Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje rodzinne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje rodzinne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

[349] PRZEDPREMIEROWO Scarlett Cole - ŚMIAŁY PODRYW


Scarlett Cole - ŚMIAŁY PODRYW
Wydawnictwo Akurat 2019
Przekład: Danuta Górska
Ocena: 9/10


Obcesowy i bezczelny Dred Zander na pozór wydaje się właśnie tym mężczyzną, którego Pixie powinna za wszelką cenę unikać. Porzuciwszy swoją przeszłość i tożsamość, dziewczyna stara się od nowa zbudować życie – bezpieczne, spokojne i pewne. Ktoś taki jak Dred kompletnie do niego nie pasuje, ale on ma ten temat inne zdanie. Orzechowe oczy Pixie, fioletowe włosy i piękny egzotyczny tatuaż nie dają mu spokoju. Musi ją zdobyć, musi ją przekonać, że wspólnie mogą stawić czoło koszmarom przeszłości i ufnie spojrzeć w przyszłość.



     Tom pierwszy z cyklu Tatuaże miałam okazję przeczytać już kawał czasu temu, tom drugi dopiero przede mną, a tu już seria doczekała się kontynuacji. Mamy tu akcję, reakcje, miłość, uprzedzenia i bolesną przeszłość, przed którą nie ma ucieczki. Uwielbiam chłopaków ze studia Second Circle, a "Śmiały podryw" to książka, którą trzeba przeczytać!
     Pixie, a właściwie to Sarah Jane przeszłość zostawiła już dawno za sobą, teraz prowadzi dobre, spokojne życie. Pracuje w studiu tatuażu u chłopaków Cujo i Trenta, w czasie wolnym rozwija swoje pasje. Wszystko to, co sprawiło, że stała się wrakiem człowieka minęło i stara się o tym nie pamiętać, jednak jak wiadomo, los bywa przewrotny i prędzej czy później wszystkie sekrety wyjdą na jaw. Dziewczyna jest również wdzięczna obecnym przyjaciołom, że wyciągnęli do niej pomocną dłoń kiedy była w wielkiej potrzebie. Teraz w jej życiu pojawia się on, Dred, muzyk i łamacz kobiecych serc. Mężczyzna usiłuje zaprosić ją na randkę, ale ona w wyniku traumatycznych przeżyć nie jest mu w stanie zaufać. Zander natomiast jest nieugięty i uparcie dąży do realizacji swojego celu. Jednak nie dajcie się zmylić opisowi oraz okładce i nie myślcie sobie, że książka opiera się tylko na relacji pomiędzy Sarah i Theodredem. Wręcz przeciwnie, motyw miłosny jest tylko lekkim haczykiem na czytelnika, aby mocniej wkręcić go w akcję. Otrzymujemy od autorki znacznie więcej. W świetny sposób zaplata przeszłość obu bohaterów w taki sposób, aby zbyt łatwo mogli podejmować pochopne decyzje, które w konsekwencji powodują lawinę kolejnych nieprzewidzianych zdarzeń. Jeśli oczekujecie słodkiego romansu, to ta książka nie jest dla Was. Mamy tutaj słodko-gorzki obraz ludzkich dramatów i trudnych doświadczeń. Mamy też kilka miłych wątków, jednak przyjemność wcale nie trwa długo i mieszana jest z chwilami grozy, kiedy wszystkie demony przeszłości budzą się i upominają o uwagę zarówno Pixie, jak i Dreda. Scarlett Cole w mistrzowski sposób buduje napięcie w tej powieści, ciągle nie miałam dość wydarzeń i zastanawiałam się czym mnie jeszcze zaskoczy. Okrutną przeszłość ma nie tylko sama Pixie czy Dred. Członkowie zespołu, w którym jest Zander są również związani ze sobą mocną psychologiczną więzią opartą na brutalnych bagażach życiowych, które muszą ciągnąć. Autorka porusza problem narkomani, upadku człowieka, a także pokazuje nam do czego jest zdolny ktoś uzależniony, kiedy za wszelką cenę chce zdobyć pieniądze. Cole skupia nasza uwagę również na intrygi, które osoby z naszego otoczenia są w stanie uknuć aby się wzbogacić i oczernić drugą osobę. Ponadto nie brakuje tu braterskiej miłości i siły przyjaźni, która może pomóc nam wydostać się z największego w życiu dołka. 
     Lubię takie wstrząsające historie. Pozwalają spojrzeć na własne życie i uświadomić sobie, że tak na prawdę to niczego nam nie brakuje. Jeśli jeszcze nie czytaliście książek z tej serii, to nie zwlekajcie dłużej. Z całą pewnością nie będziecie zawiedzeni!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Akurat!

wtorek, 12 marca 2019

[332] Vi Keeland & Penelope Ward - MILIONER I BOGINI


Vi Keeland & Penelope Ward - MILIONER I BOGINI
Wydawnictwo Editio Red 2019
Przekład: Marta Czub
Ocena: 8/10


Choć Bianca George i Dex Truitt po raz pierwszy spotkali się w zepsutej windzie, ich historia zaczęła się wiele lat wcześniej. Tylko wtedy jeszcze nie zdawali sobie z tego sprawy. Bianca śpieszyła się na ważny wywiad, który miała przeprowadzić z właścicielem finansowego imperium, biznesmenem Dexterem Truittem, a Dex... Cóż, właśnie wracał do pracy po siłowni. Dex od razu zrozumiał, że przypadek zetknął go z absolutnie wyjątkową kobietą. Była śliczna, odważna i pełna ognistego temperamentu, a dodatkowo doskonale wiedziała, czego chce. Przy okazji zdradziła mu, że nie znosi ludzi pokroju Dextera Truitta — zbyt bogatych i snobistycznych, a przy tym bezwzględnych i zapatrzonych tylko w siebie. Mężczyzna co prawda miał inną opinię na swój temat, ale nie chciał ryzykować konfrontacji w windzie: przedstawił się jako Jay i skłamał, że jest kurierem. Bianca zaczęła się z nim umawiać. Chłopak spodobał się jej jak nikt dotąd. Zaiskrzyło od razu. W tym samym czasie Dexter udzielił jej drogą mailową obiecanego wywiadu, jednak potem nie zerwał kontaktu. Magnetyczny urok, inteligencja i poczucie humoru Truitta sprawiły, że Bianca nie mogła przestać o nim myśleć. Tymczasem Jay zakochał się w Biance i Dexter zakochał się w Biance, a ona pokochała ich obu. Jednak to nie mogło trwać wiecznie. Nieuchronnie zbliżała się katastrofa. Kiedy prawda wyjdzie na jaw, Dex na pewno straci tę śliczną dziewczynę...



     Vi Keeland wraz z Penelope Ward po raz kolejny pokazują, że mają niewyczerpalne pokłady twórcze, a każda ich następna książka może nas czymś zaskoczyć. Po lekturze "Milionera i bogini" już wiem, że kolejną książkę ich autorstwa biorę w ciemno.
     Trzecie spotkanie z książką autorstwa tego doskonałego duetu wprowadziło w moje życie wiele życiowych przemyśleń oraz utwierdziło mnie w przekonaniu, że to co robimy teraz może odbić się na nas w przyszłości. Bianca to sprawna i pracowita dziennikarka. Właśnie spełnia swój tajemniczy plan i udaje się na wywiad z Dexterem Truittem, czyli mężczyzną, którego pogardliwie nazywa "Krezusem". Jest mocno uprzedzona do tej grupy społecznej, ocenianej w jej oczach jako bogaci, nadęci ludzie nie widzący niczego poza czubkiem swojego nosa. Jednak los ma na jej życie inny plan. Kiedy zostaje uwięziona w windzie wraz z Dexterem, jest przekonana, że tajemniczy mężczyzna to kurier, który dostarcza przesyłki do firmy, a on poznając jej zdanie na temat zamożnych ludzi, postanawia zagrać w grę i okłamać ją, tworząc z siebie kogoś innego. Czuje, że ta kobieta jest wyjątkowa i jedyne o czym marzy to stać się dla niej kimś bliższym. Jednak całą tę grę i wszystkie kłamstwa trudno mu będzie rozplątać i racjonalnie wytłumaczyć. To wszystko prowadzi tylko i wyłącznie do wielkiej katastrofy, która jak czarna dziura będzie pochłaniać wszystko co stanie jej na drodze. Kłamstwo ma krótkie nogi, a Dex poczuje jego skutki na własnej skórze. Książka w pokręcony i zawiły sposób pokazuje nam, że prawda jest zawsze najlepszym rozwiązaniem każdego problemu, a nawet najmniejsze, najdrobniejsze, pozornie niewinne kłamstewko jest w stanie zniszczyć relację i uczucia. Kreatywność autorek nie ma granic. Stwierdzam to z pełną świadomością i odpowiedzialnością. Takiego obrotu spraw w ogóle się nie spodziewałam. Pod pozorem komicznej, zabawnej i lekkiej akcji, tworzy się wielowątkowa opowieść o sekretach rodzinnych, kłamstwach z przeszłości, które teraz zbierają bolesne żniwa. Trzymające w napięciu momenty, które powodują, że każdą kolejną stronę pochłania się na bezdechu. Niesamowicie splecione losy bohaterów sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem, a nieustająca karuzela emocji przyprawia nas o zawrót głowy. Charaktery bohaterów również zasługują na wzmiankę, bo nikt nie tworzy ich w taki dokładny i solidny sposób, jak te autorki. Dexter może nie wyróżniał się niczym specjalnym, ale  jego poczucie humoru, żarty i uwagi były momentami tak zabawne, że parskanie śmiechem to rzecz normalna. Bianca to kobieta energiczna i odważna, a jednak pod ciężarem doświadczeń i przeżyć z przeszłości będzie musiała zmierzyć się z ogromnymi przeciwnościami losu. Akcja, fabuła i bohaterowie - to trzy kluczowe składniki, które są konieczne i niezastąpione, aby powstała dobra książka, a w tej powieści bezsprzecznie występują!
     Jeśli macie ochotę na romans, ale całkowicie inny niż wszystkie to ta książka jest dla Was. Oprócz bogatej fabuły i rozbudowanego wątku miłosnego, macie dawkę emocji, nienawiści i bólu zdrady. Doskonałe połączenie, które wciągnie Was w wir wydarzeń.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Editio Red!

piątek, 11 stycznia 2019

[302] Katarzyna Grzegrzółka - ODIUM


Katarzyna Grzegrzółka - ODIUM
Wydawnictwo Zysk-Ska 2019
Ocena: 7/10

Mroczny kryminał odsłaniający najciemniejszą stronę ludzkiej duszy. Dwójka nastolatków przypadkowo natrafia w miejskim lasku na zmasakrowane zwłoki młodej kobiety. Charakter i liczba obrażeń świadczą o niepohamowanej, wręcz szaleńczej nienawiści zabójcy do swojej ofiary. Obok ciała leży pomięta kartka z rozmazanym napisem. Śledztwo przejmuje komisarz Jan Bury, borykający się z własnymi problemami osobistymi. Niestety wszystko wskazuje na to, że ta zbrodnia to dopiero początek koszmaru, a każdy dzień zwłoki w odnalezieniu sprawcy może poskutkować kolejną bestialsko zamordowaną ofiarą. Czy Buremu i jego zespołowi uda się zatrzymać spiralę nienawiści i dopaść okrutnego mordercę?


     Ten rok rozpoczęłam falą książek, które wyszły spod pióra polskich autorów, i szczerze mówiąc wcale tego nie żałuję. "Odium" to bardzo dobry kryminał, który kryje w swoim wnętrzu całą gamę tajemnic i sekretów, które stopniowo poznajemy wraz z upływem stron.
     Jan Bury to filar tej powieści, komisarz, który za wszelką cenę chce odnaleźć zabójcę młodej kobiety, brutalnie zamordowanej, przy której zwłokach znaleziono tajemniczą karteczkę, na której widniał wyraz odium. Tajemnicza śmierć, która ujawnia bardzo okrutny charakter człowieka, który popełnił zbrodnię, ale jest to również metafora, która dotyczy każdego z nas. Uczucia takie jak nienawiść, zemsta, ukryty, mocno zakorzeniony żal, pielęgnowane przez lata mogą sprawić, że człowiek traci kontakt z rzeczywistością i staje się całkowicie inną osobą. Na jednej ofierze jednak się nie kończy, policja nie jest w stanie namierzyć zbrodniarza, czas ucieka, a sprawa staje się coraz bardziej poplątana. Autorka w sprytny sposób podstawia nam, jak na dłoni, podejrzanych, których sami musimy ocenić i przewidzieć, kto z nich jest zbrodniarzem. Jedyny minus, na który muszę zwrócić tu uwagę to zbyt sztuczne dialogi, które jak na kryminał były za bardzo "grzeczne" i bez wyrazu. Brakowało mi tu mocnego akcentu prawdziwego gliniarza, który nie bawi się w dzień dobry, do widzenia, tylko prosto z mostu uderza w czułe punkty osób, z którymi rozmawia, bo miałam wrażenie, że praktycznie każde przesłuchanie wyglądało podobnie, według opracowanego schematu. Jednak to nie zaważa mocno na mojej opinii i nie zmienia faktu, że jest to dobry kryminał. Szczegółowe opisy sekcji, które dają nam pełen obraz obrażeń jakie poniosły ofiary, skomplikowana akcja, to wszystko było dobrze przygotowane i dopracowane. Podobał mi się również sposób na prowadzenie fabuły, w której poznajemy nie tylko postępy prowadzonego śledztwa, ale i możemy przeczytać o tym, co działo się w życiu ofiary na długo przed wypadkiem. Całość wjeżdża na jeden tor, w punkcie kulminacyjnym, w którym poznajemy tajemnicę zabójstwa, a zagadka okazuje się brutalną rzeczywistością. Myślę, że kiedy skusicie się na ten kryminał, nie będziecie żałować.
     Autorka pokazuje nam jak nienawiść może zniszczyć życie. Mam nadzieję, że to początek mojej przygody z Janem Burym i może pojawią się kolejne śledztwa, które będzie prowadził. Jeśli szukacie kryminału na zimowy wieczór, to "Odium" z pewnością rozgrzeje Wasze umysły. 



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i Ska!

czwartek, 20 grudnia 2018

[290] Amanda Reynolds - BLISKO MNIE


Amanda Reynolds - BLISKO MNIE
Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Urszula Gardner
Ocena: 5/10

Nie może sobie przypomnieć, dlaczego boi się własnego męża. Po nieszczęśliwym upadku ze schodów Joanna Hardings budzi się w szpitalu. Okazuje się, że cierpi na częściową amnezję i nie pamięta wydarzeń z ostatniego roku. Chociaż mąż i dzieci zapewniają Joanna, że wszystko jest w porządku, kobieta zaczyna wątpić w oficjalną wersję zdarzeń. Wydaje się, że wszyscy skrywają przed nią mroczne tajemnice. Kiedy Joanna łączy ze sobą wydarzenia z ostatnich dwunastu miesięcy, jest już pewna, że rodzina chce, aby nigdy nie odzyskała pamięci. Czy to możliwe, że zrobiła coś złego? Czy nie była tak dobrą żoną i matką, jak chciałaby wierzyć?


     "Blisko mnie" to książka, którą ciężko zaklasyfikować do jednego gatunku literackiego. Mamy tu wątek powieści obyczajowej, trochę romansu, kryminały i powieści psychologicznej. Sądzę, że każda z tych dziedzin po trochę natchnęła autorkę do stworzenia tego dzieła.
     Byłam niesamowicie podekscytowana kiedy ta książka trafiła w moje ręce. Kiedy jednak zaczęłam ją czytać, moja radość stopniowo malała. Książka opowiada historię Joanny, która po nieszczęśliwym wypadku traci pamięć, ale na jej szczęście nie pamięta tylko ostatniego roku. Jednak to nie zmienia faktu, że ma dziwne, mieszane uczucia co do męża, zaskakują ją decyzje dzieci, a i sama waha się czy jej życie było udane czy też nie. Każdy z nich ma swoje za uszami, a kiedy dochodzi do niefortunnego wypadku, wszyscy chcą skorzystać na tym, że Joanna nic nie pamięta. Ogólnie, jeśli mam Wam powiedzieć szczerze, to sama do końca nie wiem co tam się wydarzyło. Akcja jest tak prowadzona, że raz jesteśmy w dniu po wypadku, raz w miesiącu przed, to wszystko ma złożyć się na jedną wielką całość i dać nam obraz, w którym zobaczymy co było przed wypadkiem, i jak do niego doszło. Mnie osobiście najbardziej irytowało to, że Joanna, czyli główna bohaterka nie pamiętała ostatniego roku, a tak naprawdę zachowywała się jakby jej mąż i dzieci byli całkowicie obcymi osobami. Brakowało mi tu ładu i bardziej dynamicznej akcji, bo w stanie obecnym bardziej zakwalifikowałabym tę książkę do powieści obyczajowych. Cóż, nie można mieć wszystkiego, a na tej pozycji bardzo się zawiodłam, bo myślałam, że będzie całkiem inaczej wyglądała. Jedynym plusem tej książki było to, że autorka w jednym aspekcie cały czas, aż do końca wodziła mnie za nos, bo myślałam, że Joanna ma coś na sumieniu, a rzeczywistość była jednak inna. To główna pozytywna strona, która niestety nie ratuje całego tytułu. Nie jest to książka, która porwie Was w wir niesamowitych emocji, za to może sprawić, że pomyślicie, co Was skusiło, aby zapoznać się z tą historią.
     Książka nie spełniła moich oczekiwań, drugi raz z pewnością po nią nie sięgnę. Jeśli chcecie sami wyrobić sobie zdanie, przeczytajcie. Jednak kiedy macie na oku inne ciekawsze tytuły, ten możecie na razie odpuścić.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

sobota, 24 listopada 2018

[275] Abbi Glines - VINCENT BOYS


Abbi Glines - VINCENT BOYS
Wydawictwo Young 2018
Przekład: Julia Wolin
Ocena: 8/10



Było coś nikczemnego w Beau, co mnie do niego przyciągało. Co ze mną było nie tak? Dlaczego chciałam tak bardzo grzeszyć? Aston jest zmęczona, będąc dobrą, imponującą swoim rodzicom córką i grając idealną dziewczynę Sawyera Vincenta. Sawyer jest idealny, jest zawsze czarujący, ale kiedy wyjeżdża z miasta na lato, jego kuzyn Beau wpada Ashton w oko. Beau jest najseksowniejszym facetem, którego kiedykolwiek widziała i nawet pomimo tego, że jest niebezpieczny, pociąga on Ashton. Beau kocha swojego kuzyna jak własnego brata, więc ostatnią rzeczą, jaką chciałby zrobić, jest podrywanie jego dziewczyny. Ashton jest mu oczywiście zakazana. Dlatego stara się jak najbardziej utrzymać między nimi dystans, nawet mimo tego, że kochał ją od zawsze. Gdy Ashton chce rozbudzić ich dziecięcą przyjaźń podczas nieobecności Sawyera, Beau wie że nie powinien się zgodzić. Ashton i Beau nie chcą zranić Sawyera, ale im bardziej próbują trzymać się od siebie z daleka, tym bardziej siebie pragną. Coraz trudniej jest się oprzeć...



     
     Abbi Glines to jedna z moich ulubionych autorek, którą pokochałam za serię Rosemary Beach. Dlatego też, kiedy tylko zobaczyłam tytuł „Vincent Boys”, pomimo, że wydawała mi się tematycznie zbyt odpowiednia typowo dla młodzieży, to jednak skusiłam się. Czy żałuję? Czytajcie dalej! 
     Historia w niej poruszona to opowieść o miłości, jednak takiej, która powstała w wyniku wieloletniej przyjaźni. Dwóch kuzynów i ona. Wspaniała trójka kochających się ludzi, jednak kiedy pomiędzy Sawyer’em a Ashton pojawia się coś więcej niż przyjaźń, Beau Vincent, niepokorny i buntowniczy mężczyzna schodzi im z życiowej drogi. Ashton to dziewczyna wulkan. Wewnątrz wrze w niej gorąca lawa, jednak z zewnątrz pod naporem rodziny, ojca pastora i poukładanego Sawyera Vincenta ukrywa swoje prawdziwe oblicze. Jak zapewne możecie się domyślić, w pewnym momencie jednak zostanie przekroczona granica jej wytrzymałości. I życie obu rodzin zostanie odmienione o 180 stopni. Książka jest dobrym przykładem na to, że najlepszym wyborem, jaki musimy w życiu wybrać, to decyzja zgodna z naszym sumieniem, charakterem i tym co kochamy. Nikt nie będzie szczęśliwy w życiu, w którym nie może być sobą, a wieczne udawanie innej osoby niesie za sobą tylko i wyłącznie nieszczęście. Myślę, że dla młodych czytelników, stojących przed trudnymi wyborami, czy to miłosnymi, czy też związanych z innymi rzeczami, ta książka może otworzyć oczy i pokazać, że życie tak na prawdę należy tylko i wyłącznie do nas i nikt go za nas nie przeżyje. Do tej powieści pasuje mi powiedzenie, że lepiej czegoś spróbować, niż później żałować, że się nie spróbowało. Abbi Glines ma nadzwyczaj lekkie pióro, dlatego też, pomimo poważnych tematów w niej poruszanych odnosimy wrażenie, że wszelkie przeciwności losu są do pokonania. Nic nie powinno nas zatrzymywać w drodze do szczęścia! Książka ta jest przyjemnym umilaczem czasu, a przy okazji może przekazać nam wiele ważnych myśli.
     Historia braci Vincent to poruszająca opowieść o młodości, buncie, przyjaźni, życiowych wartościach i osobistych tragediach. Myślę, że trafi ona do serc młodych czytelników, ale i starsi, dojrzalsi miłośnicy książek dostrzegą w niej ważne przesłanie.




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

Archiwum bloga