wtorek, 27 września 2016

[98] Erica Spindler - NAŚLADOWCA

Erica Spindler - NAŚLADOWCA
Wydawnictwo Harper Collins Polska 2016
Przekład: Krzysztof Puławski

Ocena: 8/10


Pięć lat temu w małym miasteczku w Illinois zostały zamordowane trzy dziewczynki – wszystkie we własnych sypialniach, wszystkie w tym samym wieku. Na miejscu zbrodni nie znaleziono żadnych śladów. Sprawa Mordercy Śpiących Aniołków, jak nazwała go prasa, stała się obsesją detektyw Kitt Lundgren. Dochodzenie zakończyło się klęską, co Kitt przypłaciła zdrowiem i załamaniem kariery zawodowej. Teraz morderca wraca, by kontynuować makabryczne dzieło. Śledztwo prowadzi ambitna detektyw Riggio, która niechętnie przystaje na pomoc Kitt. Jednak to właśnie Kitt jako pierwsza dostrzega niuanse różniące dzisiejszą zbrodnię od morderstw sprzed lat.



    Co zrobić kiedy po latach odkrywa się największą tajemnicę, która może pomóc w złapaniu groźnego seryjnego mordercy dziesięcioletnich dziewczynek? Na to pytanie znajdziecie odpowiedź w powieści Erici Spindler.
     "Naśladowca" to intrygująca i bardzo interesująca książka. Erica Spindler przedstawia tu trudną, skomplikowaną sprawę zabójstw. Z biegiem czasu łączą się one z pewnymi wydarzeniami, które miały miejsce AŻ osiemnaście lat wcześniej. Sprawą tą zajmują się dwie kobiety, policjantki. Jedna z nich zajmowała się trzema morderstwami Śpiących Aniołków w przeszłości, druga zaś zajmuje się nowymi "świeżymi" i bardzo podobnymi morderstwami. Czy uda się im dogadać? Kitt Lundgren to kobieta, która wiele w życiu przeszła. Po ogromnej stracie którą doświadczyła i po rozstaniu z mężem prowadzi, na ile to możliwe, spokojne życie. Jednak kiedy na jej drodze znów pojawia się jej punkt obsesji - Morderca Śpiących Aniołków, wie, że nie spocznie póki go nie zatrzyma. Mary Catherine Riggio to młoda pani detektyw, w sprawie zabójstw dzieci widzi nie tylko możliwość złapania przestępcy, ale również ma na uwadze opcję awansu i zrobienia kariery. Jednak wszystkie okoliczności doprowadzą do tego, że obie panie detektyw będą zmuszone współpracować ze sobą bez względu na osobiste korzyści. Z początku nie ufne co do siebie, nawiążą jednak nić porozumienia i z biegiem czasu uda im się złapać prawidłowy trop. Co mi się najbardziej podobało w tej książce to to, że była rzeczywiście zaskakująca. Kiedy już wiedziałam kto jest prawdziwym mordercą i czy naśladowca rzeczywiście istnieje, nagle autorka wprowadzała jakieś małe fakty, które tezę tę obalały. Podczas lektury można poczuć się tak, jakbyśmy brali udział w prawdziwym dochodzeniu. Nie ma długich wprowadzeń, opisów. Są dialogi i myśli bohaterów, które przedstawiają cały obraz akcji. Kolejnym plusem jest również to, że autorka w bardzo dobry sposób połączyła i zarazem pokazała czytelnikowi, że policja czy detektywi są tylko ludźmi i mają swoje życie prywatne, które często zmuszeni są porzucać na rzec pracy, co odbiło się na małżeństwie Kitt i Joe'go. Książka pokazuje, że niewiele trzeba aby popaść w kłopoty i zniszczyć sobie życie. Największym minusem jest to, że trzeba przebrnąć przez kilkadziesiąt stron po to aby książka tak na prawdę się "rozkręciła", aczkolwiek później jest tylko lepiej i lepiej. 
     Osobiście z lektury jestem zadowolona. Z czystym sercem mogę polecić ją każdemu, kto lubi powieści z tego gatunku. Książka jest zaskakująca i wciągająca, a to w kryminałach jest najważniejsze.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!
Logo Harper Collins

poniedziałek, 26 września 2016

Cytatowy poniedziałek - odsłona 38 "Na zawsze" Sandi Lynn


Zapraszam na kolejną dawkę cytatów!

"Nic nie trwa wiecznie, można się z tym pogodzić albo pozwolić, żeby to człowieka zabiło".

"Życie ma się tylko jedno, więc trzeba z niego korzystać".

"Słyszałam szybkie bicie jego serca. Czuł to samo co ja. Wpatrywał się we mnie tak, jakby chciał przejrzeć moją duszę".

"Sprawiasz, że czuję coś, czego nigdy wcześniej nie czułem. Myślę tylko o tobie, w dzień i w nocy. Czuję w środku pustkę, kiedy nie ma cię obok". " "

Nasze łomoczące serca zaczęły się uspokajać, podobnie jak oddech. Byłam ugotowana, nie było już odwrotu, śmiertelnie bałam się, że czekają mnie złamane serce i kłopoty".

"To kwestia decyzji. Można próbować żyć dalej na tyle normalnie, na ile się da, a można podjąć decyzję, że zrezygnuje się z życia i pogrążyć się w smutku".

"Nieskończoność jest wiecznością, i tym jesteś dla mnie. Jesteś moją wiecznością".

"Nie ma znaczenia, przez co przeszłaś wcześniej. Liczy się to, że przeżyłaś. Bóg nie zsyła na nas więcej ponad to, co możemy znieść."

"Gdyby został mi ostatni oddech, wykorzystałabym go, żeby powiedzieć Ci, jak bardzo Cię kocham. Bo bardzo Cię kocham i nigdy nie przestanę".

"Bo w pewnym momencie trzeba sobie uświadomić, że niektórzy ludzie pozostaną w sercu, ale nie w życiu".

"Dzięki wspomnieniom możemy zatrzymać to, co kochamy. Mam zamiar doczekać się z tobą najpiękniejszych wspomnień". 






Macie jakiś swój ulubiony? :)