkowicie odmienia jej życie erotyczne. Leonardo, nieoczekiwany mieszkaniec pałacu, w którym pracuje Elena, otwiera przez nią bramy raju, do których tylko on posiada klucze. Tajniki sztuki kulinarnej, która w jego rękach staje się ekstazą dla podniebienia, to nie jedyne atuty Leonarda - mężczyzna wie, że rozkosz, to podbój wszystkich zmysłów, że ma ona swój kształt, zapach i smak. Leonardo wiedzie Elenę aż do granic obsesji. Jednak jest pewien warunek...



          "Widzę Cię" to pierwszy tom Trylogii Zmysłów. Piękne tytuły, okładki, styl pisania autorki, opisy Wenecji, Rzymu i ogólnie Włoch, które mnie zauroczyły oraz... nic więcej. Taka szkoda! Uwielbiam Włochy, od zawsze chciałam tam pojechać i dzięki Irene Cao prawie mi się to udało.
           Niestety zawiodłam się na tym tytule. Główny bohater, Leonardo, który wyjątkowo nie szanuje Eleny, próbuje na siłę ją zmienić oraz ona, kobieta porządna, z zasadami, poukładanym życiem, którego wyrzeka się dla mężczyzny, którego praktycznie w ogóle nie zna... Rozumiem szalone uczucie, miłość czy obsesję na punkcie drugiej osoby jednak tego, na co godziła się Elena nie potrafię pojąć. Wydaje mi się, że abyśmy się dobrze zrozumieli, sami musicie sięgnąć po tą książkę. Inaczej się to nie uda. Ogólny zarys historii można przedstawić w tych dwóch urywkach tekstu:

 "Jeśli szukasz miłości romantycznej, nie jestem właściwą osobą. Jeśli miałabyś ochotę na odskocznię od codziennej rutyny, cóż, też nie trafiłaś pod właściwy adres. Ja proponuje ci podróż, doświadczenie, które odmieni cię na zawsze."

"Nie jesteś jedyne, Eleno, jeśli to chcesz wiedzieć. Nie spodziewaj się, że będę ci wierny."

         "Widzę cię", powieść, od której wiele wymagałam, niestety nie spełniła nawet połowy z moich oczekiwań. Cieszę się, że kończę tą recenzję kilka dni po przeczytaniu, bo kiedy dotarłam do ostatniej strony byłam zła na autorkę, że tak poprowadziła losy swoich bohaterów. Układ, na który zgodziła się główna bohaterka zalatuje Grey'em, jednak jest całkowicie inny, opiera się na tym, że dopóki nie ma miłości między kochankami, dopóty trwa ich... hmm, jak to nazwać? Trwa ich gra? Gra będzie dobrym określeniem tego, co dzieje się pomiędzy restauratorką zabytków a szanowanym szefem kuchni. 
       Powiem szczerze, że romanse, słodkie i pikantne lubię, nie wymagam od nich nie wiadomo jakiej wartkiej akcji i porywów, ale nie lubię kiedy dobry pomysł na fabułę zostaje pogorszony kreacją postaci, w tym wypadku Leonardo, którego pomysły przekraczały możliwości mojej wyobraźni, oraz Elena, która przyjmowała wszystko potulnie jak baranek i nie potrafiła się sprzeciwić mężczyźnie, który, moim zdaniem, przez połowę książki miał z niej niezły ubaw. Po niektórych jego tekstach miałam ochotę rzucić się na niego i pobić, co wydaje mi się prawidłową reakcją i tego samego spodziewałam się po Elenie, jednak nie, ona przyjmowała wszystkie ochłapy, które rzucał jej mężczyzna z jej marzeń.
Książkę polecam przeczytać chociażby po to, aby wyrobić sobie o niej własne zdanie. Może komuś podobają się takie dziwne relacje między ludźmi, mi niestety nie przypadły do gustu.
        



Warto zapisać:
" Wie, że nie znoszę tłumu, że jestem niemal abstynentką i że taniec oznacza dla mnie w najlepszym wypadku wybijanie stopą rytmu, i to, mówiąc szczerze, rytmu, który słyszę tylko ja."

"I za każdym razem recytuję mantrę Coco Chanel: "Elegancką trzeba być zawsze, każdego dnia, bo przeznaczenie może czekać na ciebie za rogiem." "

"... kiedy coś nie daje mi spokoju, jestem nieobecna, roztargniona, z głową w chmurach. To prawda, chętnie błądzę w ślad za moimi myślami, podążam za nimi, kiedy niosą mnie daleko... ale to tylko mała ucieczka od teraźniejszości, taki mój nałóg, z którego nie mam zamiaru rezygnować. Dlatego uwielbiam chodzić sama po mieście. Nogi niosą mnie, a mój umysł w końcu staje się wolny i nikt nie domaga się miejsca w centrum mojej uwagi."

"To była tylko chwila, ale oboje zauważyliśmy, że w powietrzu unosi się jakaś dziwna energia."

"Dalej wpatruje się we mnie tak, jakby właśnie zrozumiał coś niesamowicie ważnego, co do mnie nie dociera."

"Czasem oczy nie wystarczą, żeby zobaczyć wszystko, nie sądzisz?"

"Odwracamy się jeszcze raz, żeby sobie pomachać, a potem ruszamy dalej, drogami, które teraz biegną już w różnych kierunkach."

"Jego dłonie, tak delikatne, obejmują moją głowę, chwytają moje myśli i zatrzymują je wszystkie w tym skrawku przestrzeni, której coraz mniej między nami."

"To miasto jest tak zajęte utrzymywaniem się na powierzchni, że nikt nigdy się nie zastanawia, co leży w głębi jego serca."

"-Dlaczego nie spróbowałeś mnie pocałować wczoraj wieczorem?
-Bo tego oczekiwałaś - ... - Niektóre rzeczy dają więcej przyjemności, kiedy nie jest się na nie przygotowanym." 

"Przeżyłem dość, by wiedzieć, że ból i tak cię dopadnie, czy tego chcesz, czy nie. Ponieważ nie da się go uniknąć, a absolutne szczęście nie istnieje, pozostaje tylko przyjemność. A ja poszukuję jej z uporem." 


http://kolejnyrozdzial.pl/wakacje-z-ksiazka-konkurs/ 

Archiwum bloga