Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 grudnia 2016

[105] Adrianna Trzepiota - SEKRETNA ZIMA JAŚMINY


Adrianna Trzepiota - SEKRETNA ZIMA JAŚMINY
Wydawnictwo Kobiece 2016


Ocena: 9/10

„Sekretna zima Jaśminy” to przeniesiony na stronice powieści czar urokliwych, przykrytych zimowym puchem, mazurskich zakątków. Finezyjne imię Jaśmina jest odzwierciedleniem natchnionej pięknem natury. Natury kobiety i… wilczycy. Bohaterka potrafi wytropić szlak dyktowany sercem i dzięki intuicji znaleźć się w posiadaniu tego to, co jest z pozoru nieuchwytne… Nierealnego, mglistego świata położonego w malowniczej mazurskiej scenerii… Kontynuacja „Zwilczonej” to świąteczna opowieść, w której to co przyziemne miesza się z pozazmysłowym, a mglista postać Wilczycy jest stale wyczuwalna w tle. Jaśmina, wyruszając na spotkanie z charyzmatyczną szeptuchą do podlaskiej wsi, ucieka od brutalnej rzeczywistości. Zostawia za sobą natarczywego kochanka i pasmo awantur wszczynanych przez męża. Zanurza się w magiczny, eteryczny i szalenie tajemniczy świat tradycyjnych, ludowych baśniowych praktyk… Pewniejsza, bogatsza w pozazmysłowe doświadczenia wyrusza ku nieuniknionej konfrontacji z rzeczywistością… Jeszcze nie wie, z jaką próbą będzie musiała się zmierzyć. Kłopoty z mężem, śnieżne nawałnice blokujące drogi, intrygująca postać leśniczego Bojana… Mężczyzna opiekuje się łudząco przypominającym wilka psem rasy husky – Luną. Jaśmina od razu poczuje z nią magiczną nić porozumienia...



    "Sekretna zima Jaśminy" to kontynuacja losów głównej bohaterki z powieści "Zwilczona", którą również małam przyjemność recenzować, kilka słów o tej historii możecie znaleźć tutaj. W drugiej części z pewnością nie brakuje magii, miłości i trudnej drogi w poszukiwaniu prawdziwego szczęścia.
    Adrianna Trzepiota umiejętnie i konsekwentnie trzyma się obranego magicznego klimatu swoich książek. Ten fantastyczny zabieg jakim się posługuje mnie osobiście porwał tak, że nie mogłam się oderwać od czytania. Ta powieść to dowód na to, że są w naszym kraju zakątki takie, w jakich mieszka Jaśmina. Mazury same w sobie są przepiękne, a ukazane oczami Jaśminy, jej wilczycy i tych czarodziejskich ludzi z nią przebywających sprawia, że czytelnik przenosi się do innego świata. Ciekawe było również to, że Szeptucha, która udzieliła pomocy głównej bohaterce w głównym momencie jej życia, a mianowicie wtedy, kiedy nie mogła już liczyć na męża, kochanka, rodzinę i przyjaciół a została jej tylko wewnętrzna wilczyca. Głos jej wnętrza, który skłania ją do podejmowania ważnych życiowych decyzji. Książka wzrusza, zmusza do przemyślenia i refleksji. Rzadko kiedy zdarza mi się, że zaznaczam ważne fragmenty średnio co drugą stronę. A tutaj tak jest. Odnoszę wrażenie, że Jaśmina jest metaforą każdej kobiety, która musi zmagać się z rzeczywistością. Jej problemy, z pozoru błahe, a wraz z upływem czasu i coraz większymi niedomówieniami z mężem, stają się nie do pokonania. Wychowanie dziecka, utrzymanie domu, praca, opieka nad mężem, który staje się coraz bardziej oziębły i bezuczuciowy. Cała czarodziejska otoczka przenosi czytelnika w inny wymiar. Adrianna Trzepiota ma niezastąpiony i niepowtarzalny talent do tworzenia niezwykłej aury w swoich powieściach. Sądzę, że nikt z Was nie będzie zawiedziony tym, co znajdzie wewnątrz tej wspaniałej powieści. Myślę, że każdy z Was odnajdzie jakieś ważne dla siebie elementy, uczucia, emocje i przepadniecie wraz z nimi tak jak ja.
      Zimowa okładka  i tytuł z pewnością zachęcają do przeczytania tej powieści akurat w grudniu. Jeśli jeszcze nie masz żadnych planów, a chciałbyś sobie zrobić prezent. Nie czekaj, ta powieść to zapewnienie baśniowego klimatu w te chłodne zimowe wieczory.





Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
Wydawnictwo Kobiece

niedziela, 11 października 2015

[34] PRZEDPREMIEROWO Adrianna Trzepiota - ZWILCZONA

Adrianna Trzepiota - ZWILCZONA
Wydawnictwo Kobiece 2015

PREMIERA:
13 PAŹDZIERNIKA 2015

Ocena: 9/10

Co takiego musi się stać, aby kobieta zrozumiała, jakie jest jej prawdziwe przeznaczenie?
Jaśmina, 35-letnia nauczycielka języka polskiego, mieszka w malowniczym mazurskim miasteczku. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zburzyć jej szczęścia: ma ukochanego męża i córeczkę, piękny dom, a także cudowne przyjaciółki, na których wsparcie zawsze może liczyć. Jednak w pewnym momencie nad życiem Jaśminy zaczynają się zbierać czarne chmury. Grozi jej utrata pracy. Mąż ma wypadek motocyklowy, po którym staje się nieznośnym, apodyktycznym mężczyzną. Ich małżeństwo zaczyna przeżywać głęboki kryzys. Czy Jaśminie uda się odbudować relację z mężem? Gdzie doprowadzi ją odnaleziona w mazurskiej chacie talia Tarota Marsylskiego? I jaką rolę w tym wszystkim odegrają poeta Władek, stara Szeptucha z Janowa Podlaskiego oraz Wilczyca?


           „Zwilczona” powieść stworzona przez polską pisarkę Adriannę Trzepiotę. Historia pełna legend, magii, zabobonów, miłości i prostych uczuć zwykłej kobiety, której nagle przytrafiają się bardzo dziwne rzeczy. Osobiście jestem oczarowana stylem pisarki i mogę zapewnić, że dni, które spędzicie na czytaniu tej książki będą zaczarowane od początku do końca fabuły.
            Nie bez powodu tyle razy użyłam czarować, oczarować, zaczarować, cała książka jest wypełniona tego typu rzeczami. Z początku wydało mi się to dziwne, bo stronię od wszelkiej magii i tym podobnym, jednak w tym przypadku, autorka tak umiejętnie przeplatała wszystkie zjawiska i sytuacje, że całość tworzy genialne połączenie, takie, którego długo nie zapomnę. Poznajemy dorosłą kobietę o pięknym imieniu Jaśmina (w którym zakochałam się od razu), która jest nauczycielką języka polskiego w liceum. Mieszka wraz z mężem Joachimem i córką Marysią na Mazurach. Wiedzie jej się dobrze, ma poukładane życie, do czasu. Jej mąż ma poważny wypadek motocyklowy, w wyniku którego łamie nogę, co prowadzi do tego, że nie może pracować w warsztacie samochodowym. Jaśmina ma podwojone obowiązki, opieka nad dzieckiem, domem i mężem, który od dnia wypadku staje się totalnym chamem w stosunku do kobiety. Izoluje się od niej i wręcz odpycha. Ona ma z tego powodu wyrzuty sumienia, jednak nadal trwa w tym toksycznym świecie, w którym zaczyna brakować jej powietrza. I wtedy zjawia się tajemnicza Wilczyca, która mówi do niej i stara się podnosić ją na duchu i wskazać odpowiednią drogę. Tylko czy ta droga okaże się tą dobrą? Czy jednak Jaśmina utraci wszystko to na co do tej pory zapracowała? Na jej drogę wkroczy równie tajemnicza postać Władka. Poeta, mąż, ojciec. A jednak coś iskrzy między nim a główną bohaterką. Ich przepiękne mejle, które sprawiają, że pojawia się gęsia skórka, są przepełnione pasją, miłością i pożądaniem. Czy coś z tego wyniknie? Tego musicie dowiedzieć się sami! Naprawdę bardzo trudno jest krótko opisać tę książkę. Z tego powodu, że jest przepełniona (po brzegi!) wspaniałymi fragmentami, a nawet gdybym chciała je tutaj Wam udostępnić, musiałabym chyba przepisać połowę książki. Wątki magii, Tarota, snów na jawie, wspomnień głównej bohaterki, które przedstawione są w postaci migawek, jej historia, przeszłość, tajemnicza księga, listy jej dziadków to wszystko układa się w piękną historię o życiu, o tym co powinno być dla nas ważne i o tym, aby czasem nie ulegać pokusom, które czyhają na nas za rogiem, bo nic nie dzieję się bez przyczyny! Ma ogrom faktów do przekazania, istotnych legend o Mazurach i nie tylko, co bardzo urozmaica fabułę. Jaśmina niesie ze sobą ciężar doświadczeń, którym dzieli się z czytelnikiem, jej przemyślenia uderzają prosto w serce, aż chwilami ma się wrażenie, że czyta się swoje własne myśli. 
         Polecam ją każdemu, bez wyjątku! Kobieta zrozumie, że czasem nie warto szukać czegoś, co już ma, a mężczyzna może zobaczyć, że o kobietę trzeba dbać niezależnie od tego, czy jest z nią miesiąc, rok, są narzeczeństwem, czy dwadzieścia lat po ślubie. O drugą osobę powinno dbać się niezależnie od wieku i stażu we dwoje. A Ty? Masz ochotę na przeżycie magicznych chwil z "Zwilczoną"?





Warto zapisać:
„I tak to już chyba jest, że bliskość odczuwamy poprzez pracę rąk: gotowanie, szycie, pieszczoty. Słowa nie mają takiej mocy. To właśnie przy użyciu rąk opiekujemy się drugą osobą, dajemy jej poczucie bezpieczeństwa.” (fragment powieści „Zwilczona” Adrianna Trzepiota)

„Miłość należy odkrywać w sobie, wtedy przeniesie się na otoczenie i wróci do nas ze zwielokrotnioną mocą, przyniesie chłodny świt i gorącą noc.” (fragment powieści „Zwilczona” Adrianna Trzepiota)

„To największy paradoks życia – jeśli nie wiesz, dokąd iść, aby poznać całą prawdę o sobie, musisz zboczyć z wydeptanej ścieżki, skręcić z wytyczonego szlaku, poczuć strach, pot. Odkryć na nowo to, co zgubione, stworzyć to, czego do tej pory nie miałeś odwagi stworzyć.” (fragment powieści „Zwilczona” Adrianna Trzepiota)




Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwo Kobiece.

 

Archiwum bloga