poniedziałek, 20 maja 2019

Cytatowy poniedziałek - odsłona 178 "Prawo miłości" Whitney Gracia Williams



"Gdy coś przestaje istnieć, ostatnie słowa, miłe czy niemiłe, nie mają już znaczenia". 

"Nie mogłam mówić ani nawet oddychać, upojona jego pocałunkami do nieprzytomności". 

"W ciągu tych sześciu lat odnaleźliśmy drogę do prawdy i choć czasami bolało, mogę szczerze powiedzieć, że było warto".

piątek, 17 maja 2019

Zapowiedź książki "Miałeś tam nie wracać"



PREMIERA 28.05.2019

Młodość szybko przemija. A za nią czai się śmierć… Hajnówką wstrząsa tragiczna śmierć Krzysztofa, młodego funkcjonariusza Straży Granicznej. Adam, mieszkający teraz w Warszawie, ze zdziwieniem odkrywa, że tuż przed śmiercią Krzysiek próbował się do niego dodzwonić, i to kilkanaście razy. Czego mógł chcieć? Czasy, gdy przyjaźnili się w liceum, dawno minęły. Po skończeniu szkoły Adam wyjechał z Hajnówki i przez trzynaście lat tam nie wracał. Aż do teraz… Przeglądając rzeczy po zmarłym, Adam trafia na zdjęcie Kasi. Dawnej miłości Krzyśka, która zaraz po maturze popełniła samobójstwo. Tylko że na fotografii Kasia wcale nie wygląda na licealistkę. Zdjęcie przedstawia kobietę po trzydziestce… Z każdą godziną pojawiają się kolejne pytania. Kogo przed śmiercią chciał odnaleźć Krzysiek? Kim naprawdę była Kasia? I dlaczego najbliżsi Adama błagają go, by natychmiast wyjechał z Hajnówki?


wtorek, 14 maja 2019

[368] Sophie Hénaff - DOBOROWA ÓSEMKA ANNY C.


Sophie Hénaff - DOBOROWA ÓSEMKA ANNY C.
Wydawnictwo Amber 2019
Przekład: Małgorzata Stefaniuk, Antoni Kulawik
Ocena: 7/10


Statystyki wykrywalności przestępstw paryskiej policji kryminalnej są fatalne. Jej szef postanawia je poprawić. Zbiera wszystkich policyjnych nieudaczników i tworzy z nich jednostkę specjalną. Trafia tu alkoholik, hazardzistka, pechowiec, pisarka... Kierować brygadą ma komisarz Anne Capestan – królowa wpadek, niedawno zawieszona w obowiązkach służbowych. Ich zadanie? Zajmować się nierozwiązanymi sprawami i nie sprawiać kłopotów. Ale wbrew oczekiwaniom Capestan i jej ósemka zaczynają odnosić sukcesy. I odkrywają coś, co może się nie spodobać ich przełożonym. I okazać bardzo niebezpieczne...amber Oto kryminał inny niż wszystkie: tu serce nie podejdzie ci pod gardło, nie będziesz narażony na brutalne drastyczne sceny, ale będziesz miał przyjemność obcowania z nietuzinkowymi bohaterami. I rozwiązywania z nimi w niekonwencjonalny sposób zagadki kryminalnej. A wszystko na tle Paryża z francuskim wdziękiem, elegancją i humorem.


     To moje pierwsze spotkanie z komedią kryminalną, w dodatku we francuskim wydaniu. "Doborowa ósemka Anny C" to dobra książka, która łączy w sobie powieść humorystyczną i całkiem niezły kryminał. Czy to połączenie może się udać?
     Sophie Hénaff postarała się o to, aby każda z występujących w tej książce postaci była wyjątkowa i każda z nich wnosi swoje ''trzy grosze'' do akcji. Poznajemy tu tytułową doborową ósemkę, pisarka, pijak, hazardzistka, to tylko kilka przykładów, z jakimi zmagać się będą nasi bohaterowie, czyli specjalny oddział policji, w którym służą wszyscy nieudacznicy z jednostki. Pod nadzorem komisarz Anny Capestan będą próbowali udowodnić swoją skuteczność i przyczynić się do poprawy statystyk wykrywalności przestępstw. Po przekopaniu się przez akta nierozwiązanych spraw, zgodnie z zasadą, że nie mają niczego do stracenia, postanawiają zająć się dwoma nierozwikłanymi zabójstwami sprzed lat. Pomimo poważnej tematyki i wątków typowych dla zwyczajnego kryminału to książka jest rzeczywiście lekka i przyjemna. Pełna humorystycznych wstawek, które podkreślają beztroski charakter tej powieści. Całkiem oryginalny sposób narracji dodatkowo odświeża ten gatunek sprawiając, że czytelnik z dużą ciekawością pochłania kolejne strony. Nie jest to jednak pozycja, która porwie i wstrząśnie Waszym światem w posadach, to książka z tych, które zwyczajnie umilą nam spędzany z nią czas. Wciągająca jest nie tylko nietypowa fabuła, ale też każda z nieszablonowych postaci. Bohaterowie przedstawiają swoje własne prywatne historie, które pozwalają nam zbliżyć się do nich i nawiązać bliższą więź. Myślę, że wielu z Was znajdzie w tej książce coś dla siebie, bo główną jej zaletą jest właśnie wielowątkowość i plątanina gatunków. Autorka na przykładzie wszystkich intrygujących bohaterów udowadnia nam, że pomimo swoich słabości i ułomności, gdy mamy przed sobą wyzwanie życia i przy odrobinie odpowiedniej motywacji, jesteśmy w stanie zwalczyć wszelkie przeciwności losu i uparcie dążyć do celu. Obraz policji jest tu jednak w chytry i całkiem komediowy sposób zakrzywiony, ale myślę, że wielu z Was chętnie sięgnie po kolejne części z ich przygodami. Z całą pewnością doświadczenie z tą książką będę miło wspominać. To ciekawie skrojona historia, która pozwala miło spędzić czas, poczuć lekki dreszczyk kryminału złagodzony niesamowitym poczuciem humoru. 
     Jeśli lubicie takie interesujące i niebanalne połączenia, to ten tytuł będzie dla Was idealną lekturą. Gwarantuję niezapomnianą przygodę z jeszcze bardziej niespotykanymi bohaterami.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Amber!

[367] PRZEDPREMIEROWO Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŁATWY HAJS


Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŁATWY HAJS
Wydawnictwo Muza 2019
Ocena: 10/10


Brudy w polskiej policji. Seks. Ostry język. Tak mocnego kryminału jeszcze w Polsce nie było! Łysy jest bezwzględny. Dolę musi mu odpalać każdy właściciel klubu go-go. Gdy nie płaci, Łysy zamyka klub, a delikwenta zgarnia do paki. Łysy nie jest groźny dlatego, że jest gangsterem. Jest groźny, bo to gangster, który na co dzień pracuje w policji. Tak w każdym razie twierdzi świadek. Ale czy świadek nie próbuje wrobić Łysego? Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver został stworzony do takich spraw. Tropi nieuczciwych gliniarzy i rozprawia się z nimi nie przebierając w środkach. To outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Czy i tym razem okaże się bardziej przebiegły niż jego przeciwnik?


     Do tej książki podchodziłam sceptycznie, a jednocześnie nie mogłam się doczekać jej lektury. Sądziłam, że pierwszego tomu z serii Kryształowi autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej nie przebije, a jednak wyobraźnia autorki przerosła moje najśmielsze oczekiwania. To książka, którą powinien znać każdy miłośnik kryminałów, sensacji i śledztw prowadzonych przez skorumpowaną policję.
     Paweł "Driver" po raz kolejny wkracza do gry. "Pies na psy" jak to jest określany, będzie zmagał się  nie tylko ze służbowymi dylematami i problemami, ale też z osobistymi konfliktami, których dostarczą mu aktualnie jedyne kobiety w jego życiu, czyli była żona Elka i przyjaciółka Paula, z którą łączy go tylko seks. Stara się oddzielić pracę od życia prywatnego, ale jest to trudne do wykonania, kiedy drepcze po piętach jednego z najbardziej obślizgłych policjantów, który pracuje w wydziale do walki z nierządem, a sam, jak wynika z obserwacji prowadzi tego typu klub nocny. Niesamowite połączenie akcji z, mogłoby się wydawać, nużącym śledztwem sprawia, że nie można oderwać się od tej książki. Nie wiem skąd Joanna Opiat-Bojarska czerpie inspirację, ale mam nadzieję, że jest jej pełne źródło, bo każdy kolejny tom tej serii będzie lepszy od poprzedniego. Autorka po raz kolejny ujawnia, że kobieta może odnaleźć się w męskim świecie jakim jest służba w policji, w kręgach, gdzie testosteron aż kipi, a kobiety są pomijane w wielu kwestiach. Nie pozostawia jednak roli kobiety bez wzmianki w tej książce i żebyście nie oczekiwali pozytywnego charakteru. To wszystko jest bardziej skomplikowane niż się może wydawać. Dzięki temu właśnie możemy poznać drugą twarz Zofii, która za wszelką cenę chce usiąść na wymarzonym stołku. Joanna Opiat-Bojarska nie pozostawia suchej nitki na żadnym z występujących tu bohaterów, nikogo nie możemy być pewni i każdy ma pewne złe uczynki na sumieniu. Każdy ma na każdego haka i nikt nie może czuć się do końca pewnie, a świat prostytucji i nierządu nie jest jedynym, w którym skorumpowani funkcjonariusze biorą czynny udział.  Gwarantuję, że w trakcie lektury tej książki nie będziecie się nudzić ani sekundy. Znajdziecie w niej genialnie napędzaną akcję, która krok po kroku zbliża nas do finału, którego to zakończenie mnie lekko zaskoczyło, bo oczekiwałam czegoś bardziej spektakularnego. Nie zmienia to jednak faktu, że to ciekawy tytuł, który skupia się na brudnych, brutalnych i fałszywych poczynaniach w kręgach policyjnych, które zaburzają funkcjonowanie tej formacji. Myślę, że pewne elementy tej układanki, a może nawet jej większa część może być prawdziwa, a raczej może to wszystko tak wyglądać. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnej części, bo mam nadzieję, że autorka rozwinie wątek Drivera, którego mocno polubiłam.
     "Łatwy hajs" to książka, która ukazuje brud i powiązania policji ze światem przestępczym. To genialnie skonstruowana akcja, która zabiera czytelnika w niebezpieczną podróż pełną wrażeń. Jeśli jeszcze macie jakieś wątpliwości, nie wahajcie się. Ten tytuł trzeba przeczytać!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Muza!

poniedziałek, 13 maja 2019

Cytatowy poniedziałek - odsłona 177 "Bang" E.K.Blair



"Serce to broń, która, jeśli nie zostanie odpowiednio wyćwiczona, może zniszczyć swojego właściciela". 

"Żeby dotrzeć do prawdy, trzeba zburzyć mury i odsłonić kryjącą się za nimi brzydotę". 

"Nadzieja raz po raz mnie zawodziła, ale z jakiejś przyczyny nigdy tak do końca jej nie porzuciłam. Bałam się przekonać, co by było, gdybym jej nie miała". 

"Ludzi da się zranić wtedy, kiedy pozwalają sobie na uczucia". 

"Świat nigdy nie pyta nas o zdanie. Ma to gdzieś. Złe rzeczy się zdarzają, ale świat nie przestaje się od tego kręcić". 

"Zamęt jak ciemne chmury zbiera się nad moją głową".

Sebastian Fitzek w Polsce!


SEBASTIAN FITZEK – autor numer 1 w Niemczech, mistrz thrillerów psychologicznych wydawanych w 33 krajach po raz pierwszy w Polsce! Od 29 maja do 2 czerwca autor będzie promował swój najnowszy bestseller - książkę „Pacjent”, której premiera odbędzie się 22 maja!


Wraz z wydawnictwem zapraszamy na spotkania autorskie w trzech miastach!

W Poznaniu 29 maja godz. 18:00 w Pałacu Działyńskich 
(spotkanie z czytelnikami, podpisywanie książek) 

W Warszawie 30 maja 18:00 w księgarnii Świat Książki – Hala Koszyki
(spotkanie z czytelnikami, podpisywanie książek)

We Wrocławiu 1 czerwca 15:30 w Starym Klasztorze rozpocznie się spotkanie z czytelnikami. Autor jest gościem Międzynarodowego Festiwalu Kryminału.

[366] Spencer Quinn - PO DOBREJ STRONIE


Spencer Quinn - PO DOBREJ STRONIE
Wydawnictwo Insignis 2019
Przekład: Katarzyna Dudzik
Ocena: 7/10


Jadąc do Afganistanu, Hogan była doświadczonym żołnierzem i miała za sobą wiele udanych misji. Wraca okaleczona – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Straciła oko, połowę jej twarzy pokrywają głębokie blizny, z trudem przypomina sobie szczegóły pechowej operacji wojskowej, w której niemal straciła życie. Jest zagubiona i podejrzewa, że wszystko, co się stało, to jej wina – choć nikt nie chce powiedzieć jej tego wprost. Załamana kolejnym tragicznym wydarzeniem – nagłą śmiercią Marci, przyjaciółki, z którą dzieliła szpitalny pokój – wyrusza w podróż po kraju. Wspomina przeszłość i czuje, że dla niej nie ma już żadnej przyszłości. Świat, widziany dziś jednym tylko okiem, wydaje się miejscem obcym i groźnym. Kiedy w końcu LeAnne przyjeżdża do małego, tonącego w deszczu miasteczka w stanie Waszyngton, w którym wychowała się Marci, dokonuje niepokojącego odkrycia. Tymczasem pewien bezpański pies – wielkie, silne stworzenie o czarnej sierści i zagadkowym spojrzeniu – o którym można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest słodkim psiakiem, wybiera ją na swoją opiekunkę. LeAnne zostaje wciągnięta w historię równie niebezpieczną co jej ostatnia misja w Afganistanie.




     Spencer Quinn stworzył powieść, która porusza serca, wzrusza i sprawia ból, ale jednocześnie wzmacnia nas i sprawia, że odważniej patrzymy na nasze życie. 
     "Po dobrej stronie" to nietypowa książka, która zawiera w sobie połączenie brutalnego obrazu wojny i delikatności człowieka, który bierze w niej udział, a także obraz psa, który w pewnych sytuacjach może okazać się wybawieniem. Hogan, czyli główna bohaterka, w swoim życiu przeszła wiele, mocno i dotkliwie potraktowana przez los. Tłem akcji są skutki wojny, które Hogan ma w głowie i na ciele. Do końca życia te pamiątki po służbie jako zawodowy żołnierz będą jej to często przypominać. Ma psychikę dotkniętą wstrząsającymi wydarzeniami, zespołem stresu pourazowego, a także ciało, które okrutnie zostało okaleczone. Kiedy do akcji wkracza równie pokiereszowany przez życie pies, książka nabiera metaforycznego znaczenia. Kobieta wraz z psim przyjacielem nie poddaje się i stara wyjść z życiowego dołka, choć droga ku lepszemu życiu nie jest usłana różami. Powoli, krok po kroku odnajduje radość z życia i siłę do walki z przeciwnościami. To cudowna opowieść o sile ludzkiego charakteru i psiej determinacji, o prawdziwym życiu i realnej przyjaźni człowieka z psem. Spencer Quinn sprawił, że jestem w stanie uwierzyć, że poczucie samotności oraz osamotnienia jest do przezwyciężenia. Wystarczy żyć. Po prostu, dać się ponieść temu co się aktualnie dzieje. Tematyka może wydawać się ciężka i z całą pewnością nie wszystkim z Was przypadnie do gustu, jednak warto spędzić z tą książką dłuższą chwilę, tylko po to aby naładować swoje własne baterie na walkę o dobre życie. Apetyt czytelnika zostaje zaostrzony wiszącą w powietrzu tajemnicą, którą to za wszelką cenę chcielibyśmy poznać, dlatego też nie odczuwa się kolejnych przekręcanych stron. Myślę, że to wartościowa książka, która nie tylko pokazuje obraz silnej kobiety, ale też przedstawia nam obraz zwykłego człowieka, który po prostu chce być szczęśliwy. To dowód na to, że małymi krokami jesteśmy w stanie przezwyciężyć nasze słabości, a przyjaciel, jakim może okazać się pies jest najlepszym, co może nas spotkać. Powieść ta zmienia nasze postrzeganie świata i powoduje, że bardziej doceniamy to co mamy.
     Polecam tę powieść każdemu, kto pragnie dać się ponieść emocjom i wzruszającej, a jednocześnie ciężkiej akcji, która przeniknie czytelnika do samych kości.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Insignis!

sobota, 11 maja 2019

[365] Agnieszka Dydycz - DZISIAJ NALEŻY DO MNIE


Agnieszka Dydycz - DZISIAJ NALEŻY DO MNIE
Wydawnictwo Muza 2019
Ocena: 7/10


"Dzisiaj należy do mnie" to ciepła i napisana z ogromną dozą optymizmu opowieść o prawdziwych miłościach, przyjaźniach, sile i odwadze, która jest w każdym z nas, oraz o sile i determinacji w poszukiwaniu własnej drogi do szczęścia. Dla każdego innej, w innym miejscu na ziemi. Główna bohaterka z humorem i dystansem wraca do przeszłości i swych najcenniejszych wspomnień. Wiele z nich dotyczy ludzi, których kiedyś poznała, pokochała, a nawet straciła. Jedni przemknęli przez jej życie niemal niezauważeni, drudzy pojawili się znienacka i równie niespodziewanie zniknęli, a jeszcze inni zadomowili się w nim na dobre. Tak jak jej poprzednicy, z którymi kiedyś dzieliła swoją duszę i którzy dzisiaj wspierają ją swoimi doświadczeniami. Ta skłaniająca do przemyśleń, słodko-gorzka historia romansów i uczuć, zaskakujących wydarzeń, odważnych decyzji oraz wyborów jest niepowtarzalną lekcją życia, która inspiruje, bawi i wzrusza, a potem zostaje z nami na długo. Bo to, co wydaje się końcem, jest zarazem początkiem…


     "Dzisiaj należy do mnie" to intrygująca powieść oparta na wspomnieniach, refleksjach, snach i wielkiej nadziei na lepsze życie. Oryginalny sposób przedstawienia tej historii sprawia, że książkę pochłania się jednym tchem.
     W ostatnim czasie stałam się okładkową sroką. W tym przypadku nie miałam wątpliwości, żeby sięgnąć po tę książkę. Cudowna, delikatna okładka skrywa w sobie niewiarygodnie bogate wnętrze. Autorka postarała się o to, aby losy głównej bohaterki Kamili były bardzo prawdopodobne, realistyczne i tak na prawdę mogą dotyczyć każdego z nas. Na duży plus zasługuje forma wykonania tej książki, bo bohaterkę poznajemy od pierwszych lat jej życia, mamy okazję zapoznać się z jej wspomnieniami dotyczącymi dzieciństwa i jej rodziny, później zgodnie z biegiem czasu widzimy ją starszą, poważniejszą z głową pełną marzeń. Książka wzbogacona jest w pełną gamę uczuć. Dawno nie czytałam historii z takim wielkim ładunkiem emocjonalnym, który mieści się w, z pozoru, prostej historii. Agnieszka Dydycz postarała się aby "Dzisiaj należy do mnie" nie było w odbiorze zwyczajną, prostą obyczajówką, a pełną refleksji głęboką opowieścią o człowieczeństwie, życiu i czynach, które nas określają i definiują. Pojęcia Karma, reinkarnacja są nam wszystkim dobrze znane, a czy wiecie czym jest termin "Stara dusza"? Taką zdolność posiadała nasza główna bohaterka.  Osoba, która jest starą duszą obciążona jest ogromnym bagażem życiowym i nie musi być stara wiekiem. W ostatniej fazie reinkarnacji kumulują się nasze wspomnienia i przeżycia po to, abyśmy mogli przekazać nasze zdobyte doświadczenie innym osobom. Dlatego też wraz z Kamilą udajemy się w podróż o życiu, i każdy z Was zostanie wciągnięty w ten fascynujący świat. To niesamowite zjawisko, na którym autorka oparła tę powieść. Dla mnie, takie wątki w książkach to rarytas, który zawsze mnie cieszy. Lubię poznawać różne aspekty duchowości człowieka, a ta książka mi na to pozwala, a dodatkowo umożliwia poznanie innych kultur i miejsc na świecie. Nie musicie się martwić, że książka będzie miała na Was negatywny wpływ, czy też zasmuci Was, będzie wręcz przeciwnie, myślę, że niesie ze sobą przesłanie o tym, że powinniśmy żyć pełną piersią i każdego dnia powtarzać sobie, że dzisiaj należy własnie do mnie, bo życie można zbyt łatwo stracić. Podsumowując, "Dzisiaj należy do mnie" to oryginalna historia z cudowną treścią. Ma ona w sobie specyficzny klimat, który działa jak magnes na czytelnika, dlatego też myślę, że nikt z Was nie będzie zawiedziony po lekturze tej książki. 
     To książka, którą trzeba po prostu przeczytać i przeżyć ją na własnej skórze. Rzeczywistość ukazana w niej może dać nam do myślenia lub zostawić nas w poczuciu przeczytania dobrej książki.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Muza!

piątek, 10 maja 2019

Zapowiedź książki debiutującej pisarski Melindy Gates, czyli aktualne i potrzebne wezwanie do wzmocnienia roli kobiet.


Już w lipcu odbędzie się premiera książki "Moment zwrotny" nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka!

Od dwudziestu lat Melinda Gates prowadzi misję, której celem jest znajdowanie rozwiązań dla ludzi pilnie potrzebujących pomocy, bez względu na to, gdzie żyją i kim są. Podczas tej podróży coraz wyraźniej zaczęła zdawać sobie sprawę z jednej rzeczy: Jeśli chcesz, by całe społeczeństwo dążyło ku lepszemu, nie możesz traktować gorzej kobiet. 

Melinda Gates z pasją i szczerością o niezwykłych kobietach i mocy, jaką daje wspólne działanie.

W tej poruszającej książce dzieli się mądrością zdobytą dzięki spotkaniom z inspirującymi ludźmi, których poznała podczas swej pracy i podróży po całym świecie. Sama najlepiej wyjaśnia swoją motywację we wstępie: „Dlatego właśnie musiałam napisać tę książkę – by podzielić się historiami ludzi, którzy pozwolili mi znaleźć życiowy cel i siłę do działania. Chcę, byśmy wszyscy zobaczyli, jak możemy wspomóc kobiety tam, gdzie żyjemy”. Melinda wspiera swą narrację alarmującymi danymi, prezentując kwestie, które w największym stopniu wymagają naszej uwagi – od małżeństw dzieci przez brak dostępu do środków antykoncepcyjnych po nierówne traktowanie ze względu na płeć w miejscu pracy. Pisze też o swoim życiu osobistym oraz o drodze do równouprawnienia w małżeństwie. Jednocześnie stale udowadnia, że nigdy dotąd nie mieliśmy dogodniejszych warunków do zmieniania świata – i samych siebie. Pisząc z pasją, szczerością i wdziękiem, przedstawia nam niezwykłe kobiety i pokazuje moc, jaką daje wspólne działanie. Kiedy my dźwigamy innych, oni dźwigają nas.



[364] Alessandra Torre - DRAŃ Z HOLLYWOOD


Alessandra Torre - DRAŃ Z HOLLYWOOD
Wydawnictwo Kobiece 2019
Przekład: Lucyna Wierzbowska
Ocena: 4/10


Kamera, akcja, miłość! Cole Masten jest jednym z najprzystojniejszych aktorów w Hollywood. Zainspirowany ciekawą historią małego południowego miasteczka w Georgii, postanawia nakręcić tam swój pierwszy film. Summer Jenkins jako jedyna mieszkanka małej miejscowości nie cieszy się z przyjazdu gorącego gwiazdora. Wie, że tacy ludzie jak on oznaczają tylko kłopoty. Tego typu dranie i podrywacze kompletnie jej nie interesują. Pociągający mężczyzna z pierwszych stron gazet i dziewczyna z małego miasta są kompletnymi przeciwieństwami. Wydarzy się jednak coś, czego oboje się nie spodziewają. Czy to możliwe, aby tak duże przeciwieństwa się przyciągały?


     Byłam bardzo ciekawa kolejnej historii miłosnej, która powinna zawładnąć moim sercem i emocjami. Uwielbiam szczęśliwe zakończenia, epatujące z nich napięcie i gorącą atmosferę wylewającą się z każdej strony. W "Draniu z Hollywood" tego niestety nie otrzymałam.
     Tak na prawdę to książka o niczym. Mamy w niej dziewczynę z sąsiedztwa, wygadaną, odważną, nie bojąca się nowych wyzwań, która chce wynieść się ze swojego małego miasteczka, a z drugiej strony nie chce zostawić własnej rodzicielki, kiedy w jej życiu pojawia się on, drań z Hollywood, który po zdradzie żony za wszelką cenę chce ochronić swój majątek, jej życie zostanie wywrócone do góry nogami. Ten schemat jest nam już znany, ale tutaj dosłownie nic Was nie zaskoczy. Ogólnie mówiąc to brakuje mi w tej historii ładu oraz składu, a o dynamicznej akcji możemy tylko pomarzyć. Praktycznie nic się w niej nie dzieje, a biorąc pod uwagę tematykę, wstęp i rzeczywiście ciekawą kreację bohaterów autorka miała ogromne pole manewru. Potencjał tej książki nie został w ogóle wykorzystany, w wyniku czego powstała kolejna książka o czarującym mężczyźnie i niegrzecznej dziewczynie z prowincji. Wiele wątków zostało rozpoczętych, a wiele z nich nie zostało wyjaśnione, tak jakby powstały tylko po to aby więcej się działo, a ja czegoś takiego w książkach bardzo nie lubię, dlatego tez miało to znaczący wpływ na pozytywny odbiór tej pozycji. Największym plusem jest tutaj okładka, która zdecydowanie porwała moje serce i cieszy moje oczy za każdym razem kiedy na nią spoglądam. Szkoda, że treść tak mocno odbiega od estetycznej oprawy. Zauważyłam, że z biegiem czasu, i ilością przeczytanych powieści, staję się bardziej wymagająca i książki, które nie pozwalają mi wyciągnąć żadnych ciekawych refleksji czy myśli staram się szybko usuwać ze swojej pamięci. Tak właśnie będzie z tym tytułem. Ciekawa przygoda, lekka odmiana, a jednak za kilka dni zapomnę większość wydarzeń. Na tle innych poznanych przeze mnie romansów, ten wypada dość słabo. Jeśli macie na oku inne książki, które czekają w kolejce od dłuższego czasu to "Drania z Hollywood" możecie zostawić na później, jednak jeśli nadal jesteście ciekawi, jak w rzeczywistości prezentuje się romans Alessandry Torre, przeczytajcie i sami oceńcie. Podsumowując, historia Summer i Cole'a może zadowolić mało wymagającego czytelnika, który podczas lektury chce wyłączyć swoje myśli i czerpać tylko i wyłącznie radość z relaksu, jakim jest oddawanie się przyjemnościom.
     Masz ochotę na szybki romans? Alessandra Torre zapewni ci minimalne emocje, najmniejszą dawkę napięcia i dynamiki. Jeśli chcecie przekonać się czy warto było poznać "Drania z Hollywood" musicie go przeczytać sami.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

środa, 8 maja 2019

Zapowiedź książki "Znak kukułki"


PREMIERA 27 MAJA 2019!

Dawno, dawno temu znaleziono mnie na skraju lasu. Nikt nie wiedział, skąd się tam wzięłam. Nikt nie wiedział, kim jestem… Alina od lat cierpi na zaburzenia snu. Jako dziecko została adoptowana, ale nie wie, kim była wcześniej. Przybrany ojciec Aliny, dawniej dziennikarz, przed śmiercią zostawia list i artykuły związane z jej odnalezieniem ponad dwadzieścia lat temu. Okazuje się, że przed laty zajmował się sprawą dziwnych zaginięć dzieci. W rozwikłaniu zagadki własnej przeszłości Alinie towarzyszy jej nowa lokatorka – tajemnicza Greta. Kim jest? Jakie skrywa tajemnice? I co łączy Alinę, Gretę, małą dziewczynkę o wielkiej wyobraźni, znanego współczesnego reżysera i pewną zapomnianą międzywojenną pisarkę? Znak kukułki to opowieść o odmienności i poszukiwaniu własnej tożsamości. O wychodzeniu z traumy i samoakceptacji. I o opowieściach, które potrafią ocalać.

poniedziałek, 6 maja 2019

Cytatowy poniedziałek - odsłona 176 "Bracia Slater. Aideen" L.A. Casey




"Mój umysł był teraz moim najgorszym wrogiem. Ciągle wymyślałam nowe scenariusze". 

"Nieważne, co wcześniej robiłeś, to nie ma wpływu na to, że jesteś dobrą osobą".

[363] Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŚWIEŻA KREW


Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŚWIEŻA KREW
Wydawnictwo Muza 2018
Ocena: 10/10

Cała brudna prawda o polskiej policji i jej związkach z gangsterami. Nadużywają władzy, siłą wymuszają zeznania, ochraniają narkotykowe transporty, kiedy tylko mogą – świecą służbową legitymacją. Skorumpowani policjanci uwikłani są w niebezpieczne relacje z gangami. By ich wyeliminować i oczyścić własne szeregi, powołano elitarne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Funkcjonariusze Biura nazywani są "kryształowymi", choć bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi, są uzależnieni od adrenaliny i mają skłonność do autodestrukcji. Walkę ze sprzedajnymi glinami rozpoczyna też antyterrorysta, Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver. Outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Jego pierwsze zadanie – ma znaleźć haki na kumpla z pododdziału, który pracuje dla narkogrupy. Rozpoczyna niebezpieczną i ryzykowną grę. Giną kolejni ludzie. Zostaje zamordowana kochanka jego przyjaciela. On sam nie ufa już nikomu ze swojego otoczenia. Nawet osobie, na której zlecenie działa. Kto właściwie jest dobrym policjantem, a kto fałszywym gliną?



     Miałam spore oczekiwania względem tej książki, co więcej, wszystkie zostały spełnione ponad normę. Joanna Opiat-Bojarska tą książką zdobyła moje czytelnicze serce i mam nadzieję, że każde następne dzieło będzie jeszcze lepsze.
     O tajnym przenikaniu policjantów w przestępcze kręgi zapewne wielu z Was słyszało. Co raz to wychodzą na jaw takie, czy inne fakty dotyczące pracy policji. Jednak kiedy to policjant, pod przykrywką, wtapia się w policyjne towarzystwo uwikłane w gangsterskie sprawki rozpoczyna się zabawa. "Kryształowi. Świeża krew" to genialna książka, która dostarcza czytelnikowi niesamowite emocje, naładowaną testosteronem atmosferę i wielką tajemnicę, która dopiero na ostatniej stronie zostaje rozwiązana. Poznajemy tu wielu bohaterów, początkowo można czuć się zagubionym, jednak każdy z nich ma tak niepowtarzalny charakter, że bardzo łatwo jest odróżnić poszczególne postacie. Autorka postarała się o to, abyśmy sami próbowali dowiedzieć się kto jest kretem w kręgach policyjnych, jednocześnie badając kto szpieguje samych policjantów. Paweł "Driver" to rozwodnik, który ponad wszystko kocha swoją pracę w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji, która daje mu niezwykłą satysfakcję. Życie na krawędzi dobra i zła, szukanie haków na podejrzanego policjanta, branie udziału w akcjach antyterrorystycznych. Niesamowita atmosfera panuje do ostatniej strony, początkowo myślałam, że gdzieś po drodze zgubi się ten całkowicie "męski" klimat, a jednak się myliłam. Autorka w genialny sposób uchwyciła wszystkie wady i zasadzki, które czekają na słabych policjantów, którzy z łatwością dadzą się wmanipulować w gangsterskie rozgrywki. Nadużywanie władzy, kombinacje jak ukryć własne błędne decyzje, zacieranie śladów, zdrady i korzystanie z domów publicznych. Dodatkowo porachunki gangsterskie, zaginione narkotyki, porwania i morderstwa. To tylko kilka rzeczy, które możecie znaleźć w tej powieści. Zdecydowanie to ostra jazda bez trzymanki w całkowicie męskim świecie, gdzie jeden trzyma za wszystkich, a wszyscy za jednego. Jeśli szukacie książki, która przeniesie Was w brudny świat mafijnych porachunków, nieczyste zagrania policji i drobnych wątków z życia prywatnego naszych bohaterów, to ta książka jest w stu procentach dla Was. Sądzę, że nikt z Was nie będzie żałował czasu, który zostanie poświęcony tej lekturze. To wyjątkowa książka opowiadająca o czarnej stronie policji, pozwala wniknąć w jej struktury i zobaczyć, że często nie wszystko jest czarne oraz białe. Porywająca i wciągająca akcja powoduje, że koniec tej książki przychodzi zbyt szybko. 
     "Kryształowych" po prostu trzeba przeczytać! Jeśli jeszcze nie znacie tej historii, nie zwlekajcie i nadrabiajcie. Już 15 maja premiera tomu drugiego, gdzie ponownie spotkamy się z Driverem!

niedziela, 5 maja 2019

[362] PRZEDPREMIEROWO Emilia Wituszyńska - NIEBEZPIECZNA GRA


Emilia Wituszyńska - NIEBEZPIECZNA GRA
Wydawnictwo Kobiece 2019
Ocena: 6/10


Weronika to jedna z najlepszych policjantek w wydziale kryminalnym stołecznej policji. Jej karierę przerywa dramatyczna akcja, w której traci partnera. Od tej chwili jej życie całkowicie się zmienia. Nieoczekiwanie kobieta dostaje zadanie, które wykonać może tylko ona. W Wilanowie znaleziono zwłoki kandydata na urząd premiera, a jedynym świadkiem zdarzenia jest znany i zabójczo przystojny aktor Przemysław Rej. Niestety gwiazdor nic nie pamięta, a dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona, mężczyzna potrzebuje całodobowej ochrony. Aby nie wzbudzać podejrzeń, Weronika i Rej muszą udawać parę. Wkrótce okaże się, że mężczyzna nie mówi całej prawdy, a na jaw wychodzą kolejne sekrety. Oboje zostają wplątani w niebezpieczną grę, w której stawką będzie nie tylko życie.


     Debiutancka książka Emilii Wituszyńskiej swoją premierę będzie miała już 15 maja, a ja już teraz mam dla Was kilka słów o niej. To dobra książka, z dobrze skrojoną fabułą, ale posiadająca również wiele minusów.
     "Niebezpieczna gra" to kolejne moje odkrycie, które pozostawia mnie ze sporym bałaganem myśli. Z jednej strony to ciekawie uknuta intryga, która świetnie napędza akcję, a z drugiej niedopracowane postacie, które znacząco wpływają na odbiór tej powieści. Książka ta pokazuje nietypowe połączenie kryminału z romansem, który wyniknie w bardzo niekonwencjonalnych warunkach. Przemysław, jeden z głównych bohaterów okazuje się jedynym żyjącym świadkiem morderstwa premiera Polski. Ona, Weronika jest policjantką po przejściach, ciąży jej na sumieniu śmierć policyjnego partnera, ma problem z alkoholem, a teraz jej przełożony narzuca na nią wyjątkowe zadanie. Ochrona ważnego świadka, którego powinna zmotywować do tego, aby przypomniał sobie najważniejsze fakty z tego feralnego dnia. Jak zakończy się ta sprawa i co z niej wyniknie? Tego dowiecie się po lekturze tej powieści. Pod względem fabularnym nie mam żadnych zastrzeżeń, książka pozytywnie zaskakuje, momentami zdecydowanie mocno wciąga, a jednak mam pewny niedosyt. Weronika jako policjantka powinna być odważną, dojrzałą i twardo stąpająca po ziemi kobietą, a jej naznaczony tragedią charakter zostałby niezwykle zahartowany, i tak było na samym początku. Twarda policjantka wykonująca swoje służbowe obowiązki wciela się w rolę osobistej ochrony. To właśnie od tego momentu rozpoczynają się dziwne rzeczy, które pokaźnie odbiegają od założonej fabuły i zmieniają się w tandetny romans trwający przez większą część książki. Charaktery stworzone w tej powieści mijają się z oczekiwanymi. Weronika zachowywała się jak nastolatka, piła w trakcie wykonywania obowiązków, i dziecinnie przekomarzała się z ochranianym Przemysławem. Myślę, że gdyby autorka zdecydowała się bardziej popracować nad udoskonaleniem swoich bohaterów to nie miałabym żadnych wątpliwości, że powieść ta skradłaby moje serce. Dla lubiących tego typu historie będzie to świetna książka, bo rzeczywiście czas z nią spędzony należy do dobrze wykorzystanych, pomimo tego, że miałam wiele uwag. Książka ma swój specyficzny klimat i warto dać jej szansę. Ja jestem lekko zawiedziona kreacją bohaterów, ale to nie umniejsza wartości tej książki. Z całą pewnością wielu z Was przypadnie do gustu.
     Jeśli szukacie ciekawej, sensacyjnej książki z mocnym wątkiem miłosnym to myślę, że spodoba Wam się ta powieść. Najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie, bo "Niebezpieczna gra" to nie jest typowa, znana nam już historia.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

[361] Małgorzata Falkowska - ILIAS


Małgorzata Falkowska - ILIAS
Wydawnictwo Editio Red 2019
Ocena: 3/10

Gorący romans na jednej z greckich wysp Miłość nie szuka podobieństw, wystarczy jej wzajemne przyciąganie! Gabi ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę. Równocześnie z egzaminami maturalnymi zakończyła się jej znajomość z Markiem — dwuletni związek, w którym pokładała nadzieje. By nie myśleć o niepowodzeniu, prosi ciotkę pracującą w biurze podróży o pomoc w znalezieniu zajęcia z dala od domu. Kobieta proponuje Gabi pracę animatora w jednym z hoteli na wyspie Kos. To właśnie tam dziewczyna poznaje Iliasa, który w ramach kary musi pierwszy raz w życiu pracować. Jednak jako syn właściciela hotelu postanawia się nie przemęczać — żyć beztrosko, jak dotychczas, i wciąż szukać seksualnych wrażeń. Mimo niechęci do pracy zgadza się pomóc Gabi — i skrada jej serce. Przemilcza tylko kilka tajemnic. Tymczasem przeszłość obojga nie da o sobie zapomnieć. Jak skończy się historia, której bohaterowie rzucili na szalę miłość i kłamstwo?


     To moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Falkowskiej i nie będę go za dobrze wspominać. "Ilias" to bardzo kiepska książka, w której nie znalazłam niczego, co mogłoby choć w niewielkim stopniu poprawić moją ocenę.
     Książka rozpoczyna się mocnym uderzeniem, których może wprawić w osłupienie lub zażenowanie, zapowiadając tym samym przygodę, która niesie ze sobą gorący romans i niesamowite przeżycia na jednej z greckich wysp. Jednak na tym szalone emocje, a także obietnica niezapomnianych wrażeń dobiega końca. Jeśli szukacie książki, którą czyta się szybko, łatwo i przyjemnie z lekką oraz niesamowitą fabułą to ten tytuł omijajcie szerokim łukiem. Cała książka to sztampowa opowieść wzorująca się na niezliczonej ilości podobnych historii, dotykająca tematyki zdrady, romansu wakacyjnego i zabawy uczuciami w wykonaniu niedojrzałej osiemnastolatki z Polski oraz rozpieszczonego, rozwiązłego Iliasa pochodzącego z Grecji, który nie szanuje ani pracy swojego ojca, ani jego pieniędzy. Ot bogaty chłopiec, który bawi się w dorosłego mężczyznę. Kiedy Gabriela po bolesnym rozstaniu z chłopakiem postanawia podjąć wakacyjną pracę w hotelu w Grecji, nie spodziewa się, że pozna tam swoją przyszłą miłość. Cała fabuła tej książki jest mocno naciągnięta, nierealistyczna i niedopracowana. Postać Iliasa jest przedstawiona w tak karykaturalny sposób, że dziwię się tyloma pozytywnymi opiniami o tej książce. Bardzo nie pasował mi wiek bohaterów, bo zachowywali się jakby mieli co najmniej dziesięć lat więcej, a w głowie dziesięć lat mniej. Dziecinada w wykonaniu nastolatków, którzy uważają się za niezwykle dojrzałych. Niedorzeczne zachowanie Iliasa skutecznie uniemożliwia polecenie tej książki młodszym czytelnikom, a dorosły człowiek nie będzie w stanie tego przeczytać. Zwyczajnie nie jest możliwe pochłonięcie tej książki ze smakiem i przyjemnością. Nie jest to tytuł, po którym spodziewałam się takiej szmiry. Według mnie nie wnosi ona niczego do życia czytelnika, męczy i sprawia, że traci się wiarę w dojrzałość przyszłych pokoleń. Bezsensowne konflikty i udawane urazy to częste zjawisko po to by nadać całej akcji dynamiki, a wywołuje tylko zażenowanie i chęć odłożenia tej powieści. Jestem dumna, że udało mi się ją dokończyć, bo to była dość ciężka przeprawa. Jedyna pozytywna rzecz, to zakończenie, które wreszcie wywołało we mnie obiecane emocje. Wielka szkoda bo myślę, że książka miała potencjał, zamysł był dobry, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. 
     Chciałabym polecić Wam tę książkę, jednak nie mogę tego zrobić. Szkoda mi to mówić, ale jest to najsłabsza książka, którą przeczytałam w tym roku i mam nadzieję, że więcej się taka nie powtórzy. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Editio Red.

piątek, 3 maja 2019

[360] Debra Jo Immergut - UWIĘZIENI


Debra Jo Immergut - UWIĘZIENI
Wydawnictwo Czarna Owca 2019
Przekład: Joanna Gładysek 
Ocena: 4/10

Intrygująca historia kobiety skazanej za brutalne przestępstwo i więziennego psychologa, który rozpoznaje w niej swoją miłość z liceum. Ich pełne emocji spotkanie wyzwoli łańcuch wydarzeń, których konsekwencje okażą się niebezpieczne dla nich obojga. Wydaje się, że Franka Lundquista, psychologa w więzieniu stanowym, nic już nie zaskoczy. W najśmielszych snach nie mógł jednak przypuszczać, że pewnego dnia w jego gabinecie pojawi się szkolna miłość, Miranda Greene. Lundquist jeszcze nie pozbierał się po skandalu, który kosztował go utratę prywatnej praktyki na Manhattanie i przez który musiał przyjąć posadę psychologa więziennego w Milford Basin. Wie, że ze względów etycznych powinien przydzielić komu innemu przypadek Mirandy, ale nadal pozostaje pod jej urokiem. Jest ciekawy: jak to się stało, że przepiękna sprinterka z liceum, córka kongresmena, skończyła w więzieniu, skazana za szokujące przestępstwo. Miranda jest zrozpaczona i zdesperowana. W więziennych murach prześladują ją wspomnienia tragedii z dzieciństwa i nadal usiłuje uwolnić się od miłości, która doprowadziła do jej upadku. Frank szybko staje się potencjalnym źródłem nadziei na jej rozgrzeszenie, a może nawet ucieczkę. Miranda nie pamięta jednak, że już go kiedyś poznała i ile dla niego znaczyła.


     "Uwięzieni" to historia, której wiele brakuje pod względem budowania uczucia niepewności i kreowania psychologicznych zagadek mających na celu oszukanie czytelnika, jednocześnie historia przejmuje i skłania do refleksji.
     Od dobrego thrillera psychologicznego oczekuję niesamowitych emocji, napięcia i atmosfery, która sprawiałaby, że włosy stają dęba. Niestety w przypadku "Uwięzieni" żadna z tych przesłanek nie została spełniona. Chciałabym móc wychwalić tę powieść bo potencjał miała ogromny, specyficzny układ, który wyniknął pomiędzy jedną z więźniarek, a oddziałowym psychologiem to przepis na genialny thriller psychologiczny, który ściąłby z nóg nawet największego fana tego gatunku. Tutaj natomiast otrzymałam zwykłą, mało emocjonującą historię, która pozostawia tylko i wyłącznie niedosyt. Główną bohaterką jest Miranda, która odsiaduje wyrok ponad pięćdziesięciu lat więzienia. Wie, że może nie doczekać dni wolności i za cel obiera sobie dokonanie samobójstwa. Do tego chce wykorzystać leki otrzymane od więziennego psychologa. Sprawa komplikuje się kiedy lekarzem okazuje się być jej znajomy z lat szkolnych, którego skazana z początku nie poznaje, jednak w mężczyźnie, zauroczonym nią w młodości odżywają wygasłe już uczucia i wydarzenia obierają całkiem inny tor. Oboje próbują wykorzystać siebie nawzajem i skorzystać na zaistniałej sytuacji. Nie do końca tak wyobrażałam sobie tę powieść. Przed sięgnięciem po tę książkę, miałam całkowicie inny obraz zdarzeń w mojej wyobraźni. Niestety, może zbyt wiele od niej oczekiwałam. Nużące i męczące opisy skutecznie utrudniały lekturę tej książki i znacząco wpłynęły na moją ocenę. Pozwolę sobie stwierdzić, że tutaj prawie nic się nie działo. Stabilna akcja, która przeprowadza czytelnika przez każdy rozdział nie pozwala nam na poczucie niesamowitych emocji, jedynym sporym plusem jest to, że autorka w bardzo przyjemny sposób wykreowała obie z kluczowych postaci. Nie brakowało im charakteru oraz specyficznych cech, które sprawiały, że czułam z nimi pewna więź, co daje nam pewną motywację do przemyślenia własnych wyborów i życiowych decyzji. Autorka wprowadza nas w wielowątkowy świat więziennej rzeczywistości mieszając ją wspomnieniami i retrospekcjami obu bohaterów. Wiele faktów w dobry sposób zazębiało się ze sobą dając nam pełny obraz wszystkich wydarzeń, jednak w ostateczności historia ta pozostawia wiele do życzenia.
     Myślę, że część z Was odnajdzie się w tej historii, ułamek ją pokocha oraz kilku nie polubi. Prosta matematyka, która nie zostawia zbędnych pytań. Ta powieść do mnie nie przemówiła, jednak nie zrażajcie się i sami wyróbcie sobie o niej zdanie.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Czarna Owca!

[359] R.K. Lilley - BAD THINGS


R.K. Lilley - BAD THINGS
Wydawnictwo Editio Red 2018
Przekład: Petra Carpenter
Ocena: 7/10


Jeśli czytałaś o losach burzliwego, podniebnego romansu Bianki i Jamesa z bestsellerowej trylogii "W przestworzach", poznałaś już Tristana i Danikę: niegrzecznego młodzieńca i poukładaną, miłą dziewczynę, która z całą pewnością powinna się trzymać z daleka od złych chłopców. Danika miała przecież dość problemów do rozwiązania w codziennym życiu. To, przez co kiedyś przechodziła, powinno sprawić, że przenigdy nie pozwoli sobie na ryzykowny związek. Jednak wszystkie żelazne zasady Daniki stopiły się niczym wosk, gdy któregoś dnia jej pracodawca — i dobry przyjaciel — przyprowadził Tristana. Tristan wtargnął w jej uporządkowane życie jak rozpędzony pociąg. W ciągu zaledwie kilku dni Danika dała się porwać szaleństwu: grzeczne zainteresowanie niepostrzeżenie przerodziło się w pożądanie, pożądanie w miłość, a miłość w prawdziwą obsesję. Groźną, nieprzewidywalną, przerażającą. Nie mogą po prostu ze sobą być, ale też nie potrafią bez siebie żyć. Jakby było mało problemów z dopasowaniem dwóch skrajnych charakterów, na drodze między kochankami stają demony przeszłości. Stare dramaty, nieczyste sprawy. Jak trudno pokonać własny strach, jak bardzo człowiek jest bezsilny wobec swoich uprzedzeń?



     "Bad things" to wprowadzenie w nową serię dotyczącą Tristana i Daniki. To pełna miłości, wzlotów i upadków historia, która udowadnia nam, że nadzieja umiera ostatnia. Moim zdaniem książka sama w sobie nie jest aż tak dobra jakbym chciała żeby była, ale daje nam przedsmak wszelkich wydarzeń, które mogą nas wprawić w osłupienie w dalszych tomach. Dlatego też daję szansę tej części.
     Twórczość R.K. Lilley miałam okazję poznać podczas lektury cyklu W przestworzach, w której to poznałam losy Jamesa Cavendisha i pięknej Bianki. W tej samej serii pojawiły się wzmianki o postaciach jakimi są Tristan i Danika i to właśnie o ich losach i życiu jest nowa seria tej samej autorki. Główna bohaterka zmaga się z bolesną przeszłością i utratą siostry, stara się poskładać swoje życie pracując jako niania, opiekunka i pomoc domowa u przyjaciół, natomiast Tristan, pojawia się znienacka i miesza w życiu dziewczyny, dodatkowo obarczony bolesną przeszłością boi się obdarzyć kogokolwiek zaufaniem i uczuciem. Stał się zimnym, bezuczuciowym i momentami okrutnym mężczyzną, który stworzył wokół siebie mur. To właśnie z jego blokadami Danika będzie usiłowała sobie poradzić i sprawić, żeby ponownie otworzył się na miłość. Nie obejdzie się bez bólu, łez i złamanego serca. W tej książce mamy typowy, schematyczny, uczuciowy roller coaster. Od wielkiej miłości do pełnej żalu i zgorzkniałości nienawiści. Opisywane jest prawdziwe życie, oboje kochają się mocno, ale jednocześnie nie mogą ze sobą żyć. Błędne koło toczy się swoim tempem, porywając czytelnika w wir wydarzeń. Nie ma tu jednak niesamowitych zwrotów, które znacząco wpłynęły by na bieżące wydarzenia. Moim zdaniem jest to bardziej stateczna akcja, która krok po kroku odkrywa przed nami utajone fakty i sekrety, tak aby na sam koniec zwalić nam na głowę cały świat. Mam przeczucie, które nieustanie siedzi w mojej głowie i nie chce mnie opuścić, a mianowicie to, że akcja dopiero się rozkręci w tomie drugim. I to właśnie wtedy poznamy prawdzie oblicze Daniki i Tristana. Ja mam szczerą nadzieję, że tak się właśnie wydarzy. Czas, który spędziłam z tą książką uważam za dobrze wykorzystany. Dużym plusem jest to, że historię tej pary możecie czytać bez obowiązkowej znajomości serii W przestworzach. Co prawda pojawiają się bohaterowie z tego cyklu, jednak nie mają one kluczowego wpływu na aktualną akcję. 
     Jeśli macie ochotę na przyjemny romans, który oparty będzie na relacji love-hate, to "Bad things" będzie pozycją idealną. Z całą pewnością zaspokoi Wasz czytelniczy apetyt, zachęci do sięgnięcia po kolejne tomy i umili każdą spędzoną z tą powieścią chwilę. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Editio Red!

czwartek, 2 maja 2019

[358] Sarah Perry - WĄŻ Z ESSEX


Sarah Perry - WĄŻ Z ESSEX
Wydawnictwo Marginesy 2019
Przekład: Adam Zdrodowski
Ocena: 6/10



Londyn, rok 1893. Po śmierci despotycznego męża Cora Seaborne rozpoczyna nowe życie z uczuciem ulgi, ale i głębokiego smutku. Cora i jej syn Francis – chłopiec ekscentryczny i zamknięty sobie – wyjeżdżają ze stolicy do Essex z nadzieją, że czyste powietrze i otwarta przestrzeń przyniosą ukojenie. Na miejscu dociera do nich plotka, że mityczny Wąż z Essex, który w przeszłości miał ponoć panoszyć się po mokradłach, siejąc śmierć, teraz powrócił do przybrzeżnej parafii Aldwinter. Cora, zapalona naturalistka-amatorka, nie ma cierpliwości do przesądów: jest zachwycona, i przekonana, że bestia może się okazać przedstawicielem nieodkrytego dotąd gatunku. Rusza tropem tajemniczego stworzenia. Wtedy poznaje Williama Ransome’a, pastora w Aldwinter, który również nieufnie odnosi się do pogłosek. Jego zdaniem jednak plotki o wężu tylko odciągają mieszkańców od prawdziwej wiary. Pastor stara się uspokoić parafian. Jednocześnie Will i Cora budują intensywną relację: choć różni ich absolutnie wszystko, coś ich do siebie nawzajem nieubłaganie ciągnie, a zarazem od siebie odpycha. Wywrą na siebie wpływ, który dla obojga okaże się zaskoczeniem.




     "Wąż z Essex" to połączenie literatury historycznej i powieści fantastycznej. Kontrastowe zestawienie ma nas zaskoczyć, ująć za serce i spowodować, że przeżyjemy niesamowitą przygodę. Rzczywistość okazała się jednak trochę inna.
     Powieść Sarah Perry to specyficzna i bardzo klimatyczna książka, która wprowadza nas w wydarzenia mające miejsce na przełomie XIX i XX wieku. Od początku czuć klimat wiktoriańskiej Anglii, dlatego też książki tej nie da się pochłonąć w mgnieniu oka. Mnie sprawiała odrobinę przyjemności, a wymagała całkowitego skupienia i uwagi. Poznajemy w niej Corę Seaborne, kobieta wraz z synem rozpoczyna nowe życie, w którym nareszcie będzie mogła czuć się wolna i czuć się sobą. Do zmiany otoczenia przyczyniła się śmierć męża oraz jej mocne zainteresowanie tą wioską, które motywowane jest jej pasją, czyli geologią. To wszystko sprowadza ją do wioski Aldwinter. Jednak nie wszystko układa się tak, jak powinno. W momencie jej pojawienia się na wiosce, budzi się do życia miejscowa legenda, która opowiada historię o mitycznym Wężu z Essex. Ludność mieszkająca w Aldwinter zaczyna żyć w poczuciu niebezpieczeństwa, grozy i strachu jednocześnie obwiniając nowo przybyłą Corę o sprowadzenie do wsi wspomnianego już Węża. Autorka zbudowała tu wielowątkową opowieść o relacjach międzyludzkich, wierzeniach społeczeństwa, utracie bliskich osób i kruchości życia. Do mnie jednak ta historia nie przemawia tak dobrze, jak myślałam. Było tutaj zbyt dużo informacji, natłok wydarzeń, który przytłacza czytelnika od samego początku. Brakowało mi tutaj dynamiki, która mogłaby pozytywnie wpłynąć na całą akcję, a zamiast tego otrzymujemy ogromną dawkę fantastyki, połączonej z wierzeniami ludzi. Sądzę, że prawdziwi fani fantastyki będą tą powieścią zachwyceni, dla mnie była to dobra książka, ale drugi raz bym się nie odważyła po nią sięgnąć. Oprócz wątków fantasy mamy tutaj również bogaty wątek miłosny, który dla wielu z Was może okazać się ciekawy. Sarah Perry dodatkowo zwraca naszą uwagę na rolę kobiet w przeszłości, moment śmierci męża Cory był dla niej w pewnym sensie wyzwoleniem. Kobieta miała oryginalny charakter i nietypowe, nieposkromione oblicze. Oprócz specyficznej i klimatycznej treści, mamy też cudowną okładkę, która nadrabia wszelkie niedogodności we wnętrzu powieści. 
     Książka dla wytrwałych czytelników, którzy lubią rozsmakować się w lekturze. Atmosfera, która aż wylewa się ze stron tej powieści jest na tyle ujmująca i przejmująca, że niektórych z Was może wciągnąć w tą niecodzienną przygodę.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Marginesy!

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Zapowiedź książki "Podaruj mi jutro"


JUŻ 15 MAJA NAKŁADEM WYDAWNICTWA MUZA PREMIERĘ BĘDZIE MIAŁA KSIĄŻKA "PODARUJ MI JUTRO" ILONY GOŁĘBIEWSKIEJ!



Dzieje rodziny są dla nas lustrem, w którym przeglądamy się dzień po dniu. Na to, kim jesteśmy, wpływają przeżycia, doświadczenia i wzajemne relacje naszych przodków. Otrzymane od nich dziedzictwo może być nagrodą lub przekleństwem. Szczególnie niebezpieczne są skrywane od pokoleń tajemnice. Gdy przeszłość niespodziewanie zaczyna upominać się o prawdę, wystarczy jedna chwila, by idealny obraz zniknął bezpowrotnie. W najnowszej powieści „Podaruj mi jutro” Ilona Gołębiewska, autorka bestsellerowej sagi o starym domu, udowadnia, że choć każda decyzja może mieć nieodwracalne skutki, to warto stawić czoła przeciwnościom losu.

     Aniela Horczyńska, znana na całym świecie malarka, zmęczona światowym życiem postanawia osiąść na stałe w rodzinnych stronach i zrealizować marzenie swojego zmarłego przed laty ojca, Fiodora. Jako prawowita właścicielka zbudowanego blisko dwa wieki temu dworu na Lipowym Wzgórzu, decydując się na przywrócenie temu miejscu niezwykłej aury z czasów jego świetności, staje przed nie lada wyzwaniem. Zamierza sprawić, że stary dwór na Podlasiu zacznie tętnić życiem i stanie się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc na kulturalnej mapie Polski. 
     Wkrótce marzenie Fiodora Horczyńskiego się spełnia. Aniela zakłada wymarzoną Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Spragnieni relaksu na łonie natury wczasowicze, a także miłośnicy sztuki w najlepszym wydaniu coraz chętniej przekraczają próg ostoi rodu Horczyńskich. Wielkim wydarzeniem jest również przyjazd redaktora programu „Maluchem przez Polskę” oraz jego nietuzinkowe pomysły na promocję dworu i jego historii. Sielanka nie trwa jednak długo. 
     Spokój gości mąci niespodziewane odkrycie. Pewnego dnia w jednej z piwnic robotnicy natrafiają na system podziemnych korytarzy. Aniela postanawia sprawdzić, do czego służyły i kto się nimi przemieszczał. Niebawem dochodzi do kolejnego niezwykłego znaleziska. Są nim dzienniki Fiodora Horczyńskiego z czasów drugiej wojny światowej. Z opisywanym przez niego okresem wiążą się tragiczne wydarzenia. Wiele wskazuje, że Fiodor miał w nich swój udział. Na idealnym wizerunku szanowanej rodziny powstaje rysa. Chcąc poznać prawdę i oczyścić dobre imię Horczyńskich, Aniela musi kierować się notatkami ojca. Prowadzą ją do tajemniczego mężczyzny o pseudonimie „Czarny Szakal”, który jest ostatnim świadkiem tragicznych wydarzeń sprzed lat. Czy to możliwe, by ojciec Anieli dopuścił się przerażających czynów, a ona sama przez lata żyła w kłamstwie? Jakie jeszcze tajemnice skrywają stare mury dworu na Lipowym Wzgórzu? 
     „Podaruj mi jutro” to intrygująca i pełna emocji opowieść o ponadczasowej sile kobiet, sztuce godzenia się z tragiczną przeszłością oraz rodzinnych sekretach, z którymi przychodzi nam się zmierzyć w najmniej oczekiwanych momentach. Autorka udowadnia, że echa przeszłości towarzyszą nam na każdym kroku, a jedna błędna decyzja może mieć ogromny wpływ na losy kolejnych pokoleń. W tej sytuacji dobrym wyborem jest podążanie za głosem serca, otaczanie się życzliwymi ludźmi i realizacja życiowych pasji. Najnowsza książka uwielbianej przez czytelniczki Ilony Gołębiewskiej stanowi pierwszą odsłonę przejmującej historii dworu na Lipowym Wzgórzu. Zapadająca w pamięć i poruszająca do głębi zaplanowana saga przedstawi zawiłe dzieje wielopokoleniowej rodziny Horczyńskich i dostarczy czytelnikom solidnej dawki emocji. Poznamy historię życia czterech kobiet: Anieli, Sabiny, Klary i Lilianny. Złożona z wielu wątków fabuła, plastyczny język narracji oraz wiarygodne postaci bohaterów zadowolą nawet najbardziej wymagających czytelników.

Cytatowy poniedziałek - odsłona 175 "Bracia Slater. Kane" L.A. Casey



"Mądrzy ludzie podejmują głupie decyzje  dnia. Jesteśmy tylko ludźmi". 

"Łączyła nas jakaś więź, więc jeśli on miał jakieś problemy, to ja poniekąd również, czy mi się to podobało czy nie". 

"Podoba mi się to, że wzbudzam w tobie jakieś uczucia, nawet jeśli jest to tylko gniew". 

"Chcę być przy tobie. Potrzebuje cię. Dzięki temu zachowuję zmysły, chociaż ty sama doprowadzasz mnie do obłędu". 

"Gdy dbamy o ukochanych, zrobimy dla nich wszystko, niezależnie od konsekwencji".

[357] Vi Keeland & Penelope Ward - SŁODKI DRAŃ


Vi Keeland & Penelope Ward - SŁODKI DRAŃ 
Wydawnictwo Editio Red 2019
Przekład: Edyta Stępkowska
Ocena: 8/10

Stacja benzynowa gdzieś na pustkowiu Nebraski nie jest zbyt romantycznym miejscem, zwłaszcza kiedy jesteś w kiepskim humorze. Aubrey była. Znużona wielogodzinną trasą w perspektywie miała jeszcze wiele godzin dalszej jazdy. Uciekała przed swoją przeszłością, chciała ukoić złamane serce i rozpocząć nowe życie w Kalifornii. Chance, zarozumiały przystojniak z Australii, wkurzył ją od pierwszego wejrzenia. Był niesamowicie seksowny, ale do przesady arogancki. Dziewczyna przestałaby o nim myśleć pięć minut po odjechaniu ze stacji, gdyby nie problem z kołem, którego sama nie była w stanie zmienić. Również Chance nie mógł wyruszyć w dalszą podróż — nie umiał poradzić sobie z awarią motocykla. Chcąc nie chcąc, dalej pojechali razem. Wkrótce Aubrey z zaskoczeniem odkrywa w tym pewnym siebie zarozumialcu najlepszego kompana podróży, jakiego mogłaby sobie wymarzyć. A i Chance wygląda na faceta, który również czuje do dziewczyny coś więcej. Wyprawa wydłuża się do kilku dziwnych, ale cudownych dni. Jest zabawnie, miło, a napięcie między nimi rośnie. Audrey coraz bardziej zakochuje się w przystojnym Australijczyku i wszystko zdaje się zmierzać do szczęśliwego końca, gdy któregoś dnia, zupełnie nieoczekiwanie, Chance znika bez pożegnania... To opowieść o zabawnych przypadkach, namiętności i pożądaniu, ale również o trudnych wyborach, cierpliwości i przyjaźni. O rozterkach, smutku i tęsknocie za ukochaną osobą. Ta historia pełna jest zaskakujących zwrotów akcji, uśmiechów, łez i radości. Od kart tej książki nie oderwiesz się aż do ostatniego zdania!


     "Słodki drań" to kolejna odsłona twórczości duetu Vi Keeland i Penelope Ward. Jest to pełna przygód, miłości i namiętności książka, a także spełnienie kobiecych marzeń dotyczących idealnego mężczyzny. 
     Jednak niech nie zmyli Was ten słodki początkowy akcent, bo zawarte w tej książce wydarzenia nie przedstawiają jedynie cukierkowego, cudownego obrazu miłości. Ujawniają też gorzki smak porażki, odrzucenia i popełnionych błędów w przeszłości, które teraz rzucają cień na podejmowane decyzje. Aubrey zerwała ze swoim starym życiem, upokorzona i z bolącym sercem zostawia za sobą wszystkie przeszłe wydarzenia i z twardym postanowieniem rusza po nowe życie. Wyprowadza się na drugi koniec stanów, do Kaliforni, tam ma plan na to, aby rozwinąć swoje skrzydła w kancelarii adwokackiej. Nie będzie to jednak takie łatwe, kiedy na drodze do wymarzonej przyszłości stanie Chance, przystojny Australijczyk z niesamowitym akcentem, który, chcąc nie chcąc, stał się jej kompanem podróży. Autorki postarały się o to aby zwariowana relacja, która budowała się w trasie była pełna zwrotów akcji, bogata w świetne żarty, które powodowały niekontrolowane napady śmiechu czytelnika, ale też gdzieś z tyłu głowy nieustannie pojawiało się ostrzeżenie, że zaraz wydarzy się coś, co całkowicie zmieni losy bohaterów. Po upojnej nocy Chance znika, a zrozpaczona Aubrey po raz kolejny zmaga się z bolesnym poczuciem odrzucenia. Historia Aubrey i Chance'a udowadnia nam, że czasem chcąc chronić kogoś kogo kochamy, ranimy go jeszcze bardziej ukrywając pewne fakty, niż gdybyśmy wyjaśnili wszystko od samego początku. Nie wiem jak obie Panie to robią, ale ich książki są genialne. Już teraz, śmiało, mogę powiedzieć, że gdy tylko widzę ich nazwiska na okładce to bez czytania opisu wiem, że będzie to fascynująca lektura. "Słodki drań" nie jest aż tak porywający jak inne ich powieści, ale wcale nie jest gorszy. To książka z gatunku tych, które bawią, rozczulają, wzruszają i sprawiają, że trzymamy mocno kciuki za bohaterów, żeby wreszcie udało im się przeciwstawić wszystkim komplikacjom, jakie zrzuca na nich los. To cudowna opowieść o przebaczeniu, odkupieniu win i o tym, że warto walczyć o to, co się kocha - bez względu na wszystko. Chance nie dał za wygraną i do ostatniego momentu, z wielką determinacją walczył o względy Aubrey. "Słodki drań" to z jednej strony zwykły romans, a z drugiej, pełna przygody i poczucia humoru, fantastyczna historia o miłości, którą czyta się niezwykle szybko - za szybko.
     Z czystym sercem polecam Wam "Słodkiego drania". Z całą pewnością nie będziecie żałować czasu z nim spędzonego. Autorki sprawią, że będziecie czytać z wypiekami i uśmiechem na twarzy do ostatniej kartki.




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Editio Red!

[356] Joanna Opiat-Bojarska - KONESER


Joanna Opiat-Bojarska - KONESER
Wydawnictwo Czarna Owca 2015
Ocena: 8/10

Seksbiznes, czerwony rynek i tajemnice z przeszłości w mistrzowsko skonstruowanym kryminale. Wniknij w świat, w którym ciało jest tylko towarem. Wakacyjny spokój mieszkańców Poznania burzą makabryczne odkrycia. W odstępie kilku dni w lesie zostają odnalezione szczątki kobiety, a na terenie starego pruskiego fortu wypatroszone ciało mężczyzny. Obie sprawy prowadzi zgrany policyjny duet: doświadczony Burzyński i niepokorny Majewski. Przy ciele mężczyzny odnajdują wiadomość od mordercy. W poszukiwaniu odpowiedzi na mnożące się pytania pomaga im chłodna i zdystansowana antropolog sądowa Anita Broll. Tropy wiodą w stronę bezlitosnych handlarzy żywym towarem... Tymczasem tajemniczy mężczyzna o osobliwych potrzebach chce, by oczy całej Polski zwróciły się na niego.



     "Koneser" to drugi tom z cyklu Burzyński i Majewski autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej. Przedstawia on czytelnikowi brudny świat przestępczy, pracę policji i przebieg śledztwa, które ma zatrzymać niewyjaśnione morderstwa. 
     To kryminał stworzony przez Polkę, który wcale nie jest gorszy od innych, które wyszły spod pióra znanych światowych pisarzy. Zdecydowanie trzymam kciuki za dalsze pomysły, bo postacie, które odgrywają główną rolę w tej powieści, czyli Burzyński i Majewski są tak stworzone, że przez całą lekturę miałam wrażenie, jakbym ich znała osobiście. Burza, to typowy policjant, który kocha swoją pracę, co pchnęło go w ramiona pracoholizmu do takiego stopnia, że jego życie rodzinne zaczyna się sypać. Żona stawia coraz to trudniejsze warunki do spełnienia, a on starając się robić wszystko widzi, że kobieta, z którą spędza życie spisała go na straty. Inaczej sprawa wygląda w przypadku Majewskiego, to młody, aspirujący, pełny energii policjant z głową pełną wizji tego jak wygląda praca w służbie. Dodatkowo jest zapalonym podrywaczem i nawet nie myśli o stabilizacji, czy jakimkolwiek związku. Dwa całkowicie inne charaktery będą zmuszone działać w jednej, ciężkiej do rozwikłania sprawie. W mieście pojawiają się ciała i szczątki osób, które nie sposób ze sobą połączyć. Śledczy, krok po kroku będą wprowadzać czytelnika w świat lekkich przestępstw, tajemnic, prostytucji, aż po handel ludźmi. Nie braknie tu emocji, które napędzają całą akcję i wpływają na pozytywny odbiór książki. Nie jest to kryminał, który zmrozi krew w żyłach, bardziej pasuje mi jego treść pod dobry serial, który oglądałoby się z zapartym tchem i z niecierpliwością czekało na kolejny odcinek. Skupia uwagę czytelnika głównie na stręczycielstwie, funkcjonowaniu domów publicznych, pracy prostytutek oraz na tym jak bezsilni w walce z tym światkiem są wszelkie służby. Ciekawym zabiegiem było wprowadzenie tajemniczego mężczyzny, który opowiada o tym, jak został królem wśród alfonsów i świata przestępczego. Początkowo wydaje się to dziwne, jednak z biegiem faktów wszystko zaczyna układać się w jednolitą całość. Jest to taką wisienką na torcie tej powieści, która dogłębnie ujawnia nam okrucieństwo jak i prostotę oraz zwyczajność najstarszego zawodu świata. Historia opisana w książce nie wyróżnia się czymś spektakularnym na tle innych kryminałów i nie powoduje nie wiadomo jakich emocji, ale czyta się go całkiem przyjemnie, fabuła trzyma w napięciu i intryguje czytelnika do tego stopnia, że z przyjemnością przeczytam dalsze losy tych dwój niepokornych policjantów. Burza i Majewski to postacie, które zasługują na dużą uwagę bo nie da się ich nie polubić. Z pewnością sięgnę po kolejne książki z tego cyklu! 
     To moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Opiat-Bojarskiej i już wiem, że nie ostatnie. Jeśli macie ochotę na dobry i nie mroczny kryminał to "Koneser" będzie wyborem idealnym!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca!

niedziela, 28 kwietnia 2019

[355] Penelope Ward - NAPIJ SIĘ I ZADZWOŃ DO MNIE


Penelope Ward - NAPIJ SIĘ I ZADZWOŃ DO MNIE
Wydawnictwo Editio Red 2019
Przekład: Wojciech Białas
Ocena: 10/10

Po wypiciu butelki dobrego wina wiele może się zdarzyć — szczególnie jeśli w zasięgu ręki ma się telefon, a szlachetny trunek posłużył do wskrzeszenia wspomnień z czasów, kiedy się było zakochaną smarkulą. Rana Saloomi, śliczna i bystra tancerka brzucha, najwidoczniej o tym zapomniała. Pamiętała natomiast świetnie dawne dni. I oczywiście Landona Rodericka. Jej rodzice wynajmowali od Rodericków mieszkanie w garażu. Rana była wtedy taka szczęśliwa. Oboje byli zaledwie nastolatkami, ale więź, która ich połączyła, była niezwykła. Wszystko się skończyło, gdy rodzice Rany zostali wyrzuceni z wynajmowanego lokum i rodzina musiała wyjechać na drugi koniec stanu. Tamtego dnia kontakt się urwał. Dziewczyna doszła do wniosku, że chłopak o niej zapomniał i że ona powinna zrobić to samo. Niestety, jej się to nie udało — mimo upływu lat nie zapomniała. Rana wyrosła na przepiękną młodą kobietę i wciąż się zastanawiała, kim stał się jej dawny adorator, co robi, jak wygląda i czy znalazł już miłość swojego życia. Któregoś czwartkowego wieczoru, po nieudanym dniu i opróżnieniu butelki shiraza, znalazła numer jego telefonu i… zadzwoniła. I nie była to ich ostatnia rozmowa. Landon wcale o niej nie zapomniał, ale nie zdradził, dlaczego nie próbował jej odszukać. Twierdził również, że jego rodzice nie wyrzucili jej rodziny z mieszkania, a cała historia wyglądała inaczej. Wkrótce okazuje się, że tajemnic i niedopowiedzeń jest więcej. Także Rana nie chce zdradzać swoich. Właściwie najrozsądniej byłoby rzeczywiście o sobie zapomnieć. Ale… ani on, ani ona nie umieją tego zrobić. Napięcie rośnie. Pożądanie buzuje. W obojgu rodzi się przeczucie, że zawsze należeli do siebie. Jak jednak zaufać komuś, kto boi się szczerości?



     Opisywana historia w książce "Napij się i zadzwoń do mnie" udowadnia, że jeden telefon wykonany pod wpływem impulsu może zmienić całe życie. To także cudowna opowieść o przeznaczeniu i mocy miłości.
     Jeśli myślicie, że w tej książce znajdziecie zwyczajny, pełny schematów romans to jesteście w wielkim błędzie. Autorka postarała się o to aby zagrać na naszych uczuciach i emocjach, wprowadzić zamęt w nasz umysł i sprawić, że będziemy płakać przy lekturze kolejnych rozdziałów. Główną bohaterką powieści jest Rana Saloomi, kobieta, która w pewien gorszy dzień pod wpływem alkoholu postanawia odnaleźć przyjaciela z przeszłości, z którym się wychowywała do czasu niespodziewanej wyprowadzki z wynajmowanego mieszkania. Z Landonem łączy ją wspólne dzieciństwo, niewypowiedziane słowa i nieujawnione uczucia, jednak teraz dzieli ich nie tylko urwana relacja, ale i odległość miast, w których aktualnie mieszkają. To nie tylko opowieść o odnowieniu przyjaźni, rodzącej się miłości i trudnej przeszłości. To bolesna prawda o naszym zwykłym ludzkim życiu. Często jest tak, że kiedy jesteśmy młodzi życie wydaje nam się łatwe, wspaniałe i pełne wyzwań. To właśnie wtedy musimy podejmować trudne dla nas decyzje, które mają wpływ na nasz późniejszy los. Nasi bohaterowie dotkliwie się o tym przekonali. To właśnie oni zmagają się z błędnymi wyborami z młodości, które raz jeszcze będą musieli przepracować aby pójść dalej. Ta książka wstrząsnęła moim światem, zakochałam się w obu bohaterach, ich zaplątana historia sprawia, że nie mogłam odłożyć te powieść i dosłownie połknęłam ją w całości. Penelope Ward stworzyła tak realistyczną, odzierającą ludzi z obłudnych stereotypów, że trudno mi doszukać się w niej wad. Wspaniała książka o prawdziwej miłości, przeznaczeniu i przebaczaniu, które jest w naszym życiu niezwykle ważne. Kolejnym plusem tej książki jest to, że pomimo poważnej tematyki, momentami sprawia, że uśmiech z twarzy czytelnika nie schodzi ani na sekundę. Takie książki, jak "Napij się i zadzwoń do mnie" lubię najbardziej. Niepozorna okładka, która kryje niesamowicie porywającą i ważną treść, która ma ogromny wpływ na to, jak postrzegamy życie. Penelope Ward staje się jedną z moich ulubionych autorek, bo wiem, że tytuły pochodzące spod jej pióra przeniosą mnie w inny, czasem bolesny, a chwilami cudowny, słodki i pełen uczucia niepowtarzalny i bardzo realistyczny świat. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że Wy również będziecie!
     To cudowna, emocjonalna przygoda z bohaterami, których wiele łączy, ale również sporo dzieli. Penelope Ward stworzyła cudowną książkę o sile miłości i przebaczenia. Ta historia zawładnęła moim sercem i zdecydowanie chcę czytać więcej takich powieści!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Editio Red!

Archiwum bloga