Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledztwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledztwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 października 2019

[421] Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. POLOWANIE


Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. POLOWANIE
Wydawnictwo Muza 2019

Ocena: 10/10


Z policyjnej broni padają strzały. Ginie mężczyzna podejrzany o porwanie Barbary Kruk. Czwórka obecnych przy zdarzeniu policjantów trafia pod lupę Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Sprawę prowadzi Driver. Ich zeznania są wyjątkowo spójne, ale tylko do czasu, gdy policjantka z tej czwórki ginie pod kołami pociągu. Wtedy reszta zrzuca całą winę na nią. W BSWP trwa walka na anonimy. Ich ofiarą pada Driver. Czy na pewno jest niewinny? Decyduje spotkać się z dziennikarką i wyznać prawdę. Nie spodziewa się, że w kawiarni, w której są umówieni, czeka już na niego płatny zabójca. Kryształowi są naprawdę kryształowo czyści? A może po prostu wiedzą, jak nie dać się złapać? W tym świecie nie istnieje słowo „lojalność”. W tym świecie pies psu jest wilkiem.


     Serię Kryształowi powinien znać każdy kogo ciekawią policyjne brudy i sekrety doprawione niesamowitym, ciężkim co prawda klimatem, ale bez niego książka nie miałaby tego czegoś co sprawia, że wciąga nas w wir wszystkich dynamicznych wydarzeń. To jeden z tych tytułów, które trzeba przeczytać. 
     Jeśli myśleliście, że o policji i Biurze Spraw Wewnętrznych Policji wiedzieliście wiele, to ta książka pokaże Wam, że jeszcze dużo przed nami. "Kryształowi. Polowanie" to kolejne spotkanie z ostrym jak brzytwa językiem Joanny Opiat-Bojarskiej, którego nigdy za wiele. Całkowicie odnalazłam się w tym brutalnym, męskim i bezwzględnym policyjnym świecie. Co więcej przepadłam tak, że najchętniej czytałabym więcej tego typu książek, dlatego liczę na autorkę, że jednak pojawią się kolejne tomy. W tej części nadal poznajemy działania podejmowane przez Drivera, jednak sprawy coraz bardziej się komplikują. Śledztwo dotyczy zastrzelenia podejrzanego o porwanie przez policjanta, jednak sprawa coraz bardziej zaczyna przypominać bagno, z którego bardzo ciężko się wydostać nie tylko prześwietlanym policjantom, ale i Driverowi, który musi ułożyć wszystkie fakty w całość. Jednak jak to w książkach Joanny Opiat-Bojarskiej bywa, nie samą pracą żyje człowiek, tak samo i główny bohater miewa różne przygody poza życiem zawodowym. To wszystko składa się na genialną opowieść o pracy policji, o jej wadach, zaletach, o hierarchii wartości, moralnych i etycznych wyznacznikach, których poszczególne osoby są pozbawione. Tą serię mogę zdecydowanie zaliczyć do najlepszych, jakie opowiadają o pracy policji. Może często zbyt przejaskrawione, ale myślę, że to właśnie nadaje tej powieści wyrazu i smaku. Ciężki, dosadny język nie każdemu będzie odpowiadał, jednak dla mnie było to wszystko idealnie wyważone, wręcz moim zdaniem to taka wisienka na torcie, która w najdrobniejszym szczególe dopełnia tę powieść. Poza tym, na duży plus zasługuje akcja, akcja, dużo akcji. To na prawdę dynamiczna i energiczna historia, którą trzeba czytać w całkowitym skupieniu, tak aby nie stracić ani jednego wątku. Myślę, że wielu z Was będzie usatysfakcjonowanych z lektury tej powieści. Ja byłam i z całego serducha mogę Wam polecić. W tym świecie nic nie jest pewne, na nikogo nie można liczyć i nikt nie jest lojalny. Kłamstwa, brudy, seks, narkotyki, porachunki i długi wdzięczności względem bandytów, to było, jest i będzie istniało we współczesnym świecie, a Joanna Opiat-Bojarska zrobiła z tego fenomenalny fundament pod genialną i oryginalną policyjną opowieść, która udowadnia, że kiedy władza uderza do głowy, wszystko inne przestaje mieć znaczenie.
     Smutno mi, że to koniec tej serii, mam jednak ciche marzenie, że kiedyś będzie jeszcze kolejna część. "Kryształowi" to cykl całkiem dobrej lektury, po której będziecie się zastanawiać, co tak na prawdę w życiu jest ważne. Z czystym sumieniem polecam każdemu, kto lubi wątki policyjne, śledztwa z dosadnym językiem i niesamowitą akcją.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Muza!
     

środa, 4 września 2019

[412] Piotr Górski - KREWNI


Piotr Górski - KREWNI
Wydawnictwo HarperCollins 2019
Ocena: 8/10


Zwłoki młodej kobiety zostają znalezione w jednym z gdańskich domów. Ktoś ją udusił, a ciało upozował. Prowadzący czynności śledcze komisarz Sławomir Kruk,odkrywa, że krótko przed śmiercią kobieta wpadła na ślad pewnej tajemnicy. Krewni zmarłej nie chcą współpracować z policją, której nie ufają. Prowadzą własne śledztwo, sami zamierzają też wymierzyć mordercy sprawiedliwość. Pełni żalu i nienawiści, nie cofną się przed niczym. Kruk musi się spieszyć, nie może dopuścić, by to krewni ofiary dopadli mordercy jako pierwsi.




     Piotr Górski po raz kolejny wprowadza nas w brutalny, bezwzględny świat komisarza Kruka. Ten cykl porwał moje serce, a oryginalna postać Kruka ani na sekundę nie pozwoliła odetchnąć od niesamowitych wydarzeń, jak tym razem oceniam najnowsze przygody wyrazistego policjanta?
     "Krewni" to już trzeci tom cyklu o wspomnianym już funkcjonariuszu policji, Sławomirze Kruku. W tej części autor nie zwalnia tempa, czytamy o poplątanym śledztwie, trudnym do rozwikłania morderstwie młodej kobiety, której ciało po zabójstwie zostało precyzyjnie upozowane. Z każdym rozdziałem sprawa okazuje się coraz bardziej skomplikowana, a tajemnice rodziny wcale nie ułatwiają pracy nad tym śledztwem. Do głosu dochodzą bliscy ofiary, którzy również nie do końca żyją w zgodzie z ogólnymi przepisami prawa. Kruk odkrywa możliwe połączenia jednego z członków rodziny, starej sprawy i najświeższego zabójstwa, które jego zdaniem są ściśle ze sobą powiązane.  Nie jest dla mnie zaskoczeniem to, że Piotr Górski po raz kolejny daje nam, czytelnikom kawał niezłej lektury, bo tego się właśnie spodziewałam. Dopracowana akcja, zagmatwana intryga, realistyczni bohaterowie, którzy wprowadzają do powieści niesamowity prawdziwy klimat. Książka zaspokoi czytelniczy apetyt nawet bardzo wymagającego czytelnika, napięcie, które wraz z każdą przekręcaną stroną narasta i rekompensuje wszelkie niedoskonałości. Fabuła wciąga czytelnika i nie pozwala mu wyrwać się ze szponów lekko nerwowej, strasznej i sekretnej tajemnicy. Historia dodatkowo naładowana jest niesamowitymi emocjami, które są nieodłącznym elementem każdego wydarzenia, możemy na własnej skórze poczuć to, co w danej chwili odczuwają bohaterowie. To trudne do uzyskania, a jednak Górskiemu się to udało. Czujemy strach pomieszany z bólem straty bliskiej osoby, a zarazem niezwykłą ciekawość tego co się jeszcze wydarzy. Nieprzewidywalna akcja dodatkowo podkręca i tak napiętą już atmosferę. Jednak nie mam zamiaru narzekać. Z niecierpliwością czekam na kolejne sprawy prowadzone przez Kruka, bo nikt jak on nie potrafi uszanować ofiary i szukać winnego. Dobrym rozwiązaniem jest również to, że brakuje tu mocnego związania aktualnej akcji z poprzednimi tomami, co pozwala czytelnikom na czytanie jako osobnej historii, jednak ja, w stu procentach zachęcam Was do poznania poprzednich części, jeśli jeszcze ich nie znacie.
     Świetny kryminał, który wielu z Was przypadnie do gustu. Gwarantuję sporo dobrej lektury, niesamowitych zwrotów akcji i poplątanych zawirowań, które skutecznie pomieszają nam w obwinianiu i osądzaniu coraz to innych bohaterów. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu HarperCollins!

czwartek, 6 czerwca 2019

[381] Yrsa Sigurdardóttir - PORACHUNKI


Yrsa Sigurdardóttir - PORACHUNKI
Wydawnictwo Sonia Draga 2019
Przekład: Paweł Cichawa
Ocena: 8/10


W szkolnej kapsule czasu zakopanej przed dziesięcioma laty zostaje znaleziony mrożący krew w żyłach liścik wieszczący śmierć sześciu osób. Ale groźba w nim zawarta nie może być przecież prawdziwa, jeśli napisało go trzynastoletnie dziecko… Detektyw Huldar podejrzewa, że dostał tę sprawę tylko po to, by nie zajmować się prawdziwą pracą na komisariacie. W rozszyfrowaniu intencji autora wiadomości pomaga mu psycholog Freyja. Wkrótce okazuje się, że duet wplątał się w jeszcze inną szokującą sprawę... Odkrycie listu uruchamia lawinę makabrycznych wydarzeń: w pewnym ogrodzie ktoś odkrywa ludzkie szczątki, a tuż po tym zostaje zamordowany właściciel domu. Jego inicjały – BT – widniały wśród ofiary wymienionych w liście znalezionym w kapsule. Huldar i Freyja muszą ścigać się z czasem, by poznać autora wiadomości, a także mordercę i jego ofiary, nim zginą wszyscy wymienieni na liście…

     Yrsa Sigurdardóttir to nieznana mi wcześniej autorka pochodząca z Islandii, styl i sposób kreowania akcji przypadł mi do gustu, dlatego też czas spędzony z tym mrocznym kryminałem był całkiem dobrze wykorzystany.
     "Porachunki" to drugi tom przygód policjantów Freyi i Huldura. Na moje nieszczęście nie czytałam poprzedniego tomu, to jednak nie przeszkodziło mi w poznaniu kolejnego śledztwa prowadzonego przez tę parę. Kiedy na biurko Huldura trafia list  ze spisem osób, które mają zginąć w tym roku, wyciągnięty z kapsuły czasu, która została zakopana dziesięć lat temu na szkolnym podwórku, myśli, że to głupi żart. Inicjały umieszczone na kartce trudno zidentyfikować i przypisać jakiejkolwiek osobie. Po nitce, do kłębka policjanci próbują poznać, kto wrzucił list do kapsuły i ścigają się z czasem, by zapobiec śmierci ludzi. W momencie, w którym para naszych funkcjonariuszy znajduje dwie odcięte ręce w jacuzzi u jednej z osób z listy, domyślają się, że kawałek papieru to wcale nie jest żart. To ciekawie skonstruowana fabuła, która niewątpliwie wciąga czytelnika w mroczny klimat małego miasteczka. Składa się z wielu wątków fabularnych, które nieustannie napędzają akcję i nakręcają apetyt czytelnika. Dodatkowo tajemnicza, groźna i mrożąca krew w żyłach migawka, którą uraczyła nas autorka już na pierwszych stronach daje nam obraz, że to wcale nie będzie lekka, miła i przyjemna lektura. To książka z dreszczykiem, który nie odpuszcza ani na sekundę. Napięta i gęsta atmosfera może niektórych z Was przytłoczyć, ale sądzę, że warto sięgnąć po tę książkę. To zdecydowanie pełnokrwisty kryminał, dotykający nawet tematycznie thrillera, bo często nie sposób się po prostu nie bać. I choć autorka pobieżnie przedstawia nam występujących tu bohaterów to całość, po skończeniu lektury staje się celowym zabiegiem mającym nie odciągać uwagi czytelnika od rzeczy ważnych. Zawiłe śledztwo, makabryczne zbrodnie i odkrywane równie tragiczne sekrety rodzin to tylko namiastka tego, co znajdziecie w tej powieści. Tytułowe porachunki to symbol zemsty, zbrodni, której można było zapobiec. Autorka zwraca uwagę czytelnika na bierność służb, organów i zaniedbanie urzędów, a jak dobrze wiemy, coś co nie zostało wyjaśnione i zakończone, w pewnym momencie obudzi się w postaci demonów przeszłości i upomni się o wyrównanie krzywd. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, nie wahajcie się. Osobiście z całą pewnością sięgnę również po tom pierwszy tej serii, bo autorka tworzy całkiem niezły klimat, który wpasowuje się w mój czytelniczy gust.
     Jeśli lubicie się bać, to ta książka jest dla Was. Ma pewne niedociągnięcia, ale nie raziły mnie one aż tak bardzo żeby się na nich skupiać. "Porachunki" to utwór dla ludzi o mocnych nerwach. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Sonia Draga!

czwartek, 30 maja 2019

[377] Daria Orlicz - DRAPIEŻCY


Daria Orlicz - DRAPIEŻCY
Wydawnictwo HarperCollins 2019
Ocena: 8/10


Dziewczyna ze szkarłatnym znamieniem na twarzy mieszkała samotnie w domu pod lasem. Nazywali ją córką czarownicy; prześladowali, wyśmiewali i upokarzali. Tamtej nocy, kiedy dopadło ją trzech zwyrodnialców, nie było nikogo, kto mógłby ją uratować. Jej życie zgasło niespostrzeżenie i nikt nie zauważył, że zniknęła… Czas mijał i napastnicy zaczęli się czuć bezkarnie. Ale ktoś jednak odkrył, co się stało. Ktoś, kto zapalił przed jej domem znicz w kształcie serca. Ktoś, komu jej brakowało. Nieco później w miasteczku zdarzyło się coś, co sprawiło, że bestialska zbrodnia wyszła na jaw, a sprawcy zaczęli panikować, tracąc grunt pod nogami. Tamtej nocy, kiedy wdarli się do jej sypialni i zawlekli ją nad pobliskie jezioro, było ich trzech. Kilka dni później zostało już tylko dwóch. Ale czy dopadnie ich ręka sprawiedliwości? I czy zbrodnia, której ofiarą padła dwudziestokilkuletnia Irena Wilczyńska pociągnie za sobą kolejne dramaty? Co zrobią zdesperowani mordercy wiedząc, że lada moment policja zacznie deptać im po piętach? W ”Drapieżcach” ścieżki bohaterów splatają się w łączącą ich dramatyczne losy wspólną historię, a spirala przemocy nakręca się do ostatnich stron. Nikt nie jest całkowicie bez winy, a każdy może paść ofiarą tych, którzy polują nocą – złych ludzi i ich równie podłych zamiarów.


"Drapieżcy" to trzeci tom nadmorskiej serii autorstwa Darii Orlicz. Ponownie przenosimy się w okrutny świat okolic Szczecina, gdzie zbrodnia goni zbrodnię, a samobójstwa są równie częstym zjawiskiem. To książka dla ludzi o mocnych nerwach, bo autorka nie szczędzi krwawych i bezlitosnych opisów.
     Jak to dobrze, że dałam drugą szansę serii Stracone dusze. Po lekturze "Martwe dusze" myślałam, że nic z tego nie będzie. A tutaj proszę, takie miłe zaskoczenie. "Drapieżcy" to brutalny i krwawy kryminał, w którym żaden z bohaterów nie jest bezpieczny. Daria Orlicz utkała świetną i dynamiczną akcję, w której to każda postać jest kluczowa, ważna i wprowadza coś do toczącego się śledztwa. Mocne uderzenie już od pierwszych stron sprawiło, że nie mogłam się od tej powieści oderwać. Po raz kolejny w akcji możemy widzieć Kiciusia, Bugaj nie żyje, a cała komenda za wszelką cenę chce poznać powód jawnej egzekucji policjanta. To bardzo nietypowy zabieg, za który szanuję autorkę, bo choć Krzysztof nie zaskarbił sobie mojej sympatii, to uśmiercenie głównego bohatera można zaliczyć jako spory wyczyn. Życie jednak toczy się dalej, a gdzieś w osamotnionym domu w lesie zginęła młoda kobieta Irena, która ze względu na swoje znamię była pogardzana i poniżana. Śledztwo toczy się kilkutorowo, nie jedną sprawą zajmuje się policja, a dzięki wprowadzeniu także innych narratorów mamy pełen obraz przedstawianych wydarzeń, co pozwala nam odkrywać tajemnice i mroczne sekrety. Dzięki temu możemy poznać także punkty widzenia różnych osób, których historię zaplatają się w jeden mocno zaplątany supeł. Ta książka to dla mnie ogromne zaskoczenie, bo na prawdę nie sądziłam, że to będzie tak dobrze skrojony kryminał i moje obawy przed lekturą były zdecydowanie bezpodstawne. Daria Orlicz w rzetelny i bardzo wiarygodny sposób ukazała profile psychologiczne sprawców, jakimi  byli młodzi ludzie, ale też zwraca naszą uwagę jak trudno jest wyrwać się ze środowiska przestępczego, uprawiania nierządu czy handlu narkotykami. Uwypukliła również problem jakim są w ostatnim czasie pseudonarkotyki, po które sięgają nastolatkowie. Myślę, że wielu z Was znajdzie w tej książce coś dla siebie, bo nie jest to taki typowy policyjny kryminał z zaplątanym śledztwem. To głębsza opowieść o ukrytych w nas potworach i pozorach, którymi często się otaczamy. Daria Orlicz w serii Stracone dusze udowadnia, że czasem nie możemy ufać każdej napotkanej osobie.
     "Drapieżcy" to pełnowymiarowy, klimatyczny kryminał, który złapie Was w swoje szpony i zbyt szybko nie wypuści. Książkę można czytać jako osobny tytuł, ale sądzę, że lepiej będzie jeśli poznacie poprzednie części. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska!

wtorek, 14 maja 2019

[367] PRZEDPREMIEROWO Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŁATWY HAJS


Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŁATWY HAJS
Wydawnictwo Muza 2019
Ocena: 10/10


Brudy w polskiej policji. Seks. Ostry język. Tak mocnego kryminału jeszcze w Polsce nie było! Łysy jest bezwzględny. Dolę musi mu odpalać każdy właściciel klubu go-go. Gdy nie płaci, Łysy zamyka klub, a delikwenta zgarnia do paki. Łysy nie jest groźny dlatego, że jest gangsterem. Jest groźny, bo to gangster, który na co dzień pracuje w policji. Tak w każdym razie twierdzi świadek. Ale czy świadek nie próbuje wrobić Łysego? Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver został stworzony do takich spraw. Tropi nieuczciwych gliniarzy i rozprawia się z nimi nie przebierając w środkach. To outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Czy i tym razem okaże się bardziej przebiegły niż jego przeciwnik?


     Do tej książki podchodziłam sceptycznie, a jednocześnie nie mogłam się doczekać jej lektury. Sądziłam, że pierwszego tomu z serii Kryształowi autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej nie przebije, a jednak wyobraźnia autorki przerosła moje najśmielsze oczekiwania. To książka, którą powinien znać każdy miłośnik kryminałów, sensacji i śledztw prowadzonych przez skorumpowaną policję.
     Paweł "Driver" po raz kolejny wkracza do gry. "Pies na psy" jak to jest określany, będzie zmagał się  nie tylko ze służbowymi dylematami i problemami, ale też z osobistymi konfliktami, których dostarczą mu aktualnie jedyne kobiety w jego życiu, czyli była żona Elka i przyjaciółka Paula, z którą łączy go tylko seks. Stara się oddzielić pracę od życia prywatnego, ale jest to trudne do wykonania, kiedy drepcze po piętach jednego z najbardziej obślizgłych policjantów, który pracuje w wydziale do walki z nierządem, a sam, jak wynika z obserwacji prowadzi tego typu klub nocny. Niesamowite połączenie akcji z, mogłoby się wydawać, nużącym śledztwem sprawia, że nie można oderwać się od tej książki. Nie wiem skąd Joanna Opiat-Bojarska czerpie inspirację, ale mam nadzieję, że jest jej pełne źródło, bo każdy kolejny tom tej serii będzie lepszy od poprzedniego. Autorka po raz kolejny ujawnia, że kobieta może odnaleźć się w męskim świecie jakim jest służba w policji, w kręgach, gdzie testosteron aż kipi, a kobiety są pomijane w wielu kwestiach. Nie pozostawia jednak roli kobiety bez wzmianki w tej książce i żebyście nie oczekiwali pozytywnego charakteru. To wszystko jest bardziej skomplikowane niż się może wydawać. Dzięki temu właśnie możemy poznać drugą twarz Zofii, która za wszelką cenę chce usiąść na wymarzonym stołku. Joanna Opiat-Bojarska nie pozostawia suchej nitki na żadnym z występujących tu bohaterów, nikogo nie możemy być pewni i każdy ma pewne złe uczynki na sumieniu. Każdy ma na każdego haka i nikt nie może czuć się do końca pewnie, a świat prostytucji i nierządu nie jest jedynym, w którym skorumpowani funkcjonariusze biorą czynny udział.  Gwarantuję, że w trakcie lektury tej książki nie będziecie się nudzić ani sekundy. Znajdziecie w niej genialnie napędzaną akcję, która krok po kroku zbliża nas do finału, którego to zakończenie mnie lekko zaskoczyło, bo oczekiwałam czegoś bardziej spektakularnego. Nie zmienia to jednak faktu, że to ciekawy tytuł, który skupia się na brudnych, brutalnych i fałszywych poczynaniach w kręgach policyjnych, które zaburzają funkcjonowanie tej formacji. Myślę, że pewne elementy tej układanki, a może nawet jej większa część może być prawdziwa, a raczej może to wszystko tak wyglądać. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnej części, bo mam nadzieję, że autorka rozwinie wątek Drivera, którego mocno polubiłam.
     "Łatwy hajs" to książka, która ukazuje brud i powiązania policji ze światem przestępczym. To genialnie skonstruowana akcja, która zabiera czytelnika w niebezpieczną podróż pełną wrażeń. Jeśli jeszcze macie jakieś wątpliwości, nie wahajcie się. Ten tytuł trzeba przeczytać!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Muza!

poniedziałek, 6 maja 2019

[363] Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŚWIEŻA KREW


Joanna Opiat-Bojarska - KRYSZTAŁOWI. ŚWIEŻA KREW
Wydawnictwo Muza 2018
Ocena: 10/10

Cała brudna prawda o polskiej policji i jej związkach z gangsterami. Nadużywają władzy, siłą wymuszają zeznania, ochraniają narkotykowe transporty, kiedy tylko mogą – świecą służbową legitymacją. Skorumpowani policjanci uwikłani są w niebezpieczne relacje z gangami. By ich wyeliminować i oczyścić własne szeregi, powołano elitarne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Funkcjonariusze Biura nazywani są "kryształowymi", choć bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi, są uzależnieni od adrenaliny i mają skłonność do autodestrukcji. Walkę ze sprzedajnymi glinami rozpoczyna też antyterrorysta, Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver. Outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Jego pierwsze zadanie – ma znaleźć haki na kumpla z pododdziału, który pracuje dla narkogrupy. Rozpoczyna niebezpieczną i ryzykowną grę. Giną kolejni ludzie. Zostaje zamordowana kochanka jego przyjaciela. On sam nie ufa już nikomu ze swojego otoczenia. Nawet osobie, na której zlecenie działa. Kto właściwie jest dobrym policjantem, a kto fałszywym gliną?



     Miałam spore oczekiwania względem tej książki, co więcej, wszystkie zostały spełnione ponad normę. Joanna Opiat-Bojarska tą książką zdobyła moje czytelnicze serce i mam nadzieję, że każde następne dzieło będzie jeszcze lepsze.
     O tajnym przenikaniu policjantów w przestępcze kręgi zapewne wielu z Was słyszało. Co raz to wychodzą na jaw takie, czy inne fakty dotyczące pracy policji. Jednak kiedy to policjant, pod przykrywką, wtapia się w policyjne towarzystwo uwikłane w gangsterskie sprawki rozpoczyna się zabawa. "Kryształowi. Świeża krew" to genialna książka, która dostarcza czytelnikowi niesamowite emocje, naładowaną testosteronem atmosferę i wielką tajemnicę, która dopiero na ostatniej stronie zostaje rozwiązana. Poznajemy tu wielu bohaterów, początkowo można czuć się zagubionym, jednak każdy z nich ma tak niepowtarzalny charakter, że bardzo łatwo jest odróżnić poszczególne postacie. Autorka postarała się o to, abyśmy sami próbowali dowiedzieć się kto jest kretem w kręgach policyjnych, jednocześnie badając kto szpieguje samych policjantów. Paweł "Driver" to rozwodnik, który ponad wszystko kocha swoją pracę w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji, która daje mu niezwykłą satysfakcję. Życie na krawędzi dobra i zła, szukanie haków na podejrzanego policjanta, branie udziału w akcjach antyterrorystycznych. Niesamowita atmosfera panuje do ostatniej strony, początkowo myślałam, że gdzieś po drodze zgubi się ten całkowicie "męski" klimat, a jednak się myliłam. Autorka w genialny sposób uchwyciła wszystkie wady i zasadzki, które czekają na słabych policjantów, którzy z łatwością dadzą się wmanipulować w gangsterskie rozgrywki. Nadużywanie władzy, kombinacje jak ukryć własne błędne decyzje, zacieranie śladów, zdrady i korzystanie z domów publicznych. Dodatkowo porachunki gangsterskie, zaginione narkotyki, porwania i morderstwa. To tylko kilka rzeczy, które możecie znaleźć w tej powieści. Zdecydowanie to ostra jazda bez trzymanki w całkowicie męskim świecie, gdzie jeden trzyma za wszystkich, a wszyscy za jednego. Jeśli szukacie książki, która przeniesie Was w brudny świat mafijnych porachunków, nieczyste zagrania policji i drobnych wątków z życia prywatnego naszych bohaterów, to ta książka jest w stu procentach dla Was. Sądzę, że nikt z Was nie będzie żałował czasu, który zostanie poświęcony tej lekturze. To wyjątkowa książka opowiadająca o czarnej stronie policji, pozwala wniknąć w jej struktury i zobaczyć, że często nie wszystko jest czarne oraz białe. Porywająca i wciągająca akcja powoduje, że koniec tej książki przychodzi zbyt szybko. 
     "Kryształowych" po prostu trzeba przeczytać! Jeśli jeszcze nie znacie tej historii, nie zwlekajcie i nadrabiajcie. Już 15 maja premiera tomu drugiego, gdzie ponownie spotkamy się z Driverem!

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

[356] Joanna Opiat-Bojarska - KONESER


Joanna Opiat-Bojarska - KONESER
Wydawnictwo Czarna Owca 2015
Ocena: 8/10

Seksbiznes, czerwony rynek i tajemnice z przeszłości w mistrzowsko skonstruowanym kryminale. Wniknij w świat, w którym ciało jest tylko towarem. Wakacyjny spokój mieszkańców Poznania burzą makabryczne odkrycia. W odstępie kilku dni w lesie zostają odnalezione szczątki kobiety, a na terenie starego pruskiego fortu wypatroszone ciało mężczyzny. Obie sprawy prowadzi zgrany policyjny duet: doświadczony Burzyński i niepokorny Majewski. Przy ciele mężczyzny odnajdują wiadomość od mordercy. W poszukiwaniu odpowiedzi na mnożące się pytania pomaga im chłodna i zdystansowana antropolog sądowa Anita Broll. Tropy wiodą w stronę bezlitosnych handlarzy żywym towarem... Tymczasem tajemniczy mężczyzna o osobliwych potrzebach chce, by oczy całej Polski zwróciły się na niego.



     "Koneser" to drugi tom z cyklu Burzyński i Majewski autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej. Przedstawia on czytelnikowi brudny świat przestępczy, pracę policji i przebieg śledztwa, które ma zatrzymać niewyjaśnione morderstwa. 
     To kryminał stworzony przez Polkę, który wcale nie jest gorszy od innych, które wyszły spod pióra znanych światowych pisarzy. Zdecydowanie trzymam kciuki za dalsze pomysły, bo postacie, które odgrywają główną rolę w tej powieści, czyli Burzyński i Majewski są tak stworzone, że przez całą lekturę miałam wrażenie, jakbym ich znała osobiście. Burza, to typowy policjant, który kocha swoją pracę, co pchnęło go w ramiona pracoholizmu do takiego stopnia, że jego życie rodzinne zaczyna się sypać. Żona stawia coraz to trudniejsze warunki do spełnienia, a on starając się robić wszystko widzi, że kobieta, z którą spędza życie spisała go na straty. Inaczej sprawa wygląda w przypadku Majewskiego, to młody, aspirujący, pełny energii policjant z głową pełną wizji tego jak wygląda praca w służbie. Dodatkowo jest zapalonym podrywaczem i nawet nie myśli o stabilizacji, czy jakimkolwiek związku. Dwa całkowicie inne charaktery będą zmuszone działać w jednej, ciężkiej do rozwikłania sprawie. W mieście pojawiają się ciała i szczątki osób, które nie sposób ze sobą połączyć. Śledczy, krok po kroku będą wprowadzać czytelnika w świat lekkich przestępstw, tajemnic, prostytucji, aż po handel ludźmi. Nie braknie tu emocji, które napędzają całą akcję i wpływają na pozytywny odbiór książki. Nie jest to kryminał, który zmrozi krew w żyłach, bardziej pasuje mi jego treść pod dobry serial, który oglądałoby się z zapartym tchem i z niecierpliwością czekało na kolejny odcinek. Skupia uwagę czytelnika głównie na stręczycielstwie, funkcjonowaniu domów publicznych, pracy prostytutek oraz na tym jak bezsilni w walce z tym światkiem są wszelkie służby. Ciekawym zabiegiem było wprowadzenie tajemniczego mężczyzny, który opowiada o tym, jak został królem wśród alfonsów i świata przestępczego. Początkowo wydaje się to dziwne, jednak z biegiem faktów wszystko zaczyna układać się w jednolitą całość. Jest to taką wisienką na torcie tej powieści, która dogłębnie ujawnia nam okrucieństwo jak i prostotę oraz zwyczajność najstarszego zawodu świata. Historia opisana w książce nie wyróżnia się czymś spektakularnym na tle innych kryminałów i nie powoduje nie wiadomo jakich emocji, ale czyta się go całkiem przyjemnie, fabuła trzyma w napięciu i intryguje czytelnika do tego stopnia, że z przyjemnością przeczytam dalsze losy tych dwój niepokornych policjantów. Burza i Majewski to postacie, które zasługują na dużą uwagę bo nie da się ich nie polubić. Z pewnością sięgnę po kolejne książki z tego cyklu! 
     To moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Opiat-Bojarskiej i już wiem, że nie ostatnie. Jeśli macie ochotę na dobry i nie mroczny kryminał to "Koneser" będzie wyborem idealnym!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca!

wtorek, 19 marca 2019

[335] Graeme Cameron - MARTWE DZIEWCZYNY


Graeme Cameron - MARTWE DZIEWCZYNY 
Wydawnictwo Harper Collins Polska 2019
Przekład: Danuta Fryzowska
Ocena: 3/10

Detektyw Alisha Green zostaje poważnie ranna podczas policyjnej obławy na seryjnego mordercę. Po dwóch miesiącach wraca do służby. Jest zdeterminowana, by dopaść psychopatę, który zamierzał ją dołączyć do swojej kolekcji martwych kobiet. Skomplikowane śledztwo dodatkowo utrudnia fakt, że Ali nie odzyskała pełni zdrowia i ma kłopoty z pamięcią. Często nie wie, co wydarzyło się naprawdę, a co jest jedynie wytworem jej wyobraźni. Wydaje się, że nie ma szans w konfrontacji z mordercą, który umiejętnie zaciera ślady i już wybiera kolejną ofiarę. Napędza go przymus zabijania, ale równie silny impuls kieruje Ali. Ona chce nie tylko uratować czyjeś życie, ale też pomścić śmierć wszystkich bestialsko zamordowanych kobiet.


     "Martwe dziewczyny" to książka z gatunku, który powinien mocno wciągać w wykreowany świat, a jeśli jednak taka nie jest to oczekuję chociaż jakiejś oryginalnej akcji lub brutalnej, nieprawdopodobnej zbrodni i lekko zawiłego śledztwa. W tej powieści niestety tego nie było. 
     Liczyłam chociaż na coś, co przyciągnie mnie przynajmniej w malutkim stopniu do lektury i nie pozwoli odłożyć książki na półkę. W przypadku tej historii zabrakło mi wszystkich wymienionych czynników sprawiających, że książka staje się niesamowitą literacką przygodą. Początek był rzeczywiście obiecujący, tajemniczy mężczyzna, zawiłe losy i przeszłość detektyw prowadzącej sprawę i cała akcja owiana lekkim dreszczykiem emocji, jednak z każdym kolejnym rozdziałem, czułam, że to nie będzie to, czego się spodziewałam. Pierwszym powodem, dla którego nie mogłam polubić się z tą pozycją jest tak dziwna i zakręcona fabuła, która wywoływała u mnie uczucie, że autor sam do końca nie jest pewien co chce osiągnąć i w jaki sposób poprowadzić akcję. Dodatkowo pojawiła się równie mocno zaplątana narracja,  która raz, że nie pozwalała skupić się na bieżących wydarzeniach, a dwa, że w sumie do tej pory nie jestem w stanie jej sobie poukładać w logiczną całość. Nie wiem czy kiedykolwiek czytałam tak specyficzną książkę. Może to wina tłumaczenia, ale sądzę, że to jednak wizja autora minęła się trochę z rzeczywistością. Kolejną rzeczą, która bardzo mnie irytowała to usilne kreowanie głównej bohaterki, czyli detektyw Alishy, na osobę chorą psychicznie. Wydaje mi się, że miało to chyba w jakiś sposób sprawić, że czytający nie do końca ufałby jej, co wprowadzało jeszcze większy zamęt. To się udało nawet bez specyficznego charakteru postaci. Książka jest potężnie niedopracowana. Miliony rozpoczętych wątków, z czego połowa wprowadza jakiś sens do akcji, a reszta tylko wydłuża czas, który z tą książką spędzamy. Chciałabym powiedzieć coś dobrego o tej książce, ale nie jestem w stanie. Nie jestem wybredna, bo w każdej powieści, na którą przeznaczam czas staram się dostrzec jakieś pozytywne strony, a tutaj, no cóż, pomysł był i to nie byle jaki, ale wykonanie to totalna klapa.
     Zapowiadała się całkiem fajna książka, jednak rzeczywistość okazała się brutalna nie tylko dla mnie. Pierwszy raz mam przekonanie, że trzeci raz (pierwsze moje spotkanie skończyło się niedokończoną lekturą "Zwykłego człowieka") nie skuszę się na książkę tego autora.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Harper Collins Polska!

niedziela, 3 lutego 2019

[310] Joseph Finder - Z PREMEDYTACJĄ



Joseph Finder - Z PREMEDYTACJĄ 
Wydawnictwo Sonia Draga 2019 
Przekład: Przemyslaw Hejmej 
Ocena: 6/10


Prezes Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych dowiaduje się, że dziennikarka jednego z wiodących plotkarskich portali internetowych lada moment opublikuje artykuł oskarżający go o korzystanie z usług prostytutki. Pomóc w tej sprawie może jedynie pewien niezależny detektyw spoza Waszyngtonu. Nick Heller to „prywatny szpieg” – działający w Bostonie były oficer wywiadu, który szczyci się nadzwyczajnymi zdolnościami odkrywania prawdy. Ma tylko czterdzieści osiem godzin, aby wykazać fałszywość materiałów zebranych przeciwko sędziemu i nie dopuścić do publikacji artykułu. Gdy jednak zamieszana w tę mistyfikację prostytutka zostaje znaleziona martwa, cała sprawa przybiera bardzo niebezpieczny obrót. Nick musi ustalić tożsamość osoby odpowiedzialnej za zbrodnię, zanim ofiarą politycznego skandalu padnie ktoś jeszcze. Skandalu, którego korzenie sięgają tajemnicy sprzed wielu lat…


     Oczekiwałam od tej książki niezwykłej, mrocznej i wstrząsającej historii o władzy, polityce, brudnych sekretach i intrygach, a to co przedstawia ta pozycja w rzeczywistości to całkiem coś innego. A szkoda, bo miałam nadzieję na lepszą przygodę.
     "Z premedytacją" to pierwsza książka autorstwa Josepha Findera przeczytana przeze mnie. I chyba nie polubię się z jego twórczością. Niesamowita afera, która miała być przełomowym wydarzeniem całej książki, czyli dziennikarskie oskarżenie Prezesa Sądu Najwyższego o korzystanie z usług wynajętej prostytutki, w dodatku opłaconej przez całkiem kogoś innego, okazała się tylko początkiem całego łańcucha zdarzeń udowadniających nam, że polityka, władza i pieniądze nie prowadzą do niczego dobrego, a tylko mogą skutecznie utrudnić nam życie. Do akcji przeciwko redakcji Slander Sheet i mającym się ukazać artykule, wkracza najlepszy w swoim fachu, detektyw Nick Heller, który potrafi czytać w ludziach jak w otwartej księdze. Doskonale umie wyczuć, kiedy ktoś kłamie oraz mówi prawdę. Nie daje się zwieść pozorom i sprawdza się w swoim zawodzie. Jego asystentka była mocno wzorowana na pewnej, wyrazistej postaci z serialu NCIS, a przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Wszystko byłoby naprawdę świetnie, gdyby nie to, że brak dynamiki i mało wyraziste postacie blokowały mi możliwość zagłębienia się w tej powieści do takiego stopnia, że nie mogłabym tej książki odłożyć. Jak na kryminał z taką aferą i późniejszymi wydarzeniami, które były jej skutkiem, klimat tej powieści od początku był ten sam. Szkoda, bo ogólny zarys tej historii naprawdę przyciągnął moją uwagę, ale z każdą przewracaną stroną moje zainteresowanie malało. Sądzę, że wielu z Was odnajdzie się w tej powieści, bo nie jest ona aż tak zła. Według mnie brakuje jej wyrazistości i większego napięcia, którego po tej historii tak się spodziewałam. Jeśli macie ochotę na lekką powieść detektywistyczną, to ta książka jest dla Was. Ja, co do tego gatunku mam bardzo wybredny gust, dlatego ciężko mnie zadowolić, ale sama opowieść jest ciekawa, tajemnice, które wydają się wychodzić na jaw, okazują się mieć kolejne dno, które jeszcze bardziej komplikują rozwiązanie sprawy detektywowi.
     Trudno jest jednoznacznie ocenić "Z premedytacją". Ma ona swoje plusy, ale i sporo minusów, które znacząco wpłynęły na moją ostateczną opinię. Jeśli chcecie, sprawdźcie sami i przekonajcie się, czy ta powieść was przekona, czy też nie.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Sonia Draga!

wtorek, 22 stycznia 2019

[305] Piotr Rozmus - PIĘTNO MAFII


Piotr Rozmus - PIĘTNO MAFII 
Wydawnictwo Sonia Draga 2019
Ocena: 10/10

Marta Makowska i Sven Jönsson nie mają pojęcia o swoim istnieniu, ale łączy ich więcej, niż mogliby przypuszczać. Kiedy nastoletnia córka Marty nie wraca na noc do domu, kobieta odchodzi od zmysłów. Prowadzący śledztwo komisarz Borys Wolański jest przekonany, że dziewczyna została uprowadzona, a kidnaperzy wkrótce zażądają okupu. Nie nadchodzą jednak żadne wiadomości, a w postępowanie angażuje się wydalony ze służby komisarz Olgierd Merk, który jako jedyny domyśla się prawdy. W szwedzkim Härnösand Sven przeżywa tę samą tragedię. Björn, jego syn, również zostaje porwany, a komisarze Christin Carlsson i Gunnar Lindberg z miejscowej policji rozpaczliwie szukają tropu malca. Podejrzewają, że ojciec chłopca coś przed nimi ukrywa. Do mieszkania polskiego imigranta w Chicago ktoś dostarcza tajemniczą przesyłkę. W środku znajdują się zdjęcia zamordowanego mężczyzny. Na jego ustach wycięto krzyż. W ten właśnie sposób camorra uciszała tych, którzy złamali omertę – świętą zmowę milczenia. Dwa kraje, dwa równolegle prowadzone śledztwa przeciwko wrogowi, który nie wybacza i nie zapomina.



     "Piętno mafii", historia utrzymana w klimacie "Ojca Chrzestnego", porywa nas w brutalny świat zemsty i porachunków, ukazuje realia panujące w kręgach camorry, tajnego włoskiego podziemia przestępczego ujawniając jej najstraszniejsze sekrety.
     Bazą tej powieści są prawdziwe zdarzenia, co w połączeniu ze śledztwem polsko-szwedzkim daje mieszankę wybuchową! Nastoletnia Agnieszka daje się namówić swojej koleżance na wyjście na imprezę z nieznajomym chłopakiem, ich życie już nigdy nie będzie takie samo. Jedna z nich zostaje uprowadzona. Jednocześnie, w oddalonej o kilkaset kilometrów Szwecji, zostaje porwany kilkuletni Björn. Co łączy oba porwania? Jaką tajemnice tych rodzin odkryjemy? Musicie przekonać się sami! Będziemy świadkami pracy Polskiej i Szwedzkiej policji przeciwko niesamowicie groźnej Włoskiej mafii. Świetnie skonstruowana, wielowarstwowa akcja, w której wszystkie zdarzenia zazębiają się ze sobą, nie pozwalając czytelnikowi miejsca na domysły. Nic nie dzieje się przypadkiem, a jeśli ktokolwiek myśli inaczej - jest w błędzie. Autor ukazuje nam, że kiedy raz wniknie się w szeregi mafii, nie ma już odwrotu, a za błędy wobec niej popełnione trzeba będzie zapłacić tylko i wyłącznie śmiercią. Tytuł Piętno mafii idealnie odnosi się do roli, jaką spełniają porwane dzieci. Nie ma w tym utworze niczego, co nie miałoby znaczenia dla całej historii. Fabuła pozwala nam poczuć klimat tajnej organizacji przestępczej jaką była camorra. Brutalne egzekucje, wyroki śmierci i tortury, to coś co występowało na porządku dziennym. Dobrym pomysłem było to, aby oprzeć fikcyjną historię na prawdziwych wydarzeniach. Co do bohaterów, to na uwagę zasługuje don Luciano. Jest to serdeczny, przyjacielski człowiek. W dodatku bardzo opiekuńczy, co za każdym razem, kiedy czytam książki w podobnej tematyce mocno mnie zaskakuje. Bo jak to możliwe, że człowiek, który potrafi inną osobę zamordować z zimną krwią, potrafi być jednocześnie taką wspaniałą istotą wobec swojej rodziny, przyjaciół. Jeden błąd lub jedna zła decyzja może sprawić, że przyjaciel staje się największym wrogiem. Według mnie cały ten świat jest bardzo fascynujący, a Piotr Rozmus przedstawia go w niesamowity sposób. Jeśli jednak oczekujecie tutaj bardzo dynamicznej akcji, to muszę Was zasmucić, bo w tej książce tego nie ma. Wszystko, co się wydarzy, ma swoje miejsce i czas. Dlatego też, można rozsmakować się w tej historii i poświęcić jej więcej czasu. Myślę, że jeśli lubicie książki o mafii, które pokazują jej realia i metody działania, to ta pozycja powinna trafić w Wasze ręce. Z całą pewnością nie pożałujecie!
     Pamiętajcie, mafia nie znosi zdrajców, donosicieli i NIGDY NIE ZAPOMINA. Ja jestem zachwycona. Tak skrojona akcja, dopracowana w każdym, najmniejszym szczególe, pełen podziw! Oby było więcej takich książek!





Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga!

piątek, 11 stycznia 2019

[302] Katarzyna Grzegrzółka - ODIUM


Katarzyna Grzegrzółka - ODIUM
Wydawnictwo Zysk-Ska 2019
Ocena: 7/10

Mroczny kryminał odsłaniający najciemniejszą stronę ludzkiej duszy. Dwójka nastolatków przypadkowo natrafia w miejskim lasku na zmasakrowane zwłoki młodej kobiety. Charakter i liczba obrażeń świadczą o niepohamowanej, wręcz szaleńczej nienawiści zabójcy do swojej ofiary. Obok ciała leży pomięta kartka z rozmazanym napisem. Śledztwo przejmuje komisarz Jan Bury, borykający się z własnymi problemami osobistymi. Niestety wszystko wskazuje na to, że ta zbrodnia to dopiero początek koszmaru, a każdy dzień zwłoki w odnalezieniu sprawcy może poskutkować kolejną bestialsko zamordowaną ofiarą. Czy Buremu i jego zespołowi uda się zatrzymać spiralę nienawiści i dopaść okrutnego mordercę?


     Ten rok rozpoczęłam falą książek, które wyszły spod pióra polskich autorów, i szczerze mówiąc wcale tego nie żałuję. "Odium" to bardzo dobry kryminał, który kryje w swoim wnętrzu całą gamę tajemnic i sekretów, które stopniowo poznajemy wraz z upływem stron.
     Jan Bury to filar tej powieści, komisarz, który za wszelką cenę chce odnaleźć zabójcę młodej kobiety, brutalnie zamordowanej, przy której zwłokach znaleziono tajemniczą karteczkę, na której widniał wyraz odium. Tajemnicza śmierć, która ujawnia bardzo okrutny charakter człowieka, który popełnił zbrodnię, ale jest to również metafora, która dotyczy każdego z nas. Uczucia takie jak nienawiść, zemsta, ukryty, mocno zakorzeniony żal, pielęgnowane przez lata mogą sprawić, że człowiek traci kontakt z rzeczywistością i staje się całkowicie inną osobą. Na jednej ofierze jednak się nie kończy, policja nie jest w stanie namierzyć zbrodniarza, czas ucieka, a sprawa staje się coraz bardziej poplątana. Autorka w sprytny sposób podstawia nam, jak na dłoni, podejrzanych, których sami musimy ocenić i przewidzieć, kto z nich jest zbrodniarzem. Jedyny minus, na który muszę zwrócić tu uwagę to zbyt sztuczne dialogi, które jak na kryminał były za bardzo "grzeczne" i bez wyrazu. Brakowało mi tu mocnego akcentu prawdziwego gliniarza, który nie bawi się w dzień dobry, do widzenia, tylko prosto z mostu uderza w czułe punkty osób, z którymi rozmawia, bo miałam wrażenie, że praktycznie każde przesłuchanie wyglądało podobnie, według opracowanego schematu. Jednak to nie zaważa mocno na mojej opinii i nie zmienia faktu, że jest to dobry kryminał. Szczegółowe opisy sekcji, które dają nam pełen obraz obrażeń jakie poniosły ofiary, skomplikowana akcja, to wszystko było dobrze przygotowane i dopracowane. Podobał mi się również sposób na prowadzenie fabuły, w której poznajemy nie tylko postępy prowadzonego śledztwa, ale i możemy przeczytać o tym, co działo się w życiu ofiary na długo przed wypadkiem. Całość wjeżdża na jeden tor, w punkcie kulminacyjnym, w którym poznajemy tajemnicę zabójstwa, a zagadka okazuje się brutalną rzeczywistością. Myślę, że kiedy skusicie się na ten kryminał, nie będziecie żałować.
     Autorka pokazuje nam jak nienawiść może zniszczyć życie. Mam nadzieję, że to początek mojej przygody z Janem Burym i może pojawią się kolejne śledztwa, które będzie prowadził. Jeśli szukacie kryminału na zimowy wieczór, to "Odium" z pewnością rozgrzeje Wasze umysły. 



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i Ska!

piątek, 4 stycznia 2019

[300] Daria Orlicz - MARTWE DUSZE



Daria Orlicz - MARTWE DUSZE
Wydawnictwo HarperCollins 2018
Ocena: 5/10


Po sezonie życie w nadmorskim miasteczku toczy się bardzo leniwie. Senną atmosferę zakłóca śmierć Aleksandry Fabianowicz, miejscowej pielęgniarki. Dochodzenie prowadzi młodszy aspirant Krzysztof Bugaj, który szybko ustala, że kobieta została celowo potrącona przez samochód. Fabianowicz miała dużo wrogów, a na jej temat krążyło mnóstwo plotek. Wielu nie podobało się, że po rozstaniu z mężem zaczęła bez ograniczeń korzystać z życia i często wdawała się w przygodne romanse. Bugaj pracowicie przesiewa uzyskane informacje i gromadzi dowody, jednak zanim uda mu się zawęzić krąg podejrzanych, w miasteczku zostaje zamordowana kolejna kobieta. Czy coś łączy te dwie sprawy? Może to tylko przypadek, a może dopiero początek czarnej serii?

     "Martwe dusze" to drugi tom z cyklu Stracone dusze autorstwa Darii Orlicz. W trakcie lektury rozwiązywane będzie śledztwo dotyczące tajemniczego zabójstwa pewnej kobiety. Na szczęście książki z tej serii można czytać osobno, bo nie zorientowałam się w porę, że to już kolejna część. 
     Krzysztof Bugaj, policjant zajmujący się sprawą umyślnego potrącenia Aleksandry Fabianowicz, to kobieciarz, który nie potrafi zapanować nad własnym życiem, wraz z partnerem Wojtkiem, będą starać się rozwikłać kolejne, pojawiające się w miasteczku zabójstwa. Autorka przedstawia nam również ich życie prywatne, które w żadnym razie nie jest idealne. Bugaj to typ faceta, który nie przepuści żadnej szansy, na poderwanie jakiejkolwiek kobiety. Jego postać, moim zdaniem, została mocno przerysowana. Jak na twardziela, za jakiego się uważa, jest strasznie niezdecydowany, ma dzieci z nie wiadomo jaką liczbą kobiet, bo co rusz, dowiadywałam się o jego kolejnym romansie. To właśnie jego charakter zaważył, w dużej mierze, na moją ocenę tej powieści. Kolejnym aspektem, który lekko mnie irytował, to to, że dzieje się tu wiele, jednak żaden z wątków nie zostaje doprowadzony do końca, a nagłe zwroty akcji, które całkowicie zmieniają sens poprzednich wydarzeń nie sprawiają, że historia ta porywa, zabiera nas w zupełnie inny, emocjonalny i pasjonujący świat. Dużym plusem, co muszę zaznaczyć, jest to, że akcja jest totalnie nieprzewidywalna. Zauważyłam, że autorka bawi się swoimi postaciami, w każdy możliwy sposób, nie ma tu osoby, która by przejawiała się jakąkolwiek normalnością. Nie pozwalając nam przyzwyczaić się, lub polubić kogokolwiek. Mamy tu dosłownie wszystko. Morderstwa, zdrady (ogromna ilość, zbyt duża), byłego księdza, który nadal prowadzi jakieś dziwne obrzędy, przestępstwa popełniane przez nastolatków, egzekucje, problemy hazardowe jednego z bohaterów, wątek homoseksualny - do wyboru, do koloru. Warto pamiętać, że czasem mniej, znaczy więcej. W tym przypadku to powiedzenie się sprawdza w stu procentach. Podsumowując, uważam, że autorka ma duży potencjał na tworzenie świetnych kryminałów, bo styl i klimat tej książki bardzo mi odpowiadał, ale ciągle nie pasowało mi coś właśnie w fabule, która była zbyt chaotyczna, za bardzo rozbudowana i wzbogacona w wątki, które nic nie wnosiły do spraw, a wprowadzały dodatkowe zamieszanie.
     Myślę, że w tym przypadku mamy do czynienia z książką, która może sprawić nam przyjemność, jednak po jej skończeniu mamy niedosyt. Mnie ciągle czegoś tu brakuje, pomimo tego, że jest w tej książce wszystko. Paradoks, prawda? Nie zniechęcam się do twórczości Pani Darii, a Wam również polecam samemu przekonać się, czy "Martwe dusze" spełnią Wasze oczekiwania.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!

poniedziałek, 3 grudnia 2018

[282] Daniel Cole - SZMACIANA LALKA

Daniel Cole - SZMACIANA LALKA
Wydawnictwo Sonia Draga 2018
Przekład: Zbigniew Kościuk
Ocena: 10/10

Sześć ofiar. Jedno ciało. Zero podejrzanych. Ktoś mówi ci, że zginiesz. I zdradza kiedy… W jednej z dzielnic Londynu dochodzi do makabrycznego morderstwa. Policja znajduje zwłoki złożone z części ciał sześciu ofiar, zszyte jak kukiełka. Temat „szmacianej lalki”, jak określa sprawę prasa, nie schodzi z pierwszych stron gazet. Zwłaszcza że zabójca drwi z policji, przekazując mediom listę nazwisk kolejnych ofiar wraz z datami planowanych morderstw. Śledztwo w tej szokującej sprawie prowadzi detektyw William „Wolf” Fawkes, niedawno przywrócony do służy w londyńskiej policji metropolitalnej, oraz detektyw Emily Baxter, jego była partnerka. Czy Fawkes i Baxter zdołają dopaść zabójcę i ocalić sześć osób, gdy świat obserwuje każdy ich ruch?



     "Szmaciana lalka" to thriller, który po ostatniej scenie zostawia czytelnika w poczuciu bezradności i szoku. Historia w niej zawarta to wielowątkowa, skomplikowana motanina zdarzeń, w wyniku których giną z pozoru przypadkowi ludzie.
     Daniel Cole w tej powieści stworzył niesamowity klimat, który nie odpuszczał aż do ostatniej strony. Akcja rozpoczyna się makabrycznym morderstwem. Sześć zmarłych osób, których części zostały zszyte na wzór szmacianej lalki. Detektyw William Fawkes zostanie wystawiony na życiową próbę. Czy poradzi sobie z demonami, które zostaną odkopane w trakcie żmudnego śledztwa? Czy wraz z byłą partnerką, detektyw Emily Baxter, uda im się zapobiec tragedii kolejnych pięciu osób, które morderca wymienił w liście? Aby się tego dowiedzieć, koniecznie musicie przeczytać tę książkę! Cole skonstruował wieloaspektową fabułę, na którą składają się punkty widzenia różnych bohaterów. Poznajemy  działania głównego bohatera Wolfa, nowego współpracownika Edmundsa oraz wspomnianej już Baxter. Każdy stara się rozwiązać tę niewyobrażalnie trudną sprawę, jednak kiedy powoli docieramy do prawdy, ta zdecydowanie będzie dla nas zaskakująca. To moje pierwsze spotkanie z Danielem Cole, ale nie ostatnie. Z wielką przyjemnością zabieram się za lekturę drugiego tomu tej serii, czyli "Przynęta", której recenzję przeczytacie wkrótce. Autor ma dar do wprowadzania czytelnika w nastrój niepokoju, lęku i lekkiego dreszczyku emocji, gdy zbliżamy się do daty kolejnego zabójstwa. Retrospekcje, wspomnienia i niezbyt chlubna przeszłość, to wszystko dodaje smaku całej historii i rozbudowuje fabułę o kolejne wątki, motywy i spekulacje. Plątanina zdarzeń, w której na końcu wszystko się wyjaśnia, zabieg trudny do wykonania i ciężki w odbiorze, ale przy odpowiedniej dawce skupienia książkę pochłania się w niesamowicie szybkim tempie. To trzeba po prostu przeczytać!
     Cole, jeśli mogę to tak ująć, w pewnym sensie gra nam na nosie, dlatego, że kiedy wydaje nam się, że znamy dalsze losy bohaterów, przewidujemy następne wydarzenia, okazuje się, że wcale tak łatwo nie jest. Lubię tego typu powieści. Sprawiają, że nie można się od nich oderwać, a sama lektura jest czystą przyjemnością. Chcę więcej takich niesamowitych historii!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga!

poniedziałek, 19 listopada 2018

[273] Alex Kava - INSTYNKT ŁOWCY


Alex Kava - INSTYNKT ŁOWCY
Wydawnictwo HarperCollins 2018
Przekład: Katarzyna Ciążyńska
Ocena: 10/10


W porównaniu do innych pomieszczeń tutaj panował bałagan. Na dużej korkowej tablicy wisiało mnóstwo zdjęć, przypięte jedno na drugim. Czasami widać było tylko grzywkę, nos czy oczy. Maggie poczuła, jak robi jej się niedobrze. To niemożliwe, żeby Dunn porwał i sprzedał aż tyle dzieci. Nagle jej uwagę zwróciło jedno zdjęcie. Objęci chłopiec i dziewczynka uśmiechali się do obiektywu. Podpis głosił: Brodie i Ryder. 10.10.01. Agentka Maggie O’Dell jest niemal pewna, że na fotografii może być zaginiona przed laty siostra Rydera Creeda, z którym wielokrotnie pracowała. Wspólnie rozpoczynają śledztwo, by wreszcie ustalić, co przed laty stało się z Brodie Creed. Im więcej faktów poznają, tym bardziej dochodzą do wniosku, że niektórzy ludzie utracili resztki człowieczeństwa.



     Jeśli szukacie porządnego, wciągającego kryminały opartego na pracy policji, interesującym śledztwie, szukaniu dowodów itd., to powieści Kavy będą dla Was idealne. Myślę, że z pełną odpowiedzialnością Alex Kavę mogę postawić na mojej ulubionej półce, zaraz obok Jamesa Pattersona, który podobnie jak Kava tworzy według mnie genialne historie.
     "Instynkt łowcy" to kolejna, bo już czwarta część cyklu, jednak dla mnie było to pierwsze spotkanie z agentem Creed, ale wiem, że nie ostatnie. Ryder Creed wraz z agentką Maggie O'Dell zmagają się z trudnym śledztwem. Akcja rozpoczyna się podczas policyjnej zasadzki prowadzonej przeciwko handlarzowi żywym towarem. Agentka O'Dell bierze w niej czynny udział, jednak później, okazuje się, że sprawa nie będzie tak łatwa jakby to mogło się wydawać. Autorka w genialny sposób tworzy trzy odrębne wątki, każdy z nich stopniowo rozwija się i daje możliwość czytelnikowi na początkowe stawianie tezy, czy też pytania: kto jest w końcu winny? Wszystkie wątki, z każdym następnym rozdziałem, łączą się w jedną skomplikowaną i wielką sprawę, której zakończenie było dla mnie mocno wstrząsające. Za to pokochałam Alex Kavę. Ta jej umiejętność drążenia tematu i wodzenia za nos odbiorcy, powoduje, że gdybym mogła to pochłonęłabym cały cykl w mgnieniu oka. Książka dotyka dosyć brutalnego tematu, ale i bolesnej przeszłości. Wydarzeń, które mogą dotyczyć każdego, a mianowicie porwania dzieci. To one są łatwowierne i naiwne. Wierzą dorosłym, że Ci nie zrobią im niczego złego, jednak niektórzy zwyrodnialcy okrutnie to wykorzystują. Też dlatego ta książka jest tak bardzo aktualna. Miną lata od premiery, a historia nadal będzie mrozić krew w żyłach. Postać Rydera Creeda trafia na listę moich ulubionych, a wraz z Maggie tworzą świetny i zgrany policyjny duet. Jego historia pokazuje, że często pewne sytuacje, które nas spotykają nie dzieją się bez przyczyny. On weteran wojenny, po latach służby wkracza na policyjną ścieżkę i wraz ze szkolonymi psami sam zapracuje na zmianę swojego dotychczasowego życia.
     Te wszystkie aspekty sprawiają, że powieści Kavy są prawdziwe, realistyczne, mrożą krew w żyłach i powodują dreszcze. Jednocześnie zmuszają do intensywnego wysiłku umysłowego, bo tej książki nie da się odłożyć na później.




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!

czwartek, 25 października 2018

[265] James Patterson & Marshall Karp - CZERWONY ALARM


James Patterson & Marshall Karp - CZERWONY ALARM
Wydawnictwo HarperCollins 2018
Przekład: Dorota Stadnik
Ocena: 6/10

Najbogatsi z najbogatszych Nowego Jorku spotykają się w The Pierre's Cotillion Room, aby zebrać pieniądze dla tych, którym się mniej poszczęściło w życiu. Śmiercionośny wybuch wstrząsa pomieszczeniem przywołując wspomnienie 11. września. Czy wybuch ten jest dziełem terrorystów, czy też próbą zabójstwa? Znana twórczyni filmowa ma być kolejną ofiarą śmiertelną, gdzieś w odległym zakątku Nowego Jorku. Detektywi Zach Jordan i Kylie MacDonald prowadzą śledztwo. Zbrodnie eskalują w miarę jak nieuchwytny jak cień morderca odgrywa swój misternie ułożony plan zemsty. Jego prawdziwym, ostatecznym celem jest unicestwienie NYPD Red.


     "Czerwony alarm" to piąta część z cyklu stworzonego przez duet Patterson & Karp, kiedy tylko widzę, że na rynek wychodzi kolejny tom jestem ucieszona jak dziecko. Widzę jednak, że z każdą nową powieścią coraz mniej widowiskowo się dzieje.
     Detektywi Zach Jordan i Kylie MacDonald nie odpoczywają zbyt długo od pracy. W tej części zmagać się będą z bezwzględnym, pragnącym zemsty młodym człowiekiem, który w tajemniczy sposób detonuje specjalistyczne bomby oraz będą zmuszeni do znalezienia zabójcy młodej kobiety, która miała dość specyficzne upodobania seksualne. Dwie równolegle prowadzone sprawy, burmistrz Sykes za plecami, która patrzy policjantom na ręce i czas, który uciekając sprawia, że rozwiązanie jest coraz bliżej. To wszystko w połączeniu z drobnymi wstawkami z życia prywatnego naszych policjantów, ich problemów i radości sprawia, że książka nabiera ciekawego klimatu, który zdecydowanie przyciąga i nie daje nam odłożyć jej na półkę. Jedynym minusem, który znacząco wpłynął na moją ocenę jest to, że zbyt mało się dzieje. Są spektakularne przestępstwa, intrygujące śledztwo, jednak brakowało mi tutaj zdecydowanej dynamiki, która sprawiłaby, że książka ta różniłaby się od innych z tego gatunku. Niestety, ale na tle pierwszych części, "Czerwony alarm" wygląda nieco gorzej, nie wiem co było tego powodem, może wypalenie, może brak inspiracji, jednak to nie zmienia mojego zdania, że Patterson jest moim ulubionym autorem i co by się nie działo będę jego książki polecać każdemu. Jako fanka Pattersona jestem w stanie wiele mu wybaczyć, jednak jak na ten świetnie wykreowany cykl - NYPD RED to tej książce wiele brakuje, ale myślę, że dla osób, które może dopiero poznają się z tym gatunkiem, będzie to czas dobrze wykorzystany.
     Jeśli masz ochotę na relaks z lekką książką to ta pozycja jest dla Ciebie. Nie wymaga wielkiej uwagi, a od początku czytelnik nabiera podejrzeń co do sprawców zbrodni. Książka dobra do poczytania w wolnej chwili.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!



niedziela, 23 września 2018

[253] Val McDermid - MIEJSCE EGZEKUCJI


Val McDermid - MIEJSCE EGZEKUCJI 
Wydawnictwo Papierowy Księżyc 2018
Przekład: Aleksandra Szymił
Ocena: 9/10


Grudzień 1963 roku. Odcięta od świata wioska Scardale w północnej Anglii. 13-letnia Alison Carter wychodzi z psem na spacer i znika bez śladu. Intensywne poszukiwania nie przynoszą rezultatu. Choć ciało dziewczynki nie zostaje znalezione, wszyscy podejrzewają brutalne morderstwo. Dla młodego inspektora policji, George’a Bennetta, jest to pierwsza tak ważna i trudna sprawa. Śledztwa nie ułatwiają wrogo nastawieni do przybyszów z zewnątrz członkowie zamkniętej społeczności, przerażeni świadomością, że zbrodniarzem musi być jeden z nich… Ponad trzydzieści lat później dziennikarka Catherine Heathcote zbiera materiały do książki o tamtych wydarzeniach. Nawiązuje kontakt z Bennettem i wyrusza do Scardale, żeby ponownie przyjrzeć się tej tajemniczej sprawie. Nagle pojawiają się nowe, szokujące informacje. Okazuje się, że dramat, który wtedy się rozegrał, mógł być czymś znacznie gorszym, niż do tej pory wszystkim się wydawało. Miejsce egzekucji to antyczna tragedia osadzona w realiach współczesnej Anglii, a przede wszystkich trzymający w ciągłym napięciu mroczny thriller psychologiczny o niezwykle misternej konstrukcji. Autorka zagłębia się w ciemne zakamarki ludzkiej natury i bada cienką granicę pomiędzy prawdą a iluzją.
     


     Czy są tutaj fajni mrocznych kryminalnych powieści? Jeśli tak to "Miejsce egzekucji " będzie dla Was wisienką na literackim torcie.
     Utwór stworzony przez Val McDermid to jest tak specyficzna książka, że nie sposób jej jednoznacznie ocenić. Zacznę od tego, że historia zamyka się w hermetycznym środowisku i klimacie Scardale w roku 1963, gdzie wszyscy się znają, zajmują się głównie uprawa pola i drobnymi robótkami. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach znika nastolatka, sprawę tę zaczynają badać policjanci z zewnątrz, nie związani z tą wioską. I ten wątek został mocno rozbudowany. Co z jednej strony było dla mnie ciekawym doświadczeniem, bo autorka każdy szczegół dopięła na ostatni guzik, a z drugiej strony sprawiało, że lektura ciągnęła mi się bardzo długo. Jednak kiedy do akcji, po latach, wkroczyła dziennikarka, fabuła tak gwałtownie przyśpieszyła, że jej koniec uderzył we mnie ze zdwojoną siłą. Zdecydowanie warto było przemęczyć połowę tej powieści, żeby doczekać takiego zakończenia! Całkowicie niespodziewane i sprawiające, że szok i niedowierzanie to główne uczucia, które jako czytelnik czułam. Myślę, że wielu z Was po lekturze tej książki będzie miało podobne odczucia. Fabuła tej książki idealnie nadaje się na serial, który można już oglądać jednak bez polskiego lektora - co nie zniechęca mnie do obejrzenia go. Książka pozostawia czytelnika w osłupieniu i ja - szczerze mówiąc - pokochałam to uczucie. Brakuje mi książek, które tak mocno potrafią mną wstrząsnąć. 
     Tę książkę polecam osobom lubiące ten gatunek, ktoś kto lubi szybkie i lekkie kryminały będzie się męczył w trakcie lektury, jednak spróbować może każdy!


Za możliwość przeczytania tej genialnej książki dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc!

niedziela, 16 września 2018

[252] Piotr Górski - GORSZY


Piotr Górski - GORSZY 
Wydawnictwo Harper Collins 2018
Ocena: 9/10

Komisarz Kruk powinien odczuwać satysfakcję, że prokurator Marta Krynicka została oskarżona o morderstwo i czeka w areszcie na proces. A jednak nie wierzy w jej winę, chociaż świadkowie widzieli, jak z bronią w ręku wybiegła z domu zastrzelonego mężczyzny. Owszem, Albert Adamiak pisał na nią skargi i stawiał jej poważne zarzuty, ale czy z tego powodu posunęłaby się do morderstwa? Kruk postanawia przyjrzeć się sprawie i rozpoczyna nieoficjalne śledztwo. Każda zebrana przez niego informacja rodzi kolejne pytania i wątpliwości. Dlaczego wpływowi rodzice Krynickiej nie udzielają córce należytego wsparcia? Czy świadkowie są wiarygodni? Dlaczego nikomu nie zależy na rzetelnym dochodzeniu? Krukowi udaje się dotrzeć do prawdy, odkryć sieć powiązań polityki i biznesu ze światem przestępczym, ale to zwycięstwo będzie miało gorzki smak.





     "Gorszy" przenosi nas w świat Komisarza Kruka i dalszych losów Marty Krynickiej. Jakie brudy wyjdą na jaw w trakcie prowadzonego śledztwa? Czy wszystko będzie szło zgodnie z planem? Tego dowiecie się z książki!
     Książka ta to genialna kontynuacja przygód komisarz i pani prokurator, których poznaliśmy w "Kruku". Akcja zaczyna się w tym samym miejscu, w którym urwał się tom pierwszy, i niestety, jeśli nie czytałeś poprzedniej części, to radzę jak najszybciej się z nią zapoznać. Piotr Górski stworzył historię, która moim zdaniem powinna doczekać się ekranizacji. Zawiła akcja, sekrety, błędne tropy to wszystko znajduje się we wnętrzu tej powieści, dodatkowo wzbogacone świetną kreacją głównego bohaterka Kruka. Mężczyzna ma teraz nie łatwy orzech do zgryzienia. Prowadzi śledztwo na własną rękę, próbuje udowodnić niewinność prokurator Krynickiej, jednak cena jaką będzie musiał ponieść będzie znacząco większa niż przypuszczał. Ta część w porównaniu z "Krukiem" jest o wiele bardziej dynamiczna i znajdziemy w niej również mocniejsze wątki przestępcze. Oczywiście ku naszej uciesze. Historia wciąga, a postać komisarza Kruka jest świetnie skonstruowana I dopracowana w każdym calu. "Gorszy" to książka, w której nie brakuje krwawych momentów, zakręconej akcji i szokujących zwrotów akcji. Myślę, że niejeden z Was pokocha ten cykl równie mocno jak ja. Piotr Górski tworzy idealnie uwikłaną, kryminalną akcję, która doskonale nadawałaby się na serial, który z chęcią bym obejrzała. Pełno w niej ślepych tropów, które mają na celu zmylić nas w trakcie lektury, a gdy na jaw wychodzą koleje fakty nie można w nie uwierzyć. Bardzo polubiłam klimat tej powieści i mam nadzieję, że powstaną kolejne jej części, bo z komisarzem Krukiem trudno się rozstać!
     Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom tego gatunku, ale i tym, którzy przygodę z kryminałami dopiero zaczynają. To będzie dla Was świetnie wykorzystany czas!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Harper Collins!

wtorek, 21 sierpnia 2018

[247] Romain Puértolas - CAŁE LATO BEZ FACEBOOKA

Romain Puértolas - CAŁE LATO BEZ FACEBOOKA
Wydawnictwo Sonia Draga 2018
Przekład: Maria Zawadzka
Ocena: 6/10

Korpulentna, czarnoskóra porucznik policji Agatha Crispies zostaje dyscyplinarnie przeniesiona do Nowego Jorku w stanie Kolorado. Małe miasteczko w odległym zakątku Ameryki, wszechobecny rasizm, brak zasięgu sieci komórkowych. Nic się tu nigdy nie dzieje. Porucznik Crispies walczy z nudą, prowadząc klub czytelniczy w miejscowym komisariacie i żyje nadzieją, że pewnego dnia dostanie w końcu śledztwo dotyczące czegoś ciekawszego niż wiewiórki. Jej życzenia zostają wysłuchane: spokojnym miasteczkiem wstrząsa (wreszcie) seria gwałtownych zbrodni. Morderstwa i tajemnicze zaginięcia okazują się prawdziwym sprawdzianem wiedzy literackiej bohaterki.


     Romain Puértolas jest autorem wielu zabawnych książek, które przenoszą czytelnika w inny, z pozoru, poważny świat jednak pełen nietypowych i nieprawdopodobnych wydarzeń. "Całe lato bez Facebooka" zdecydowanie można do tego rodzaju książek zaliczyć.
     Aghata Crispies to główna bohaterka tej powieści. Miłośniczka książek i literatury, trudno jej odróżnić życie realne od fikcji i w każdym nietypowym zdarzeniu dopatruje się wzorów i motywów z przeczytanych przez nią książek. Wszystko byłoby normalne gdyby nie to, że kobieta z zawodu jest policjantką z wydziału kryminalnego. Po jednym nieudanym śledztwie zaczyna pracę małej mieścinie, bez dostępu do Internetu, telefonu i innych udogodnień cywilizacyjnych. Jednak kiedy pojawiają się kolejne ciała osób zamordowanych w niewyjaśnionych okolicznościach, wówczas jej życie nabiera rozpędu. Motyw i fabuła tej książki podobały mi się jednak ogólnie mówiąc jest w niej coś, co sprawiło, że nie wciągnęła mnie tak jak tego oczekiwałam. Może przerysowana postać Agathy? Czy może zbyt komiczny charakter tej powieści? Szczerze mówiąc nie wiem. W trakcie lektury momentami akcja ciągnęła się niemiłosiernie a jednocześnie niczego nie wnosiła konkretnego. Myślę, że oryginalny styl Romaina Puértolasa znajdzie wśród Was ogromnych fanów, jednak aby zrozumieć i pokochać ten styl trzeba również lubić komedie detektywistyczne. Ja z tym gatunkiem spotkałam się chyba po raz pierwszy i to nie jest coś co porywa mnie od pierwszej do ostatniej strony. Podsumowując, powieść bawi, może fascynować i zdecydowanie można ją pokochać lub pozostawić obojętną. Ja niestety zaliczam się do tej drugiej grupy osób. Czas poświęcony tej książce był dobrze wykorzystany, jednak nie jest to historia, która zapadła mi w serce.
     Polecam tę powieść osobom, które lubią nietypowe akcje, specyficzny klimat i mnóstwo zabawnych - pomimo okoliczności - wydarzeń, które pod tą komiczną warstwą kryją mocne i aktualne podejście do ludzi, którzy są inni niż wszyscy. Jeśli lubisz połączenie komedii i kryminału to ta książka jest zdecydowanie dla Ciebie!






Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga!

czwartek, 29 marca 2018

[198] Alex Kava - PRZEDSMAK ZŁA


Alex Kava - PRZEDSMAK ZŁA
Wydawnictwo HarperCollins 2018
Przekład: Katarzyna Ciążyńska
Ocena: 8/10


Ciało zwisało z sufitu. Ręce i nogi były związane kablem, a ściany pokrywały rozbryzgi krwi. W kuchni stało otwarte pudełko na jedzenie na wynos, nad którym unosiła się chmara much. W środku znajdowała się ludzka śledziona, a może wątroba, trudno powiedzieć. Taki widok zastała agentka Maggie O’Dell na miejscu zbrodni. Pierwszym, które oglądała na własne oczy, a nie na zdjęciach policyjnych techników. Dotąd próbowała przeniknąć umysły zabójców zza biurka, jednak przy tworzeniu profilu tego mordercy ma jej pomóc praca w terenie. Giną kolejne ofiary, sprawca działa według określonego wzorca, ale do czasu. Nieoczekiwanie skupia uwagę na Maggie O’Dell i zmienia zasady gry. Prowokuje i zaprasza do okrutnej zabawy, w której zwycięży ten, kto pierwszy dopadnie przeciwnika.


   "Przedsmak zła" to prequel serii Alex Kavy o Maggie O'Dell, kobiecie, która zajmuje się tworzeniem profili psychologicznych zbrodniarzy. Jej początkująca kariera nabiera tempa oraz coraz bardziej zagraża jej życiu.
   Główna bohaterka, Maggie O'Dell pracuje w policji na stanowisku profilerki, która tworzy portrety psychologiczne morderców. Zwykle zajmowała się tym w swoim biurze, opierając się na zdjęciach i relacjach innych policjantów, którzy byli obecni na miejscu zbrodni. To się jednak zmienia, kiedy jej szef Cunningham powoli klimatyzuje ją w nowych obowiązkach. Jej pierwsza sprawa okaże się skokiem na głęboką wodę. Trafia na miejsce okrutnej i brutalnej zbrodni. Na miejscu znajdują trzy ciała i jedną, niewinną dziewczynkę, która prawdopodobnie była świadkiem zdarzeń. Cała akcja spleciona jest z dwóch narracji, poznajemy tok myślenia prawdziwego zabójcy, jednak do samego końca nie wiemy kim jest, oraz znamy punkt widzenia agentki FBI. To właśnie sprawia, że książka daje nam pełny i bogaty obraz całej historii. Dodatkowo autorka urozmaiciła tę powieść, a utrudniła pracę policji o drugą postać, która również wplątana jest w morderstwa. "Przedsmak zła" to thriller z krwi i kości. Dosłownie! Nie brakuje w nim dosadnych opisów miejsc zbrodni, a pudełka, które morderca zostawia jako ''prezenty'' dla policji są bardzo zaskakujące. Cała sytuacja zmienia się kiedy to na celowniku przestępcy staje Maggie. Alex Kava w bardzo dobry sposób przedstawiła tok myślenia i ogólny zarys psychologiczny jednego ze zbrodniarzy. Poznajemy jego motywy, dlaczego wybiera akurat takie ofiary i dlaczego przyjmuje taką a nie inną formę działania. To wszystko sprawia, że książka wywiera bardzo pozytywne wrażenie, a dla mnie, miłośnika kryminałów to na prawdę bardzo dobra pozycja. Dla fanów Kavy to z pewnością miły powrót do losów Maggie O'Dell.
     "Przedsmak zła" to idealna pozycja dla ludzi lubiących czuć dreszczyk emocji i uczucie niepewności co do zakończenia całej fabuły. Alex Kava przenosi nas w swój wyimaginowany świat i pozwala się w nim zatracić razem z agentką O'Dell. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!

Archiwum bloga