Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demony przeszłości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demony przeszłości. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2019

[427] Agnieszka Lingas-Łoniewska - BEZLITOSNA SIŁA. POLLUKS

Agnieszka Lingas-Łoniewska - BEZLITOSNA SIŁA. POLLUKS
Wydawnictwo Burda Książki 2019
Ocena: 6/10
Ma czarną duszę, demony pod skórą i wściekłość w sercu. Jest przekleństwem każdej kobiety, do której się zbliży. Zamiast przynieść ci kwiaty, prędzej z ciebie zakpi. Zamiast czułości woli szybki, ostry seks. A gdy na ringu z Patryka Rottera zmienia się w Polluksa, staje się prawdziwą bestią. Przez niego Martyna nie może znaleźć sobie miejsca. I przez niego płacze, gdy on kolejny raz zachowuje się wobec niej jak zupełny psychol. Ale... jest też jej miłością, z którą Martyna nie umie sobie poradzić od trzech lat. On do tej pory w sercu miał miejsce tylko dla swoich diabłów. I po tym, co przeszedł w swoim trudnym życiu, nie ma pojęcia, czym jest miłość. Wie tylko, że cały czas myśli o tej dziewczynie. I że pragnie jej do szaleństwa. Są jak dwa żywioły. Od miesięcy na przemian się odpychają i przyciągają. Obojgu zależy na uczuciu, które ich łączy. Ale boją się go, jak niczego w swoim życiu.


    Pierwszy tom serii Bezlitosna siła nie wywarł na mnie takiego wrażenia, na jakie liczyłam dlatego też do drugiej części podchodziłam lekko sceptycznie. Niestety spełniły się moje obawy i książka "Polluks" niczym mnie nie zaskoczyła. 
    W tej części autorka skupia się na losach Patryka i Martyny, czyli bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w "Kastorze". Schemat podobny, on, cudowny mężczyzna, brutalny kiedy musi, prowadzi klub z nielegalnymi walkami MMA, jest również przyjacielem Kastora, napędzany do działania dzięki chęci zemsty i nienawiści, natomiast ona, Martyna kobieta z pozoru silna i niezależna, ale wewnątrz słaba i delikatna, krucha tak, że trudno jej otworzyć się przed kimkolwiek. Daje się poznać tylko bezwzględnemu Patrykowi, kiedy między nimi zaczyna rodzić się uczucie, oboje uciekają przed czyhającym na nich szczęściem. Autorka kolejny raz daje nam obraz bohatera obciążonego okrutną przeszłością, która pomimo upływu czasu nadal ma wpływ na życie teraźniejsze. To właśnie ona ogranicza i odbiera każdą możliwość na bycie szczęśliwym. Jest główny pozytyw tej powieści, bo niestety poza takim dobrym przekazem spodziewałam się większej ilości emocji, bardziej dynamicznej akcji i może więcej oryginalności, bo gdyby nie inni bohaterowie to miałabym wrażenie, że ponownie czytam tom pierwszy. 
    Agnieszka Lingas-Łoniewska ma talent do zawierania mocnego przekazu w swoich książkach, jest odważna w tym co robi i to mnie niezmiernie cieszy, chociaż oczekiwałam więcej od tej pozycji, był to miło spędzony czas.

wtorek, 1 października 2019

[419] L.A. Casey - BRACIA SLATER. ALANNAH


L.A. Casey - BRACIA SLATER. ALANNAH
Wydawnictwo Kobiece 2019
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 6/10


Alannah Ryan zmaga się z demonami: nawiedzająca ją w snach twarz zamienia jej noce w koszmar. Zachowuje to dla siebie, chcąc chronić ukochanego, uginającego się pod ciężarem własnych problemów. Jednak strach zaczyna całkowicie ją pochłaniać. Damien Slater wiedzie życie, jakiego zawsze pragnął, i ma u swojego boku kobietę, którą kocha. Zauważa jednak, że Alannah tłumi w sobie coś, co ją niszczy. Czy zdoła dotrzeć do ukochanej? Czy udowodni, że jego miłość jest wieczna?



     Książka "Bracia Slater. Alannah" to, zgodnie z panującą w tej serii tradycją, dopełnienie tomu głównego. Życie chłopaków Slater powoli się stabilizuje, jednak relacje międzyludzkie i zaufanie zostało mocno nadszarpnięte. Autorka pokazuje nam, że czasem warto wybaczyć i dać sobie drugą szansę.
     W tej części mamy okazję zobaczyć spore wahania Alanny względem Damiena i całej tej wesołej ferajny. To, co wydarzyło się w części piątej mocno obciążyło psychicznie wszystkich bohaterów, szczególnie tytułowa bohaterka nie potrafi sobie poradzić ze wszystkimi bolesnymi, natrętnymi myślami i lekkimi fobiami, których nabawiła się przez trudne wydarzenia. To wszystko powoduje, że oddala się od nich, tym samym tracąc poczucie przynależności do grupy. Próbuje żyć normalnie, ale każdy dzień przynosi nowe myśli, które jeszcze mocniej ją dobijają. Jak dla mnie ta nowelka jest najsłabszą ze wszystkich przeczytanych dopełnień. Brak akcji, sztuczne dialogi i naciągane zdarzenia powodują, że zakończenie serii leży po całej linii. Połączenie słodko-gorzkich chwil w poprzednich tomach miało jakiś mniejszy lub większy sens, a tutaj z każdą przeczytaną stroną miałam wrażenie, że autorce brakło pomysłu na to, w jaki sposób zakończyć tę spektakularną serię. Żaden inny cykl książkowy nie wywarł na mnie tak skrajnych i mieszanych emocji. Każdy tom jest genialny, a jednocześnie pełen tak znaczących wad, po których myślę, że następnej części nie przeczytam. I jaki jest efekt? Tak czy inaczej trzymam w rękach kolejny tom i z wielką ciekawością pochłaniam losy braci. I chyba właśnie na tym polega fenomen tego cyklu, że choć ma się co do niego zastrzeżenia, to i tak łatwo się wybacza wszelkie nieścisłości i niedogodności. Myślę, że wielu z Was uważa podobnie, dlatego też jeśli przeczytaliście poprzednie części, z pewnością nie trzeba Was namawiać do lektury tej krótkiej nowelki.
     Jeśli macie chęci przekonać się jak potoczyły się dalsze losy Damiena i Alanny, to ten tytuł jest dla Was. Może nie zaskoczy niesamowitą fabułą i akcją, ale sprawi choć odrobinę przyjemności. 



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

piątek, 20 września 2019

[418] L.A. Casey - BRACIA SLATER. DAMIEN

L.A. Casey - BRACIA SLATER. DAMIEN
Wydawnictwo Kobiece 2019
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 7/10

Alannah Ryder zawsze cierpiała w milczeniu. Czasem cisza stawała się tak ogłuszająca, że doprowadzała ją niemal do szaleństwa. Kiedyś zamarzyła o przygodzie, o czymś innym niż zwykłe życie, które wiodła. Marzenie, którym był przystojny uwodziciel, odwróciło się przeciwko niej i sprawiło, że Alannah kompletnie się załamała. Damien Slater był przyczyną wszystkich nieszczęść w życiu ukochanych osób. Decyzja, którą podjął, gdy miał zaledwie piętnaście lat, zniszczyła życie jego braci i nie mógł zrobić nic, aby to zmienić. Najboleśniejsze było to, że zrujnował życie jedynej kobiety, która pragnęła zostać z nim dłużej niż jedną noc. Ta myśl nieomal zniszczyła też jego. Chwilowa ucieczka pomogła mu się uleczyć, ale jego powrót do Irlandii wywołał jeszcze większy ból Alannah. Czy pojawi się między nimi iskra, która na nowo wznieci ogień w ich sercach?


     To już kolejne spotkanie z braćmi, których do życia powołała L.A. Casey. Powoli układają swoje życie, założyli rodziny i są szczęśliwi. Jednak jak możemy się domyślać, sielanka nie będzie trwała długo. L.A. Casey w świetny sposób lawiruje wydarzeniami i fabułą. Gwarantuję, że nie będziecie sie nudzić.
     Czy w życiu braci Slater kiedykolwiek pojawi się spokój i bezpieczeństwo? Każda kolejna książka z tej serii pokazuje nam, że jednak nie tak prędko pożegnamy się z całym cyklem. Tym razem poznajemy wydarzenia oczami Alannah. Nieszczęśliwie zakochana w tajemniczym Damienie, który niczego bardziej w życiu nie pragnie jak tego, aby ona była szczęśliwa. Porzucił, wyjechał, wrócił by ponownie zawalczyć o serce najmniej doświadczonej przez zbrodnie braci Slater. Autorka w tej książce skutecznie uśpiła czujność czytelnika. Zupełnie końcowych wydarzeń się nie spodziewałam. Autorka udowadnia, że demony przeszłości nigdy nie znikają, a zostają jedynie w ukryciu. Pokazuje nam też, że często bolesna, okrutna prawda jest lepsza niż kłamstwo lub niedopowiedzenie. Szczególnie kiedy jest się w tak ścisłej przyjaźni, jak wszyscy bracia i ich kobiety. Alannah okazała się być zbyt łatwowierna, przez co poniesie poważne konsekwencje. Podsumowując, ogólny odbiór tej pozycji mam pozytywny, ale czuje duży niedosyt dotyczący postaci Damiena, to właśnie on był kluczową postacią, o której lubiłam czytać i poznawać drobne fakty w poprzednich tomach. Myślałam, że kryje się za nim jakaś ogromna, miażdżąca tajemnica, a w efekcie okazało się, że tak naprawdę to tylko wymysł mojej wyobraźni. A szkoda, bo z pewnością autorka mogła stworzyć tu spektakularną akcję. Poza tym, myślę, że z każdym tomem coraz lepiej poznaje mi się losy chłopaków. To niesamowite jak odczucia wobec książek mogą się zmienić. Po lekturze pierwszego tomu miałam mieszane uczucia, dziecinne zachowania, niedojrzali bohaterowie, ale brutalna i mocna, wyrazista akcja, to wszystko gryzło mi się i źle wpływało na moją ocenę, a teraz zupełna odmiana. Ciekawe charaktery, spokojniejsze wydarzenia i tak w rzeczywistości cała fabuła traci na emocjach i rozmywa się z każdym rozdziałem. Jedynie co pozostało, to niespodziewane wydarzenia, które bardziej dotyczą życia rodzinnego, aniżeli ich przeszłości. Myślę, że jest to dobre zwieńczenie całej serii, choć mogłoby być bardziej wyraziste, bardziej naładowane emocjami lub chociaż bardziej dynamiczne i z przytupem, ale cóż, nie można mieć w życiu wszystkiego. 
     Fanów cyklu o braciach Slater z całą pewnością nie muszę zachęcać do sięgnięcia po ten tytuł, ale ostrzegam, nie jest to taka kontynuacja, na jaką wszyscy liczyliśmy. Pomimo tego to całkiem przyjemna książka, która z całą pewnością umili czas wielu z Was.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

[349] PRZEDPREMIEROWO Scarlett Cole - ŚMIAŁY PODRYW


Scarlett Cole - ŚMIAŁY PODRYW
Wydawnictwo Akurat 2019
Przekład: Danuta Górska
Ocena: 9/10


Obcesowy i bezczelny Dred Zander na pozór wydaje się właśnie tym mężczyzną, którego Pixie powinna za wszelką cenę unikać. Porzuciwszy swoją przeszłość i tożsamość, dziewczyna stara się od nowa zbudować życie – bezpieczne, spokojne i pewne. Ktoś taki jak Dred kompletnie do niego nie pasuje, ale on ma ten temat inne zdanie. Orzechowe oczy Pixie, fioletowe włosy i piękny egzotyczny tatuaż nie dają mu spokoju. Musi ją zdobyć, musi ją przekonać, że wspólnie mogą stawić czoło koszmarom przeszłości i ufnie spojrzeć w przyszłość.



     Tom pierwszy z cyklu Tatuaże miałam okazję przeczytać już kawał czasu temu, tom drugi dopiero przede mną, a tu już seria doczekała się kontynuacji. Mamy tu akcję, reakcje, miłość, uprzedzenia i bolesną przeszłość, przed którą nie ma ucieczki. Uwielbiam chłopaków ze studia Second Circle, a "Śmiały podryw" to książka, którą trzeba przeczytać!
     Pixie, a właściwie to Sarah Jane przeszłość zostawiła już dawno za sobą, teraz prowadzi dobre, spokojne życie. Pracuje w studiu tatuażu u chłopaków Cujo i Trenta, w czasie wolnym rozwija swoje pasje. Wszystko to, co sprawiło, że stała się wrakiem człowieka minęło i stara się o tym nie pamiętać, jednak jak wiadomo, los bywa przewrotny i prędzej czy później wszystkie sekrety wyjdą na jaw. Dziewczyna jest również wdzięczna obecnym przyjaciołom, że wyciągnęli do niej pomocną dłoń kiedy była w wielkiej potrzebie. Teraz w jej życiu pojawia się on, Dred, muzyk i łamacz kobiecych serc. Mężczyzna usiłuje zaprosić ją na randkę, ale ona w wyniku traumatycznych przeżyć nie jest mu w stanie zaufać. Zander natomiast jest nieugięty i uparcie dąży do realizacji swojego celu. Jednak nie dajcie się zmylić opisowi oraz okładce i nie myślcie sobie, że książka opiera się tylko na relacji pomiędzy Sarah i Theodredem. Wręcz przeciwnie, motyw miłosny jest tylko lekkim haczykiem na czytelnika, aby mocniej wkręcić go w akcję. Otrzymujemy od autorki znacznie więcej. W świetny sposób zaplata przeszłość obu bohaterów w taki sposób, aby zbyt łatwo mogli podejmować pochopne decyzje, które w konsekwencji powodują lawinę kolejnych nieprzewidzianych zdarzeń. Jeśli oczekujecie słodkiego romansu, to ta książka nie jest dla Was. Mamy tutaj słodko-gorzki obraz ludzkich dramatów i trudnych doświadczeń. Mamy też kilka miłych wątków, jednak przyjemność wcale nie trwa długo i mieszana jest z chwilami grozy, kiedy wszystkie demony przeszłości budzą się i upominają o uwagę zarówno Pixie, jak i Dreda. Scarlett Cole w mistrzowski sposób buduje napięcie w tej powieści, ciągle nie miałam dość wydarzeń i zastanawiałam się czym mnie jeszcze zaskoczy. Okrutną przeszłość ma nie tylko sama Pixie czy Dred. Członkowie zespołu, w którym jest Zander są również związani ze sobą mocną psychologiczną więzią opartą na brutalnych bagażach życiowych, które muszą ciągnąć. Autorka porusza problem narkomani, upadku człowieka, a także pokazuje nam do czego jest zdolny ktoś uzależniony, kiedy za wszelką cenę chce zdobyć pieniądze. Cole skupia nasza uwagę również na intrygi, które osoby z naszego otoczenia są w stanie uknuć aby się wzbogacić i oczernić drugą osobę. Ponadto nie brakuje tu braterskiej miłości i siły przyjaźni, która może pomóc nam wydostać się z największego w życiu dołka. 
     Lubię takie wstrząsające historie. Pozwalają spojrzeć na własne życie i uświadomić sobie, że tak na prawdę to niczego nam nie brakuje. Jeśli jeszcze nie czytaliście książek z tej serii, to nie zwlekajcie dłużej. Z całą pewnością nie będziecie zawiedzeni!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Akurat!

czwartek, 28 marca 2019

[341] Mia Sheridan - BEZ ŻALU


Mia Sheridan - BEZ ŻALU 
Wydawnictwo Edipresse Książki 2019
Przekład: Grażyna Woźniak
Ocena: 10/10

W chwili gdy jedenastoletnia Jessica Creswell poznaje niewiele od niej starszego Callena Hayesa, wie, że jest on jej upragnionym, zranionym księciem. Niedługo potem zawiązuje się między nimi serdeczna przyjaźń, oboje stają się dla siebie wytchnieniem od trosk rodzinnych, a wagon kolejowy, w którym się spotykają – bezpiecznym, magicznym schronieniem, ucieczką od świata. Jest tak do dnia, w którym Callen ją całuje… a następnie znika bez słowa z jej życia. Wiele lat później on zostaje sławnym kompozytorem, ona tłumaczką z języka starofrancuskiego. Będąc we Francji, niespodziewanie na siebie wpadają. Akurat wtedy, gdy Callen przeżywa kryzys twórczy. Nikt nie wie, że jego muzyka tkwi uwięziona głęboko w nim, strzeżona przez wewnętrzne demony. I że jest tylko jedna osoba, która może pomóc mu odnaleźć natchnienie i uporać się z upiorami z przeszłości – Jessica. A jednak ich ścieżki na dobre się rozeszły. Dzieli ich zbyt wiele błędów, sekretów, kłamstw. I łączy tylko jedno instynktowne pragnienie – pożądanie, które niebezpiecznie zaczyna przekształcać się w miłość…


     Myślałam, że książki są moją małą miłością i nie sądziłam, że spotkam jeszcze taką powieść, która sprawi, że to moje uczucie poszybuje tak mocno w górę. "Bez żalu" to książka obowiązkowa dla każdego z Was.
     Życie pisze nam różne scenariusze, raz nam się podobają, innym razem nie jesteśmy zadowoleni i dlatego też nie zawsze podążamy odpowiednią ścieżką. Aby odnaleźć się na tej życiowej drodze najlepiej jest zbłądzić, dać się ponieść i rozpocząć wędrówkę na nowo. Przykładem tego jest właśnie książka "Bez żalu" autorstwa Mii Sheridan. Cudowna, wzruszająca opowieść o miłości, pragnieniu akceptacji i życiu w iluzorycznym poczuciu bezpieczeństwa. Książka skradła moje uczucia, emocje i całe moje serce. Głównymi bohaterami, wokół których rozgrywają się kluczowe wydarzenia są Callen i Jessica. Poznają się jako dzieci, całkowicie przez przypadek (a może jednak nie?) w opuszczonych wagonach. On mocno pobity, skrywa się przed światem, a ona staje się jego księżniczką, która przybywa go uratować. Banał prawda? Jednak to, jak ich losy rozwiną się później to przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W dorosłym świecie nie ma już tej beztroski, wolności i radości z małych rzeczy, są tylko presja i rozczarowanie. Autorka w mistrzowski sposób stworzyła postać Callena, naprawdę nie mogę przestać o nim myśleć. Z jednej strony mamy obraz dorosłego, odpowiedzialnego mężczyzny, który osiągnął wielki życiowy sukces, ma powodzenie wśród kobiet, nowe wyzwania zawodowe, a w głębi duszy to zagubiony, mały chłopiec z pociągu, który uczy się czytać nuty i muzykę. Nieoczekiwanie spotykają się po latach i wszystkie emocje, które miały swój początek w wieku jedenastu lat, eksplodują z podwojoną siłą. Wzruszająca i pełna miłości, smutku i niepewności opowieść o tym, że często nie zauważamy znaków, jakie Bóg nam wysyła. Często odwracamy się od niego, ale i od ludzi, którzy chcą dla nas dobrze tylko dlatego, że coś nie poszło zgodnie z naszymi oczekiwaniami, a problem istnieje tylko i wyłącznie w nas. W braku obiektywnego myślenia i psychicznych blokadach, które nie pozwalają nam iść z głowa w górze i otwartymi ramionami na to, co przyniesie nowy dzień. Książka poruszyła moją wrażliwą i bardzo sentymentalną stronę, dlatego też tak mocno ja pokochałam. Teraz ciągle mam tę historię w głowie, nie daje mi spokoju i nie chce opuścić moich myśli. Powieść "Bez żalu" powinna być podawana ludziom w chwilach zwątpienia, po to aby od nowa zaufać drugiej osobie, uwierzyć w siebie i swoje możliwości. Autorka w przepiękny sposób opisuje uczucia łączące głównych bohaterów, nie jest to zwyczajne romansidło gdzie miłość wyskakuje zza rogu. Po tej jednej pochłoniętej przeze mnie pozycji jestem w stanie uwierzyć, że Mia Sheridan będzie jedną z moich najbardziej ulubionych pisarek.
     Teraz bez wahania sięgnę po inne utwory tej autorki i mocno żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. Pokochałam postać Callena. Jego bezbronność przed światem i to jak kroczył w mroku swoich doświadczeń. Po prostu brak mi słów. To trzeba przeczytać. Koniecznie!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Edipresse Książki!

poniedziałek, 25 marca 2019

[339] T.M. Frazier - MROCZNE POŻĄDANIE


T.M. Frazier -  MROCZNE POŻĄDANIE 
Wydawnictwo Kobiece 2019
Przekład: Grzegorz Gołębski
Ocena: 10/10

Historia Jake’a i Abby jeszcze nie dobiegła końca! Jake w końcu wraca do domu. Jednak mężczyzną targają wątpliwości. Czy jego ukochana wciąż na niego czeka? Czy jest bezpieczna? Czy zaakceptuje to, jakim mężczyzną naprawdę jest Jake? Jake nigdy nie sądził, że w końcu ktoś stanie się dla niego naprawdę ważny, że pojawi się ktoś, z kim będzie chciał założyć rodzinę. Jednak tak się stało. I teraz mężczyzna zrobi wszystko, żeby chronić tych, których kocha, nawet przed mrokiem w swoim własnym sercu. Jednak jego obawy będą niczym, kiedy do drzwi ich w końcu szczęśliwego domu, zapuka policja. Teraz ich złudne szczęście może być właśnie tym, złudzeniem.


     "Mroczne pożądanie" to dopełnienie pierwszego tomu z cyklu Mroczne światło, a to z kolei oznacza, że nie nadszedł jeszcze koniec naszej przygody z Abby i Jake'em. Według mnie, to dopiero początek niezwykłej i wstrząsającej serii autorstwa T.M. Frazier.
     Kiedy wydaje ci się, że najgorsze już masz za sobą, pamiętaj, że los bywa przewrotny i to może być zaledwie prolog do tego co się może wydarzyć. Po trudnych chwilach, znajomość głównych bohaterów w nieoczekiwany sposób przeradza się w coś znacznie bardziej wartościowego. Abby przeżyła piekło na ziemi, jednak teraz stara się być silna nie tylko dla siebie, ale i dla swojej córeczki Georgii, Jake'a natomiast dogania okrutna przeszłość. To wszystko nie zmienia faktu, że oboje są zdecydowanie pewni tego, że ich życie zawsze będzie niosło za sobą albo zniszczenie albo śmierć, ale teraz mają siebie i wiedzą, że co by się nie działo, maja na kim polegać, kochają się i razem walczą o lepszą przyszłość. Autorka w genialny sposób miesza w życiu swoich bohaterów, a to sprawia, że my, czytając te powieści nie możemy się nudzić. Choć ta część ma tylko 100 stron to wyjaśnia nam pewne niejasności z tomu pierwszego, ale i daje nadzieje na to, że kolejne tomy będą jeszcze lepsze. Szczególnie kiedy na drodze Jake'a pojawia się znany nam już King, czyli postać z genialnej serii Kinga tej samej autorki. Szkoda, że u nas została wymieszana kolejność tych serii, ale na szczęście nie wpływa to znacząco na odbiór tych książek. "Mroczne pożądanie" to niewielka pozycja, która jest pełna emocji i jednocześnie udowadnia na to, że nawet z największego nieszczęścia człowiek jest w stanie wyjść z podniesioną głową i czerpać z życia to, co najlepsze. Najważniejsza jest rodzina i siła miłości. To świetne dopełnienie Mrocznej miłości, osobiście lubię te krótkie nowelki, które pozwalają chociaż na chwilę przedłużyć czas spędzony z bohaterami. Jeśli macie ochotę na lekturę "Mrocznej miłości" to ta część jest dla Was konieczna do poznania. Trudno mi rozstawać się z tymi książkami i mam nadzieję, że szybko pojawią się następne części.
     Uwielbiam emocje i oryginalną fabułę, którą serwuje nam T.M. Frazier. Niezmiennie dostarcza czytelnikowi niesamowitych wrażeń, których nie zapomina się na długo. Przepadłam w miłości do książek tej autorki, po raz kolejny.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

[338] T.M. Frazier - MROCZNA MIŁOŚĆ


T.M. Frazier - MROCZNA MIŁOŚĆ
Wydawnictwo Kobiece 2019

Przekład: Grzegorz Gołębski
Ocena: 10/10

Czasami to, co najpiękniejsze, kryje się w mroku Po śmierci jedynej bliskiej osoby siedemnastoletnia Abby nie chce już nigdy więcej trafić do rodziny zastępczej. Postanawia więc ukryć się na złomowisku, gdzie poznaje wytatuowanego motocyklistę, Jake’a. Jake to niebezpieczny przestępca, który ma na sumieniu wiele mrocznych uczynków. Jednak w sercu nosi także rany, które nie mogą się zagoić. Choć są różni, łączy ich ciemność, która na zawsze skaziła ich dusze. Z jakiegoś powodu motocyklista wzbudza w Abby uczucia, jakich nigdy nie zaznała. Czy oboje zaakceptują swoją przeszłość? Czy odkryją, że miłość nie zawsze rodzi się w świetle?




     "Mroczna miłość" to książka, która łamie serce, wzrusza i mrozi krew w żyłach. Autorka po raz kolejny udowadnia, że romanse to nie tylko słodka i cukierkowa miłość, ale też brutalna i okrutna rzeczywistość. To książka, która wstrząśnie waszym światem do granic możliwości.
     T.M. Frazier jest mistrzynią grozy w tworzeniu swoich mrocznych powieści. Nie czytałam chyba żadnych powieści tak naszpikowanych brutalnymi emocjami i opisami do czasu poznania twórczości tej kobiety. Potrafi tak zawładnąć umysłem czytelnika i w taki sposób lawirować losami swoich bohaterów, że jej książki pochłaniane są w mgnieniu oka i dosłownie pożerają odbiorcę. Nie inaczej było z historią Abby i Jake'a. Ona zniszczona psychicznie i fizycznie, on sieje zniszczenie, a sam zmaga się z własnymi demonami, które ani na chwilę nie chcą dać mu wytchnienia. To z czym musiała zmagać się Abby jest tak okrutne, że przez cały ten czas spędzony z książką, miałam nadzieję, że wreszcie jej los się odmieni i będzie mogła być szczęśliwa, jednak jak to w życiu bywa, nieszczęścia chodzą parami. To bardzo emocjonalna opowieść o braku miłości, szacunku i ciepła rodzinnego domu. Autorka na swój oryginalny sposób przeprowadza czytelnika przez wir wydarzeń, ani na chwilę nie pozwalając mu złapać oddechu, a dynamiczna akcja, która nawet na sekundę nie zwalnia tempa skutecznie wprowadza nas w sam środek życiowych turbulencji naszych bohaterów. O ile ich problemy można nazwać turbulencją, bo w moim odczuciu to istny armagedon. Z jednego nieszczęścia w drugie, z małymi przejaśnieniami, które pozwalają nam wierzyć, że coś się może zmienić. Postać Jake'a to jedna z tych cudownych, które odgrywają znaczącą rolę. Pomimo tego czym się zajmuje zawodowo, to jak zaopiekował się Abby, jak pomógł jej w trudnej sytuacji, można powiedzieć, że przygarnął ją pod swój dach, wymazuje te wszystkie jego złe uczynki, które dotychczas popełnił. To książka pełna wzlotów i upadków, pokazuje nam, że człowiek jest w stanie wytrzymać wiele krzywd, wystarczy tylko wierzyć i zmagać się z własnymi demonami w kategoryczny sposób, nie dać się zdominować negatywnym wspomnieniom i mieć nadzieję, na lepsze jutro. Wojowniczy charakter Abby jest godny pozazdroszczenia. Żadna z literackich postaci nie wytrwała tyle co ta młoda dziewczyna. Mocna książka z jeszcze bardziej potężnym przekazem, która wywraca życie do góry nogami i to nie tylko występujących w niej bohaterów. Kocham twórczość T.M. Frazier, po serii Kinga jej powieści biorę w ciemno, tak też było i tym razem. I jedno mogę powiedzieć, nie zawiodłam się, a otrzymałam wiele więcej niż oczekiwałam. Polecam wszystkim czytelnikom lubiącym mocne emocje!
     Podsumowując, historia znajdzie tak wielu fanów, jak i przeciwników. Każdy z nas ma taki swój czytelniczy gust i smaczek, jednak sądzę, że ta historia porwie wielu z Was tak mocno jak i mnie wciągnęła. Mogę ją polecić z czystym serduchem, gwarantuję, że długo o niej nie zapomnicie.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu!

wtorek, 19 lutego 2019

[320] PRZEDPREMIEROWO Kristen Ashley - IDEALNY MĘŻCZYZNA


Kristen Ashley - IDEALNY MĘŻCZYZNA

Wydawnictwo Akurat 2019
Przekład: Anna Lisowska
Ocena: 9/10

Cztery lata temu Mitch Lawson wprowadził się do mieszkania naprzeciwko Mary Hanover, a ona od pierwszego wejrzenia zakochała się w wysokim, przystojnym i świetnie ubranym detektywie. Wie, że Mitch nigdy nie odwzajemni jej uczucia, jest przecież z innej ligi. Co nie zmienia faktu, że to mężczyzna jej marzeń. Niespodziewanie Mara zostanie opiekunką dwojga dzieci, a detektyw zaoferuje swoją pomoc… choćby w postaci cudownego masażu stóp. Mara pamięta o tym, kim jest i skąd pochodzi. Ma bolesną świadomość, że Mitch jest po prostu dla niej za dobry. On jednak uważa inaczej; spróbuje przekonać Marę, żeby odcięła się od swojej przeszłości. Chciałby stworzyć z nią rodzinę, ale odkryje, że musi chronić ją przed zupełnie nieoczekiwanymi zagrożeniami i groźnymi przestępcami, którzy będą próbować ich rozdzielić.


     Mężczyzna marzeń, czyli cykl książek stworzonych przez Kristen Ashley, w którym to ukazuje idealnych, upragnionych i cudownych mężczyzn wprost z sekretnych marzeń wszystkich kobiet. Jaki typ tym razem przedstawiła?
     Mitcha mieliśmy już okazję poznać w poprzednich tomach. Teraz jednak posiada sto procent naszej uwagi. Mara to prosta kobieta, pracująca ciężko na siebie, swoje nowe życie i spełnianie marzeń. Wyrwała się z trudnego środowiska i pełna nadziei na lepsze jutro pragnie zastąpić dobrych rodziców dla dzieci swojego kuzyna. Potajemnie podkochuje się w swoim sąsiedzie, nie jest świadoma jego uczuć, jednak kiedy w ich świecie pojawiają się niewinne, skrzywdzone dzieci, jej uczucia zostają umocnione. Mitch okazuje się cudownym mężczyzną, nie tylko daje jej oparcie, służy męską pomocą, ale też pragnie za wszelką cenę ochronić jej rodzinę. To naprawdę piękna historia, która pozwala nam uwierzyć w siebie, ukazując jednocześnie jak bardzo nasze postrzeganie świata ma wpływ na to co się wokół nas dzieje. Mara była osobą strasznie zamkniętą w sobie, blokowała swoje uczucia i emocje, a głównie dzięki detektywowi stopniowo otwierała się na ludzi. W tej powieści znajdziecie ogromną ilość cudownych wydarzeń, które wzruszą Was do łez. Kiedy w książkach, takich jak ta, pojawiają się postacie dziecięce, wszystko się zmienia. A fabuła nabiera innego, bardziej poważnego tonu. Nie jest to typowy romans, do których obecnie jesteśmy przyzwyczajeni. Tutaj losy bohaterów toczą się swoim wolnym, życiowym tempem. To właśnie dlatego lektura tej historii sprawiła mi ogromną przyjemność i sądzę, że i Wam przypadnie do gustu. Prawdziwe życie, realna historia tworzenia związku, relacji i zakładania rodziny, która jest inna niż wszystkie. To co w tej części stworzyła Kristen Ashley jest zdecydowanie sto razy lepsze od tomu pierwszego. Tutaj dostajemy dawkę emocji, które nie są wynikiem sensacyjnych zwrotów akcji jak z filmu, a pochodzą z prostych, życiowych perypetii i dylematów. Polecam Wam tę pozycję z całego serca i nie musicie się martwić tym, że nie znacie poprzednich tomów, bo akcja poprowadzona jest tak, aby nie było to konieczne. Nie żałuję czasu poświęconego na tę książkę. Pomimo, że lektura lekka i przyjemna, sprawia, że rozpoczynamy myśleć nad wartością życia i rodziny. Ulotnością krótkich chwil, które możemy spędzić w gronie najbliższych ludzi i tym, że czasem nawet największe mury mogą runąć jeśli tylko bardzo kogoś kochamy.
     To cudowna opowieść o roli rodziny, trudach dojrzewania w złym środowisku i pragnieniu zmiany swojego życia. Autorka pokazuje jak wiele zależy tylko i wyłącznie od nas. Mam nadzieję, że skusicie się na tę powieść, bo zdecydowanie jest warta uwagi!




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Muza!

poniedziałek, 22 października 2018

[264] Helen Hardt - OPĘTANIE


Helen Hardt - OPĘTANIE
Wydawnictwo Edipresse Książki 2018
Przekład: Lola Borecka
Ocena: 8/10

Jade Roberts darzy Talona Steela poważnym uczuciem i bardziej niż kiedykolwiek jest zdecydowana pomóc mu uporać się z demonami przeszłości. Kontynuuje swoje dochodzenie w sprawie Steelów… i nieświadomie przyciąga niebezpiecznych wrogów z ich owianej tajemnicą przeszłości. Talon głęboko kocha Jade i pragnie zdobyć ją na zawsze. Konfrontuje się więc ze swoimi najpoważniejszymi lękami i odsłania wciąż świeże rany, próbując je zaleczyć. Kroczy drogą śliską i zdradziecką, ale jeśli na niej wytrwa, w końcu będzie wart miłości Jade. Ogień namiętności między nimi wciąż płonie, ale z mroku wyłaniają się dawni wrogowie Talona. Oboje, i Jade, i Talon nie są bezpieczni…


     "Opętanie" to trzeci tom z sagi o Braciach Steel. Dalej poznajemy losy Talona i Jade. Czy uda im się ostatecznie uporać z demonami przeszłości i ich życie wreszcie ustabilizuje się i wróci do normy?
     Helen Hardt w tym cyklu książkowym na brak weny nie mogła narzekać, jednak co do tej części mam pewne zastrzeżenia. Przez połowę czasu spędzonego z tą lekturą odnosiłam wrażenie, że większość z wydarzeń, które miały miejsce były tak rozbudowywane, by tylko zapełnić miejsce i przeciągnąć akcję jak najdłużej. Brakowało mi dynamiki związanej z, co jak co, ale dramatycznymi przeżyciami z przeszłości Talona. Fabuła wlekła się, aż do momentu, w którym nareszcie dowiadujemy się o wszystkich szczegółach i wątkach nas interesujących i praktycznie w tej samej chwili akcja się urywa. To główny minus tej pozycji, poza tym Talon powoli pokonuje swoje obawy i bariery, a prawda wychodzi na jaw. My możemy jedynie trzymać za niego kciuki, aby jego tragiczne życie nareszcie było pełne miłości i wsparcia rodziny. Helen Hardt jest mistrzynią w kreowaniu tak trudnych książek, i gdyby nie wstawki miłosne, narodziłby się całkiem dobry kryminał, w którym ofiara próbuje zemścić się na swoich oprawcach, a którzy w rzeczywistości żyli wokół niego przez wiele lat. Książka zwraca również naszą uwagę na trudne tematy, molestowanie i wykorzystywanie dzieci, porwania, to wszystko w połączeniu z klimatem tej powieści sprawia, że czytamy w osłupieniu i niecierpliwie czekamy co z tego wyniknie. Pomimo przeciąganej akcji, ogólny odbiór tej książki jest pozytywny i już teraz mogę Wam zdradzić, że część czwarta pisana będzie z perspektywy kolejnego z braci Steelów, jednak sprawa Talona nie jest do końca rozwiązana, dlatego też z całą pewnością będzie ona kontynuowana. 
     Jeśli czytałeś poprzednie tomy, to z pewnością nie muszę Cię namawiać na poznanie tej części. Jeśli jednak pierwszy raz spotykasz się z tą serią, musisz nadrobić zaległości, bo te powieści są ze sobą ściśle powiązane.




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki!

czwartek, 18 października 2018

[261] T.M. Frazier - SOULLESS


T.M. Frazier - SOULLESS
Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 10/10

Mroczny i seksowny finał uwielbianej serii King Bear siedzi w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił. Ucieczka jest jedyną rzeczą, o jakiej marzy przystojny i niebezpieczny motocyklista. Wie, że musi się wydostać z więzienia, bo jego ukochana jest tam, gdzie nie może jej chronić. Thia ukrywa się, pozostając pod opieką przyjaciół Beara. Stara się być cierpliwa i czekać, ale miesiące bez kontaktu z nim są jak tortura. Nadszedł czas, by zawalczyć o powrót ukochanego mężczyzny. Jedynym sposobem na przetrwanie tych dwojga będzie pójście na wojnę z Choppem, niebezpiecznym przywódcą gangu motocyklowego. Bear i Thea stoczą walkę na śmierć i życie o swoje prawo do miłości.


     Tej serii chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. "Soulless" to już czwarty tom serii Kinga stworzonej przez T.M. Frazier. Czym teraz autorka nas zaskoczy? 
     Jeśli myśleliście, że T.M. Frazier wyczerpała rezerwy pomysłów na genialne książki, które są tak mocno poplątane, że trzeba się dobrze wczytać by się nie zgubić, to byliście w błędzie. Autorka tworzy i ma się całkiem dobrze. "Soulless" to kontynuacja wydarzeń z książki "Lawless". Bear nadal próbuje rozwikłać zagadki z przeszłości, odkryć tajemnicę swojego ojca i matki oraz nad życie pragnie ochronić Thię. Autorka nie ma wyrzutów sumienia by w swoich książkach mocno i brutalnie rozgrywać całą akcję, a to sprawia, że całość jest niesamowicie dynamiczna i bardzo wciągająca, do tego stopnia, że nie sposób się oderwać. Ogólnie, to nie tylko "Soulless" ma taki specyficzny i oryginalny klimat, bo cała seria taka właśnie jest. Nie mamy tu zwyczajnego love story z cudownym zakończeniem, bo pomimo tego, że pozornie cała sytuacja jest wyjaśniona, to jednak dalej pojawia się coś, albo ktoś, kto burzy spokój naszych bohaterów. Myślę, że "Soulless" to najmocniejsza książka zaraz po "Kingu". To w niej wychodza na jaw wszystkie brudy, to tutaj jest natłok morderstw, krwii i mocnej walki. Pod tym względem nie każdemu ten cykl przypadnie do gustu, ale sądzę, że warto dać jej szansę, chociażby ze względu, że pokazuje, że życie pomimo trudności może być piękne, nawet gdy nad nami ciągle wiszą ciemne chmury. 
     "Soulless" to książka, którą polecam czytelnikom głodnym wrażeń i lubiącym ostrą jazdę, bo tutaj nie ma miejsca na nudę i czasu na przemyślenia czy wątpliwości. Serię Kinga albo się kocha, albo nienawidzi. Ja zdecydowanie zaliczam się do grona osób z pierwszej grupy i mam nadzieję, że Wy również!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

niedziela, 23 września 2018

[254] Cora Carmack - COŚ DO OCALENIA

Cora Carmack - COŚ DO OCALENIA
Wydawnictwo Jaguar 2015
Przekład: Iwona Wasilewska


Ocena: 2/10

Czasami musisz zatracić siebie, aby odkryć, gdzie naprawdę przynależysz… Wiele dziewczyn byłoby gotowych zabić, aby spędzić miesiące podróżując po Europie po skończeniu college’u… bez odpowiedzialności, bez rodziców, bez limitów na karcie kredytowej. Kelsey Summers nie jest wyjątkiem. Teraz jest jej czas… a przynajmniej tak sobie ciągle powtarza. Odkrycie kim jesteśmy naprawdę to taki samotny biznes, zwłaszcza kiedy boimy się tego, co możemy odkryć. Żadna ilość alkoholu czy tańców nie pozwala Kelsey uciec od samotności, ale może Jackson Hunt da radę. Po kilku przypadkowych spotkaniach, zaczyna przekonywać ją do podróży pełnej przygód jako inicjatywy dla alkoholu. Z każdym kolejnym miastem i doświadczeniem, umysł Kelsey staje się coraz bardziej przejrzysty, ale jej serce coraz mniej. Jackson pomaga jej rozwikłać jej własne marzenia i cele. Ale im więcej dziewczyna dowiaduje się o sobie, tym bardziej zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, jak mało wie o Jacksonie.


    “Coś do ocalenia” to jedna z kilku części serii stworzonej przez Corę Carmick. To książka, po którą sięgnęłam z wielką ciekawością, jednak zawiodłam się po całości o czym świadczy to, że powieść tę zaczęłam czytać już ładnych parę tygodni temu a dopiero teraz ją skończyłam. 
      Jestem osobą, która rozpoczyna czytać jakąś książkę to nie ma możliwości, abym odłożyła ją na półkę bez dotrwania do końca. Za wszelką cenę będę musiała zamordować daną pozycję, bez względu na to czy zajmie mi to dwa dni czy kilka miesięcy. Taką właśnie sytuację miałam z książką "Coś do ocalenia". Brak dynamiki i akcji, przewidywalność oraz mało oryginalni bohaterowie sprawiły, że czytałam tę książkę dobre cztery miesiące. To chyba najdłużej czytana przeze mnie historia. Nie było w niej nic, co mogłoby mnie zainteresować. Sprzeczne zachowania głównej bohaterki powodowały u mnie tylko i wyłącznie zdenerwowanie. Kelsey ma za sobą ciężkie przeżycia, teraz postanowiła uciec od wspomnień i przeszłości dlatego wyruszyła w podróż, która sprowadziła na nią szczęście w postaci Jacksona. On również dźwiga bagaż doświadczeń przez to tak dobrze się ze sobą dogadują, chociaż dochodzi między nimi do małych sprzeczek. To będzie chyba najkrótsza recenzja, którą kiedykolwiek napisałam. Brakowało mi tutaj wszystkiego, zero akcji, brak dynamiki i powtarzający się schemat problemów to jest coś, co skutecznie zniechęciło mnie do tej lektury.
     Jesteś ciekawa tej książki? Czytaj! Jeśli masz na oku lepsze książki, nie wahaj się tej pozycji odłożyć na później. 

środa, 22 sierpnia 2018

[248] Samantha Towle - REVVED


Samantha Towle - REVVED
Wydawnictwo Niezwykłe 2018
Przekład: Maciej Olbryś
Ocena: 7/10


Mechanik rajdowy Andressa „Andi” Amaro ma jedną złotą zasadę: nigdy nie umawia się z kierowcami. Nie zamierza jej łamać – i ma ku temu dobre powody. Carrick Ryan jest niegrzecznym chłopcem Formuły 1. Na jego widok kobiety tracą rozsądek, a dźwięk irlandzkiego akcentu rzuca je na kolana. Carrick jeździ szybko i żyje jeszcze szybciej. Gdy rozpoczynał karierę zawodową, był najmłodszym kierowcą w historii Formuły 1, pięć lat później jest jednym z najlepszych. Od kolejnych rekordów szybciej zdobywa tylko kobiece serca. Gdy Andi otrzymuje propozycję pracy marzeń w ekscytującym świecie Formuły 1, opuszcza rodzinny dom w Brazylii z przekonaniem, że będzie w stanie pracować z Carrickiem, jednak nic nie przygotowało jej na najsilniejsze zauroczenie, jakie kiedykolwiek przeżyła. Andi nie potrafi przestać myśleć o mężczyźnie, z którym nie może być, jej złota zasada zostanie poddana najtrudniejszej z prób, gdyż Carrick zdecydował, że zdobędzie Andi… i nie cofnie się przed niczym, by to zrobić.



     "Revved" to nasycona adrenaliną powieść o niebezpiecznej miłości, niesamowitej pasji i wyścigach Formuły 1, podczas których zdarzyć się może wszystko. Samantha Towle zbudowała ciekawą fabułę, która zdecydowanie sprawi przyjemność wielu z Was.
     Książka jest pozycją idealną dla miłośników lekkiej i przyjemnej lektury. Motyw miłości przeplatany bolesną przeszłością głównej bohaterki - Andressy, który nie pozwala jej ruszyć dalej ze swoim życiem. Kobieta uparcie odrzuca miłość, którą zsyła jej los, patrząc przez pryzmat tragicznych wydarzeń z jej dzieciństwa. Twierdzi, że nigdy w życiu nie będzie się umawiać z kierowcami. Jednak kiedy w pracy poznaje Carricka, nie tak łatwo jej się oprzeć jego urokowi. Miłość przeplatana pasją, czy pasja przeplatana miłością? Oba warianty występują w tej książce. Z każdej strony wylewa się zamiłowanie naszych bohaterów do wykonywanej przez nich pracy i to ich połączy. W trakcie podróży po całym świecie ich uczucie będzie rosło w siłę, jednak nie będzie to książka tylko i wyłącznie o cudownych chwilach i pięknych momentach. Nie brakuje w niej słodko-gorzkich sytuacji, które nadszarpną ich wzajemne zaufanie. Samantha Towle sprytnie kieruje losami bohaterów, pomimo, że można się wielu rzeczy domyśleć. Autorka zwraca również naszą uwagę na to, w jaki sposób traktowane są kobiety w tak hermetycznym męskim światku wyścigów, mechaniki samochodowej. Pokazuje nam również to, że traumatyczne wydarzenia, z którymi z pozoru sobie poradziliśmy, w podobnych okolicznościach mogą powrócić do nas z dwukrotnie większą siłą. Oprócz pozytywnych rzeczy, mam też kilka zastrzeżeń, a mianowicie książka odrobinę dłużyła mi się, może to ze względu na swoje gabaryty lub szczegółowe opisy, których tutaj nie brakowało. Pomimo tego, ogólne wrażenie mam dobre i czekam na kolejny tom, który dotyczy innej, poznanej nam w tej części postaci.
     Myślę, że ta książka to dobra odmiana od popularnych romansów, których akcja toczy się głównie w pracy, dyskotece czy innych podobnych miejscach. Tutaj natomiast otrzymujemy porządną dawkę miłości, adrenaliny i pasji, która sprawia, że miłość i motoryzacja łączą się w jedno.



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu!

poniedziałek, 16 lipca 2018

[232] Vi Keeland - BOSSMAN


Vi Keeland - BOSSMAN
Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 9/10


Reese nie wywarła dobrego wrażenia na świeżo poznanym facecie, który udzielił jej reprymendy na korytarzu jednej z nowojorskich restauracji. Ona relacjonowała nieudaną randkę przyjaciółce, a on zwrócił jej uwagę, że to niestosowne i zaoferował jej kilka randkowych porad. Wściekła Reese wróciła do stolika, ale nie mogła oderwać wzroku od seksownego nieznajomego, który, wszystko na to wskazywało, także był na randce. Arogancki przystojniak najwyraźniej postanowił zabawić się kosztem Reese, ponieważ przysiadł się do stolika dziewczyny i odegrał przed nią i jej partnerem rolę przyjaciela z dzieciństwa. Kiedy wieczór się skończył, Reese myślała, że już nigdy więcej nie zobaczy tego pewnego siebie faceta. Nie spodziewała się, że mężczyzna, który zwrócił jej uwagę, to Chase Parker, jeden z najbogatszych ludzi w Nowym Jorku i… jej nowy szef.



     Kiedy widzę na okładce książki nazwisko Vi Keeland to już wiem, że to będzie dobra lektura. Tym razem ta kobieta również mnie nie zawiodła. 
     "Bossman" to książka opowiadająca historię burzliwego romansu pomiędzy Reese oraz Chase'em. Ona ma kilka życiowych priorytetów, po pierwsze - po błędnych decyzjach z przeszłości zmuszona jest zmienić pracę, po drugie - na siłę szuka miłości swojego życia. Żadne z wymienionych celów nie ma pozytywnego skutku, natomiast Chase to facet twardo stąpający po ziemi, wie czego chce i jest święcie przekonany, że dostanie to o czym marzy, lub czego w danej chwili chce. Ma za sobą okrutnie bolesne doświadczenia, które wraz z rozwojem akcji możemy systematycznie poznawać. Autorka tym razem pozytywnie zaskoczyła mnie pomysłem na tę książkę, a dlaczego? Ponieważ skupiła się bardziej na kreowaniu swoich postaci, mamy możliwość poznania ich przeszłości i charakteru w bardzo szczegółowy sposób, a także ich zwyczajnych, ludzkich cech, które w tego typu książkach są pomijane na rzecz scen uniesień miłosnych, które sprowadzają relację dwojga ludzi tylko do jednego aspektu. W tej książce jest inaczej, może to właśnie dlatego ta powieść może się tak bardzo podobać. "Bossman" ukazuje nam, że czasem nie mamy wpływu na to, co dzieje się w naszym życiu, bo jakiekolwiek działanie nie zmieni obecnej sytuacji. Nie ma w niej nie wiadomo jakiej dynamicznej akcji, jednak występują pewne sytuacje i ujawniane są fakty, które sprawiają, że książka jest wciągająca, mocno intrygująca i powodująca, że z niecierpliwością przekręca się kolejne strony po to aby poznać koniec tej historii. "Bossman'' to zdecydowanie smaczny, przyjemny i porywający romans biurowy oraz miła odmiana po książkach, w których pierwsze spotkanie bohaterów kończy się w sypialni. Autorka postanowiła przełamać tę zauważalną zasadę, co wyszło, moim zdaniem, pozytywnie. 
     Uwielbiam twórczość Vi Keeland, powtarzam to przy każdej recenzowanej przeze mnie jej książce, ale myślę, że to właśnie jej unikatowy i lekki styl sprawia, że jej powieści po prostu porywają czytelnika w wykreowany świat. Ja tę lekturę mam już za sobą i Wam ją również szczerze polecam!




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

wtorek, 10 lipca 2018

[231] Helen Hardt - OBSESJA

Helen Hardt - OBSESJA
Wydawnictwo Edipresse Książki 2018
Przekład: Lola Borecka
Ocena: 8/10

Jade Roberts darzy Talona Steela poważnym uczuciem i bardziej niż kiedykolwiek jest zdecydowana pomóc mu uporać się z demonami przeszłości. Kontynuuje swoje dochodzenie w sprawie Steelów i nieświadomie przyciąga niebezpiecznych wrogów z ich owianej tajemnicą przeszłości. Talon głęboko kocha Jade i pragnie zdobyć ją na zawsze. Konfrontuje się więc ze swoimi najpoważniejszymi lękami i odsłania wciąż świeże rany, próbując je zaleczyć. Kroczy drogą śliską i zdradziecką, ale jeśli na niej wytrwa, w końcu będzie wart miłości Jade. Ogień namiętności między nimi wciąż płonie, ale z mroku wyłaniają się dawni wrogowie Talona. Oboje, i Jade, i Talon nie są bezpieczni…


     Z twórczością Helen Hardt miałam przyjemność zapoznać się przy okazji lektury książki Pożądanie, która była wprowadzeniem do całej serii Sagi Braci Steelów. Obsesja jest to zdecydowanie lepsza część, która wiele nam wyjaśnia. 
     Jejku! Co tutaj się wydarzyło! To bezkompromisowo niezwykła książka. Jade kontynuuje pracę dla Larry'ego, chociaż ten fakt akurat mi tutaj nie pasuje, dlatego, że nasza bohaterka nie zgadza się z jego polityką pracy, ale nic nie robi z tym, żeby to zakończyć. Jednak pracę wykorzystuje też do celów prywatnych - dalej prowadzi prywatne śledztwo dla Jorie dotyczące jej przeszłości i rodziny. A Talon? Jak to Talon, zmaga się ze swoimi prywatnymi demonami i niesamowitą siłą miłości, którą próbuje zwalczyć. Jeśli nie czytaliście poprzedniej części - musicie to nadrobić. Przeszłość Talona jest o wiele, wiele bardziej brutalna i tragiczna niż wnioskowałam po insynuacjach z części pierwszej. To co spotkało tego mężczyznę (i nie tylko jego) mocno mną wstrząsnęło, jak i zapewne każdym, kto lekturę tej książki ma już za sobą. Myślę, że to własnie postać Talona nadaje tej fabule największy zastrzyk emocji. Jego los, przeżycia, solidarność z braćmi zasługują na podziw. Autorka przedstawia dużo faktów z dzieciństwa, ale i z czasów jego pobytu na wojnie. Rzuca nowe światło na wiele spraw związanych z tajemniczym zachowaniem tego bohatera. To wszystko skłania czytelnika do refleksji nad życiem, nad tym, jak mocny wpływ na dorosłe życie mają złe wydarzenia, które spotykają nas w dzieciństwie. Poza tym zostajemy wplątani w kolejną tajemnicę, której wyjaśnienie poznamy z pewnością dopiero w kolejnej części. Myślę, że książka spodoba się Wam jeszcze bardziej niż tom pierwszy. Lektura pochłonęła mnie w całości, akcja pełna jest zwrotów akcji, niewyjaśnionych sekretów i mrocznych wspomnień jednego z braci Steelów. Helen Hardt dbając o czytelnika, w genialny sposób buduje całą, zawiłą fabułę i wprowadza ogrom wątków pobocznych, które zapewniają porządną dawkę emocji i uczuć.
     Jeśli szukacie książki pełnej emocji, miłości, namiętności i brutalnej przeszłości, to ta pozycja jest dla Was. Obsesja z pewnością  przeniesie Was w całkiem inny świat, w którym zapomnicie o codziennych problemach.




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki!

niedziela, 1 lipca 2018

[227] E.K. Blair - BANG


E.K. Blair - BANG
Wydawnictwo Niezwykłe 2018
Przekład: Marta Słońska
Ocena: 10/10

Mówią, że ten, kto mści się na drugiej osobie, traci część swojej niewinności. Ale ja nie jestem niewinna. Już od dawna. Zostałam okradziona z niewinności. Odebrano mi los, który był mi pisany. Duszę, z którą przyszłam na świat. Rubinowe serce osadzone w życiu pełnym nadziei i marzeń. To wszystko odeszło. Przepadło. Nigdy nawet nie miałam wyboru. Opłakuję tamto życie. Rozpaczam nad każdym „co by było, gdyby...”. Ale z tym już koniec. Jestem gotowa odebrać to, co zawsze mi się należało. Jednak każdy plan ma jakiś słaby punkt. Czasem jest nim serce.


     "Bang" to niesamowite wprowadzenie w cykl książek z serii Czarny Lotos. Nie wiem, czy znam taką książkę, która w tak mocny i drastyczny sposób potrafiła poruszyć moje emocje.
     Zastanawiam się jak mogę Was zachęcić do lektury tej książki, bo myśli jakie mam po skończeniu tej powieści są tak chaotyczne, że będzie mi trudno stworzyć odpowiednie i przekonujące argumenty. Jednym i to głównym warunkiem, który musi spełnić to zdecydowanie granica wieku. Nie sądzę, że młodym, dopiero rozpoczynającym przygodę z czytaniem, osobom aż tak brutalna, pełna nienawiści, miłości i kłamstw książka przypadnie go gustu, ale to już zostawiam w Waszych rękach. W tej książce poznajemy losy Niny i jej męża Bennetta. On czołowy przedstawiciel śmietanki towarzyskiej, obrzydliwie bogaty, jednak nie wie, że jego żona skrywa ogromny sekret. Nie chcę Wam zdradzać szczegółów z fabuły bo zniszczę Wam całokształt książki. Ona planuje zemstę, jest zdolna do wszystkiego, wraz z przyjacielem Pike'iem obmyśliła plan, który ma pomścić wszystkie krzywdy jakie zostały jej wyrządzone po tym, jak trafiła do pewnej rodziny zastępczej. Nie oczekujcie słodkiej i przyjemnej lektury. To książka intensywna, z której wylewają się przeróżne mroczne emocje. Mało tu miłości, chociaż pod koniec rzeczywiście coś się zmienia. Jednak zakończenie zwala z nóg. Szczerze? Jestem tak przejęta dalszymi losami tej kobiety, że nie mogę się doczekać kontynuacji. Brutalna rzeczywistość przedstawiona w tym utworze pokazuje jak wiele człowiek jest w stanie znieść, jednak ujawnia również to, że każde działanie, czyn czy sytuacja ma na nas i naszą psychikę ogromny wpływ. Autorka zaznacza również jak zły jest wpływ toksycznych znajomości oraz jak łatwo jest manipulować ludźmi po przejściach, wykorzystując tylko i wyłącznie ich słabe punkty. Dawno nie czytałam tak złożonej, bogato w szczegóły napisanej książki. Wszystko ułożone i zgrane w jedną, niesamowitą i wstrząsającą całość. A wciąga tak, że pomimo prawie czterystu stron, dosłownie się ją pożera. Zdecydowanie chcę więcej takich książek, no może mniej przytłaczających, bo tematyka zawarta w niej mocno odciska się na umyśle czytelnika, ale gdyby nie to, to nie byłaby aż tak zapamiętana przeze mnie i pewnie przez Was również, jeśli tylko po nią sięgniecie. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że ten utwór można zaliczyć do grona książek niepowtarzalnych, oddziałujących na czytelnika i mocno emocjonalnych. Czekam niecierpliwie na kolejne części!
     Jeśli jesteś odważnym i pragnącym mocnych doznań czytelnikiem, to ta książka jest zdecydowanie dla Ciebie. Wstrząśnie i zamiesza w Twoim życiu, że nic już nie będzie takie samo, jak przed lekturą tej powieści. 




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu!

czwartek, 21 czerwca 2018

[221] T.M. Frazier - LAWLESS


T.M. Frazier - LAWLESS
Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 7/10


Bear jest kompletnie zagubiony. Kiedyś miał klub i przyjaciół, a teraz jest sam. Kiedy uznał, że jedyne, co nadaje sens jego życiu to zatracenie, nagle pojawia się ona. Dziewczyna z przeszłości, dziewczyna o różowych włosach, której jest coś winien, której coś kiedyś obiecał. Thia potrzebuje pomocy, potrzebuje kogoś, kto ją ocali. Zwraca się więc do jedynej osoby, która może jej pomóc… do Beara. Jednak mężczyzna nie jest teraz w dobrym momencie życia, które popadło w ruinę, podobnie jak jego serce. Czy jedna obietnica z przeszłości wystarczy, żeby Bear podjął decyzję? Czy to on ocali dziewczynę, a może to ona ocali jego?



     Tej serii nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. T.M. Frazier konsekwentnie szokuje czytelnika kolejnymi częściami King'a. "Lawless" to kontynuacja "Tyrana", jednak pisana oczami Beara.
     Bear to najlepszy przyjaciel Kinga, który porzucił niesławny klub motocyklistów, za co spotkała go okrutna kara. Całe jego życie - to moje osobiste zdanie - było bardzo trudne i doświadczyło go w mocny sposób. Jednak mam wrażenie, że następna część będzie o wiele, wiele lepsza. "Lawless" to wprowadzenie w przeszłość mężczyzny oraz mała dawka jego przyszłości, która swoje rozwinięcie będzie miała w części Soulless, której osobiście nie mogę się doczekać. Autorka idealnie trafia w moje gusta czytelnicze. W tej książce znajdziecie ogrom miłości, przemocy, brutalności, możemy również dowiedzieć się co słychać u naszych ulubionych bohaterów, czyli Kinga i Ray. Poznajemy również nową postać - Thię, jak łatwo się domyśleć, będzie to nowa miłość zbuntowanego mężczyzny. Ale czy ich związek przetrwa zemstę opuszczonego gangu motocyklistów? Pamiętajcie, że z pewnością nie zabraknie Wam tutaj mocnych wrażeń. Autorka nie oszczędza swoich bohaterów i jest w stanie wyrządzić im najgorsze rzeczy, tylko po to, aby zrzucić na nich w późniejszym czasie dużą dawkę szczęścia - oczywiście ku zadowoleniu czytelnika. Bear to postać szczególna, dlatego myślę, że wreszcie jego życie znajdzie się na dobrym torze ku dobrym życiu, jednak najpierw będzie musiał uporać się ze swoimi demonami jednocześnie broniąc kobiety, której w przeszłości (jako dzieciak) obiecał pomoc. To wszystko doprowadzi ich do niesamowitego zwrotu akcji oraz pojawienia się kolejnej całkowicie niespodziewanej osoby. 
     Nie trać czasu na ckliwe romanse. Jeśli jeszcze nie poznałaś/łeś tej serii, czas najwyższy nadrobić zaległości i sięgnąć po "Lawless". Zdecydowanie nie będziesz żałować!




Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

środa, 6 czerwca 2018

[218] L.A. Casey - BRACIA SLATER. AIDEEN


L.A. Casey - BRACIA SLATER. AIDEEN
Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 8/10


Aideen Collins jest na skraju załamania. Ma wszystkiego dosyć, począwszy od ciąży. Przede wszystkim jednak nie może znieść swojego chłopaka i jego ciągłych wybuchów. Po raz pierwszy w życiu Kane Slater jest naprawdę szczęśliwy. Ma u boku kobietę, którą kocha i niedługo zostanie ojcem. Wydaje mu się, że wreszcie wszystko będzie dobrze. Kiedy zostają rodzicami, zaczynają odczuwać strach, który czai się za ich plecami. Żadne z nich nie chce przyznać, że cień z przeszłości zaczyna niszczyć ich związek. Aideen jest zdeterminowana i zrobi wszystko, aby ochronić swoją rodzinę.


     L.A. Casey rozpieszcza czytelnika nie tylko ciekawymi pomysłami na prowadzenie akcji, ale też zwykłymi, życiowymi problemami tak wyjątkowo niezwykłych bohaterów, jakimi są Slaterowie, co tym razem przygotowała w tym krótkim utworze?
     Książka "Bracia Slater. Kane" ma swoją kontynuację w postaci krótkiego dopełnienia nazwanego jak to zwykle bywa w tym cyklu imieniem wybranki serca głównego bohatera. Aideen to życiowa miłość Kane. Wspiera go w chorobie, jednak sama staje przed trudnym wyzwaniem jakim jest ciąża, poród i późniejsze wychowywanie dziecka. To wszystko sprawia, że kobieta potrzebuje wsparcia ze strony swojego mężczyzny, a ten ciągle wraca do problemów z przeszłości, znika wtedy, kiedy ona go najbardziej potrzebuje. Czy ich związek, rodzina przetrwają kolejne przeciwności losu? Czy wreszcie poradzą sobie z minionymi wydarzeniami? Musicie koniecznie przekonać się sami! Z każdą kolejną częścią losów braci mam wrażenie, że autorka chce aby jej bohaterowie przeszli diametralną zmianę, jednak aby czytelnik miał ciągle wrażenie, że to są ci sami, polubieni przez nich ludzie. Żarty, dowcipy, pokpiwania łączone są z trudnymi sytuacjami, które mogą wydarzyć się każdemu z nas. Momentami niestety zauważyłam, że autorka ma skłonność do wyolbrzymiania błahych kłopotów do rangi niesamowitego nieszczęścia, jednak nie zaburza to ogólnej oceny książki. Seria braci Slater pokazuje, że czasem życie przygotowuje dla nas różne - czasem niebezpieczne, a momentami cudowne chwile, aczkolwiek ważne jest aby mieć koło siebie najbliższą rodzinę i przyjaciół, na których możemy liczyć nawet w najgorszym dla nas odcinku życia. Pomimo wszystkich wad całą serię zaliczam do całkiem ciekawych i wciągających. Autorka co raz, to zarzuca czytelnika nowymi tajemnicami, które rozjaśniają cały obraz fabuły i usprawiedliwia pewne działania chłopaków. 
     Myślę, że przygody Braci Slater porwą nie tylko mnie, ale i Was również. Czas najwyższy na nadrobienie zaległości, jeśli jeszcze nie poznaliście zawiłych losów rodziny Slaterów!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

niedziela, 27 maja 2018

[216] L.A. Casey - BRACIA SLATER. KANE


L.A. Casey - BRACIA SLATER. KANE
Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Sylwia Chojnacka
Ocena: 8/10

Aideen Collins to ognista dziewczyna, która potrafi pokazać postawić na swoim. Dorastała bez matki wśród samych mężczyzn, dlatego od zawsze umiała walczyć o swoje. To jedyna osoba, która umie postawić się Kane’owi Slaterowi i powiedzieć, co tak naprawdę o nim myśli. Kane Slater to typ szorstkiego faceta, który nie przepada za ludźmi. Nikt go dobrze nie rozumie, a niektórzy się go boją z powodu blizn, które pokrywają jego twarz i ciało. Rozkoszuje się ich strachem i wie, że dzięki temu nikt nie będzie chciał go bliżej poznać. Chociaż Aideen i Kane nie mogą się ze sobą dogadać, to obydwoje potrzebują się nawzajem, aby przetrwać. Aideen jest jedyną osobą, która mu się przeciwstawia, a on jest jedynym mężczyzną, który zna jej sekrety. Kiedy Kane ciężko choruje, Aideen otocza go opieką. Wkrótce okaże się, że los chce okrutnie z nich zadrwić, gdy z przeszłości powraca najgorszy demon, który go ściga.



     Kane'a i Braci Slater chyba Wam nie trzeba przedstawiać, a jeśli tak, to zapraszam do zapoznania się z poprzednimi recenzjami książek z tej serii. L.A. Casey niezmiennie trzyma się swojego interesującego i klimatycznego stylu.
     Dla wszystkich fanów tej serii zdecydowanie to była najbardziej oczekiwana książka. Po szybkim i niespodziewanym zakończeniu "Keeli" nie mogłam się doczekać aż dowiem się co się dzieje z najbardziej doświadczonym przez los mężczyzną z rodu Slaterów. Kiedy prawda wychodzi na jaw jego relacja z Aideen zacieśnia się. Chociaż myślę, że autorka zbyt wyolbrzymiła problem, z którym miał zmagać się nasz główny bohater, jednak nie wpływa to jakoś znacząco na moją ocenę. Jak łatwo można się domyśleć, miłość Aideen i Kane'a nie będzie należała do łatwych. Wręcz przeciwnie. Kiedy demony przeszłości znowu upomną się o Kane'a. Dodatkowo stan, w którym znajduje się Aideen nie poprawia nastroju naszego tytułowego bohatera. To wszystko sprawia, że standardowo dostajemy porządną dawkę adrenaliny, miłości i ogromną ilość akcji i śmiechu z pozostałymi bohaterami z tego cyklu. Kane to była dla mnie najbardziej intrygująca postać ze wszystkich, poraniony na ciele i duszy, bojący się komukolwiek zaufać i ona, zwyczajna i początkowo nielubiana przez niego kobieta. Książka zwraca naszą uwagę na to, że czasem los lubi płatać nam figle, i zdecydowanie częściej nasze plany nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Powoli zbliżamy się do tajemnic skrywanych przez mężczyznę, a to stanowi nowy etap w związku z Aido. Wiem, że ta książka nie każdemu może przypaść do gustu, niemniej jednak warto po nią sięgnąć. Osobiście bardzo lubię takie długie cykle, w którym mogę głębiej poznać każdego z bohaterów, a nie tylko pokrótce w jednym tomie. Styl L.A. Casey jest bez większych zmian, chociaż ogólny wygląd zachowań postaci oceniam bardziej na plus. Głównym minusem tej serii jest powtarzające się dziecinne zachowanie niektórych postaci. Strasznie mnie to denerwuje, tym bardziej, że większość z nich zakłada już własne rodziny, co sprawia, że i ich postawia powinna ulec zmianie. 
"Kane" jak i poprzednie części to lektura obowiązkowa dla każdego fana. Myślę, że spodoba się ona większości z Was. Nie jest to wymagająca lektura, a jednak potrafi mocno wciągnąć!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

środa, 9 maja 2018

[208] Laurelin Paige - TWARDZIEL


Laurelin Paige - TWARDZIEL

Wydawnictwo Kobiece 2018
Przekład: Ryszard Oślizło
Ocena: 8/10



Bezkompromisowy Seth Rafferty jest scenografem, który doskonale zna naczelną zasadę Hollywood, aby nie angażować się w związki z filmowymi gwiazdkami. Wiele razy przekonał się, że piękne aktorki nie mają do zaoferowania nic poza urodą. Jednak pewnego wieczoru poznaje diabelnie zmysłową aktorkę Heather Wainwright, która bierze go za… zwykłego stolarza. Kobieta w swojej próżności sądzi, że zadawanie się z mężczyzną, który nic nie znaczy w branży, jest poniżej jej godności. Nie może mu się jednak oprzeć i spędza z nim noc. Gdy para ponownie spotyka się na planie filmowym, piekielnie gorącą namiętność czuć w każdym kadrze i pikselu. Czy Seth złamie swoje zasady i zaangażuje się w związek z aktorką? Czy zdoła wydobyć z aroganckiej i zadufanej Heather wrażliwą i skromną kobietę? On: piekielnie przystojny, rozważny i twardo stąpający po ziemi. Ona: seksowna, zarozumiała i snobistyczna diwa. Łączy ich szalenie gorąca miłość i pożądanie, które niemal wybucha z każdą przekładaną stroną. Po sukcesie Gwiazdora mistrzyni erotyków Laurelin Paige kolejny raz kusi gorącą historią, która podbija serce. Nie sposób się oderwać.


     Ta książka, to moje kolejne spotkanie z twórczością Laurelin Paige, jedno co zdecydowanie mogę powiedzieć, to to, że ma bardzo lekkie i przyjemne pióro, a jej powieści czyta się z dużą ciekawością i co ważne - lektura sprawia dużo radości.
     "Twardziel" to opowieść o pozorach, fałszywych przypuszczeniach i zbyt wczesnym ocenianiu ludzi. Laurelin Paige w tej powieści zaskoczyła mnie tym, że nie mamy tu przesytu scen erotycznych, a skupiła się na rozszerzeniu portretów psychologicznych swoich bohaterów. Poznajemy tu gwiazdę filmową Heather oraz Setha, bogatego scenografa, który w początkowym etapie znajomości nie ujawnia swojego statusu materialnego i zawodowego kobiecie. Każde z nich już po kilku minutach rozmowy wydaje na siebie wyrok. Oboje ocenili siebie negatywnie, jednak nieznana siła i niewidoczne moce przyciągają ich ku sobie. To sprawia, że z każdą stroną poznajemy motywy ich działania i przekonujemy się, że każdy z nas ocenia innych ludzi przez pryzmat swoich doświadczeń. To bardzo krzywdzące dla ludzi, których dopiero poznajemy i również dla nas dlatego, że dobrzy ludzie mogą być przez nas odrzuceni z powodu pomyłki. Akcja tej historii nie nudzi się zbyt szybko, nie odczuwałam znużenia w trakcie jej czytania, a wręcz przeciwnie. Główne postacie mają w sobie coś, co sprawia, że momentami ich się kocha, a w kolejnej chwili ma się ochotę uderzyć Heather lub Setha żeby zobaczyli prawdę i zdjęli ubrane maski. Z czasem udaje nam się odkryć dlaczego bohaterowie zachowują się tak, a nie inaczej. Książka pokazuje, że często ciężko się odciąć od przeszłości i nie raz dzieje się tak, że to właśnie wydarzenia z dawnych czasów motywują aktualne działania i mają negatywny lub pozytywny wpływ na nas i nasze zachowanie. Nie jest to książka, która powali Was z nóg i sprawi, że odmienicie swoje życie, jednak daje mocny przekaz i myślę, że spodoba się wielu czytelnikom.
     Każdy z Was, kto lubuje się w romansach, książkach o miłości, pełnych uczuć i miłej atmosfery, z pewnością ulegnie tej książce. Ja osobiście polecam ją osobom, które mają chwilę wolnego czasu i chcą zrelaksować się i miło spędzić czas. To książka doskonała na letnie, długie wieczory!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

sobota, 9 grudnia 2017

[164] T.M. Frazier - KING

T.M. Frazier - KING
Wydawnictwo Kobiece 2017
Przekład: Sylwia Chojnacka

Ocena: 10/10

King to facet, którego nie chciałabyś wkurzyć. Nikt by nie chciał. Jedyną walutą, jaką przyjmuje w odwecie jest krew, pot albo seks. Ewentualnie wszystko naraz. Nie warto z nim zadzierać. Doe, bezdomna dziewczyna z ulicy, straciła pamięć. Nie ma pojęcia, kim jest, ale zrobi wszystko, żeby przetrwać. Kiedy Nikki, jej koleżanka z ulicy, zabiera ją na imprezę z okazji wypuszczenia Kinga z więzienia, Doe decyduje się zrobić cokolwiek, byle tylko przeżyć kolejny dzień. Przyszłość Kinga właśnie się waży, a Doe najpierw musi odkryć tajemnice własnej przeszłości. Kiedy bohaterowie się spotkają, nauczą się, że czasem rozsądek, pożądanie i serce w ogóle nie chcą współpracować


    "King" to powieść stworzona przez T.M. Frazier, jest to pierwsza książka z cyklu "The King". I mam nadzieję, że pojawią się kolejne części w Polsce bo ta pozycja pochłonęła mnie w całości, nie oszczędzając moich uczuć i nerwów. 
       N I E S A M O W I T A! To pierwsze, co ciśnie mi się na usta po skończeniu "Kinga". W tej książce jest dosłownie wszystko! Chcecie romansu? Proszę bardzo, a gangsterów? Obecni! A może dużej dawki brutalności, imprez, wielu przyjaźni? To też tu znajdziecie! Dodatkowo ogrom tajemnic i sekretów z przeszłości. Serio! W tej książce każdy, ale to każdy znajdzie coś dla siebie. Poruszające losy Doe, dziewczyny z ulicy, która pojawia się w niewłaściwym czasie, w nieodpowiednim miejscu, na terenie należącym do Kinga. Faceta niebezpiecznego, groźnego i gotowego zrobić wszystko. Dopiero co wyszedł z więzienia, wrócił do przyjaciół, pracy, chciał zacząć żyć na nowo, kiedy na jego drodze stanęła dziewczyna bez przeszłości i z niewielkimi szansami na dobrą przyszłość. Ich relacja to mieszanka wybuchowa. Autorka odważnie steruje ich losami, nie boi się zaskakiwać czytelnika wszelkimi możliwymi sposobami. Gwałt, zabójstwa i te wszystkie tragedie przeplatane rodzącym się uczuciem Doe i Kinga. Jeśli nie lubicie odważnych, mocnych i dość brutalnych książek, to nie radzę Wam po nią sięgać. Nie jest to zwyczajny, słodki romans, w którym jest stan idylli, kobieta dostaje miliony kwiatów i słodkie gesty od swojego ukochanego mężczyzny. W tym przypadku jest całkowicie na odwrót. Doe zostaje przetrzymywana wbrew swojej woli przez Kinga, u którego znalazła się przez swoją ówczesną najlepszą koleżankę. Miała tam znaleźć schronienie, aby już nie błąkać się po ulicy bez tożsamości, wspomnień i wiedzy kim tak naprawdę jest. Jednak to, co ją tam spotka, nie będzie tym o czym do końca marzyła. T.M.Frazier w genialny sposób wykreowała obie główne role naszych bohaterów. King ma swoją tajemnicę, która narazi jego późniejsze uczucie do Doe na ogromną próbę, natomiast zakończenie książki to jedno wielkie niedopowiedzenie. Mam nadzieję, że szybko będę mogła przeczytać kontynuację! Autorka pozwala nam odkryć kim Doe jest w rzeczywistości, a tego chyba żaden z nas - czytelników, od początku nie jest w stanie przewidzieć. "King" to mocna książka z wieloma zwrotami akcji i dynamiczną relacją głównych bohaterów. Wszystko to podkręcane jest złą naturą Kinga i jego najlepszego przyjaciela Preppy'ego, którzy od lat żyją na krawędzi i nic im nie przeszkodzi w zdobywaniu tego czego pragną. 
     Jeśli szukasz czegoś oryginalnego, co sprawi, że odpłyniesz na dobre godziny z tą lekturą, to ta książka jest dla Ciebie. Niesamowita historia ze wspaniałym wykonaniem to jest to, co każdy czytelnik lubi najbardziej!



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

Archiwum bloga