środa, 24 maja 2017

[117] Anna Wysocka-Kalkowska - KIEDY WIOSNA NIE NADCHODZI

Anna Wysocka-Kalkowska - KIEDY WIOSNA NIE NADCHODZI
Wydawnictwo Psychoskok 2014


Ocena: 7/10

Książka „Kiedy wiosna nie nadchodzi” Anny Wysockiej-Kalkowskiej jest pełna zmiennych emocji od rozpaczy, strachu i lęku, po nieograniczoną radość, wzruszenie, szczęście i triumfująca finalnie nadzieję. Jest to opowieść o tym co w życiu najważniejsze. Znaczna część tej historii została umiejscowiona w Kazimierzu Dolnym, zatem czytając ją, spacerujemy uliczkami Kazimierza i zaglądamy w duszę tego miasta i swoją też... Nagle całym sobą zaczynamy dostrzegać i czuć świat, który nas otacza. „Kiedy wiosna nie nadchodzi” jest również książką o przyjaźni ze starszym człowiekiem i o tym, jak wielką rolę w życiu może odgrywać rodzeństwo. Ta opowieść jest przesycona wiarą w Miłość. I bardzo dobrze, bo to właśnie Ona jest najważniejsza, choć często zbyt późno zdajemy sobie z tego sprawę.


      "Kiedy wiosna nie nadchodzi" to cudowna, ciepła i bardzo życiowa powieść, która odsłania ludzkie słabości i potrzeby. Anna Wysocka-Kalkowska w sposób genialny przedstawiła prawdziwe ludzkie życie. Jego wady, zalety, i to co dla każdego powinno być ważne - rodzina. 
        W tej powieści główną bohaterką jest Julia. To właśnie ona została "porzucona" przez męża, który już przez osiem lat mieszka w Stanach Zjednoczonych pod pretekstem upływu terminu ważności wizy. Kobieta ciągle ma złudną nadzieję, że mężczyzna wróci i do niej i do Polski jednak jej przyjaciółka, Weronika, przemawia do rozsądku i doprowadza do tego, że młoda kobieta wnosi pozew o rozwód. Po tym sytuacja nabiera tempa, życie Julii już nigdy nie będzie takie samo. Okazuje się, że kobieta odnajdzie członków swojej rodziny po tym jak sadziła, że żyje sama dla siebie. Ciągle czekając aż wiosna nadejdzie. Podoba mi się również zabieg, który autorka zastosowała a mianowicie o grę słów "Kiedy wiosna nie nadchodzi", bo w tym przypadku to wiosna jest metaforą lepszego życia, nowej miłości, szczęścia i wszystkiego co najlepsze. Julia jest tak pozytywną i realistyczną postacią, że pod koniec książki czytelnik z pewnością się z nią zaprzyjaźni. Jej życie pełne smutku, braku nadziei na lepsze dni jaśnieją kiedy na jej drodze pojawi się ta tytułowa "wiosna". Nie braknie również emocjonujących chwil i przygnębiających sytuacji, ale czyż nie takie właśnie jest życie? Pełne wzlotów i upadków? To wszystko znajduje się właśnie w tej książce. Jestem bardzo ciekawa innych pozycji tej autorki, jej styl pisania i ogólna kompozycja tego utworu sprawiły, że z przyjemnością sięgnę po następne książki.
       Szczerze polecam każdemu kto lubi życiowe książki, opisujące prawdziwe i rzeczywiste wydarzenia. Myślę, że każdy z nas odnajdzie w niej coś dla siebie i wszyscy będą uszczęśliwieni po tej lekturze. Ja się nie zawiodłam.



Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Psychoskok!





poniedziałek, 22 maja 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 76 "MMA Fighter. Walka" Vi Keeland


"Dobry negocjator wie, kiedy zachować milczenie i pozwolić przeciwnikowi wypełnić ciszę, nawet jeśli byłoby to dla niego trudne". 

"Czuje, że coś się we mnie zmieniło. Już nigdy nie będę w stanie wrócić do takiej strefy w życiu, gdzie jest miło i komfortowo. Nie po tym, co płonie między nami. Cholernie mnie to przeraża, ale jednocześnie przyciąga do niego". 

"Teraz, gdy na mnie patrzy, moje serce staje, a ja dopiero przyzwyczajam się do ogarniającej mnie wtedy radości. Przez tak długi okres omijałam uczucia, a moje życie było bezbarwne". 

"W chwili, gdy myślisz, że udało ci się to wszystko pogrzebać gdzieś głęboko w sobie, nagle wychyla z ukrycia swoją okropną głowę i znowu wracasz do punktu wyjścia. Znów czujesz ból. Żal. Poczucie winy. I proces uleczania zaczyna się od nowa". 

"Mam za sobą bagaż z przeszłości, na który ona nie zasługuje, ale mogę go nieść za nas oboje. Nie poddam się bez walki". 

"Jego wzrok odnajduje mój i wszystko inne znika... Nic już nie istnieje. Jesteśmy tylko my i wszystko jest takie proste. To jeden z tych momentów w życiu, gdy czujesz zmianę". 

"To miłość. Czysta i prosta, która emanuje z nas i łączy się w pocałunku". 

"Wypełniłaś wszystkie dziury w moim sercu i sprawiłaś, że jestem lepszym człowiekiem". 

"Brak emocji oznaczał, że będę w stanie wszystko kontrolować, a kontrolowanie wszystkiego zajmowało na mojej liście priorytetów wyższą lokatę niż oddychanie".


poniedziałek, 15 maja 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 75 "Spacer spalonym mostem" Katarzyna Kosior cz. 4


"Jeśli dwoje ludzi łączy wspólna karma to znaczy, że muszą się spotkać, bo Bóg zaplanował to dla nich bardzo dawno temu. Mało tego, tych dwoje spotkało się już wcześniej, w jednym z poprzednich wcieleń. Teraz stają ponownie na swojej drodze, by odebrać lekcję za popełnione wówczas błędy". 

"Tego szczęścia, które dawali sobie nic nie było w stanie im odebrać". 

"Teraz mężczyzna ten oddał jej swe serce i dbał o nią jak nikt do tej pory, na każdym kroku okazując jej swą wdzięczność za to, że pewnego dnia pojawiła się na jego drodze". 

"Nikt tak jak ty nie zasługuje na miłość. Pamiętaj o tym proszę". 

"Nie miała siły dłużej płakać, a strzępy jej serca skuł gruby lód tak, by przez te kilka chwil nie musiała odczuwać bólu, którego i tak nie potrafiłaby znieść". 

"Najtrudniejszą rzeczą w naszym życiu jest zdecydować, które mosty przejść, a które za sobą spalić". 

"Ich most płonął pod jej stopami od dnia, w którym ujrzała tego człowieka. Ona jednak uparła się, że przejdzie przez niego, by wreszcie znaleźć ukojenie w ramionach ukochanego chłopaka".

niedziela, 14 maja 2017

[116] James Patterson & Marshall Karp - ŚMIERĆ NA ŻYWO

James Patterson & Marshall Karp - ŚMIERĆ NA ŻYWO
Wydawnictwo HarperCollins 2017
Przekład: Alina Patkowska



Ocena: 10/10


Ekipy telewizyjne niecierpliwie czekają na przyjazd Lavinii Travers. Gwiazda ma się pojawić na premierze najnowszego filmu w naszyjniku wartym osiem milionów dolarów. Jednemu z reporterów udaje się sfilmować, jak do limuzyny Lavinii podbiega dwóch zamaskowanych mężczyzn. Padają strzały, napastnicy znikają z naszyjnikiem, ranna Lavinia umiera kilka minut później. Śledztwo zaprowadzi detektywów Zacha Jordana i Kylie MacDonald w najmroczniejsze zakamarki Manhattanu.



      "Śmierć na żywo" to nowa powieść Jamesa Pattersona i Marshalla Karpa. Panowie ponownie podnieśli poprzeczkę twórcom powieści kryminalnych. Ten duet, bez zmian, pozostaje moim ulubionym zespołem autorów tworzących książki, które ścinają z nóg. 
      Powieść ta opowiada historię kobiety, Lavinii Travers, która zostaje ofiarą ataku rabunkowego. Jako gwiazda ekranu ma pojawić się na premierze filmu i zaprezentować warty osiem milionów dolarów naszyjnik wykonany przez „jubilera gwiazd”. Kobieta umiera w wyniku rany postrzałowej, a sprawcy wraz z naszyjnikiem oddalają się z miejsca zdarzenia. Wówczas do akcji wkraczają znani nam już Zach Jordan i Kylie MacDonald ze specjalnie przygotowanego i powołanego do służby oddziału policji nazywanego NYPD RED. Ponownie mamy okazję spotkać się z detektywami oraz wtajemniczyć się w ich życie rodzinne i ich własne relacje. To właśnie to prawdopodobnie najbardziej przyciąga mnie do tej serii. Dodatkowo policjanci będą musieli zająć się sprawą kradzieży wartego grube tysiące sprzętu szpitalnego. Kiedy to zaplanują zasadzkę i wszystko pójdzie zgodnie z planem, okazuje się, że „znajomości” robią swoje w każdej sprawie… Książka wciąga już od pierwszych stron. Nie wiem dlaczego, ale Patterson potrafi tak zbudować dynamiczną akcję i bogatą fabułę, że czytelnik ani na sekundę nie czuje znużenia, chociaż samo śledztwo i prowadzone dochodzenie jakieś porywające samo w sobie nie jest. To tylko James Patterson potrafi na wstępie przedstawić czytelnikowi sprawcę danego czynu, ale akcję rozbudować w taki sposób, że odbiorca i tak będzie zszokowany tym co tak naprawdę się stało. Spójna fabuła i idealnie dobrani bohaterowie sprawiają, że książka nabiera charakteru, a Patterson zgarnia coraz więcej pozytywnych opinii. 
       Jeśli nie czytałeś jeszcze tej powieści, nie masz na co czekać. Czas poświęcony na tę lekturę będzie wykorzystany w 100% pozytywnie. Z pewnością nie będziecie zawiedzeni. Patterson to mój ulubiony autor, mam nadzieję, że z Wami będzie podobnie! Polecam, polecam, polecam!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!
Logo Harper Collins



piątek, 12 maja 2017

[115] PRZEDPREMIEROWO Nathanael Johnson - SEKRETY ROŚLIN I ZWIERZĄT W MIEJSKIEJ DŻUNGLI

Nathanael Johnson - SEKRETY ROŚLIN I ZWIERZĄT W MIEJSKIEJ DŻUNGLI
Wydawnictwo Vivante 2017
Przekład: Kinga Markiewicz


Ocena: 8/10

Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli uchylają rąbka tajemnicy z życia zwierząt i roślin, które znajdziesz na pobliskim skwerze, w parku czy przy drodze do pracy. Lupa, lornetka i przewodnik – tylko tyle potrzeba, aby poznać fascynujący świat miejskiej przyrody. Każdy z bohaterów książki odkrywa nie tylko własną historię, ale ukazuje również prawdziwe oblicze świata natury – który bywa przewrotny, czasem irytuje, ale przede wszystkim jest przepiękny.


     "Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli" to nie tylko zwykła opowieść o przyrodzie. To nie zwyczajny poradnik o tym jak rozpoznać sosnę od brzozy, czyli jak identyfikować dane gatunki roślin i zwierząt. To powieść, która dla wielu z Was stanie się impulsem do tego aby poznawać otaczające nas środowisko, które nie do końca jest takie na jakie wygląda.
       Środowisko w jakim żyjemy jest samo w sobie inspirujące. Ja jestem typem osoby, która często myśli o tym co dzieje się w przyrodzie. Staram się żyć z nią w zgodzie, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Do tego poniekąd zmusza mnie moje wykształcenie i to czym zajmuję się na co dzień, dlatego też z ogromnym entuzjazmem czytałam tę powieść. Nathanael Johnson przedstawia w bardzo przyjemny sposób to czego w życiu codziennym nie zauważamy. Bo kto z nas w ciągłym pędzie praca-dom, szkoła-dom ma czas by zastanowić się nad rodzajem liści występującym na pewnym, bliżej nieokreślonym drzewie, które mijamy każdego dnia? Kto zastanawia się dlaczego gołębie tak często mają jedną ze stóp okaleczoną? Jaką rolę pełnią mrówki i ślimaki? Na te i wiele innych aspektów zwraca naszą uwagę autor tej powieści, to sprawia, że nie czytelnik nie nudzi się podczas lektury, a w dodatku to na prawdę ciekawa i wartościowa książka. Nie ma ona na celu ukazania piękna przyrody, które mam nadzieję, że każdy dostrzega, ale jej zadaniem jest uświadomić człowiekowi, że ma obok siebie, małe, z pozoru nic nie znaczące żyjątka, roślinki, które po bliższym poznaniu okazują się bardzo fascynującymi zjawiskami. Nathanael Johnson opisuje wszystko z pasją, którą czuje się z każdym przeczytanym zdaniem. Dlatego też ta pozycja jest tak interesująca, bo kiedy człowiek oddaje się swojej pasji to z tego mogą wyjść tylko dobrze rzeczy. Dzięki tej książce myślę, że każdy z nas pozna tajemnice fauny i flory, co wpłynie na to jak postrzegamy to w jakich warunkach żyjemy. Myślę, że nie jedna osoba skusi się aby zagłębić się w ten świat jeszcze bardziej.
        Mam nadzieję, że już Cię przekonałam, że warto sięgnąć po tę książkę i to nie tylko z ciekawości ale i głównie ze względu na jej walory edukacyjne, które Johnson przekazuje w niekonwencjonalny sposób. Nie czytałam lepszej książki przyrodniczej, pełnej ciekawostek, własnych przemyśleń i spostrzeżeń. Polecam, bo rzeczywiście warto poświęcić jej kilka chwil.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu i Wydawnictwu Vivante.
Wydawnictwo Kobiece

książki o zdrowiu

środa, 10 maja 2017

NOWOŚCI WYDAWNICZE - Wydawnictwo HarperCollins


Logo Harper Collins



Czarna wdowa Daniel Silva
Potężna siła eksplozji wyrwała na paryskiej rue de Rosiers krater głębokości sześciu metrów. W całej dzielnicy pękły gazociągi, wagony rozpędzonego metra wykoleiły się tuż przed stacją. Zamach był wymierzony w uczestników międzynarodowej konferencji, ale zginęli też przypadkowi przechodnie. Życie w mieście zamarło na wiele godzin. Komórka ISIS, dowodzona przez Saladyna, zapowiada kolejne zamachy. Nikt nie wie, kim naprawdę jest Saladyn ani skąd pochodzi. Werbuje ochotników przez strony internetowe, na które nie udało się włamać żadnemu wywiadowi. Francuskie służby proszą o pomoc Gabriela Allona, agenta, który od wielu lat tropi terrorystów na wszystkich kontynentach. Gabriel postanawia umieścić w otoczeniu wroga wtyczkę. Wybiera do współpracy kobietę, która nie ma pojęcia o pracy wywiadowczej. Może właśnie dlatego będzie bardziej wiarygodna, ale możliwe też, że tym razem Gabriel popełnił błąd, za który wszyscy drogo zapłacimy.




Nic do stracenia. Wreszcie wolni Kirsty Moseley
Ojciec Anny Spencer zostaje wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od tej pory Anna przestaje być anonimową nastolatką i coraz trudniej chronić jej prywatność. Ashton Taylor ma więc jeszcze bardziej skomplikowane zadanie. Niebawem odbędzie się proces prześladowcy Anny, Cartera Thomasa, który marzy tylko o tym, jak ją odzyskać. Anna ufa Ashtonowi i zaczyna wierzyć w jego miłość, chociaż nadal jest pewna, że nie zasługuje na szczęście. Jednak zanim się okaże, czy mogą być razem, będą musieli walczyć o życie.









Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze Gail Honeyman
Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze. Skończyła trzydzieści lat, jest filologiem klasycznym, ale pracuje w księgowości, oszczędzając każdego pensa. Nosi niezniszczalny bezrękawnik, ma stały harmonogram posiłków i niechętnie rozmawia z kolegami z pracy. Uwielbia zakupy w Tesco i swoją jedyną roślinę doniczkową. Eleanor doskonale wie, jak przetrwać, ale nie wie, jak żyć. Nie brakuje jej niczego, z wyjątkiem… wszystkiego. Ludzie na ogół mają ją za wariatkę. Są jednak wyjątki – ci, którzy chcą jej pokazać, że życie może być lepsze, nie tylko „znośne”.









Bez Ciebie Kate Eberlen
Los sprawia, że Tess i Gus mają szansę się poznać, gdy mijają się na florenckich uliczkach pamiętnego lata po skończeniu szkoły średniej. Być może są dwiema połówkami pomarańczy. Niestety, nie jest im dane się o tym przekonać. Przez następne szesnaście lat, jakby za karę, los nie szczędzi im trudnych życiowych wyzwań, miłosnych porażek i zawodowych katastrof. Nie wiedzą, że daje im też w Londynie kilka niewykorzystanych okazji, by się wreszcie nawzajem dostrzegli. Po wielu zawirowaniach Tess i Gus znowu trafiają w tym samym czasie do Toskanii. Tak jakby przeznaczenie łaskawie dało im jeszcze jedną szansę…







Debiutant SJ Hooks
We wtorki i piątki Stephen Worthington wykłada na uczelni. W weekendy chodzi na obiad do rodziców. Kilka razy w tygodniu ćwiczy na siłowni z młodszym bratem, a wieczorem wraca do domu o rozsądnej godzinie. Zawsze sam. Stephen ma tylko jeden problem, który nazywa się Julia Wilde. Najbardziej nieposkromiona studentka, jaką spotkał. Nieuprzejma, prowokująca, nieznośnie irytująca. Stephen nie może się doczekać końca semestru, żeby Julia wreszcie zniknęła mu z oczu. Życie jest jednak pełne niespodzianek. Pewnego wieczoru Stephen trafia do mieszkania Julii. Nagle staje się uczniem w sypialni wyrafinowanej bogini seksu.






Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem Lauren Fern Watt
Oto Gizelle, angielski mastif, którego Lauren dostała na dziewiętnaste urodziny. Od tej chwili ona i Gizelle, która osiągnęła rozmiar i wagę cielaka, stały się nierozłączne. Mieszkały razem w akademiku, a potem w klitce na Manhattanie. To Gizelle została jej niezawodną przyjaciółką i powiernicą, która umie słuchać, nigdy nie krytykuje i pomaga przetrwać trudne chwile. Gdy okazuje się, że Gizelle jest ciężko chora, Lauren zabiera ją w ostatnią wspólną podróż. To ma być pasmo atrakcji i przyjemności, ale Lauren dobrze wie, że spełnieniem marzeń każdego psa jest po prostu miłość człowieka.

poniedziałek, 8 maja 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 74 "Spacer spalonym mostem" Katarzyna Kosior cz. 3


"Nie miała już sił. Czuła, jak każdy z organów wewnątrz jej ciała krwawi. Od środka rozdzierała ją bezkresna rozpacz". 

"Znajdź coś, co kochasz i pozwól, by cię to zabiło. To właśnie robię. Skrupulatnie wypełniam instrukcję życia według Charles'a Bukowskiego". 

"Strącona w otchłań braku doznań, zaczynała rozumieć, że jej życie straciło właśnie swój sens". 

"On nie potrafił dać jej tego, czego potrzebowała, ona zaś nie była taką, jaką on chciałby żeby była. Ot, dwoje ludzi, kobieta i mężczyzna, na odległość sparaliżowani obustronnym przyciąganiem, zaś odpychający się nawzajem, niczym dwa magnesy, położone blisko siebie, kiedy byli razem". 

"Teraz jej miłość topniała z każdym dniem, a w jej serce wbijały się długie sople lodu, powodujące w nim niewyobrażalny ból". 

"Nie próbuj walczyć z jego lękami, bo tylko się poranisz, a i tak nie dotrzesz do jego wnętrza. Nie możesz go uleczyć". 

"Dziś wiem, że to, co dajemy innym wraca do nas ze zdwojoną siłą. Dużo czasu zabrało mi, nim zrozumiałem, że prawdziwa radość to radość dawania siebie innym". 

"Tylko człowiek głupi nie potrafi dostrzec, że jego zachłanność i egocentryzm zbiorą w końcu bolesne żniwo". 

"Po raz pierwszy od lat doświadczała szczęścia w czystej postaci, zaś brudne wody przeszłości już nie były w stanie go nijak zmącić".

sobota, 6 maja 2017

[114] Vi Keeland - MMA FIGHTER. WALKA

Vi Keeland - MMA FIGHTER. WALKA
Wydawnictwo Kobiece 2017
Przekład: Sylwia Chojnacka


Ocena: 9/10

Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą. Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę. Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.


     "MMA Fighter. Walka" to kolejny romans sportowy stworzony przez Vi Keeland, który sprawi, że przeniesiecie się do interesującego, intrygującego i bardzo męskiego świata walk MMA, gdzie życie młodego Nika Huntera odmieni się dzięki pięknej prawniczce Elle. 
      Ta książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że romanse sportowe to mój kolejny ulubiony gatunek literacki. Vi Keeland pokazuje nam całkowicie inny świat, świat, do którego nie każdy ma dostęp, a w połączeniu z ciekawą historią miłosną, książka ta nie może dostać innej oceny niż celujący. Ona, Elle, to ustatkowana prawniczka, żyje w stabilnym związku z Williamem ale brakuje jej w ich związku niespodzianek i szaleństwa, dlatego kiedy na jej drodze pojawia się on, niebezpieczny i charakterystyczny mężczyzna, kobieta uświadamia sobie, że jej dotychczasowe życie było blade oraz nudne. Nico Hunter to zawodnik mieszanych sztuk walk, jednak od jego ostatniej walki minął długi czas. Teraz ma przed sobą powrotu do klatki, jednak ma pewne obawy związane z kontraktem. Dlatego też pojawia się wraz z Williamem u Elle, prawniczki, która ma pomóc w badaniu prawnych aspektów wspomnianej umowy. Od tego spotkania rozpoczyna się cała przygoda naszych bohaterów. Vi Keeland w bardzo ciekawy sposób wykreowała swoje postacie. Nie są nudne i irytujące, wręcz przeciwnie, historia Nika była dla mnie czymś nowym, co czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Ich relacja nie była taka prosta jakby się to mogło wydawać. Oboje mają duży bagaż z przeszłości, z którym muszą zmagać się każdego dnia. Mają jednak na to receptę, a jest nią miłość. To właśnie dzięki temu czynnikowi podnoszą się z ziemi i "walczą" od nowa. Nie wiem czy to zamierzone działanie, że tytuł książki łączy się z zawodem jednego z głównych bohaterów, ale i dotyczy tej wewnętrznej walki z demonami przeszłości. To wszystko sprawia, że książkę czyta się szybko i z wielką ciekawością. Nie przeciąga się w czasie i nie nuży czytelnika, a to jak dla mnie bardzo duża zaleta.
       Jeśli jeszcze nie znasz tej książki postaraj się to jak najszybciej zmienić. Świat brutalnego sportu złagodzony miłością to coś co sprawi, że przeniesiesz się do całkiem innego wymiaru. Z pełną odpowiedzialnością polecam. Nie będziecie zawiedzeni. 



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
Wydawnictwo Kobiece


  

poniedziałek, 1 maja 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 73 "Spacer spalonym mostem" Katarzyna Kosior cz. 2

"Jeśli piekło jest ostatecznym i najbardziej bolesnym końcem, jaki może nam się przytrafić, zapewne niewiele różni się od tego, co mogłaby nazwać teraz swoim życiem". 


"Próbowała to przetrwać, egzystując zatopiona w otchłani rozpaczy, do której nikomu nie dawała dostępu". 


"Jesteś tak pochłonięta bezmiarem doznań, że nie zastanawiasz się, co będzie dalej. Nawet nie przypuszczasz, że któregoś dnia obudzisz się, a ten cały wymyślony świat zniknie, pozostawiając w twoim umyśle i sercu blizny w postaci wspomnień". 
"A co gdybym została, nigdzie nie śpiesząc się poczekała, aż zmienisz się w kogoś lepszego, moją miłością pijanego". 


"On zatopiony w swoim świecie, zamykanym na mosiężny zamek, do którego nikomu nie chciał dać klucza i ona, z nadzieją, że to właśnie jej uda się ten klucz odnaleźć". 


"Przeszywał ją chłód. Chłód ten mroził jej serce i sprawiał, że w jego obecności była niczym porcelanowa lalka, pusta w środku i bliska rozpadnięcia się na drobne kawałeczki". 


"Po co tych dwoje się spotkało i za sprawą jakiego cudu do tego doszło? Ona uważała, że byli sobie pisani, więc nie mogło stać się inaczej, on zaś sądził, że to zbieg okoliczności, dzieło przypadku, to samo miejsce i czas, ot cała filozofia. Dwa przeciwległe bieguny, dwa żywioły o różnej naturze: ogień i woda, on i ona". 


"Albo kogoś kochasz, za wszystko i pomimo wad, albo nie. Kocha się kompletnie, a więc ciało, duszę i umysł tej osoby... to wszystko tworzy pewną całość". 


"Coś ściska twoje serce, niczym żelazna obręcz z kolcami i wżyna się w nie powoli. Każdy następny ucisk jest silniejszy od poprzedniego, a ty nie możesz złapać powietrza. Dusisz się. Czujesz, że rozpadasz się na kawałeczki, spadasz w otchłań, z której nie ma drogi powrotnej. I jesteś tam sam, jest ciemno i... nie ma obok ciebie nikogo".

sobota, 29 kwietnia 2017

Nowości Wydawnicze - Wydawnictwo Psychoskok






Czarny kot w walizce Lucyna Małolepsza 
„Czarny kot w walizce” - to trzydzieści cztery krótkie opowiadania napisane lekkim, dowcipnym językiem. Są historiami, które wydarzyły się naprawdę podczas wojaży po Polsce i świecie. Łączy je jedno - pech. Stąd w tytule czarny kot. Akcja opowiadań toczy się w Polsce, Chinach, Indiach, Portugalii, Hiszpanii, Grecji, Turcji, Gruzji, Egipcie, Chorwacji, Rosji, na Litwie, w Bułgarii i we Włoszech. Podróże, nieprzewidziane zwroty, łowca ulotnych chwil z wojskową przeszłością i ona – niepoprawna optymistka ciesząca się życiem zawsze i wszędzie, wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Tego nie można przeoczyć!





Doczekać jutra Walid Kuliński
Książka „Doczekać jutra” to opisane historie ludzi, których los doświadczał często bardzo brutalnie. Konrad, któremu poświęcona jest znaczna część opowieści to chłopak, który pochodzi z bardzo ubogiej rodziny. Wszechobecna bieda i patologia, z którą przyszło mu się zmierzyć od najmłodszych lat, nie załamuje jednak chłopaka. Zawsze był przygotowany do lekcji, chwalony w środowisku szkolnym. Niestety w domu nigdy nie usłyszał dobrego słowa o sobie oraz o swoich osiągnięciach. Mijające lata ukazują jego staczające się rodzeństwo i tylko przyjaciel Konrada utrzymuje go w nadziei, że wszystko jeszcze da się naprawić i zmienić… Książka uzmysławia czytelnikowi, ile tak naprawdę potrafi w swoim życiu znieść człowiek. Jak bardzo może być ciężko i jak wtedy oddziałuje psychika ludzka. Bohaterowie nie raz stają przed obliczem wyboru drogi a te, które obierają, nie zawsze są dla nich szczęśliwe. Patologia, narkotyki, prostytucja, przemoc, to między innymi te rzeczy, z którymi bohaterowie stykają się na co dzień i nie uważają ich wcale za zło, a jedynie za cel, który prowadzi ich do poprawienia własnego nastoju i zapomnienia o licznych problemach.




Dziura Stanisław Kuczkowski
Główny bohater tej niecodziennej opowieści to Piotr – dorosły, żonaty mężczyzna, który w niewyjaśnionych okolicznościach wpada do tytułowej dziury i tym samym przenosi się do innego świata, podobnie jak bajkowa Alicja. Co go tam czeka? Kogo tam spotka? Czy pobyt pod ziemią czegoś go nauczy? I wreszcie – czy z tej krainy jest jakieś wyjście? ,,Dziura” Stanisława Kuczkowskiego to historia trzymająca w napięciu aż do ostatniej strony. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest to współczesna baśń dla dorosłych. Zaskakujące zwroty akcji, niespodziewane zdarzenia i charakterystyczni bohaterowie czyniąc tę powieść zajmującą lekturą. Uniwersalność charakteru Piotra budzi sympatię czytelnika, który w pewnych kwestiach może się z nim całkowicie utożsamić i odczytać tę opowieść jako parabolę swojego życia. Z całą pewnością jest to wartościowa książka, która niesie ze sobą głębsze przesłanie. Warto je odkryć razem z głównym bohaterem.




Miłość do trawy Michał Krupa
Powieść zabiera czytelnika w świat spowity legendami, dawnymi wierzeniami oraz pogańskimi zwyczajami. Groteskowo, akcja powieści osadzona we współczesnych czytelnikowi czasach uzmysławia, że bohaterowie to odmieńcy lub jak sami o sobie mówią – „inni” od pozostałych ludzi. To właśnie między innymi „inność” głównego bohatera Krzysztofa powoduje, że przepełniony strachem o życie własne i swojej dziewczyny wyrusza w podróż, w której pragnie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania dotyczące ludzkiej egzystencji oraz własnego przeznaczenia. Osoby, które bohater poznaje podczas całej swojej wyprawy pozwolą na zastanowienie się nad celem w życiu każdego człowieka oraz jego przeznaczeniem i przemijaniem. Monika, dziewczyna głównego bohatera, choć nie bezpośrednio, lecz w zupełnie niewytłumaczalny dla zwykłych ludzi sposób, próbuje prowadzić Krzyśka przez ten jakże przedziwny świat przyrody.




Przygody Wiki Tadeusz Grubecki
Kolejna książeczka dla najmłodszych czytelników autorstwa Tadeusza Grubeckiego, w której mała Wiki staje się narratorką swych przeżyć. Po wizycie w Zoo, o której z wielkim zapałem opowiadała ostatnim razem, teraz przyszła kolej na odpoczynek u dziadków na działce oraz radość z okolicznej przyrody. Wierszowane opowiadania bez wątpienia spodobają się młodym czytelnikom, którym ukaże się przepiękny krajobraz przyrody, jezior oraz lasów. W kolejnych rozdziałach dziewczynka zabierze nas również do swojej szkoły i opowie o największej swej umiejętności i pasji. Książeczka dzięki prostemu językowi i rymowanym wierszykom wzbogaca dziecięcą ciekawość oraz pozwala na rozwinięcie wyobraźni.





Znaki życia. Tom I i Tom II Wioletta Milewska
Trzy kobiety samotne w związkach. Malwina od lat zmaga się z uzależnieniem. Brak zrozumienia ze strony bliskich i ciągłe cierpienie powodują poczucie izolacji, zaś ustawiczna walka o przetrwanie związku doprowadza kobietę do ostateczności i stawia w sytuacji podbramkowej. W końcu Malwina zdaje sobie sprawę, że istnieje tylko jedno rozsądne wyjście z dręczącej i wykańczającej ją zależności. Nie przewiduje jednak, jak drastyczne następstwa może mieć podjęta po starannym przemyśleniu decyzja. Sylwię coraz bardziej niepokoją objawy bólowe. Początkowo łagodzi je środkami farmaceutycznymi, wkrótce jednak okazuje się, że pigułki nie przynoszą ulgi. Gdy zwraca się do lekarza, poznaje prawdziwe oblicze polskiego systemu zdrowia. Brakuje jej również wsparcia męża, który od wyjazdu za granicę przestaje się z nią kontaktować. Kobieta postanawia osobiście wyjaśnić zagadkę jego milczenia i jedzie do niego. Tam odkrywa pewną tajemnicę. Wiktoria ma na głowie dom i małe gospodarstwo. Choć od lat jest związana z mężczyzną, którego bardzo kocha, ten wciąż ponad związek z kobietą stawia inne zobowiązania. Kiedy do domu ma się wprowadzić Tomek z dziewczyną, Wiktoria spodziewa się odciążenia w obowiązkach. Niemal natychmiast okazuje się, jak jej oczekiwania mają się do nowej rzeczywistości. Samotność nie jest jedyną rzeczą, jaka łączy ze sobą bohaterki, a ich losy są tylko na pozór zupełnie różne.

Macie upatrzone tytuły? :)


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 72 "Spacer spalonym mostem" Katarzyna Kosior cz. 1



"Utkwił w niej wzrok raz jeszcze i szybko się odwrócił, rzucając w powietrze swoje: do zobaczenia wkrótce!". 

"Wiedziała, że właśnie wrócił do swojego świata, że już go z nią nie ma, i że jedyne, co mieli to "teraz", które w tej chwili należało już do przeszłości". 

"Ból, który odczuwała zdawał się rozsadzać klatkę piersiową i wwiercał się w mózg, jak melodia, która raz zasłyszana łopocze się w głowie dopóki nie zmyją jej nowe myśli". 

"Wiedziała, że zapada się w siebie coraz głębiej, ale była też pewna, że jeśli wplącze się w wir swoich emocji, nic już jej z niego nie wyzwoli". 

"Powiedziałaś mi ostatnio, że dałaś mi z siebie wszystko, co najlepsze, że więcej nie możesz dać, bo po prostu nic więcej nie masz, a nie można dać czegoś, czego się nie ma". 

"Według mnie on nie ma nic więcej do zaoferowania. Ty kochanie, musisz zdecydować, czy wystarczą ci te okruszki. A może wolisz wyruszyć na poszukiwanie kogoś, kto obdarzy cię prawdziwym uczuciem, bo jak mi się wydaje, tyko ono jest w stanie nasycić twój głód miłości?". 

"Patrzyła jak płomień świecy wędruje bez końca w dół i w górę, przechylając się raz w jedną, raz w drugą stronę". 

"Była teraz jak to płótno - doświadczała przejmującej pustki, jakby ktoś wyrwał jej serce z piersi".


wtorek, 18 kwietnia 2017

[113] Katarzyna Kosior - SPACER SPALONYM MOSTEM

Katarzyna Kosior - SPACER SPALONYM MOSTEM
Wydawnictwo Psychoskok 2015



Ocena: 10/10

Adrienn i David to para młodych budapeszteńczyków , którzy prawdopodobnie nigdy nie powinni byli się spotkać. On jak ogień, ona jak woda, nijak nie potrafią się porozumieć. A jednak jest coś, co niczym magnes przyciąga ich do siebie. I choć oboje najbardziej ze wszystkich wartości w życiu cenią sobie wolność to każde z nich w inny sposób ją definiuje. To samo z resztą tyczy się miłości. Zakochana bez pamięci Adrienn nie potrafi jednak zrozumieć, że dla Davida nigdy nie będzie tą jedyną, wyjątkową, która wystarczy mu za wszystkie kobiety. Wyzwania i towarzysząca im adrenalina, od której zdaje się być uzależniony, nie sprzyjają stabilizacji emocjonalnej, a w związku dwojga ludzi, prędzej czy później, zaczyna wiać nudą. To słowa Davida. Ponieważ wydaje mu się, że może mieć wszystko, prosi Adrienn, by pomimo jego niechęci do angażowania się w relacje z kobietami i poligamicznej natury nie odchodziła od niego. Dziewczyna staje przed fatalnym wyborem: odejść od ukochanego, czy też zostać przy nim, respektując jego warunki. I choć w obliczu uczucia żadna decyzja nie pozostaje wolną od emocji, ta wymaga od Adrienn szczególnego wyważenia pomiędzy prawami rządzącymi sercem a podszeptami rozumu. Dalej akcja powieści ulega rozwidleniu. Od tego momentu, czytając ,,Spacer spalonym mostem’’ co drugi rozdział, poznajemy dwie różne historie tej samej osoby, z tym, że każda z nich obiera zupełnie inną drogę. Pierwsza z nich z bólem w sercu rezygnuje z uczucia, które jak zakłada, przysporzy jej tylko więcej cierpienia, druga zaś niestrudzenie próbuje sprawić, by David ją pokochał, desperacko uczepiona okruchów uczuć, którymi chłopak ją karmi. Jak poukłada się życie Adrienn rozważnej, jak zaś potoczy się los Adrienn romantycznej? Wspólne zakończenie tej historii okaże się tak samo zaskakujące dla obu z nich. Czy jednak w końcu uda się każdej z osobna na dobre uporać z demonami przeszłości?

      „Spacer spalonym mostem” to bardzo emocjonalna i życiowa powieść stworzona przez Katarzynę Kosior, która na długo, a może jeszcze dłużej, zostanie ze mną. Powieść ta jest pełna życiowej mądrości, polecana każdemu, bo dzięki temu, że autorka czerpała inspirację z życia daje ona dużo do myślenia. Książka ta to moim zdaniem fenomen. Nie, nie przesadzam, szykujcie się na pełną słodyczy i zalet oraz pozytywną opinię. 
       Historia oryginalna a sposób jej przedstawienia niespotykany. Po raz pierwszy spotkałam się z książką, w której mogę poznać dwóch bohaterów i ich relację, jednak w pewnym momencie akcja dzieli się na dwie alternatywne drogi życia, które są uzależnione od wyboru głównej bohaterki. Cala akcja toczy się wokół Ádrienn, artystki, która utknęła w bardzo toksycznym związku z Dávidem. Co może w tej sytuacji zrobić? Odejść i odzyskać swoje życie lub zostać z mężczyzną i naiwnie wierzyć, że pokocha ją równie mocno jak ona kocha jego. Drogi są dwie, a decyzja tylko jedna, ale w przypadku tej powieści możemy porównać, która z tych dwóch ścieżek życia będzie dla naszej bohaterki lepsza, bo poznamy je obie. I to właśnie ten zabieg ujął moje serce w tej powieści. Początkowo byłam zdezorientowana tym, że ta sama bohaterka rozpoczyna swój dzień dwa razy, jednak szybko zdałam sobie sprawę o co rzeczywiście chodzi. Wiele osób chciałoby mieć taką możliwość, aby np jeden dzień z życia przeżyć w inny sposób. Wracając do kreacji bohaterów, Dávid to kobieciarz, żadnej niczego nie obiecuje, stawia sprawę jasno i przejrzyście, jednak kobiety pragną czegoś więcej, ślepo wierzą w to, że to właśnie dla niej on się zmieni. Wydaje mi się, że to właśnie był cel tej powieści, autorka chce uwydatnić to, że czasem kobiety „dopowiadają” sobie coś czego w rzeczywistości nie ma, a później zostaje już tylko płacz i ból. Podobało mi się w tej książce również to, że autorka w umiejętny sposób "przemyciła" wiele psychologicznych spostrzeżeń w myślach głównej bohaterki. To właśnie ona naprowadza czytelnika na to co powinno się dziać w prawdziwych pełnych miłości związkach, a co absolutnie nie. Ádrienn doskonale zdawała sobie sprawę ze swoich błędów i niewłaściwych decyzji, jednak dalej brnęła w całą tę sytuację, co sprawiało, że czytelnik mógł emocjonalnie przywiązać się do tej kobiety. Cóż więcej można powiedzieć? Wspaniała, prawdziwa książka, która do mnie przemówiła w stu procentach, może przez to, że mogłam utożsamić się z Ádrienn i zrozumieć jej działania. Myślę, że każdy z Was znajdzie w niej coś dla siebie.
          Cudowna opowieść z jednej strony o nieszczęśliwej miłości, o braku zrozumienia, ale z drugiej strony historia pokazuje, że czasem warto tej drugiej osobie pozwolić odejść by wreszcie zacząć żyć. Polecam z całego serca.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok!

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 71 "Córeczka" Anna Snoekstra



"Lepiej bać się cały czas czy nie czuć absolutnie nic?". 
 
"Nagroda za tę grę jest zbyt wielka, żeby z niej zrezygnować tuż przed finałem".  
 
"Nikt tak naprawdę całkiem nie znika. Nadal przecież gdzieś istnieje".  
 
"Jego oczy zmieniały wyraz, kiedy spoglądał na nią. I to podobało jej się najbardziej".

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 70 "Odprowadzam ciszę" Alicja Masłowska-Burnos cz.2



"Nachalne myśli krążą w mojej głowie, niepotrzebnie zabierając mi spokój. Nienawiść, której wyzbyć się nie potrafię, zabiera mój spokój". 

"Czasami spotykamy kogoś, ot tak sobie, zupełnie niespodziewanie i ten ktoś tak za darmo, bez chęci czegokolwiek w zamian, daje nam upragnioną nadzieję, wznieca ją w nas ponownie i nieoczekiwanie na nowo...". 

"Uwierzyłam, że nie na wszystko można zaplanować. Na szczęście jest nad nami ktoś o wiele mądrzejszy od nas samych". 

"Nie wszystko od nas zależy, nie wszystko. Czasami trzeba się pogodzić z tym, co los nam daje, czasami trzeba coś stracić, żeby później potrafić docenić to, co się ma". 

"Życie byłoby lepsze, gdyby ludzie byli tacy nieprzekłamani i prostolinijni jak ty". 

"Moje trzy ogrody życia, o których tak często mi wspominała, w końcu funkcjonują. Jestem ja, jest mój dom i moja praca, a wszystko w odpowiednich proporcjach, wypielęgnowane. Te trzy ogniwa tworzą moje szczęście". 

"Najważniejsza w życiu jest miłość, wtedy wszystko inne powoli nam się układa".

wtorek, 4 kwietnia 2017

[112] Anna Snoekstra - CÓRECZKA

Anna Snoekstra - CÓRECZKA
Wydawnictwo HarperCollins Polska 2017
Przekład: Dorota Stadnik


Ocena: 10/10

Kilka lat żyła na ulicy. Przyłapana na kradzieży, wykorzystuje podobieństwo do zaginionej Rebeki Winter i kradnie jej tożsamość. Świetnie odnajduje się w roli kochającej córki i siostry. Śpi w łóżku Rebeki, nosi jej ubrania, żyje cudzym życiem. Jednak przy okazji odkrywa coraz więcej ponurych sekretów na pozór idealnej rodziny. Zbyt późno zrozumie, że nie tylko ona jest pozbawioną skrupułów oszustką, a zniknięcie Rebeki ma drugie dno, którego lepiej było nie poznawać.


          Genialna, porywająca, zachwycająca, to tylko zwykłe słowa, w dodatku nie do końca oddające to jakie wrażenie na mnie zrobiła ta książka. Dawno nie czytałam tak dobrego i co ważne intrygującego i wciągającego thrillera.
      O czym jest "Córeczka"? To historia młodej, bezdomnej kobiety, która nieświadoma tragedii czyhającej w jej nowym życiu, aby uratować się od więzienia za kradzież, postanawia wykorzystać życie zaginionej dziewczyny, która zniknęła jedenaście lat wcześniej. Początkowo tajemnicza dziewczyna jest bardzo przekonywująca i udaje jej się wtopić w stare życie Rebeki. Wierzy jej policja, znajomi panny Winter, jednak rodzina, chociaż zachowuje pozory normalności, sprawia wrażenie, że cała historia zginięcia dziewczyny z każdą stroną staje się coraz bardziej tajemnicza, uwikłana i podejrzana. Co mnie tak ujęło w tej powieści? To jak autorka zbudowała całą tę historię. Bardzo dobrą techniką było to, że Anna Snoekstra postanowiła czytelnika wprowadzać w to co aktualnie się dzieje w domu Rebeki Winter i u kobiety, która postanowiła wykorzystać jej życie oraz równolegle poznajemy losy Becky sprzed jej zniknięcia. To buduje idealny w takich powieściach nastrój i napięcie. Autorka idealnie kreuje bohaterów tak, że z początku czytelnik podejrzewa każdego o tajemnicze zniknięcie Rebeki, jednak to co wydarzyło się na końcu jest bombą zrzuconą na czytelnika. Od samego początku nie spodziewałam się takiego zakończenia. Brakowało może tutaj bardziej wyrazistych postaci i ich większej charakterystyki, jednak nie ma to aż tak wielkiego wpływu na całokształt powieści. Dreszczyk emocji nie odpuszczał od samego początku do ostatniej strony. Rzadko zdarzają się tak dobrze napisane thrillery, a taką tajemnicą i sekretem rodzinnym. Tutaj też autorka zwróciła uwagę czytelnika na obojętność i znieczulice ludzi, oraz to, że rodziny często "zamiatają" problemy pod przysłowiowy dywan, co jest czasem najgorszym błędem jaki można popełnić w życiu.
          Lubisz thrillery, kryminały, zagadki i ogromną ilość sekretów rodzinnych, których nie poznasz od razu to ta książka jest z pewnością dla Ciebie. Ja przeczytałam i byłam w wielkim szoku po tym, jakie zakończenie stworzyła Anna Snoekstra. Lepiej tego zrobić chyba nie można!



Za możliwość przeczytania tej genialnej książki dziękuję Wydawnictu HarperCollins!
Logo Harper Collins


poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 69 "Odprowadzam ciszę" Alicja Masłowska-Burnos cz. 1



"Po raz pierwszy w moim poukładanym życiu nastał chaos, a właściwie to nie, to nie chaos, tylko ta przerażająca cisza, ta przerażająca cisza, z którą muszę jakoś nauczyć się żyć". 

"Niebo spada nam na głowę nie po to, by się nami zabawić, lecz by nas podziwiać gdy się podnosimy". 

"Najbardziej pokochałem ją chyba wtedy, kiedy tak strasznie płakała po stracie naszego dziecka, dopiero wtedy dostrzegłem w niej równowagę i to, że jest gotowa do poświęceń. Przy niej wartością stały się szepty. Każda chwila spędzana z nią stała się ważna, nawet podczas wspólnego cierpienia". 

"Monolog zaczyna powolnym torem prowadzić mnie do krawędzi własnej, nieprzejednanej rozpaczy. Po raz kolejny stoję nad nią, nad krawędzią własnej rozpaczy. Zawisłam nad nią, trudno jest mi się do tego przyznać przed samą sobą, ale tak niestety jest". 

"Oczy błyszczą mi się, ponownie migocze w nich szczęście, po raz kolejny schronienie znalazł w nich blask". 

"Jesteśmy parą po przejściach, jesteśmy silni własną miłością". 

"Masz w sobie moc, siłę, taką siłę, która może wszystko zmienić, wszystko naprawić. Siłę, która nakazuje cię kochać".



poniedziałek, 27 marca 2017

Cytatowy poniedziałek - odsłona 68 "Współczesna bogini" Roxanne Bowette


"Tworzymy nasze życie, dokonując określonych wyborów, które albo pozwalają nam wzrastać, albo doprowadzają do stagnacji". 

"Gdy trwasz w wygodnym poczuciu bezpieczeństwa, nie możesz czerpać z głębi swojego największego potencjału". 

"Posiadasz moc rozciągania granic swoich możliwości, Ty sam tworzysz swoje przeznaczenie".

"Rozważ wszystkie możliwości, które cię interesują - nie stwarzaj wymówek tylko po to, żeby cię powstrzymywały". 

"Zasiane przez nas ziarno prawdy może tylko wykiełkować. Nawet jeśli nie widzimy jeszcze owoców naszej pracy, to i tak wiemy, że muszą w końcu obrodzić w jakimś miejscu".

"Nie przejmuj się własnymi problemami. Nie miałbyś ich, gdybyś ich nie potrzebował. Nie martw się problemami innych. Inni nie istnieją". 

"Zachowujmy Boga w sercach i ciszę w umysłach. Albowiem, pomimo że jesteśmy śmiertelni, tworzymy takie dzieło życia, którego nigdy nie uda się zburzyć". 

"To zastanawiające, jak łatwo przychodzi nam wymyślanie wymówek, żeby tylko pozostać w strefie komfortu".


sobota, 25 marca 2017

NOWOŚCI WYDAWNICZE - Wydawnictwo Psychoskok








Poszukiwacz marzeń. Z kamerą na wojnie w Brazylii Karolina Kozioł
To opowieść o tym jak młodość, pasja, zero zobowiązań, chęć przygody, dzikość i przede wszystkim wolność, kierowało grupą 22 latków przy podjęciu decyzji o kręceniu filmu dokumentalnego w jednym miejscu, które uważane jest za jedno z najbardziej niebezpiecznych na świecie- brazylijskich faveli, gdzie toczy się wojna. Proste pytania o marzenia , które nigdy nie były zadane... O czym marzą ludzie, którzy nie mają praktycznie nic? To książka o ryzyku, odwadze, szaleństwie, strachu, miłości oraz samotności. To połączenie reportażu z brazylijskich slumsów z motywacją i zachęta do tego, by żyć. Książka wzbogacona jest licznymi czarno-białymi fotografiami.





Przetrwać noc Krzysztof Piotr Łabenda
„Przetrwać noc” jest opowieścią złożoną z dwu części: „Czarna perła” i „Pęczek konwalii”. W dość znacznym stopniu jest kontynuacją wydanej wcześniej książki tego autora pt. „Kleszcz”. Zarówno w jednej, jak i drugiej, czytelnik trafia w czasy, kiedy to Polską rządzi niepodzielnie jedna partia: Pobożni i Sprawiedliwi. W praktyce zaś władzę absolutną i despotyczną sprawuje Naczelnik Państwa – Mirosław Warszawski. Polska Pobożnych i Sprawiedliwych to kraj wyznaniowy, w którym służby specjalne, a szczególnie opisane wcześniej w „Kleszczu” - Oddziały Wzmożonego Wspierania Prawa, kontrolują wszystkich, wszystko i zawsze. W takiej rzeczywistości przychodzi żyć bohaterkom ”Przetrwać noc” – Grażynie i Gracji (późniejszej Bożenie). Obie poznajemy w chwili, gdy poświęcają się służbie Bogu w zakonie. To siostra Gracja „złowiła” Grażynę i sprawiła, że ta wstąpiła do klasztoru. Obie też zakon opuszczają, dochodząc do wniosku, że życie jakie tam mają wieść do końca swoich dni, jest nie dla nich. Znajdziemy tu całkiem zgrabnie napisane wątki kryminalne, dobrze poprowadzoną analizę psychologiczną postaci, doznania miłosne przyprawione wyważoną erotyką, a wszystko to zamknięte w ramy political fiction.




Wykop Andriej Płatonow
Książka z pogranicza prozy egzystencjalnej i absurdu, odzwierciedlająca jednak sowiecką rzeczywistość. Sprzeczność? Nie, to proza Platonowa, zamierzona mieszanka pustej nowomowy partyjnej, języka „chłopsko-robotniczego” i pozornie bezsensownego gaworzenia. Czytając „Wykop” trafiamy na lekcję historii stosunkowo świeżej, bo raptem sprzed 80 lat, czyli z czasów tworzenia sowieckiego socjalizmu, pierwszego planu pięcioletniego, „rozkułaczania” chłopów i przymusowego wcielania do kołchozów. Płatonow ukrył pod właściwym tylko jemu językiem okrutne realia 1930 roku. Niektóre sceny są jakby żywcem wzięte z jakiegoś super naturalizmu. Jednocześnie sarkazm, przesunięcia w farsę, tragikomedię, ironię,ale jakże surową,...np.: „...zaczął upadać w wierze proletariackiej i zapragnął udać się w głąb miasta, by pisać tam szkalujące oświadczenia i organizować różne konflikty w celu osiągnięć organizacyjnych”. Ta proza nie mieściła się rzecz jasna w obowiązujących sztywnych ramach, praktycznie otwarcie krytykowała jedynie słuszny ustrój. Powstała po wstępnym, krótkim, w miarę udanym flircie Autora z komunizmem, ale już po pierwszych rozczarowaniach. Nie takiego pisania oczekiwano od młodych twórców i jasne, że nikt tego w ówczesnym Związku Sowieckim nie zamierzał publikować. Czytelniku, przewróć następną kartkę i przejdź wraz z Płatonowem na drugą stronę lustra. Zanurz się w tragifarsę, wniknij w czasy, kiedy obowiązkowo należało „zdawać” makulaturę i zachęcano do obcinania koniom ogonów, żeby sowiecka ojczyzna mogła za uzyskane z tego środki zakupić traktory dla tworzonych na siłę kołchozów i torować ludzkości drogę w świetlaną przyszłość „na czele planety całej.” My wiemy, że to się na szczęście nie udało. Przynajmniej na razie… Powieść krótka, a ileż w niej treści.


czwartek, 23 marca 2017

1. Strefa Beauty: INDIGO Home Spa





Produkt na dziś: 
Opis:
Dzięki swojej formule sucha skóra jest nawilżona i pełna blasku Idealnie dobrane składniki sprawią że Twoja skóra pozostanie miękka na długo. Balsam opóźnia proces starzenia się skóry, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, a jeśli lubisz owocowe balsamy, zapach perfumowanej maliny będzie idealny dla Ciebie bo wspaniały zapach sprawia że można się w nim zakochać bez pamięci.
Pojemność: 300 ml
Cena: 29,00 zł

Jestem totalnie zachwycona tym balsamem. Wszystkie zapewnienia producenta zostały jak do tej pory spełnione. Szybko się wchłania i zostawia skórę przyjemną w dotyku i co najważniejsze pachnie obłędnie i zapach utrzymuje się bardzo długo. To chyba najlepszy zapachowy balsam jaki kiedykolwiek w życiu miałam. Jeśli któraś z Was również lubi takie zapachowe ciekawostki to z pewnością tym produktem będziesz zauroczona równie mocno jak ja! A do kompletu polecam masełko Shea, o którym napisałam kilka słów...



Opis:
Perfumowane masło do ciała o owocowym zapachu Raspberry Love ze względu na swój naturalny skład działa jak leczniczy balsam. Stymuluje aktywność komórek i jeśli jest używane regularnie, skutecznie przeciwdziała tworzeniu się zmarszczek. Chroni przed wiatrem, zimnem, ostrym słońcem.
Pojemność: 75 ml
Cena: 32,00 zł


Chcesz nawilżenia i cudownego zapachu? Ten kosmetyk jest dla Ciebie! Do tego małe, poręczne opakowanie, które zmieści się w każdej kobiecej torebce na awaryjne chwile :) Głównym plusem tego, podobnie jak balsamu to zapach. Można wąchać go godzinami! Osobiście polecam z całego serducha!




       Postanowiłam wprowadzić trochę nowości do bloga. Mam mniej czasu na książki, a żeby zadbać o Was, moich czytelników mam małą propozycję. Wzbogaciłabym tę stronę o recenzje kosmetyków: balsamów, kremów i tego wszystkiego co kryje się pod nazwą tego cyklu, czyli Strefa Beauty. Myślę, że każdy z nas znajdzie tutaj coś dla siebie. Oczywiście książki i filmy będą nadal, bo to jest najważniejsze, a od czasu do czasu pojawi się coś w tym stylu. Chętnie poznam Wasze zdanie na ten temat więc zapraszam do komentowania!