poniedziałek, 13 lipca 2015

[09] Katarzyna Michalak - W IMIĘ MIŁOŚCI



Katarzyna Michalak - W IMIĘ MIŁOŚCI,
  Wydawnictwo literackie,
  Kraków 2015



Ocena: 7/10 



OPIS: Zaskakujące zwroty akcji, tajemnice i skrywane emocje oraz skomplikowane relacje rodzinne! Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, która nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko... Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne, i czy w jego życiu jest miejsce na rodzinę. Trzymająca w napięciu historia o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, potrzebie bycia kochanym, tęsknocie za prawdziwą rodziną i o tym, że cuda się zdarzają. Ogromna ilość wzruszeń gwarantowana!


           Pierwszy raz z autorką Katarzyną Michalak zetknęłam się jakiś czas temu, wtedy gdy czytałam jej powieść "Mistrz". Zakochałam się w tej powieści, dlatego później kiedy trafiłam na "Czarnego księcia" to wiedziałam, że żałować nie będę. W związku z tym, gdy zobaczyłam reklamę gazety Fakt, do której miały być dołączane książki Pani Michalak wiedziałam, że te dwa tytuły na pewno zakupię. Pierwszy tom kolekcji to "W imię miłości". Książkę czyta się równie przyjemnie jak inne powieści Katarzyny Michalak. Aż miło mi, że mamy tak samo na imię. Rzadko kiedy sięgam po literaturę polską, ale kiedy już to robię, to zdecydowanie po samych najlepszych autorów.
            "W imię miłości" to pełna emocji i różnych wątków życiowych powieść. Opowiada nam historię dziesięcioletniej Ani Kraski, która sama opiekuje się matką Małgorzatą Kraską, chorą na raka mózgu. Pokazuje nam jak ludzie mogą być okrutni i obojętni. Dziesięciolatka sprzedaje wszystko co ma w domu po to, aby kupić leki przeciwbólowe i skromne jedzenie dla siebie i matki, która poddała się chorobie. Cała historia opiera się na tym, że matka Małgorzaty Kraski wychowywała ją samotnie, to samo spotkało Małgorzatę, że wychowuje dziecko sama. Anie, kiedy nie radzi już sobie, matka wysyła do dziadka, który przed siedmioma laty nie chciał ich widzieć na oczy. Od tej pory, mała Ania wprowadza w Jabłoniowym Wzgórzu ogromne zamieszanie. Edward - dziadek Ani i właściciel stadniny i hotelu wakacyjnego - musi zadać sobie wiele trudu by przełamać się w stosunku do dziewczynki. Pojawia się również ojciec Ani, która niczego nieświadoma nazywa go wujkiem. Mężczyzna ma wiele problemów i tajemnic z przeszłości, które skomplikują wiele spraw. Edward jednak stanie na wysokości zadania i zobaczy jak wiele tracił, razem z Ned'em zdają sobie sprawę, że ich życie nie miało sensu do pewnego czasu.
          Chyba nigdy nie zawiodę się na Katarzynie Michalak. Jej sposób pisania i prowadzona narracja sprawiają, że akcję czyta się z taką zaciekłością, że nie można się od książki oderwać. Zaraz po przebudzeniu brałam książkę do ręki, żeby zobaczyć co się dalej wydarzy w Jabłoniowym Wzgórzu. Oby takich książek na polskim rynku było więcej. Może nie jest to literatura wysokich lotów z bogatą fabułą, ale za to, pokazuje prawdziwe życie, wady i zalety każdego z nas. 

12 komentarzy:

  1. Rzadko czytam polskie powieści, ale Twoja recenzja mnie zaciekawiła i możliwe że się na nią kiedyś skuszę.
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem taka pewna, czy się nigdy nie zawiedziesz na prozie autorki ;) jednak jednego nie można jej odmówić - ma niebywałą lekkość pióra ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze do czynienia z twórczością tej autorki, więc może dam tej książce szansę, tak w ramach nadrabiania zaległości. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze i bez bicia... nie czytałam i nie wiem czy przeczytam. K. Michalik czytałam tylko "szkołe żon" znajoma zachwalała, a mnie nie porwała. Może kiedyś zmienię zdanie, intryguje mnie tytuł nie oddam dzieci ale jeszcze się waham

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze tej książki. Uwielbiam serię kwiatową i polecam ;) Przede mną "Poczekajka" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. "W imię miłości" to książka, która przypadła mi do gustu. Za to zawiodłam się drugą częścią, bo nie dorównuje pierwszej, w której Ania skradła moje serce. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie nominowałam Ciebie do Liebster Blog Award!
    Więcej informacji tutaj ->http://czytam-z-pasja.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-2.html
    Z góry dziękuję za odpowiedzenie na pytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mhmm ciekawa, ale nie jestem pewna czy się skuszę.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie czytałam nic tej autorki, ale z wielką chęcią bym chciał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie książka nie za bardzo przypadła do gustu, niestety.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie!