Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 czerwca 2018

[222] Jakub Łaszkiewicz - WSZYSTKIE DZIEWCZYNY WERTERA


Jakub Łaszkiewicz - WSZYSTKIE DZIEWCZYNY WERTERA
Wydawnictwo WasPos 2018
Ocena: 7/10


Jak to jest z tymi dziewczynami? Czy Kazik Staszewski miał rację, śpiewając, że “to nic więcej jak tylko kłopoty”? Czy warto zadzierać z miejscowymi dresiarzami? Czy matematyka jest tak niezbędna do życia, jak wszyscy twierdzą? Tomek, uczeń liceum, na własnej skórze przekonuje się, że życie z kobietami nie jest łatwe. Zwłaszcza jeśli na horyzoncie pojawia się ideał, który może być znakomitą odskocznią od zaborczej i zadufanej w sobie drugiej połówki. Idealna książka dla wszystkich, którzy cenią sobie poczucie humoru, mają dystans do siebie oraz chcą się dowiedzieć, jak NIE postępować z kobietami… i są ciekawi, jakie zastosowania może mieć kostium Batmana.



     "Wszystkie dziewczyny Wertera" to druga powieść Jakuba Łaszkiewicza, w której autor przybliża nam problemy dzisiejszych nastolatków oraz jak to rzeczywiście jest z tymi dziewczynami! A to wszystko oczywiście z dużym przymrużeniem oka.
     To historia przedstawiająca losy młodego chłopaka. Tomek dopiero poznaje uroki i przekleństwa życia w związku z kobietą, a raczej nastolatką, która podobnie do chłopców w młodym wieku szybko wybuchają złością, są emocjonalne oraz zbyt pochopnie wyciągają wnioski. Chłopak zmaga się z interesującymi przygodami, które są mu fundowane przez szalonych znajomych. A kiedy na jego drodze pojawia się tajemnicza dziewczyna, nie może przestać o niej myśleć. Ma on również problemy w rodzinie, co sprawia, że jego postać wydaje nam się bliższa. Książka ta to zabawna, momentami przykra opowieść o młodzieńczych latach, które każdy z nas przeżył lub na nie dopiero oczekuje. I to właśnie do tych czytelników kieruje mocne słowa polecenia. Da ona Wam obraz, może momentami przekomiczny, jednak zdecydowanie prawdziwej relacji damsko-męskich, w których jest pełno miłości, zawahania, niepewności oraz niezdecydowania. Pomimo sporej różnicy wieku pomiędzy mną, a autorem tej powieści, spokojnie i bez większych problemów skończyłam lekturę tej książki, a zabawne sytuacje z życia Tomka przypomniały mi jak wyglądały moje lata licealne oraz jak mocno zmieniło się aktualnie moje życie oraz myślenie na wiele tematów. To sprawia, że "Wszystkie dziewczyny Wertera to książka warta poznania nie tylko przez młodych czytelników, ale i też tych starszych, doświadczonych, którzy młodość szkolną muszą sobie przypominać. 
     Ta niewielka książka pozwoli każdemu wrócić się w czasie lub dostrzec to, że świat - mimo, że ciągle gna do przodu to w pewnych aspektach tak na prawdę to nigdy się nie zmienia. Polecam!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu WasPos!

środa, 10 sierpnia 2016

[80] Molly McAdams - WYBIERAM MIŁOŚĆ

Molly McAdams - WYBIERAM MIŁOŚĆ
Wydawnictwo Amber 2014
Przekład: Ewa Ratajczyk

Ocena: 3/10



Wydawało mi się, że już wiem, jak potoczy się moje życie. A jednak los zaskoczył mnie po raz drugi – jeszcze bardziej okrutnie...  Wychowana pod kloszem osiemnastoletnia Harper wyjechała na studia, by uwolnić się spod kontroli ojca, oficera marines. Zaczęła – tak jak marzyła - żyć własnym życiem, lecz przekonała się, że dorosłość nie jest taka prosta.  Los zadecydował za nią i wybrał tego, z którym ma spędzić życie, ale ona nadal kocha obu. Chase i Brandon. Zabójczo przystojni i szaleńczo zakochani w Harper. Kiedy wydaje się, że wszystko jest przesądzone i jeden z nich będzie musiał wycofać się dla dobra ukochanej, spada na nich tragedia...  Nic już nie jest takie samo. Czasu nie da się cofnąć. Czy ból kiedyś minie i pozwoli cieszyć się miłością? Czy można zagłuszyć potworne wyrzuty sumienia i wybaczyć sobie samej?


         "Wybieram miłość" to książka, która zdecydowanie oddała moje oczekiwania. Niestety, moje przypuszczenia się sprawdziły i powieść ta okazała się jeszcze gorsza niż jej pierwsza część.
             Chciałabym móc powiedzieć coś dobrego o wyniku pracy jaką włożyła w tworzenie tej historii Molly McAdams, szkoda że nie potrafię tego uczynić. Akcja jest jeszcze mniej dynamiczna, mam wrażenie, że wszystko toczy się w jednym punkcie, w miejscu gdzie Harper miota się pomiędzy dwoma chłopakami, Chase'em a Brandonem. Nieszczęśliwie los zdecydował za naszą główną bohaterkę. To sprawiło, że czytelnik mógł poczuć jakiekolwiek uczucie w stosunku do tej książki niż tylko monotonię i bierność wszystkich bohaterów. Po tym wydarzeniu nie zmienia się praktycznie nic. Dlatego też ocena ta jest taka a nie inna. Po lekturze miałam wrażenie, że historia jest naciągana, mało realistyczna i wręcz absurdalna. Może gdyby zmienić charaktery głównych bohaterów i dodać im z dziesięć lat, wówczas całość byłaby całkiem interesującym materiałem na książkę. Teraz jednak zostawia wiele do życzenia... Brakuje akcji, nieprzewidywanych zdarzeń, wybryków losu, które nadałyby tej historii trochę smaku, a tak pomysł oceniam dobrze, ale wykonanie jest moim zdaniem tragicznie niedopracowane, jakby tworzone na prędkości i aby była "sztuka". Przykro mi to mówić, ale według mnie to prawda.
     Przeczytałam tę książkę z czystej ciekawości i moja dociekliwość do poznania dalszych losów Harper została zaspokojona, może nie w taki sposób w jaki bym sobie życzyła, ale cóż. Jeśli jesteś po lekturze pierwszej części i zastanawiasz się czy czytać "Wybieram miłość" ja stanowczo odradzam, aczkolwiek jeśli jesteś zainteresowany pomimo wszystko, przeczytaj i sam wyrób sobie zdanie!

środa, 3 sierpnia 2016

[79] Molly McAdams - WYBIERAM CIEBIE

Molly McAdams - WYBIERAM CIEBIE
Wydawnictwo Amber 2014


Ocena: 4/10


Zakochana pierwszą miłością, rozdarta pomiędzy dwoma mężczyznami dziewczyna dokonuje wyboru, który prowadzi do tragedii… Mój pierwszy rok na uniwersytecie wydawał się niemal idealny. Ale jeden gorący weekend, kiedy uległam namiętności, zmienił wszystko… Osiemnastoletnia Harper dorastała w bazie wojskowej pod surowym okiem ojca, oficera marines, i marzyła, żeby wyrwać się spod jego rygorystycznej kontroli. Wyjeżdża na uniwersytet jak najdalej od domu, żeby żyć wreszcie własnym życiem i doświadczać rzeczy, o których dotychczas tylko słyszała od chłopaków z jednostki – jej jedynych przyjaciół. Współlokatorka z akademika wciąga ją w nieznany świat – nowych emocji i nowych uczuć, imprez i przystojnych facetów. Takich jak Brandon i Chase. Obaj są obłędnie seksowni. Obaj są niebezpieczni. I obaj szaleją za Harper. Harper kocha ich obu i wie, że jej wybór złamie czyjeś serce. Ale nie przeczuwa, jak wielki ból przyniesie jej samej…


       "Wybieram Ciebie" to powieść stworzona przez Molly McAdams. Intrygujący opis sprawił, że nabrałam ochoty na przeczytanie tej niedokońca polecanej książki. Nie zniechęciła mnie nawet mało zachęcająca do czytania okładka. Jednak co z tego wyszło? 
      Nie mam zastrzeżeń do tego, w jaki sposób autorka wykreowała swoich bohaterów. Większe "ale" mam co do ich niektórych zachowań w poszczególnych sytuacjach. Moim zdaniem Harper, główna bohaterka, została skrzywdzona swoim dziecinnym charakterem. Nie wiem w ogóle jak Pani McAdams mogła wprowadzić do tej książki taką postać. Infantylność, niezdecydowanie i brak doświadczenia w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Przez połowę historii miałam wrażenie, że czytam pamiętnik dziesięcio-, może, dwunastolatki. W dodatku jej życiowe problemy były wyolbrzymiane przez nią samą. Gdy na jej drodze pojawia się Chase, jest świadoma tego, że ten facet nie jest dla niej, jednak coś ją do niego ciągnie. Czyli standardowo, ale to samo w sobie nie było złe. Akcja komplikowała się wtedy, kiedy w życiu Harper zjawia się Brandon. Jedyną pozytywną, wprowadzającą coś do całości, osobą w całej tej historii jest chyba Breanna, chociaż i jej poszczególne zachowania wołają o pomstę do nieba. Jest jeszcze Carter, przyjaciel z przeszłości, który jest w naszej bohaterce skrycie zakochany. Aż chce się zapytać co takiego ma w sobie Harper, że ledwo wyjdzie z domu, a już ma adoratorów na pęczki. Przepraszam jeśli za bardzo ironizuje, ale cała ta historia jest całkowicie nierealna i nierzeczywista. Nawet jak na romans. Chciałabym napisać coś dobrego, i wyszukuje w pamięci jakichś faktów, ale niestety. Harper, kiedy uciekła od dawnego życia i od "Sira", jak nazywać musi swojego ojca, poznaje smak prawdziwych przygód. Dzięki Breannie zmienia swój styl a nawet decyduje sie na piercing w twarzy. Odważnie jak na młodą osobę, która kilka dni temu dopiero wyprowadziła się z domu od apodyktycznego ojca. Trójkąt miłosny Chase-Harper-Brandon, który miał być motywem przewodnim w tej książce okazał się jedną wielką porażką. 
             Nie mogę Wam tej książki polecić, chociaż jeśli sami jesteście ciekawi, proszę bardzo, droga wolna. "Wybieram miłość" to druga część serii. Szczerze? Odważyłam się przeczytać kontynuację "Wybieram ciebie". Opinie poznacie niebawem.



wtorek, 15 września 2015

[28] Morgan Matson - AŻ PO HORYZONT

Morgan Matson - AŻ PO HORYZONT
Wydawnictwo Jaguar 2014
Przekład: Stanisław Kroszczyński

Opis: 9/10


Opis: Życie Amy Curry dalece odbiega od ideału. Jej ojciec zginął niedawno w wypadku samochodowym. Matka, chcąc na nowo wszystko poukładać, postanawia przeprowadzić się ze słonecznej Kalifornii do Connecticut. Niedługo po zakończeniu roku szkolnego Amy ma do niej dołączyć – przejechać przez niemal cały kraj, by zacząć zupełnie inne życie z dala od miejsca, które kocha i od wypróbowanych przyjaciół.W długiej, zaplanowanej co do minuty, podróży Amy towarzyszyć ma Roger, syn znajomej rodziców. Dziewczyna nie widziała go od lat i początkowo jest przerażona wizją spędzenia kilku dni w obecności kogoś, kogo ledwie zna… Jednak Amy i Roger szybko znajdują wspólny język i postanawiają zmienić nudną jazdę z miejsca A do miejsca B w szaloną wyprawę po Ameryce – wyprawę, w trakcie której nie tylko przeżyją przygodę i odwiedzą kilka niezwykłych miejsc, ale również odnajdą samych siebie. 


      Trochę mnie tu nie było, ale już wróciłam i postaram się nadrobić wszystkie zaległości na Waszych blogach, a tymczasem zapraszam na "Aż po horyzont", czyli przyjemną (moją ulubioną) historię o dwójce młodych ludzi. Dziewczyna z bagażem, którego ciężar ją przytłacza i chłopak, wybrany przez jej matkę, który ma jej pomóc w dotarciu do „nowego” życia.
       Prosta, zwyczajna, nieskomplikowana i bardzo dobrze napisana historia. Przemyślana, każda sytuacja w niej zamieszczona ma jakiś sens. Widzimy jak jedno tragiczne wydarzenie potrafi wpłynąć na całe nasze dalsze życie. Obserwujemy zmiany zachodzące w młodej dziewczynie, w jej zachowaniu i w tym jak odbiera świat, jak widzi innych ludzi. Zauważa, że nie otaczają jej tylko wrogowie ale ma również przyjaciół, a najważniejszym staje się Rodger. Cała historia posłodzona zostaje wątkiem miłosnym, który zakręca się wkoło głównych bohaterów. Książka jest wyjątkowa, nie tylko ze względu na treść, ale i na zawarte w niej opisy trasy przebytej przez bohaterów oraz zdjęć, paragonów i innych notatek z podróży. Jest to bardzo oryginalny pomysł, który mi osobiście bardzo się podoba. Dodatkowo jak sama autorka zapewnia, trasę, którą przebyli bohaterowie sama zaplanowała i również zjechała połowę Stanów Zjednoczonych.
       Komu polecam? Chyba każdemu. Jest to literatura godna polecenia bo ma w sobie coś, co przyciąga i sprawia, że czas z nią spędzony – to czas wykorzystany dobrze. Daje dużo do myślenia nad sobą, nad wartością drugiej osoby i bardzo dobrze pokazuje to, że nigdy nie można tracić nadziei na to, że będzie lepiej.

Warto zapisać:
"Kiedy z kimś się żegnamy, to jakbyśmy komuś mówili, że już nigdy więcej się nie zobaczymy. To jakbyśmy się zgadzali, że to jest nasza ostatnia rozmowa. Więc jeżeli nie mówimy sobie "do widzenia", jeżeli rozmowy nie skończyliśmy, to znaczy, że będziemy musieli spotkać się znowu." (fragment powieści "Aż po horyzont" Morgan Matson)
 
"Bo może to następne jutro będzie lepsze. Skąd możesz wiedzieć? A prędzej czy później nadejdzie taki dzień, po którym jutro naprawdę będzie lepsze." (fragment powieści "Aż po horyzont" Morgan Matson)





Archiwum bloga