Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 października 2019

[419] L.A. Casey - BRACIA SLATER. ALANNAH


L.A. Casey - BRACIA SLATER. ALANNAH
Wydawnictwo Kobiece 2019
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 6/10


Alannah Ryan zmaga się z demonami: nawiedzająca ją w snach twarz zamienia jej noce w koszmar. Zachowuje to dla siebie, chcąc chronić ukochanego, uginającego się pod ciężarem własnych problemów. Jednak strach zaczyna całkowicie ją pochłaniać. Damien Slater wiedzie życie, jakiego zawsze pragnął, i ma u swojego boku kobietę, którą kocha. Zauważa jednak, że Alannah tłumi w sobie coś, co ją niszczy. Czy zdoła dotrzeć do ukochanej? Czy udowodni, że jego miłość jest wieczna?



     Książka "Bracia Slater. Alannah" to, zgodnie z panującą w tej serii tradycją, dopełnienie tomu głównego. Życie chłopaków Slater powoli się stabilizuje, jednak relacje międzyludzkie i zaufanie zostało mocno nadszarpnięte. Autorka pokazuje nam, że czasem warto wybaczyć i dać sobie drugą szansę.
     W tej części mamy okazję zobaczyć spore wahania Alanny względem Damiena i całej tej wesołej ferajny. To, co wydarzyło się w części piątej mocno obciążyło psychicznie wszystkich bohaterów, szczególnie tytułowa bohaterka nie potrafi sobie poradzić ze wszystkimi bolesnymi, natrętnymi myślami i lekkimi fobiami, których nabawiła się przez trudne wydarzenia. To wszystko powoduje, że oddala się od nich, tym samym tracąc poczucie przynależności do grupy. Próbuje żyć normalnie, ale każdy dzień przynosi nowe myśli, które jeszcze mocniej ją dobijają. Jak dla mnie ta nowelka jest najsłabszą ze wszystkich przeczytanych dopełnień. Brak akcji, sztuczne dialogi i naciągane zdarzenia powodują, że zakończenie serii leży po całej linii. Połączenie słodko-gorzkich chwil w poprzednich tomach miało jakiś mniejszy lub większy sens, a tutaj z każdą przeczytaną stroną miałam wrażenie, że autorce brakło pomysłu na to, w jaki sposób zakończyć tę spektakularną serię. Żaden inny cykl książkowy nie wywarł na mnie tak skrajnych i mieszanych emocji. Każdy tom jest genialny, a jednocześnie pełen tak znaczących wad, po których myślę, że następnej części nie przeczytam. I jaki jest efekt? Tak czy inaczej trzymam w rękach kolejny tom i z wielką ciekawością pochłaniam losy braci. I chyba właśnie na tym polega fenomen tego cyklu, że choć ma się co do niego zastrzeżenia, to i tak łatwo się wybacza wszelkie nieścisłości i niedogodności. Myślę, że wielu z Was uważa podobnie, dlatego też jeśli przeczytaliście poprzednie części, z pewnością nie trzeba Was namawiać do lektury tej krótkiej nowelki.
     Jeśli macie chęci przekonać się jak potoczyły się dalsze losy Damiena i Alanny, to ten tytuł jest dla Was. Może nie zaskoczy niesamowitą fabułą i akcją, ale sprawi choć odrobinę przyjemności. 



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

piątek, 20 września 2019

[418] L.A. Casey - BRACIA SLATER. DAMIEN

L.A. Casey - BRACIA SLATER. DAMIEN
Wydawnictwo Kobiece 2019
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 7/10

Alannah Ryder zawsze cierpiała w milczeniu. Czasem cisza stawała się tak ogłuszająca, że doprowadzała ją niemal do szaleństwa. Kiedyś zamarzyła o przygodzie, o czymś innym niż zwykłe życie, które wiodła. Marzenie, którym był przystojny uwodziciel, odwróciło się przeciwko niej i sprawiło, że Alannah kompletnie się załamała. Damien Slater był przyczyną wszystkich nieszczęść w życiu ukochanych osób. Decyzja, którą podjął, gdy miał zaledwie piętnaście lat, zniszczyła życie jego braci i nie mógł zrobić nic, aby to zmienić. Najboleśniejsze było to, że zrujnował życie jedynej kobiety, która pragnęła zostać z nim dłużej niż jedną noc. Ta myśl nieomal zniszczyła też jego. Chwilowa ucieczka pomogła mu się uleczyć, ale jego powrót do Irlandii wywołał jeszcze większy ból Alannah. Czy pojawi się między nimi iskra, która na nowo wznieci ogień w ich sercach?


     To już kolejne spotkanie z braćmi, których do życia powołała L.A. Casey. Powoli układają swoje życie, założyli rodziny i są szczęśliwi. Jednak jak możemy się domyślać, sielanka nie będzie trwała długo. L.A. Casey w świetny sposób lawiruje wydarzeniami i fabułą. Gwarantuję, że nie będziecie sie nudzić.
     Czy w życiu braci Slater kiedykolwiek pojawi się spokój i bezpieczeństwo? Każda kolejna książka z tej serii pokazuje nam, że jednak nie tak prędko pożegnamy się z całym cyklem. Tym razem poznajemy wydarzenia oczami Alannah. Nieszczęśliwie zakochana w tajemniczym Damienie, który niczego bardziej w życiu nie pragnie jak tego, aby ona była szczęśliwa. Porzucił, wyjechał, wrócił by ponownie zawalczyć o serce najmniej doświadczonej przez zbrodnie braci Slater. Autorka w tej książce skutecznie uśpiła czujność czytelnika. Zupełnie końcowych wydarzeń się nie spodziewałam. Autorka udowadnia, że demony przeszłości nigdy nie znikają, a zostają jedynie w ukryciu. Pokazuje nam też, że często bolesna, okrutna prawda jest lepsza niż kłamstwo lub niedopowiedzenie. Szczególnie kiedy jest się w tak ścisłej przyjaźni, jak wszyscy bracia i ich kobiety. Alannah okazała się być zbyt łatwowierna, przez co poniesie poważne konsekwencje. Podsumowując, ogólny odbiór tej pozycji mam pozytywny, ale czuje duży niedosyt dotyczący postaci Damiena, to właśnie on był kluczową postacią, o której lubiłam czytać i poznawać drobne fakty w poprzednich tomach. Myślałam, że kryje się za nim jakaś ogromna, miażdżąca tajemnica, a w efekcie okazało się, że tak naprawdę to tylko wymysł mojej wyobraźni. A szkoda, bo z pewnością autorka mogła stworzyć tu spektakularną akcję. Poza tym, myślę, że z każdym tomem coraz lepiej poznaje mi się losy chłopaków. To niesamowite jak odczucia wobec książek mogą się zmienić. Po lekturze pierwszego tomu miałam mieszane uczucia, dziecinne zachowania, niedojrzali bohaterowie, ale brutalna i mocna, wyrazista akcja, to wszystko gryzło mi się i źle wpływało na moją ocenę, a teraz zupełna odmiana. Ciekawe charaktery, spokojniejsze wydarzenia i tak w rzeczywistości cała fabuła traci na emocjach i rozmywa się z każdym rozdziałem. Jedynie co pozostało, to niespodziewane wydarzenia, które bardziej dotyczą życia rodzinnego, aniżeli ich przeszłości. Myślę, że jest to dobre zwieńczenie całej serii, choć mogłoby być bardziej wyraziste, bardziej naładowane emocjami lub chociaż bardziej dynamiczne i z przytupem, ale cóż, nie można mieć w życiu wszystkiego. 
     Fanów cyklu o braciach Slater z całą pewnością nie muszę zachęcać do sięgnięcia po ten tytuł, ale ostrzegam, nie jest to taka kontynuacja, na jaką wszyscy liczyliśmy. Pomimo tego to całkiem przyjemna książka, która z całą pewnością umili czas wielu z Was.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

[357] Vi Keeland & Penelope Ward - SŁODKI DRAŃ


Vi Keeland & Penelope Ward - SŁODKI DRAŃ 
Wydawnictwo Editio Red 2019
Przekład: Edyta Stępkowska
Ocena: 8/10

Stacja benzynowa gdzieś na pustkowiu Nebraski nie jest zbyt romantycznym miejscem, zwłaszcza kiedy jesteś w kiepskim humorze. Aubrey była. Znużona wielogodzinną trasą w perspektywie miała jeszcze wiele godzin dalszej jazdy. Uciekała przed swoją przeszłością, chciała ukoić złamane serce i rozpocząć nowe życie w Kalifornii. Chance, zarozumiały przystojniak z Australii, wkurzył ją od pierwszego wejrzenia. Był niesamowicie seksowny, ale do przesady arogancki. Dziewczyna przestałaby o nim myśleć pięć minut po odjechaniu ze stacji, gdyby nie problem z kołem, którego sama nie była w stanie zmienić. Również Chance nie mógł wyruszyć w dalszą podróż — nie umiał poradzić sobie z awarią motocykla. Chcąc nie chcąc, dalej pojechali razem. Wkrótce Aubrey z zaskoczeniem odkrywa w tym pewnym siebie zarozumialcu najlepszego kompana podróży, jakiego mogłaby sobie wymarzyć. A i Chance wygląda na faceta, który również czuje do dziewczyny coś więcej. Wyprawa wydłuża się do kilku dziwnych, ale cudownych dni. Jest zabawnie, miło, a napięcie między nimi rośnie. Audrey coraz bardziej zakochuje się w przystojnym Australijczyku i wszystko zdaje się zmierzać do szczęśliwego końca, gdy któregoś dnia, zupełnie nieoczekiwanie, Chance znika bez pożegnania... To opowieść o zabawnych przypadkach, namiętności i pożądaniu, ale również o trudnych wyborach, cierpliwości i przyjaźni. O rozterkach, smutku i tęsknocie za ukochaną osobą. Ta historia pełna jest zaskakujących zwrotów akcji, uśmiechów, łez i radości. Od kart tej książki nie oderwiesz się aż do ostatniego zdania!


     "Słodki drań" to kolejna odsłona twórczości duetu Vi Keeland i Penelope Ward. Jest to pełna przygód, miłości i namiętności książka, a także spełnienie kobiecych marzeń dotyczących idealnego mężczyzny. 
     Jednak niech nie zmyli Was ten słodki początkowy akcent, bo zawarte w tej książce wydarzenia nie przedstawiają jedynie cukierkowego, cudownego obrazu miłości. Ujawniają też gorzki smak porażki, odrzucenia i popełnionych błędów w przeszłości, które teraz rzucają cień na podejmowane decyzje. Aubrey zerwała ze swoim starym życiem, upokorzona i z bolącym sercem zostawia za sobą wszystkie przeszłe wydarzenia i z twardym postanowieniem rusza po nowe życie. Wyprowadza się na drugi koniec stanów, do Kaliforni, tam ma plan na to, aby rozwinąć swoje skrzydła w kancelarii adwokackiej. Nie będzie to jednak takie łatwe, kiedy na drodze do wymarzonej przyszłości stanie Chance, przystojny Australijczyk z niesamowitym akcentem, który, chcąc nie chcąc, stał się jej kompanem podróży. Autorki postarały się o to aby zwariowana relacja, która budowała się w trasie była pełna zwrotów akcji, bogata w świetne żarty, które powodowały niekontrolowane napady śmiechu czytelnika, ale też gdzieś z tyłu głowy nieustannie pojawiało się ostrzeżenie, że zaraz wydarzy się coś, co całkowicie zmieni losy bohaterów. Po upojnej nocy Chance znika, a zrozpaczona Aubrey po raz kolejny zmaga się z bolesnym poczuciem odrzucenia. Historia Aubrey i Chance'a udowadnia nam, że czasem chcąc chronić kogoś kogo kochamy, ranimy go jeszcze bardziej ukrywając pewne fakty, niż gdybyśmy wyjaśnili wszystko od samego początku. Nie wiem jak obie Panie to robią, ale ich książki są genialne. Już teraz, śmiało, mogę powiedzieć, że gdy tylko widzę ich nazwiska na okładce to bez czytania opisu wiem, że będzie to fascynująca lektura. "Słodki drań" nie jest aż tak porywający jak inne ich powieści, ale wcale nie jest gorszy. To książka z gatunku tych, które bawią, rozczulają, wzruszają i sprawiają, że trzymamy mocno kciuki za bohaterów, żeby wreszcie udało im się przeciwstawić wszystkim komplikacjom, jakie zrzuca na nich los. To cudowna opowieść o przebaczeniu, odkupieniu win i o tym, że warto walczyć o to, co się kocha - bez względu na wszystko. Chance nie dał za wygraną i do ostatniego momentu, z wielką determinacją walczył o względy Aubrey. "Słodki drań" to z jednej strony zwykły romans, a z drugiej, pełna przygody i poczucia humoru, fantastyczna historia o miłości, którą czyta się niezwykle szybko - za szybko.
     Z czystym sercem polecam Wam "Słodkiego drania". Z całą pewnością nie będziecie żałować czasu z nim spędzonego. Autorki sprawią, że będziecie czytać z wypiekami i uśmiechem na twarzy do ostatniej kartki.




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Editio Red!

środa, 17 października 2018

[259] Katy Evans - MR. PRESIDENT


Katy Evans - MR. PRESIDENT
Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Gabriela Jakubowska
Ocena: 7/10


Charlotte poznała Matthew Hamiltona, kiedy byli jeszcze bardzo młodzi. Ona była córką senatora, a on synem prezydenta. Oboje dorastali w świecie wielkiej polityki. Już wtedy Matthew zrobił na niej piorunujące wrażenie. Obiecał jej, że nigdy nie będzie startował w wyborach prezydenckich, a ona obiecała mu, że jeśli zmieni zdanie, to wtedy ona będzie przy jego boku. Kilka lat później Charlotte otrzymuje zaproszenie, aby przyłączyć się do kampanii Matthew. Z każdym dniem przyszły prezydent będzie miał coraz większą władzę nad jej sercem i umysłem. Wkrótce obydwoje zaczną stąpać po bardzo cienkim lodzie, a ceną za złamanie zasad będzie nie tylko uczucie, ale i szansa na wygraną. Czy Charlotte ulegnie pokusie, wiedząc, że zwycięstwo może odebrać jej wszystko?


     Wielki świat polityki, pieniądze, Biały Dom. Czy w takich okolicznościach jest miejsce na miłość? W kręgach, które są pełne obłudy, kłamstwa, zdrad i niespełnionych obietnic? 
     "Mr. President" to pierwsza przeczytana przeze mnie książka autorstwa Katy Evans i powiem szczerze, że się nie zawiodłam. To oryginalne połączenie historii miłosnej z walką o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych, które intryguje i sprawia, że lektura tej książki to czysta przyjemność. Matt, to główny bohater, jest przesiąknięty polityką, to syn zamordowanego prezydenta Hamiltona, wychowywał się w tym świecie i dorastał w Białym Domu. A co połączy go z Charlotte? Pamiętna kolacja jego rodziców z senatorem. Ona, jako mała dziewczynka wyrazila chęć pomocy, kiedy to będzie kandydował na stanowisko prezydenta. To doprowadziło do tego, że po latach, kiedy on zdecydował się startować wyborach, to ona, już jako dorosła kobieta miała zostać członkiem jego komitetu wyborczego. Jako córka senatora miała pomóc mu w zdobyciu serc amerykańskich ludzi. Jednakże na polu politycznej bity pojawiają się problemy. Tutaj nie ma miejsca na plotki, pogłoski i romanse. Wiedzą, że kiedy ich relacja wyjdzie na jaw, marzenia o prezydenturze Matta nigdy się nie spełnią. Dlatego też postanawiają spotykać się w pełnej konspiracji i swój układ zachować w tajemnicy. Nieszczęśliwa miłość, która pojawiła się w najmniej oczekiwanym życiowym momencie jest sporym kłopotem dla naszych bohaterów. Pamiętajcie jednak, że kiedy bardzo się czegoś pragnie, zawsze znajdzie się sposób aby to zdobyć. Ta powieść to ciekawa historia wzbogacona o mocne wątki polityczne. Tajemnice, sekrety i przeszłość prędzej czy później dopadną naszych bohaterów i nieźle zamieszają w ich życiu. 
     Książkę mogę polecić nie tylko fanom romansów, myślę, że ta pozycja nada się idealnie do poczytania w nadchodzące długie, zimowe wieczory, bo przeniesie nas w gorący, wartki i dynamiczny klimat Ameryki i brutalnej walki politycznej, okraszonej przyjemnymi wstawkami romantycznymi z porządną dawką miłości.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

sobota, 6 maja 2017

[114] Vi Keeland - MMA FIGHTER. WALKA

Vi Keeland - MMA FIGHTER. WALKA
Wydawnictwo Kobiece 2017
Przekład: Sylwia Chojnacka


Ocena: 9/10

Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą. Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę. Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.


     "MMA Fighter. Walka" to kolejny romans sportowy stworzony przez Vi Keeland, który sprawi, że przeniesiecie się do interesującego, intrygującego i bardzo męskiego świata walk MMA, gdzie życie młodego Nika Huntera odmieni się dzięki pięknej prawniczce Elle. 
      Ta książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że romanse sportowe to mój kolejny ulubiony gatunek literacki. Vi Keeland pokazuje nam całkowicie inny świat, świat, do którego nie każdy ma dostęp, a w połączeniu z ciekawą historią miłosną, książka ta nie może dostać innej oceny niż celujący. Ona, Elle, to ustatkowana prawniczka, żyje w stabilnym związku z Williamem ale brakuje jej w ich związku niespodzianek i szaleństwa, dlatego kiedy na jej drodze pojawia się on, niebezpieczny i charakterystyczny mężczyzna, kobieta uświadamia sobie, że jej dotychczasowe życie było blade oraz nudne. Nico Hunter to zawodnik mieszanych sztuk walk, jednak od jego ostatniej walki minął długi czas. Teraz ma przed sobą powrotu do klatki, jednak ma pewne obawy związane z kontraktem. Dlatego też pojawia się wraz z Williamem u Elle, prawniczki, która ma pomóc w badaniu prawnych aspektów wspomnianej umowy. Od tego spotkania rozpoczyna się cała przygoda naszych bohaterów. Vi Keeland w bardzo ciekawy sposób wykreowała swoje postacie. Nie są nudne i irytujące, wręcz przeciwnie, historia Nika była dla mnie czymś nowym, co czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Ich relacja nie była taka prosta jakby się to mogło wydawać. Oboje mają duży bagaż z przeszłości, z którym muszą zmagać się każdego dnia. Mają jednak na to receptę, a jest nią miłość. To właśnie dzięki temu czynnikowi podnoszą się z ziemi i "walczą" od nowa. Nie wiem czy to zamierzone działanie, że tytuł książki łączy się z zawodem jednego z głównych bohaterów, ale i dotyczy tej wewnętrznej walki z demonami przeszłości. To wszystko sprawia, że książkę czyta się szybko i z wielką ciekawością. Nie przeciąga się w czasie i nie nuży czytelnika, a to jak dla mnie bardzo duża zaleta.
       Jeśli jeszcze nie znasz tej książki postaraj się to jak najszybciej zmienić. Świat brutalnego sportu złagodzony miłością to coś co sprawi, że przeniesiesz się do całkiem innego wymiaru. Z pełną odpowiedzialnością polecam. Nie będziecie zawiedzeni. 



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
Wydawnictwo Kobiece


  

piątek, 23 grudnia 2016

[106] Wioletta Szczepańska, Ireneusz Słupski - Zatrzymać dzień

Wioletta Szczepańska, Ireneusz Słupski - Zatrzymać dzień
Wydawca: Fundacja Podaj Dalej 2016


         Dzisiaj mam dla Was wpis o książce wydanej przez Fundację Podaj Dalej, nie będzie to typowa recenzja. Bo kim ja jestem abym mogła oceniać czyjeś życie, uczucia i to w jaki sposób walczy z trudnościami losu? Książka wzbudza wiele uczuć, jest pisana prostym w odbiorze i trafiającym prosto do serca językiem. Pewnie dlatego wydawnictwa nie chciały jej wydać, strach przed odpowiedzialnością za słowo i obawa przed reakcją czytelnika. Ale jaka inna reakcja może być w takim przypadku? Chyba tylko i wyłącznie PODZIW.


      Opis z tylnej części okładki skradł moje serce już od pierwszego przeczytania. "Trzeba walczyć, drapać i gryźć. Nie słuchać ludzi, którzy mówią "A MOŻE BÓG TAK CHCIAŁ". NIE CHCIAŁ! Bo dał ci wolną wolę, WIĘC WALCZ!". Przykład takiej walki mamy właśnie w tej książce. Miłość matki do dziecka i wykorzystywanie każdej okazji. Walka ta nie miałaby takiej siły gdyby nie zwykli, dobrzy ludzie, których zdjęcia umieszczone są na skrzydełkach wewnętrznych okładki. To naprawdę wspaniały i cudowny sposób na wyrażenie wdzięczności. 


        O co chodzi? Chodzi o Kubę. Chłopca, który dzielnie walczył z nowotworem oczu, i to właśnie dzięki pomocy swojej rodziny i internautów udało się wyleczyć dziecko. To wspaniałe jak z odrobiną dobrej woli można czynić dobro. Historia Kubusia jest mi o tyle bliższa, że pochodzimy z tych samych rejonów Polski. Podziwiam rodziców chłopca, za siłę, walkę, upór, miłość, chęć działania, determinację. Życie już takie jest, że kiedy wydaje nam się, że wszystko się układa i idzie "jak po maśle", wtedy należy spodziewać się czegoś nieplanowanego. Podobnie wyglądało życie Państwa Szczepańskich.

     Spis wszystkich internautów, którzy przyczynili się do powodzenia całego przedsięwzięcia znajduje się na końcu książki. Szczerze mówiąc jest na prawdę imponująca!

Mnożenie jest lepsze niż Dodawanie. To prawda! Dlatego też, w ten świąteczny czas powinniśmy mnożyć dobro. Możemy przyczynić się do poprawienie warunków życia i zdrowia nie jednego człowieka. 

        Musimy pamiętać, że nie jesteśmy sami, o czym przypomina Pani Wioletta. Zachęcam do wpłaty, nawet drobnych sum na różne fundacje pomagające chorym dzieciom.




    Wspaniała historia, która sprawa, że wraca wiara w dobrych ludzi. Że istnieją jeszcze takie osoby, które nie przejdą obojętnie obok ludzkiego cierpienia. Nigdy w życiu nie możemy być pewni tego, że nam pomoc nie będzie potrzebna, dlatego warto czynić dobro teraz, bo później zwraca się po stokroć. 
     Kończąc ten wpis w ten świąteczny czas, życzę przede wszystkim siły, by walczyć z przeciwnościami losu. Zdrowia dla Wszystkich Was walczących z chorobami i cierpieniem. Cierpliwości i Wytrwałości w walce, abyście nigdy się nie poddawali i walczyli o życie tak jak Pani Wioletta walczyła o życie swojego synka Kuby. Wesołych i zdrowych Świąt!




Za możliwość zapoznania się z tą historią dziękuję Pani Wioletcie i Fundacji PodajDalej! 
LINK

niedziela, 9 października 2016

[100] PRZEDPREMIEROWO Alicja Masłowska-Burnos - ODPROWADZAM CISZĘ

Alicja Masłowska-Burnos - ODPROWADZAM CISZĘ
Wydawnictwo Psychoskok 2016


Ocena: 9/10



Pozycja nie jest finałem zakańczającym historię Mai Karewicz i Adama Starskiego, lecz kolejną częścią „Trylogii ciszy”. Namiętne i niecodzienne uczucie pracoholiczki Mai Karewicz i zabójczo przystojnego, charyzmatycznego dewelopera Adama Starskiego zostanie wystawione na poważną próbę. Kochankom przyjdzie zmierzyć się z chorobliwie mściwym Albertem Lenkiewiczem i jego nieobliczalnymi pracownikami. Czy zdołają wytrwać razem? „Odprowadzam ciszę” to głęboka opowieść o człowieku, o jego sile, o jego lęku, ale przede wszystkim, o tym, że nawet z największej opresji, jest w stanie uratować nas już tylko miłość. Tym razem Alicja Masłowska-Burnos zdecydowanie wkracza na terytorium thrilleru-psychologiczno-erotycznego, dowodząc, że doskonale czuje się właśnie w tym gatunku. Wątek kryminalny został wyraźnie zarysowany. Spójna narracja i niejednoznaczność głównych bohaterów fascynuje i intryguje, sprawiając, że wraz z nimi czytelnik bez reszty wnika w zaskakującą akcję.



    "Odprowadzam ciszę" to drugi tom trylogii Ciszy stworzonej przez Alicję Masłowską-Burnos. Pierwszy tom, o ile pamiętacie miałam przyjemność przeczytać i zrecenzować, dla zainteresowanych: tutaj. To seria, która opowiada o trudach życia, walce z uzależnieniem i własnymi ograniczeniami.
      Maja Karewicz powoli układa swoje życie, w wolnym tempie godzi się ze stratą pracy, dziecka, całego swojego dotychczasowego życia. Na szczęście jest z nią Adam. Starski robi co może aby jego ukochana pogodziła się ze swoją obecną sytuacją, ale życie ich nie rozpieszcza. Mężczyzna również zmaga się z problemami, za którymi stoją byli pracodawcy Mai. Układy, układziki, szantaże, groźby i powiązania, które wśród ludzi na wysokich stanowiskach są rzeczą normalną, staną się podstawą całej fabuły. Maja jak i jej mężczyzna znajdą się w poważnych tarapatach. Ta część jest zdecydowanie lepsza niż jej poprzedniczka. Wartka akcja, subtelne romantyczne momenty i dobrze opisane emocje i uczucia kobiety po przejściach to coś co lubię w książkach. Żałuję tylko, że nie mamy możliwości zagłębić się w umysł i myśli Adama. Dobrze, że autorka wprowadziła rozdziały, które opowiadają jego przeszłość przed Majką. Chciałabym przeczytać tę historię widzianą oczami Adama. Na duży plus zasługuje coś co bardzo mi się spodobało, a mianowicie motyw "Ciszy", który jest metaforą stanu psychiki głównej bohaterki - tak ja to interpretuję. Świetnym dodatkiem do całości, a nawet można powiedzieć, że tajemniczym bohaterem jest starszy lekarz, który nie wiem czy to zamierzony cel, czy tylko ja odniosłam takie wrażenie, bo utożsamiłam go z Bogiem lub aniołem stróżem, który podpowiada i ostrzega bohaterkę w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Podoba mi się również charakter głównej bohaterki. Jest silna, niezależna a jednocześnie tak łatwo ją zranić. Jej droga ku przełamaniu swoich barier, którą przeszła bo to aby znów zmierzyć się z rzeczywistością, nie była dla niej łaskawa. Autorka we wspaniały sposób pokazała jak silna psychicznie potrafi być kobieta. Z czym jest w stanie się pogodzić i ważne - umie wybaczyć nawet największemu wrogowi. Cieszę się, że to jeszcze nie koniec tej historii. Jestem zafascynowana czym jeszcze Pani Alicja może urozmaicić losy Adama i Majki, czy ich życie nareszcie się ustabilizuje? Czy to dopiero początek ich problemów?
        "Odprowadzam ciszę" mogę polecić każdemu. To wspaniała opowieść o tym, jak jeden nieodpowiedni człowiek potrafi zniszczyć nasze życie, ale również o tym, jak ważne jest wsparcie bliskich osób w trudnych chwilach naszej egzystencji. Ukazuje przemianę wewnętrzną kobiety, która po przewartościowaniu swojego życia jest w stanie przezwyciężyć największe trudności życiowe.  Więc jeśli jeszcze nie czytałeś, nie czekaj! 




Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję wydawnictwu Psychoskok!


Archiwum bloga