środa, 30 marca 2016

[62] Veronica Henry - NOC W ORIENT EXPRESSIE

Veronica Henry - NOC W ORIENT EXPRESSIE
Wydawnictwo Pascal 2013
Przekład: Bogumiła Nawrot

Ocena: 5/10

Luksus.Tajemnica.Miłość.
Dla niektórych pasażerów Orient Expressu podróż na trasie Londyn – Wenecja będzie czymś więcej niż tylko przejażdżką legendarnym pociągiem. Poznaj historie ludzi złączonych tą zjawiskową podróżą. Imogen i jej tajemnicza misja w Wenecji. Adele i Jack oraz ich wielkie, niszczące pożądanie sprzed lat. Emmie i Archie - wylosowani w konkursie na kojarzenie par.
W miarę przejechanych kilometrów padają wyznania, wracają wspomnienia i ujawniają się skrywane wcześniej sekrety. Kiedy wszyscy znajdą się w bajkowej scenerii weneckiej laguny, nic nie będzie już takie jak przedtem.
 


     "Noc w Orient Expressie" to książka stworzona przez Veronicę Henry, która miała być klimatyczną powieścią o pociągu, który przeszedł do historii, w którym podróż może całkowicie odmienić życie, a moje odczucia są odmienne. Według mnie zarys fabuły był nijaki a postacie, których było wiele, są niedopracowane.
       Poznajemy tutaj pięć odrębnych historii ludzi, których łączy jedno - podróż Orient Expressem. To było bardzo ciekawym zabiegiem literackim. Pierwsza opowieść to wspomnienia Adele, które mają związek z podróżą pociągiem w jej młodości. To żona szanowanego doktora, jednak kiedy poznaje Jacka, jej życie już nigdy nie będzie takie samo. Druga to historia wnuczki Adele - Imogen. Kobieta szukając szczęścia i swojego miejsca na ziemi ryzykuje utratę tego, co jest dla niej wszystkim. Trzecie opowieść to losy Emmie i Archie'go, pary, która została połączona poprzez konkurs, w którym nagrodą była zmieniająca życie podróż. Czwarta historia to losy prawnika Simona, jego dzieci i Stephanie. Kobiety, którą kocha ponad wszystko, ale czy rodzina da się ponieść luksusowej wyprawie i będą w stanie odsunąć problemy dnia codziennego od siebie? I ostatnie opisane losy to życie Sylvie i słynnego fotografa, którzy po latach znajomości odnajdą swoją miłość. Cóż, zapewne zastanawiacie się dlaczego ta opowieść nie podobała mi się. Otóż moim zdaniem całość była zbyt okrojona, wolałabym mieć mniejszą ilość bohaterów z większą ilością akcji niż odwrotnie. Teraz nie mamy możliwości pokochania bohaterów, brakuje mi tu obiecanego klimatu i luksusu, który był obiecany na okładce książki. Całość jest nijaka, niestety. Nie tego oczekiwałam. 
      Polecam tym osobom, które chcą na własnej skórze przekonać się czy ta lektura jest warta lepszej oceny. Są w niej momenty interesujące, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

wtorek, 29 marca 2016

[61] Matthew Quick - NIEZBĘDNIK OBSERWATORÓW GWIAZD

Matthew Quick - NIEZBĘDNIK OBSERWATORÓW GWIAZD
Wydawnictwo Otwarte 2013
Przekład: Joanna Dziubińska

Ocena: 4/10

Witajcie w Bellmont, gdzie rządzą czarne gangi oraz irlandzka mafia (zależy od dzielnicy) i gdzie mieszka Finley. Jego dziadek nie ma obu nóg, ojciec pracuje na nocną zmianę, a matka zginęła w okolicznościach, o których nikt nie chce mówić. Finley też nie chce mówić - odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Woli grać w koszykówkę. Jedyną osobą, która rozumie Finleya, jest jego dziewczyna Erin. Oboje co wieczór spotykają się na dachu jego domu, patrzą w gwiazdy i marzą o tym, aby wydostać się z piekła, jakim jest Bellmont. Pewnego dnia trener Finleya prosi go o dziwną przysługę...


         "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" to historia, która miała być wzruszającym i fantastycznym dziełem sztuki. A jakie jest moje zdanie?
         Wspaniały tytuł, zachęcający opis, cudowna okładka, co może być nie tak w takim zestawieniu? Właściwie wszystko. Niestety. Strasznie się zawiodłam na tej pozycji. Oczekiwałam wspaniałej historii o miłości, przyjaźni, może jakiejś podróży w nieznany świat z nutką kryminału, a dostałam początkowo napalonego nastolatka Finley'a, który myśli tylko o jednym podczas spotkań ze swoją dziewczyną Erin, następnie zapalonych koszykarzy, którzy tylko chodzą na treningi (nic więcej się nie liczy), oraz dziwnego chłopaka, który po stracie rodziców stworzył swój własny wyimaginowany świat. A gdzie ta irlandzka mafia? Gdzie szokujące rodzinne tajemnice? Akcja wlecze się, dodatkowo praktycznie nic nie wnosi w życie. Może jestem za stara na tego typu książki, ale wydaje mi się, że życie ma o wiele więcej ważnych celów niż tylko realizacja sportowych marzeń. Zaskoczyło mnie zakończenie, ale negatywnie. Mam również zastrzeżenia co do tytułu książki. Oryginalny brzmi Boy21, co jak można się domyślać wzięło się od występującego tu bohatera Russ'a, który kazał mówić na siebie Numer 21. Moim zdaniem byłoby znacznie lepiej zostać przy oryginalnym tytule, bo Niezbędnik obserwatorów gwiazd nie ma nic wspólnego z akcją, która toczy się w książce. Książka miała również malutkie cechy pozytywne np. to, że pokazuje, że nie warto oceniać ludzi po wyglądzie, bo można ich ocenić pochopnie i w wyniku tego możemy nie docenić wartościowej osoby.
          Na zakończenie mogę powiedzieć, że czytając tę książkę czasu nie zmarnowałam, ale wątpię w to, że zapamiętam ten tytuł na dłużej. Większość z Was już z pewnością czytała tę powieść, ale jeśli nie to czytacie na własną odpowiedzialność. Mnie osobiście ta powieść nie przypadła do gustu, może z Wami będzie inaczej.

poniedziałek, 28 marca 2016

Cytatowy poniedziałek - odsłona 12 "Pora na życie" Cecelia Ahern cz.2


A czy Ty potrafiłbyś wyjść na spotkanie z własnym Życiem? Kolejne mądrości z powieści "Pora na życie". Zapraszam!
 

„Zbiegi okoliczności są, tak czy owak, konieczne. Nieustannie następują takie zderzenia między nami a innymi ludźmi i ty sądzisz, że dzieje się tak bez powodu? Gdyby nie istniał żaden powód, jaki byłby w tym sens? Dlaczego twoim zdaniem cokolwiek w ogóle się dzieje? Wszystko jedno, co powiesz, z kimkolwiek się zetkniesz, zawsze coś z tego wynika”.


„Bo ludzie już tacy są – najczęściej zachowują się grzecznie, nawet jeśli w głębi duszy woleliby zupełnie inaczej”.


„Czułam, że jakiś ciężar, którego obecności wcześniej nawet nie podejrzewałam, spada mi z ramion po tym, jak wyznałam prawdę”.


„Dalej zamiataj swoje brudy pod dywan, aż tak się wybrzuszy, że w końcu się o niego potkniesz”.


„Nie tylko nie jesteś szczęśliwa, ale jeszcze na domiar złego nie potrafisz sobie wyobrazić, że mogłabyś być”.


„Twój problem nigdy nie polegał na nieumiejętności stawiania cudzego dobra ponad własne; twój problem zawsze polegał na nieumiejętności stawiania własnego dobra ponad cudze”.


„Nie wierzę w wieczną szczęśliwość, wierzę w szczęśliwe momenty”.


„Zaczęłam zadowalać się przeciętnością, tym, o w gruncie rzeczy nie dbałam, żeby przypadkiem znowu nie stracić czegoś istotnego”.


Macie już swój ulubiony?

piątek, 25 marca 2016

[60] James Patterson & Marshall Karp - ZDĄŻĘ CIĘ ZABIĆ

James Patterson & Marshall Karp - ZDĄŻĘ CIĘ ZABIĆ
Wydawnictwo HarperCollins 2016
Przekład: Alina Patkowska

Ocena: 9/10

RED to wyjątkowy oddział policji stworzony przez burmistrza Nowego Jorku. Wybrani detektywi prowadzą śledztwa, w które są zamieszani ludzie z pierwszych stron gazet – politycy, aktorzy i sportowcy. Elita chroni elitę.  Ciało Evelyn Parker-Steele znaleziono w Central Parku. To już czwarta ofiara mordercy, który zabija bogatych i wpływowych. Detektywi Zach Jordan i Kylie MacDonald odkrywają, że każdy z zamordowanych popełnił przestępstwo, ale nigdy nie poniósł za to kary. Morderca wymierza sprawiedliwość na własną rękę i dba, by zwłoki znaleziono jak najszybciej. To wiadomość dla tych, którzy do tej pory uważali się za bezkarnych. To też groźba – uważaj, możesz być następny. Jordanowi i MacDonald uda się znaleźć mordercę, jeżeli prawidłowo wytypują kolejną ofiarę. 


     "Zdążę cię zabić" to wspaniały kryminał, który pokazuje geniusz James'a Pattersona, który w każdej swojej współpracy z innymi autorami potrafi stworzyć cudo.
        Dwóch detektywów Zach Jordan i Kylie MacDonald starają się rozwiązać obecnie najważniejszą sprawę. W grę wchodzi życie ludzi jak i walka o fotel burmistrza Nowego Jorku. Mają tydzień do wyborów, więc czasu coraz mniej, a w ciągu czterech miesięcy doszło do czterech zabójstw. Podejrzany nazywany jest "Czyścicielem", dlaczego? Dlatego, że morduje osoby, które pomimo tego, że są winni, uniknęli kary. Jego działania pokazują to, że każdy powinien odpowiadać za swoje czyny. Do tej pory sprawą zajmowało się dwóch detektywów Donovan i Boyle, jednak pomimo ich pracy mają za mało śladów i dowodów. Kiedy to ginie jedna z prowadzących kampanię wyborczą Pani Sykes - Evelyn Parker-Steele, do działania wkraczają policjanci ze specjalnie wyznaczonych oddziałów, którzy mają za zadanie chronić najbogatszych. Jednak kiedy zostaje porwana kobieta Rachael O'Keefee, oskarżana o zabójstwo swojej córki, śledztwo nabiera rozpędu a plany Czyściciela zostają zniszczone. Mamy tutaj nieoczekiwane zwroty akcji. James Patterson w genialny sposób wodzi czytelnika za nos. Kiedy już wydaje nam się, że wiemy kto jest tym złym, a kto dobrym, okazuje się, że wszystko jest o sto osiemdziesiąt stopni inaczej. Dodatkowo autorzy wprowadzili długo wyczekiwany motyw mafii. Rodzina Salvich, która terroryzuje Howard Beach traci jednego ze swoich członków, a kto zadziera z mafią, musi ponieść karę. Zaskakujące było to, że prolog ma ogromne znaczenie w całej powieści. Można powiedzieć, że jest wstępem do zakończenia. Czytelnik spodziewa się co może się wydarzyć, jednak nie wszystko idzie tak jak myślimy. W tej powieści podobało mi się także to, że Patterson i Karp nie skupili się tylko na samej pracy policji i szczegółowych opisach tego co w danej chwili wykonują ale poznajemy również to, co robi "Czyściciel", który okaże się całkowicie inną osobą, niż początkowo myślicie. Na plus świadczą też wątki poboczne, takie jak problemy rodzinne detektyw Kylie czy nowy związek detektywa Jordana i doktor Cheryl.
      Myślę, że ta książka spodoba się każdemu, kto lubi porządnie skonstruowane kryminały, dopracowaną akcję i perfekcyjnie zbudowane postacie. Polecam każdemu!





Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska!
 Logo Harper Collins


[59] Sharon Kendrick - MIŁOŚĆ PO WŁOSKU

http://cdn.bookto.pl/covers/232/232477-29.jpgSharon Kendrick - MIŁOŚĆ PO WŁOSKU
Wydawnictwo HarperCollins Polska 2016
Przekład: Anna Dobrzańska-Gadowska 

Ocena: 7/10

Justina i Dante kochali się, lecz włoski arystokrata nie potrafił zaakceptować faktu, że jego przyszła żona nie zamierza zrezygnować z artystycznej kariery. Zerwał więc zaręczyny. Kiedy spotykają się ponownie po paru latach, odżywa ich uczucie, ale i dawne urazy. Ponadto przyjdzie im się zmierzyć też z nowym wyzwaniem… 



           "Miłość po włosku" to powieść z rodziny Harlequin'ów, czyli nie brakuje w niej miłości, pożądania, szybkiej akcji i nagłych, niespodziewanych wręcz niewiarygodnych zwrotów akcji.
         Poznajemy tutaj mężczyznę, typowego Włocha, jest nim Dante z rodziny D'Arezzo. Jest to stereotypowy facet. Myśli wiadomo czym, ale pod powłoką twardziela marzy o stabilizacji i założeniu rodziny. Na jego drodze, po raz kolejny, pojawia się kobieta. Justine, która była z nim w związku, jednak rozstali się przez chęć rozwoju kariery panny Perry. Ona zaś, to typowa karierowiczka, piosenkarka, która daje się ponieść swoim emocjom, za które oboje będą musieli w przyszłości zapłacić. Cóż więcej można dodać niż to, że jest to romansidło w stu procentach? W dodatku, akcja toczy się pośród pięknych Włoskich krajobrazów. Pokazuje, jak dorośli ludzie potrafią skomplikować swoje dotychczasowe życie i jak bardzo tęsknota za drugim człowiekiem jest w stanie zaślepić nas wszystkich. Lektura nie jest zbyt wybitna czy wyniosła, to krótka opowiastka o tym, że jeśli ludzie są sobie przeznaczeni to pomimo wszelkich przeciwności losu, prędzej czy później i tak będą ze sobą. Literatura dobra na jeden, samotny, wiosenny wieczór. 
        Polecam każdemu, kto lubi Harlequin'y. Ja zaliczam się właśnie do grona tych osób więc z przyjemnością przeczytałam tę krótką książeczkę w dodatku dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins Polska możecie, tak jak ja to zrobiłam, pobrać darmowy ebook dostępny na stronie wydawnictwa TUTAJ.

Logo Harper Collins

środa, 23 marca 2016

[58] Sarah Dessen - KTOŚ TAKI JAK TY

Sarah Dessen - KTOŚ TAKI JAK TY
Wydawnictwo HarperCollins Polska 2016
Przekład: Magdalena Słysz

Ocena: 8/10

Los zafundował Scarlett szybką lekcję dorastania. Jej chłopak zginął w wypadku, a ona dowiedziała się, że jest z nim w ciąży. Niepokorna i szalona szesnastolatka nie ma pojęcia o odpowiedzialności a co dopiero o byciu matką. To będzie czas ogromnych wyzwań. Jej najlepsza przyjaciółka Halley zawsze była jej przeciwieństwem. Cicha, poukładana i niezbyt towarzyska, ograniczana przez nadopiekuńczą matkę. Zwykle to ona potrzebowała optymizmu i nieustępliwości Scarlett, jednak teraz role się odwróciły. Halley będzie musiała wesprzeć przyjaciółkę, choć sama ma problem - zakochała się w niewłaściwym facecie. Czeka je trudny krok w dorosłość i prawdziwy sprawdzian z przyjaźni.


         „Ktoś taki jak ty” to książka napisana przez Sarah Dessen, po której spodziewałam się interesującej opowieści o dwóch przyjaciółkach, które w młodym wieku będą musiały stawić czoła bardzo poważnym problemom, a otrzymałam obraz młodych dzielnych kobiet, które pomimo przeciwności losu trwają przy sobie. Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy uważają, że mając lat naście, można podejmować ważne życiowe decyzje, bez konsultacji z osobami doświadczonymi.
          Chyba każdy z nas miał w życiu taki moment, w którym wydaje się, że jesteśmy w stanie przewidzieć wszystko i robić tylko i wyłącznie dobre rzeczy. Nie zgadzamy się ze zdaniem rodziców, wręcz wypieramy ze świadomości ich „dobre rady”. Jednak czy w wieku szesnastu lat można podejmować słuszne decyzje? O tym musiały przekonać się na własnej skórze dwie bohaterki książki „Ktoś taki jak ty”. Halley Cooke i Scarlett Thomas są przyjaciółkami od lat. Nic nie wskazywało na to, że podczas jednych wakacji, życie obu młodych dziewczyn zostanie wywrócone do góry nogami. Od śmierci Michaela, chłopaka Scarlett, dziewczyna nie potrafi się pozbierać a na domiar złego, dziewczyna dowiaduje się, że jest  w ciąży. I to Halley, której imię ma swoją historię, jest zmuszona podtrzymywać na duchu swoją przyjaciółkę, co nie jest dla niej łatwym zadaniem. Od zawsze grzeczna i poukładana, której życie układa matka, myśląca, że wszystko da się rozwiązać jak na terapii psychologicznej, poznaje Macon’a. Był to kolega zmarłego Michael’a. Znajomość ta będzie miała mało pozytywny wpływ na jej relacje z przyjaciółką, matką, rodziną. Halley początkowo widzi wszystko przez różowe okulary. Jest oczarowana chłopakiem, który ją intryguje, fascynuje i sprowadza na coraz to trudniejszą ścieżkę życiową. Książka jest bardzo wartościowa szczególnie dla nastolatek.  Pokazuje to, co jest ważne w naszym życiu i jak łatwo jest stracić zaufanie rodziców z bardzo błahych powodów, które w danym czasie wydają nam się priorytetami. Aczkolwiek musimy pamiętać o tym, że każde działanie ma jakiś skutek. Tak jak Scarlett, która zaszła w ciąże z chłopakiem, którego nie do końca znała, do którego uczuć nie była pewna, musiała przeciwstawić się swojej rodzicielce i podjąć ważną, jak nie najważniejszą decyzję w swoim życiu. Każdy popełnia błędy, jednak czasem są one w stanie zrujnować wszystko to co wypracowaliśmy. Historia pokazuje również jak dużą moc ma przyjaźń, jak ciąża lub inne wypadki losowe potrafią zmienić hierarchie wartości w życiu człowieka.

     Polecam każdemu, kto ma ochotę na lekko skomplikowaną książkę, która o dziwo ma kilka niespodziewanych zwrotów akcji, które mnie osobiście bardzo zaskoczyły. Jak już wspomniałam, pozycja obowiązkowa dla nastolatków, szczególnie dziewczyn, aby mogły trochę szerzej spojrzeć na swoje uczucia i porównać je z uczuciami chłopaków w swoim wieku. Są fakty, które nas łączą, ale jest wiele rzeczy, które nas dzielą np. to, że kobiety kochają szybko dopóki nie stracą drugiej osoby, zaś mężczyźni kochają dopiero po stracie...
 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska!
Logo Harper Collins
 

poniedziałek, 21 marca 2016

Cytatowy poniedziałek - odsłona 11 "Pora na życie" Cecelia Ahern cz.1


Dzisiaj kolejna porcja cytatów na najbliższy tydzień. "Pora na życie" to cudowna książka, zresztą sami przeczytajcie jej fragmenty :)
 

„Nigdy tak naprawdę nie przestaniesz pamiętać o czymś, co zrobiłeś, choć, jak dobrze wiesz, nie powinieneś”.

„Spadłam z naprawdę wysokiego konia i utknęłam w miejscu, które wielu wydawało się raczej niebezpieczne, a jednak ja czułam się w nim szczęśliwa, wręcz zadomowiona, i wszystko było w porządku, najzupełniej w porządku”.

„Lubię kawę, kawa dostarcza mi przyjemności, tak jak różne małe rzeczy, więc doszłam do wniosku, że kawiarnia sprawi, iż znajdę się w towarzystwie, a kawa – że wyzwolę w sobie radość”.

„Takie drobiazgi podsycają ogień niechęci, choć czasami to, czego nienawidzimy w kimś najbardziej (...) staje się potem najmocniejszym zarzewiem tęsknoty”.

„Ja zaś przez moment usiłowałam określić, co właściwie czuję; tyle że czułam wyłącznie obojętność”.

„Podejmujesz jakieś złe decyzje, parę razy masz pecha albo coś w tym stylu, ale bez względu na wszystko musisz iść naprzód”.

„Zaczęłaś okłamywać innych ludzi, a okłamując ich, nauczyłaś się okłamywać również siebie”.

„Jeśli nie potrafisz poznać nikogo nowego, bo utknęłaś w przeszłości, to mamy problem”.


Który cytat najbardziej Wam się podoba? 

sobota, 19 marca 2016

[57] Nicholas Sparks - PAMIĘTNIK

Nicholas Sparks - PAMIĘTNIK
Wydawnictwo Albatros 2015
Przekład: Anna Maria Nowak

Ocena: 10/10


Karty starego notatnika kryją historię romantycznej miłości. Starszy pan codziennie odczytuje ją mieszkającej w domu opieki kobiecie chorej na alzheimera. Jest to opowieść o bogatej dziewczynie z miasta i ubogim chłopaku z prowincji, których pewnego lata połączyło wyjątkowe uczucie. Wbrew sobie zostali rozdzieleni, a ich miłość wystawiono na próbę. Czy uda im się ponownie spotkać?


     „Pamiętnik” autorstwa Nicholas’a Sparks’a to chwytająca za serce powieść o tym, co jest w życiu ważne oraz o tym, że miłość nie ma granic.

       Początek powieści ma miejsce w domu opieki. Nie wiemy kim jest główny bohater, co robi, czym się zajmuje. Wiemy tylko, że z jego słów płyną same życiowe mądrości, co świadczy o tym, że człowiek wiele przeżył. Następnie przenosimy się do New Bern do 1946 roku i narrator przedstawia nam mężczyznę, Noah’a Calhoun’a, który wspomina swoją życiową miłość Allie Nelson. Dziewczyna niespodziewanie zjawia się w jego życiu tuż przed swoim ślubem z Lon’em. Co ją sprowadza do młodzieńczej miłości swojego życia? Czy ich miłość nadal istnieje? Tego dowiecie się z książki. Ja zaś mogę powiedzieć, że to pięknie, wzruszająco przedstawiona opowieść o miłości jedynej w swoim rodzaju. O takiej, która przetrwa najgorsze czasy i długie, długie lata. Pokazuje, że stare przysłowie „stara miłość nie rdzewieje” może spełnić się w każdym związku. Nicholas Sparks wspaniale manipuluje uczuciami czytelnika, w sposób delikatny, subtelny przedstawia wszystkie aspekty naszego życia uczuciowego. Jego bohaterowie są wyraziści, znamy ich myśli i powoli, krok po kroku dowiadujemy się o wszystkich ważnych szczegółach. Nic dziwnego, że tak wiele książek Sparks’a zostało zekranizowane. Niestety nie miałam przyjemności oglądać tych filmów, ale jak tylko nadarzy się okazja z pewnością nadrobię. Co mi się najbardziej podobało w tej historii? Chyba to, że autor wprowadził wątek choroby i starości, tak bardzo nieunikniony w naszym życiu, a często książki kończą się szczęśliwie w kwiecie wieku bohaterów albo w ich młodości.
      Podsumowując, historia w cudowny sposób pokazuje, że jesteśmy w stanie przeżyć całe życie z jedną osobą. Kochać ją do końca naszych dni i żyć szczęśliwie wraz z dziećmi. Tylko każdy z nas musi tego chcieć. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach dużo młodych ludzi utraciło priorytety takie jak rodzina, związek, miłość, wierność, które kształtował, w dużej mierze, osobowość i naszą postawię wobec innych ludzi oraz ukazywało jakim jesteśmy człowiekiem w ogólnym tego słowa znaczeniu. A wszystko to przysłania stres, nerwy, gonitwa za pieniędzmi i natłok obowiązków... Więc zwolnijmy i zaczytajmy się w tej cudownej historii, która mnie porwała w całości...