poniedziałek, 11 listopada 2019

Cytatowy poniedziałek - odsłona 203 "Bracia Slater. Ryder" L.A. Casey



"Potrafił mnie rozbawiać nawet wtedy, gdy myślałam, że jestem w stanie tylko płakać". 

"Był jak czysty promień światła. Potrafił każdemu rozjaśnić dzień". 

"Coś musiało się zmienić i w tej chwili dokładnie wiedziałam, co należy zrobić, żeby zacząć proces leczenia ran, które powstały w ciągu ostatnich lat i wciąż się nie zagoiły". 

"Miałam szczęście, że pojawił się w moim życiu. Dobrzy przyjaciele potrafili rozświetlić nawet najmroczniejsze dni". 

"Chroń swoje serce - szeptał mój umysł, gdy powieki mi się zamykały. - Nie dawaj mu nad sobą władzy, bo cię zniszczy". 

"Cała jego osobowość była silna, ale te oczy, gdy na mnie patrzył... Niech to szlag, uwielbiałam go". 

"Nie może być gorzej, niż jest aktualnie. Bycie z nim, ale nieposiadanie go tak naprawdę, jest gorsze niż niebycie z nim w ogóle". 

"Cisza była nie do zniesienia, ale nie chciałam słyszeć niczego więcej. Moje serce biło dziko w piersi, a ból towarzyszący każdemu uderzeniu jako jedyny przypominał mi, że wciąż żyję. Ale jak żyć, gdy czujesz się martwy w środku?". 

"Pocałował mnie głęboko. Moje ciało reagowało na niego jak na żadnego innego, podobnie jak serce. Wtedy już wiedziałam i nie miałam wątpliwości, że ten piękny, niedoskonały mężczyzna posiadł moje ciało, serce i duszę. I nie chciałam ich odzyskać. Należały do niego. Na zawsze".

czwartek, 7 listopada 2019

[326] Vi Keeland & Penelope Ward - ZGRYŹLIWE WIADOMOŚCI


Vi Keeland & Penelope Ward - ZGRYŹLIWE WIADOMOŚCI
Wydawnictwo Editio Red 2019
Przekład: Agata Staszewska
Ocena: 10/10


Wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby narzeczony Charlotte Darling, Todd, nie okazał się niewiernym sukinsynem. Charlotte po zamążpójściu z pewnością zmieniłaby się w nadętą snobkę, a potem żyłaby długo i szczęśliwie. Todd jednak zerwał zaręczyny i suknia ślubna z najnowszej kolekcji Marchesy była już niepotrzebna. Szczęśliwie można ją było odsprzedać w sklepie na Upper East Side. Butik oferował setki sukni ślubnych, a każda z nich miała własną historię — jedna z nich sprawiła, że złamane serce Charlotte zapragnęło prawdziwej miłości. Najbardziej na świecie. Reed Eastwood był mroczny, seksowny i onieśmielający. Ale także cyniczny i arogancki. Przez butelkę wina, Facebooka i dziwne zrządzenie losu Charlotte została jego pracownicą. Dla nikogo nie było tajemnicą, że mężczyzna nie znosił swojej asystentki od pierwszego dnia. Był dla niej wredny i bezwzględnie wymagający. Nikt jednak nawet się nie domyślał, że w głębi ducha blondwłosa piękność o niebieskich oczach spodobała mu się o wiele bardziej, niż chciałby przyznać. Intrygowała go. Fascynowała. Nagle odżyły w nim uczucia, które umarły wraz z tamtą historią. Razem z odejściem Allison... Czy naprawdę chcesz poznać koniec tej historii?


     "Zgryźliwe wiadomości" to kolejna niesamowita książka autorstwa duetu Vi Keeland i Penelope Ward. Cudowna historia miłosna oprawiona w jeszcze lepszą fabułę! Te kobiety tworzą piękne, życiowe powieści, które przenoszą nas w dopracowany i niepowtarzalny świat.
     Główną bohaterką jest Charlotte, która niedawno zerwała swoje zaręczyny z uwagi na zdradzieckiego narzeczonego. Próbując sprzedać swoją nieużywaną suknię ślubną napotyka tajemniczą i cudowną karteczkę wszytą w inną niesamowicie piękną i oryginalną sukienkę. W przypływie emocji postanawia wymienić swoją suknię na tę znalezioną i obmyślić historię, w wyniku której trafiła ona do tego sklepu. Jest niepoprawną romantyczką wierzącą w to, że na każdego czeka miłość. Reed Eastwood, bo tak podpisał się wyznający miłość nadawca karteczki to bogaty, arogancki i momentami bardzo chamski przedsiębiorca. W wyniku szalonych wydarzeń oboje spotykają się w nieoczekiwanych okolicznościach, jednak Charlotte zdecydowanie inaczej wyobrażała sobie tego zakochanego autora liściku. Zadając sobie pytania, co się stało z tym cudownym mężczyzną, los splata kolejny raz ich ścieżki. Zaczynają wymieniać coraz większą ilość zgryźliwych wiadomości, a przekomarzania sprawią, że tych dwoje całkowicie innych ludzi znajdzie ze sobą niewielką nić porozumienia. Zakochałam się w tej książce. Kolejny raz, wykreowany przez te autorki świat wciągnął mnie tak mocno, że ani na sekundę nie chciałam rozstawać się z tym tytułem. To przezabawna, słodka, romantyczna, a zarazem wzruszająca, smutna i łamiąca serce historia, którą przepełnia ogrom emocji. Nie jest to zwykły romans o drugiej szansie i życiu chwilą, bardziej przypomina mi to piękną historię przepełnioną emocjami, humorem i prawdziwym życiem. Gwarantuję, że z każdą mijającą stroną będziecie śmiać się i płakać na zmianę. Autorki nie boją się trudnych tematów jakim jest choroba, która w tej historii gra główną rolę. Nie obawiają się ukazywać dosadnie bolesnego poczucia odrzucenia, które czują osoby niepełnosprawne. W doskonały sposób unaoczniają wszystkie wady naszego społeczeństwa, jednocześnie w subtelny sposób dają nadzieję na to, że jednak wszystko da się naprawić i życie może być cudowne nawet kiedy pojawiają się w nim niesamowicie gorzkie dni. Jeśli lubicie książki z przyjemnym romantycznym klimatem, w którym nie brakuje napięcia i cudownej atmosfery to ten tytuł z całą pewnością sprawi Wam wiele przyjemności. 
     Jedyne co mogę jeszcze powiedzieć to to, że chcę więcej takich książek. Kocham te autorki za lekkość i dynamikę, które nadają każdej książce wyrazu i charakteru. Z czystym sercem polecam Wam tę lekturę. To pozycja obowiązkowa na te jesienne wieczory!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Editio Red!

środa, 6 listopada 2019

[325] Agnieszka Lingas-Łoniewska - BEZLITOSNA SIŁA. KASTOR


Agnieszka Lingas-Łoniewska - BEZLITOSNA SIŁA. KASTOR
Wydawnictwo Burda 2019
Ocena: 6/10

Seria Bezlitosna siła opowiada o mężczyznach uprawiających walki MMA – każdy z nich ma za sobą mroczną historię, która go prześladuje. A także o kobietach, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn. Jedyną, wspólną nadzieją na to, by się wyswobodzić z sideł przeszłości, jest miłość silniejsza od wyroków losu. Kastor, tom pierwszy, opowiada o Konstantym „Kastorze” Lombardzkim, który odnosi zwycięstwa zarówno w życiu zawodowym, jak i na ringu. Jest twardy i pozbawiony empatii. Pod tą maską kryje się jednak dramat z dawnych lat. Szczelina w twardym pancerzu pojawia się wtedy, gdy poznaje Anitę Sokół, skromną, lękliwą dziewczynę, która zatrudnia się do sprzątania jego biura. Okazuje się, że to nie jest jej jedyne zajęcie – pracuje także w klubie, by spłacić długi z przeszłości. Przekonują się, że w tym brutalnym świecie, gdzie każdego dnia walczą o przetrwanie, jest tylko jedna siła, która może pokonać zło. Czy sprawcza moc miłości ich ocali?




     Przygoda z "Kastorem" to moje kolejne spotkanie z twórczością Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, która jest chyba moją jedyną ulubioną pisarką z Polski, dlatego też z wielką ciekawością pochłonęłam kolejną jej powieść. Jak tym razem wypadła historia przedstawiona w pierwszym tomie cyklu Bezlitosna siła?
     "Kastor" to powieść o walce o lepsze jutro, wojnie z własnymi demonami i ograniczeniami. Książka jest pełna miłości, brutalności i błędów z przeszłości, z którymi walczą wszyscy bohaterowie. Główną postacią tej powieści jest Anita, skromna dziewczyna, która wiele w swoim życiu przeszła, jednak nie poddaje się i pragnie wreszcie normalnie żyć, uciec przed przeszłością i cieszyć się teraźniejszością. Z początku jeszcze nie wie, że tytułowy Kastor, czyli Konstanty Lombardzki, pomoże jej spełnić wszystkie marzenia, zwalczyć obawy i lęki. To właśnie dzięki niemu wyjdzie ze skorupy strachu i żalu. Autorka skupiła naszą uwagę na walkach MMA, męskiej sile i dominacji, kontrastując to z kruchością i delikatnością kobiet. Połączenie znane mi już, lubiane, ale tutaj coś jednak mi nie zagrało. Nieustannie miałam wrażenie, że czegoś tu brakuje, może to niedosyt emocji, zbyt powierzchowni bohaterowie, a może mało rozbudowana i zbyt szybka akcja, która momentami biegnie tak prędko, że kartki uciekają nam w oczach. Z jednej strony to dobrze, bo rzeczywiście nie da się tu nudzić, a z drugiej strony jestem przyzwyczajona do głębszych i bardziej emocjonalnych powieści tej autorki, a tutaj miałam wrażenie, że cała fabuła jest zbyt płytka. Pomimo tych wad historia sama w sobie jest przyjemna, choć przewidywalna i powiela wiele znanych mi już schematów. Pokazuje nam, że każdy, nawet najbardziej skrzywdzony człowiek, jest w stanie otworzyć się na drugą osobę i obdarzyć ją cudownym uczuciem. Z sentymentu do twórczości Agnieszki Lingas-Łoniewskiej łaskawszym okiem patrzę na wszelkie niedociągnięcia, a było ich tu sporo. Jeśli jednak macie ochotę na książkę, w której zderzają się dwa całkowicie odrębne światy to ta historia będzie dla Was dobrą propozycją. Myślę, że wielu z Was przypadnie do gustu "Kastor". Za z ciekawością zabieram się za kolejną część i liczę na znacznie więcej emocji i niepokoju, niż było to w tomie pierwszym.
     Ta książka znajdzie wielu fanów i przeciwników, dla mnie była to krótka chwila przyjemności, a szkoda, bo potencjał miała wielki! Jeśli jednak macie wątpliwości czy sięgnąć po ten tytuł - myślę, że warto dać jej szansę!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Burda!